/stad_24_4300001.djvu

			28 atronlc 


N,. 43 


Czwartek 23. X. 1924 r. 


Rok II 


TYGODNIK 


ILUSTROWANY 


- -- -- 
-- -- 
-- - -- 
-- --- 
9. ___ 
- - --- - 
---- - 
-.-- 
--- 
----- 


i:::. 


:= - 
; : . 
- --

- = =. - .:
- 
-
. - -:: =--:-_- 


-- 
--- 
---- 


-=-- 
====- ==== 
---- 
----- 
----- 
---- 
--- 
--- 
---- 
---- - 
----- 


-= 
--- 
--- - --- 
--- .- ---- 
----- --- 
---- --- 
------ --- 
---- - --- 
- --- 
---- --- 
-.--- ---- 
--- - - 
--- - 


-- 
=--=- -.. - 
--- 
--- 
-- 


---- - 

 
f" 
;. 
 
.fE=. =.=. - 
- ..
2.
g:.. 
.?? 
 --=. =
 
. ;
 


 
:i.
 


---- 
---- 
---- 
---- 
-- 
-- - 
- - 
- - 
-=- 
 


- --- 
-- 
-- 


=. 



 -- 
- _.=ff?? 
-_._- -====-E=: 
- 
- ---- 
. _ =-
 _
 ;
 
 T 
- -F" 
=- 


--- 
--- - 
--- - 
--- - 
--- 
--- 
-- 
--- 
--- 
-- - 
-- - 
======- 
-- 


.::....-==---; 
--- --- -- 
- ---- 
- --- 
- - --- 

 -= "X: 
 
- -- 
- -- 


- - 
---.- 
---- 
--- 
- --- 
- --- 
---- 
--- --- 
-- ---- 
---
- --- 
---- -- 
--- -- 


PO??WI??CONY SPRAWOM SPORTU I PRZYSPOSOBIENIA WOJSKOWEGO 
WARSZAWA - ????D?? - KRAK??W - WILNO - POZNA?? - LW??w - KATO\\.ICE - GDA??SK - TORU?? 


AUTm!OBILlZM - ATLETYKA - BOKS - GI
L'IASTYKA - HIPPIKA - KOLARSTWO - LOTNICTWO - PILKA NO????-A - STRZELECTWO - SZERMIERKA _ 
SPORTY WODNE - SPORTY ZIMOWE - TATERNICTWO - TENXIS 


; 


.. 


POLONIA 


HASMONEA 


Wstrzymanie przeboju Tupalskiego 



(gJ 

I111'??lP
 JftA. 

A.
 
ClAJC.
--=1IJ NO\J"r-J'\.JJ;-. 
 

;;; 
... 
. k ii: >;.;;,?': 
'. .' 
.ii
:.

 
! ..... 
 .-,
J'<

: j 
""7 

 _ , :.- 

.. ,.'":: II"; 
, 

 s. .'-:-:.... 
.. ." 
-,;
.:??.- j' 
---- - 
 -;;..:
- ..


 
./'t 
-, ,,

, ' 
1:5:'" 

 
 ..,.'. ':'. - 

 .. 
 ",.:O'jJ 
_. ._....;

J,':.. 
_ 
i'.....:..1. 


'M 


, 


.,. 


. 


. 


Charakterystyczne Jest, fe An
l??cy stosuj?? w tej kategorJi strzelania pozycj?? Id??c??. 
Ostatni Mi??dzynarodowy Zjazd Strzelecki, odbyty 17.VI.24 w Reims (Francja) odrzuci?? jedno- 
g??o??nie wniosek angIelskich delegat??w o wprowadzenie pozycji le????cej z broni ma??okalibrowej. 
Obowi??zuje przeto wszystkie Zwi??zki Strzeleckie tylko pozycja stoj??ca bez fadnego oparcia. 


Organizowanie 


obrony 


Od pewnego cza
u mno???? 
i?? w pra
ie og??lnej artykuly, 
alarmuj??ce opinj?? publiczn?? patologicznemi. objawami obecnego 
??ycia 
po,towego. Odno
i 
i?? nawet wra??enie, jakgdyby jaka?? fala 
niezadowolenia wezbrala nagle i ,u
zyla na ob??z sportowy. 
Z pewno??ci?? autorzy nie zaWue powodowani 
?? gl??bokiem 
przekonaniem, opartem na rzeczywistej znajomo??ci dziej??w sportu 
i jego oblicza tera??niej
zego. Niekt??re a,tykuly' w prasie co- 
dziennej robi?? w,a??enie, jakby byly chwytaniem tematu jaskrawego, 
a ich cel gl??wny zdaje 
i?? polega?? na wypisaniu wymaganej 
ilo??ci wier
zy. Niemni.ej jednak nawet najplytszych a,tykul??w 
tego ,odzaju lekcewa??y?? 
obie nie nale??y. lone maj?? 
W??j wplyw 
na opinj?? publiczn??, uspo
obiaj??c j?? niech??tnie do rzeczy sportu, 
gdy bior?? za o
now?? rzeczywi
te 
portu dzisiej
zego niedomaga- 
nia, wyja
krawiaj?? zjawi
ka ujemne i calo???? maluj?? na kolo, 
od
tra
zaj??cy. Gwoli 
emacji autorzy zapominaj?? przy tem o in- 
nych 
tronach rzeczywi
to??ci, kt??re badacza 
umiennego sklaniaj?? 
do 
pokoju i umiaru we wnio
kach. 
Powiedziawuy, ??e atak??w tych nie trzeba 
obie lekcewa??y??, 
nawet gdy zd,adzaj?? 
??d powierzchowny, - rozumiemy, ??e winny 
one 
kloni?? 
portowc??w, wladaj??cych pi??rem, do replik, a je
zcze 
lepiej do niepolemicznych wy
t??pie??, wla??nie w pra
ie og??lnej, 
z artykulami informacyjnymi i ro
trz??
aniem zagadnie?? 
por- 
'owych. 
Dzienniki i cza
opi
ma o charakterze og??lnym, zrozumiawuy, 
??e 
port inte'e
uje 
zerokie rzesze czytelnik??w, potwo,zyly rubryki 

portowe. Mialo to i ma dobr?? stron??, polegaj??c?? na 
kupieniu 
w jednej rub,yce ca??ego materialu informacyjnego, odnosz??cego 

i?? do ??ycia 
portowego. 


Ale rubryka 
portowa w dzienniku ma tak??e z/?? 
tron??. 
je
t ni?? pakowanie wszelkich rozwa??a?? o zjawiskach 
portowych 
do tej rubryki, kt??ra je
t czytana tylko przez o
oby ju?? zainte- 
re
oWane sprawami 
portu, W ten za?? 
pos??b inne dzia??y dzien- 
nika lub cza
opisma 
?? ogolocone z temat??W zwi??zanych ze sportem. 
Ten 
tan rzeczy nie jest najkorzy
tniejszym. Zdarzalo mi 

i??, czytaj??c pewne artyku??y, poruszaj??ce 
prawy za
adnicze 
sportu, ocen?? jego wydarze?? ze stanowiska og??lno 
po??ecznego 
a nawet pa??stwowego,-??a/owa??, ??e zostaly wtloczone do ,ub,yki 

portowej i p,zez to zdj??te z przed oczu ludzi, kt??,zy. acz sportu 
nie up,awiaj??, to jednak winni zapozna?? 
i?? z pogl??dami na ten 
naprawd?? 
ilny pr??d, porywaj??cy umysly i ciala. 
Z powy??szego punktu widzenia podnie??li??my, jako zjawisko 
nade, pomy??lne, wyd,ukowanie pracy p,oJeso,a Ciechanow
kiego 
"o wsp??lczesnym zakresie i spo
obach wychowania fizycznego", 
wyd,ukowan?? w miesi??czniku "Przegl??d W
p??/cze
ny", pomimo, 
??e nie na w
zy
tkie tezy autora godzimy si?? bez zastrze??e??, 
Trzeba nam dolo??y?? 
tara??, aby tematy sportowe we
z/y na 
??amy cz????ci og??lnej dziennik??w i czasopism. l tu wolno powt??- 
rzy??, ??e niema tego z??ego cob.ll pod jakim?? wzgl??dem nie wy
zlo 
na dobre. Ataki podj??te na 
port przez publicyst??w i dzienn i - 
ka,zy, nie zanadto na 
po,cie znaj??cych 
i?? i nie zaWsze go rozU- 
miej??cych - otwie,aj?? kart?? rubryki 
portowej i dla na
, pozwa- 
laj?? nam 
i??ga?? pi??rem do rub,yk tych, kt??,e zawieraj?? artykuly 
tre??ci 
polecznej i naukowej. Tak jest ju?? na zachodzie. podobna 
ekspansja u na
 b??dzie dalszym krokiem na polu zdobywania 

obie p,zez 
po,t r??wnouprawnienia z innemi 
p'awami i zagad' 
nieniami 
polecznemi. 


KUPGJCIB 
AJLBPSZE = M d ?? 
Z MYDE??.. TOALETOWYCH" '?? O 


z 



 
m O n e t ?? " z perfnmerji "Marquls e de Sevlgny". - Ka??dy kawa??ek za w
 
monet?? z??ot??, srebrn?? lub bilon - =---- 


-- 



Str. 3 


Rekordy 


Woli 



TADjON Nr.4J 


KRZYZ POD 


BIEGUNEM 


Blizzard szala?? za blizzar- 
dem; mr??z to nagle spada?? 
nies??ychanie, rzuca?? pod no- 
gi mokry, topniej??cy ??nieg, 
to znowu przemoczone szaty 
w l??d obraca??; wicher chwy- 
ta?? za nogi, za ramiona, wie- 
sza?? si?? ca??ym swym ci????a- 
rem, ci??gn???? wstecz-lecz bo- 
haterska pi??tka nieustrasze- 
!lie maszeruje dalej. 20 dni 
JU?? w??druj?? po p??aszczy??- 
nie, a cel jeszcze daleko; po- 
g
da ducha, s??oneczny opty' 

Izm nie rozstaj?? si?? z ni?? 
Jednak ani na male??k?? chwil- 
k ?? .. 15 stycznia pozostaje 
tylko 50 klm. do przebycia. 

 Teraz musimy doj????" notu- 
Je Scott, i ze zdwojon?? en er- 
gj?? rusza w drog??, 16-go po- 
zostaje tylko ju?? 31 klm. 
Jeszcze jeden wysi??ek osta- 
tni - i sztandar narodowy-, 
Union Jack, za??opoce nad Bie- 
gunem. I, zbieraj??c resztki si??, zagu- 
biona w??r??d Sahary ??nie??nej, m????na 
garstka spieszy zako??czy?? tryumfalnie 
sw??j 75 dniowy poch??d, swoj?? s??awn?? 
wypraw??, swoj?? pielgrzymk??. 
. Na horyzoncie - ledwie widoczny 
Ciemny punkt, male??ka czarna plama 
na bezbrze??nej bieli. Zbli??aj?? si?? - 
to namiot, wko??o - ??lady ps??w; nad 
namiotem chor??giew norweska i na 
kartce nazwisk pi????: "Roold Amund- 
sen, Olav Olavsen Bjaaland, Helmer 
Hanssen, Sorre H_ Hassel. Oscar Wi- 
sting, 16 grudnia 1911-. 
Bolesne by??o i g????bokie rozczaro- 

anie Scotta, ale ni jedno s??owo skar- 
gI nie znalaz??o Jbie miejsca w jego 
dzienniku. Obliczenia angielskie nie 
zupe??nie zgadza??y 
si?? z norweskimi. 
R????nica - mini- 
malna - wynosi??a: 
900 m. ale, z ca???? 
lojalno??ci?? zazna- 
CZa Scott .. poprzed- 
nicy nasi niew??t- 
pliwie nie zanie- 
chali niczego, by 
by?? pewnemi swe- 
go po??o??enia, i bez- 
rzgl??dnie wykona- 
I ca??kowicie sw??j 
program" . 
T eraz powr??t! 
Sytuacja, przedtem 

i??cej ni?? niepoko- 
J??ca, obecnie gdy 
entuzjazm zgas??, 
przedstawia si?? od- 
razu prawie bezna- 
dziejne. Za 6 tygo- 
dni rozpoczyna si?? 
podbiegunowa zi- 
lIla - noc. Je??li do 
teao czasu, dziel??- 


. 
(Doko??czenie) 


"" 
??- 



 

. 
.. 



..- 


wstrz??su traci umys??ow?? r??w- 
nowag??.. T ylko O
t
s i. Bo: 
mers s?? Jeszcze mniej WI??cej 
w. stanie ci??gn???? sanki. 
Po d??ugich dniach w kt??- 
rych si?? wykazali m??stwem 
wprost nadludzkim, dotarli 
jednak wszyscy do lodowca 
Breadmore, i Scott zarz??dzi?? 
jednodniowy wypoczynek. 
Pomimo jednak prawie zu- 
pe??nego wyczerpania, dzie?? 
ten zeszed?? na wyszukiwaniu 
i zbieraniu r????nych okaz??w mi- 
neralogicznych, kt??reby mo- 
g??y charkteryzowa?? geologicz- 
n?? struktur?? Antarktycznych 
Alp. Ci nieugi??ci nie byli sko- 
rzy do kapitulacji. 
Przebycie lodowca, prze- 
szkody ju?? poprzednio z tru- 
dem pokonanej, by??o teraz 
wprost zab??jcze, tymbardziej, 
??e musiano zmniejszy?? racj?? 
??ywno??ci, wobec ni??szej jesz- 
cze, ni?? przy najbardziej czarnym pes- 
symizmie mo??na by??o si?? spodziewa??, 
szybko??ci marszu. Ludzie padali co 
chwila... 
Breadmore jednakowo?? zosta?? jesz- 
cze raz przezwyci????ony. U st??p jego 
zako??czy?? ??ycie Evons, pierwsza ofiara 
zemsty zniewa??onego bieguna. 
Pozosta??a czw??rka maszeruje, ra- 
czej czo??ga si??, dalej. Byle tylko doj???? 
do One T on Camp! Byle przetrwa?? 
tylko te ostatnie 500 kilometr??w! 
Dziennik kapitana Scotta zawiera 
ju?? tylko suche, w telegraficznym sty- 
lu utrzymane, lecz jak??e wymowne 
notatki: 
"5 marca Oates bez sit Nogi Wil- 
sona mnie tak??e niepokoj??.. 
..10 marca. Oa- 
tes, bardzo ??le". 
11 marca. Zo- 
staje nam prowian- 
t??w na siedem dni. 
Od One T on Comp. 
dzieli nas jeszcze 
88 klm. Dziennie 
przebywamy 9,6 
klm. 9,6X7 daje 
67,2. Przypuszcza- 
j??c, ??e si?? sytuacja 
nie -pogorszy, b??- 
dziemy w koniecz- 
no??ci przeby?? 20,8 
klm. o zupe??nym 
g??odzie" . 
..14 marca. Po- 
mimo wichru i tem- 
peratury 41??, w dro- 
g??! B??dziemy wal- 
czyli do ko??ca I?? . 
Kapitan Oates 
b??aga swych kole- 
g??w, by go porzu' 
cili; nie potrzebu- 
j??c dostosowywa?? 


f 
I 
,. 


I 
o'. - I 
__ I 
- 


, 
?? t 
 \. . 
:t - : 
 .. "... A 
:-. .... ?? ..... .. 
, 
 l. . . 
- .... 
...... 
, 
-.:.:;
... 
..;, - c- 



 


_ J,.??i! 
-- 


( J 
 



 
! 



 


- 
- 


Namiot w kt??rym umar?? Scott 


ce Scotta od najbli??szego schroniska, 
p????tora tysi??ca kilometr??w nie zostan?? 
przesadzone - zguba pewna. Trudno??ci 
przecie?? s?? olbrzymie, a si??y zaczynaj?? 
jednak stopniowoo puszcza?? tych ??e- 
laznych ludzi, co od d??ugiego szeregu 
miesi??cy dzie?? w dzie?? prowadz?? z wro- 
g?? im natur?? walk?? bez pardonu. Na 
domiar z??ego nieszcz????cia bezlito??nie 
wal?? si?? na ich znu??one g??owy: Wil- 
son rani si??, nie mo??e ci??gn???? sani-- 
Oates odmra??a ca??kowicie obie nogi, 
ledwie mo??e i????. Evons odmrozi?? twarz. 
Scott ma zwichni??te rami??. 
Potem, nowa serja: Wilson, o??lepio' 
ny przez b??yszcz??cy ??nieg, prawie zu- 
pelnie traci wzrok i idzie po omacku. 
Evons wpada do szczeliny, skutkiem 


" 



 



... 


.....- 


-..
 
L 


. - 


. .\ 


}- 


... 
-..
 


... 


...... 


O??ra lodowa 


( 


). ..... 


w-;- 


-:= __-??:-: 


T 


1 



STADjON Nr. 43 


swej szybko??ci do chorego 
przyjaciela - mo??e zdo??aj?? 
jeszcze uratowa?? siebie! Pro- 
??ba nie zosta??a wys??uchan??; 
naodwrot, pe??ni poczucia so. 
lidarno??ci towarzysze wprost 
zmuszaj?? Oatesa do dalszego 
marszu. 
Wieczorem-pisze Scott- 
Oates usn???? w nadziei, ??e si?? 
nie obudzi. Pociechy tej, nie- 
stety, nie dozna??. Nazajutrz, 
kiedy, otwieraj??c oczy, zda?? 
sobie spraw??, ??e wichura nie 
usta??a przez noc, cho?? bar- 
dzo s??aby, wsta?? powiedzia?? 
nam: "wychodz??, pozostan?? 
tam czas pewien. i znikn???? 
w ??nie??nej zamieci... Kolega 
nasz zachowa?? si??, jak praw- 
dziwy gentleman. ??yczymy 
sobie wszyscy p o d o b n ej 
o d wag i przed ??mierci??". 
T ak niezr??wnanie pi??kne 
w swej prostocie po??wi??ce' 
nie pozwala??o pozosta??ym 
trzem prowadzi?? dalej roz- 
paczliw?? walk??. 
..Los nas prze??laduje, ale 
mo??e szcz????cie si?? nareszcie 
raz u??miechnie". Jeszcze wie- 
rzy -Scott. 
Bezlitosne i bezwzgl??dne 
fatum nie chcia??o jednak 
z szpon wypu??ci?? swych ofiar; 
zn??ca si?? nad nimi, jak nad bo. 
haterami tngedji greckich... 
Lecz o ile?? wi??ksz??, podnio- 
??lejsz?? ta tragedja XX w. 
27 tylko kilometr??w dzieli 
Scotta od zbawienia, od tak 
obficie zaopatrzonego we 
wszystko One Ton Camp, 
gdy nowa, nies??ychanej gwa??- 
towno??ci burza, nowy prze- 
rastaj??cy wszystkie blizzard 
przykuwa go do ziemi zamarzni??tej. 
Zosta??o strawy na dwa dni, opa??u na 
dzie?? jeden... Nagl?? i pil?? godziny... 
19-ty marca, dwudziesty, dwudzie- 
sty pierwszy... dwudziesty czwarty. 
Tydzie?? ca??y nie ustaje morderczy hu- 
ragan, s"Zarpie w paroksyzmie w??ciek??ej 
z??o??ci napi??tym ??aglem namiotu, dra- 
pie go i k??sa, rzuca we?? gar????mi sko- 
szonego na lodowcach ??niegu, strzela 
we??, jak szrapnelami, spiczastym mro??
 
nym zwuem. 
Dwudziestego pi??tego kapitan Scott 
pisze sw??j .list do publiczno??ci - - do- 
kument wstrz??saj??cy, jedn?? z najcen- 
'niejszych relikwji ludzko??ci... 


Sir. 4 



 
K: 
TL, e................ '??'" L......!;:;. 
 ??.-1.. - 
 lo :J
'" 


...??;:-__ t...,I- l:' 
 ...: 
 
..... 
t.!\....t\,. w. /:" it .,-.lM-
 
Tl..c.. l...... i(" r"'-] L",.
- '::;-
Il ,

 .,.,. l- 
S
-I.- 
I.;< 
 J W 

 'I.....J .??t,..J h.: 
L't; fJ .??1..1!-1,,

, (- t.. ".."....
 
:2 "J1..... ""'"'
??.. -?h...."\'-,- h..: .-..(- 
 ??
'" 
0...... l4}<-(
 I
 
??-A.. - l'?? $ S
 
M 

 -f1..... .Pt1 ?? . 
 .... t.......... 
I.... 'r//.. e ..... 
&v."':' u.A-
.) "........ .' 

 ,.. I ,- - "" ,""",LI 
??K

r
 """.............J .....
..... """"'" 

 
--.J 
4r" .A.- 
(. -.:.../..- "'"'- 1"-....... .... 
??.....--c. 
,
 
1...J.. 1-"'"'- c/..d.J.
..

,,(,.tS _ 
--'7 J1.:: ...A,;::... ..u IW- ....,.., 
... tI,,/u'- 
 ..... . 

'ii..J..-t."'j rt:;.r,r. '-v/},v Il-

 (..- t-: 
UJ,/... "hA lrvkv......??... 
/

. - II..;,. 
.vtv........ j>
 . c..".....l) J........ Lt.J:......
. L: h..: I 

t.-.. 
F--' J
... . 
7l...... .a.??-.J
...... p-??-.:_... ... ,."" 
 &l.j??>
 . .... 

 w-c-JC... Ir...
- in. IV\. \.L.t:-..- M. 
 
??...1- ??-:--?? - 
 '-1:.... Jf:.9.-rvL) J>... ..1-;- 
??-:;;.. 
 ??. ??-,..." 
 t??...f''''''''''n??. e..r--S 



 


me), potrafi?? ??miele patrze?? 
w oczy ??mierci. 
Ryzykowali??my; na ryzy- 
ko zgodzili??my si?? zg??ry. 
Los by?? przeciwko nam. 
Nie nale??y wymawia?? skarg, 
lecz podda?? si?? wyrokom 
Opatrzno??ci i stara?? si?? do 
ko??ca przetrwa?? godnie. 
Z??o??yli??my w ofierze na- 
sze ??ycia dobrowolnie; lecz 
by??o to dla s??awy ojczyzny. 
Zwracam si?? wi??c z apelem 
do rodak??w, prosz??c ich, by 
ci, dla kogo byli??my pod- 
por??, nie zostali zapomniani. 
Gdyby??my zachowali ??y- 
cie, serca angielskie wzru: 
szy??aby opowie???? o naszych 
cierpieniach, o wytrwa??o??ci 
i odwadze moich towarzy- 
szy. 
T e proste s??owa i nasze 
trupy oznajmi?? o przebytych 
ci????kich przej??ciach - i kraj 
tak bogaty i pot????ny, jak 
Wielka Brytanja zapewni nie- 
zawodnie przysz??o???? naszych 
blizkich. 


Bomers i Wilson umarli 
pierWSI 
Scott pieczo??owicie owin???? 
ich skostnia??e cia??a, usiad?? 
po??rodku namiotu, opar?? si?? 
o s??up i pogodnie oczekiwa?? 
poca??unku ??mierci. 
Waha??a si??, szepta??a cicho 
co??.. nakoniec wesz??a. 
-.r_....-- 
- 


Testament Scott'a 


Na bezbrze??nym bia??ym 
polu, usypany z mro??nych 
g??az??w niewysoki kopiec. 
Nad nim krzy??. Na krzy??u 
kr??tki napis: ..walczy??. szuka??, znajdy- 
wa??, nie ugina?? si?? nigdyw. 


List ??o??nierski, w kt??rym wiersze 
id?? wyr??wnane, jak szeregi podczas 
defilady... 
List, w kt??rym konaj??cy m??czennik 
spokojnie, metodycznie wy??uszcza przy- 
czyny niepowodze??: primo, secundo, 
tertio... 
A potem te ust??py niezr??wnane: 
"Nigdy istoty ludzkie nie cierpia??y 
tyle, ile??my podczas ostatniego mie- 
si??ca przecierpieli...... s??abo???? nasza 
wzrasta; zaledwiem zdolny trzyma??. 
pi??ro. Co do mnie, nie ??a??uj??, ??em 
przedsi??wzi???? t?? wypraw??. Jest ona do- 
wodem' energji anglik??w, solidarno??ci 
ich; dowodzi, ??e i dzi??, tak jak i daw- 


Przejd?? lata i wieki. Padn?? rekordy 
tych, co po nich przyjd??. Zerwie wi- 
cher czarny krzy?? na kopcu pod bie- 
gunem. 
Ale rekord Scotta b??dzie wiecznie 
sta??. I wielki jego czyn nie umrze ni- 
gdy i nie p??jdzie w zapomnienie. 
Gdy?? obudzi?? i obudzi wiele m????- 
nych serc, uszlachetni?? ju?? i uszlachetni 
jeszcze setki m??odych, ????dnych czynu, 
????dnych pi??kna dusz. 


Wiktor junosza. 


Perspektywy 


Cd} zastanawiamy si?? nad mo??Ii- 
WOSCl?? rozwoju sportu w jakiem?? ??ro- 
dowisku musimy rozejrze?? si?? jakim ma- 
terja??em ludzkim ono rozporz??dza i ja- 
kie s?? warunki pracy sportowej, kie- 
rownictwo i stan finansowy. 
Kiedy m??wimy o materjale ludzkim 
w harcerstwie, to wzi???? trzeba pod 
uwag?? m??odzie?? w wieku od lat 18 
w zwy??. Wszystko co m??odsze - to 
dopiero materja?? na materja??. Wszak 
ma??o kt??ry sport mo??na powa??nie upra- 


sportowe harcerstwa 


wia?? w wieku poni??ej lat 18 bez szkody 
dla zdrowia. 
Z drugiej strony trzeba zaznaczy??, 
??e harcerstwo w swych szeregach po- 
siada przewa??nie m??odzie?? w wieku 
14-17 lat, czyli w wieku kiedy do- 
piero bardzo ostro??nie mo??na rozpo- 
czyna?? prac?? sportow?? i to u podstaw, 
bez nadmiernych wysi??k??w. Wycho- 
wanie fizyczne w programach harcer- 
skich figuruje i zawsze figurowa??o, nie- 
stety jednak brak dobrych kierownik??w 


uniemo??liwia racjonalne prowadzenie 
tej pracy. W czasie d??ugoletniej s??u??by 
harcerskiej nie widzia??em ani jednej 
dru??yny, gdzieby ten dzia?? pracy sta?? 
na odpowiednim poziomie. A jednak 
dla rozwoju fizycznego swych cz??onk??w 
robi harcerstwo bardzo du??o. Ogromnie 
rozpowszechnione gry pi??kowe: pi??ka 
lataj??ca i koszykowa, ??wiczenia polo- 
we, wycieczki, obozy, sta??e obcowanie 
z przyrod??, znoszenie zmian atmosfe- 
rycznych, du??e i d??ugotrwa??e wysi??ki 



Str. 5 


wyrabiaj?? u m??odego harcerza musku- 
latur??, serce, p??uca naprawd?? nie go- 
rzej ni?? systematyczna zaprawa gimna- 
styczna. Do tego rozliczne ??wiczenia 
harcerskie wyrabiaj?? wa??ne dla spor- 
tOWca rysy charakteru: zaci??to???? w dzia- 
??
niu, wytrwa??o????, wiar?? we w??asne 
sI??y, karno???? i zdolno???? do wsp????pracy, 
a przedewszystkiem pogod?? ducha i ry- 
cersko????. Rzecz jasna, ??e nie wszyscy 
harcerze przedstawiaj?? ten w??a??nie typ 

syhofizyczny, jednak bezw??tpienia po- 
k
damy olbrzymi procent harcerzy, 
torzy w wieku lat 17 przedstawiaj?? 
typ dodatni. A w ka??dym b??d?? razie 
% tego typu jest wi??kszy w??r??d har- 
cerzy, ni?? w innych ??rodowiskach. 
A wi??c st??d wynika??oby, ??e har- 
Cerstwo ma sta??y i obfity dop??yw ??wiet- 
nego materja??u sportowego. Takie jest 
Kf
l
e mniemanie. Jednak tak nie jest. 
mejwi??cej w 7-8 klasie nast??puje 
prze??om. Liczne pokusy ??ycia i oto- 
czenia wywieraj?? sw??j wp??yw, a ??e 
cz??owiek ch??tniej idzie za z??ym pod- 
s
eptem, ni?? dobr?? rad??, wi
c m??odzie- 
nIec w 17-18 roku ??ycia przewa??nie 
bZuc
 harcerstwo. "Mnie ju?? to nie 
aWI, to dobre dla dzieci". I ten, kto 

ia?? przez ca??e ??ycie sta?? na stra??y 
I 
a????w harcerskich, przy pierwszym 
najcz????ciej zetkni??ciu si?? z ??yciem od- 
pada. Smutny fakt, ale prawdziwy 

 harcerstwo nie mo??e dot??d znale???? 

r?dk??w, na utrzymanie w organizacji 
I Idei tych, co odchodz??. 
Jednak du??y procent pozostaje. Za- 
Pewne najlepszy element wiernie trwa 
Ph zy harcerskim sztandarze. I tu wy- 
c .odzi na jaw drugi czynnik. Nietylko 
WI??c nale??y stwierdzi??, ??e znacznie 
mniej jest jednostek mog??cych sport 
Uarawia??, ni?? to og???? my??li, ale trzeba 
z a?? sobie spraw?? w jakich warunkach 
:Jog?? one pracowa??. Rzadko si?? wy- 
arza, by istnia?? zast??p ch??opc??w 
W wieku lat 17-18. Przewa??nie siedem- 
nastoletni ch??opcy s?? ju?? przynajmniej 
zast??powymi, czyli kieruj?? prac?? jed- 
Idt
i organizacyjnej, z??o??onej z 8 - 12 
B Zl. Tak jest w najlepszym wypadku. 
k 0. Pozatem mo??e to by?? instruktor, 
3
ory musi my??le?? o ca??ej dru??ynie 
-100 nieraz ludzi. Te prace har- 
Cerskie zabieraj?? je.dnak moc czasu. 
.Harcerstwo jest .organizacj??, obej- 
mUj??c?? ca??okszta??t wychowania i ??ycia 

i!ch cz??onk??w. Sport jest traktowany 
li o jeden z czynnik??w wychowania, 
h. e nie jako cel sam w sobie. To te?? 
arcerz, kt??ry z regu??y ma moc r????- 
nYch zainteresowa??, kt??rego wabi?? naj- 
rOZ??:??aitsze przejawy ??ycia, przyzwy- 
CZajony wsz??dzie by?? czynnym wsp????- 

czestnikiem - bardzo ma??o mo??e po- 
dWi??ci?? czasu na prac?? sportow?? C:dy 
o tego dodamy, ??e harcerstwo jest 
organizacj?? opart?? na rozkazodawstwie, 
a w??adza jest ogromnie zazdrosna o czas 
sWych podw??adnych; gdy we??miemy 
Pod Uwag??, ??e .. dru??yna" d????y do skon- 
Centrowania wszystkich my??li i uczu?? 
sd Ych cz??onk??w oko??o samej siebie; 

 Y stwierdzimy, :Te ni??sze w??adze 
arcerskie, wbrew intencjom w??adzy 
centralnej (kt??ra szczerze troska si?? 
k sPort i wychowanie fizyczne), cz??sto- 
ro?? nie orjentuj?? si?? w potrzebach 
Pracy sportowej- ca??o???? stworzy obraz 


warunk??w zgo??a nieprzychylnych dla 
sport??w zawodniczych. 
Najwi??kszy szkopu??-to, pokutuj??ca 
w harcerstwie po dzi?? dzie??, doktryna, 
??e dru??yna ma obejmowa?? ca??okszta??t 
pracy swych cz??onk??w, a wi??c i sport. 
To prowadzi z jednej strony do .,pa- 
ta??aszenia" roboty sportowej, z drugiej 
za?? utrudnia prac?? cz??onk??w dru??yny 
w klubach sportowych. Bez przywi??- 
zania do barw klubowych nie mo??na 
sobie wyobrazi?? sportowca, tymczasen.. 
przywi??zanie do danych wyklucza pa- 
tryjotyzm klubowy, st??d brak spoisto??ci 
wewn??trznej w organizacjach sporto- 
wych harcerstwa. St??d cz??ste nieporozu- 
mienia pomi??dzy klubami, a dru??ynami. 
Ostatnio kluby harcerskie stosuj?? 
now?? metod?? werbowania cz??onk??w. 
Zacz??to ??ci??ga?? do klub??w te jednostki, 
kt??re, maj??c 17-18 lat, powiedzia??y so- 
bie "nie mam co w harcerstwie robi??". 
T akim jednostkom stawia si?? cel przed 
oczyma-sport; w rezultacie--jednostka 
pozyskana dla sportu i jednocze??nie 
zachowana dla harcerstwa. Godzi si?? 
doda??, ??e najlepsi sportowcy w gronie 
harcerzy pochodz?? z tego elementu, 
kt??ry prze wa??ni?? jest bardzo rzutki 
i ruchliwy, nie zapracowany w dru??y- 
nie ma wi??cej czasu na sport. Ale do 
trudno??ci jakie pi??trz?? si?? przed spor- 
tem nale??y doda?? jeszcze jedno-brak 
kierownik??w. Mo??na na palcach po- 
liczy?? jednostki szczerze sprawie spor- 
towej oddane Ca??e dziesi??tki i setki 
harcerzy dlatego nie ??wiczy, ??e niema 
kto niemi pokierowa??. Dop??ywu kie- 
rownik??w niema,. a i ci co s?? nie wy- 
starczaj??. Najpowa??niejsze kluby har- 
cerskie nie mog?? pozwoli?? sobie na 
otwieranie licznych sekcji, bo niema 
komu niemi kierowa?? Szczeg??lnie brak 
ludzi. kt??rzyby mogli prowadzi?? prac?? 
na boisku, tu nieraz bardzo nawet mi- 
nimalna pomoc mo??e by?? ogromnie 
po??yteczn??. Niestety bowiem, jednostki, 
kt??re harcerstwo sobie w tej dziedzi- 


PRZEGL??D 


Ze "Spurtu" G. ??l??skiego wyjmujcmy przy- 
czynek do obyczaj??w "meczowyr.h". 
..Zdarzaj?? si
 ostatnio cz??sto wypadki. ??e 
publiczno????. niezadowolona czy to z przebiegu 
samej gry, czy te?? z rozstrzygni
?? s
dziego, 
nieraz czynnie miesza si?? w prz
bieg gry sa- 
mej lub te?? ogranicza si
 do wyzwisk pod 
adresem s
dziego i t. d. Gdyby tylko na 
tym. pozosta??o, by??oby p???? biedy. Wszak 
i w innych okr
gach zachowuje si
 publicz- 
no???? niesportowo, co nie ma by?? pretekst
m. 
??e i na ??l??sku powinno tak samo by??. 
Ale cz
sto zdarza si??, ??e publiczno???? 
czynnie zniewa??a s
dziego. Taki wypadek 
zdarzy?? si
 na zawodach KS /skra-KS Ama- 
torski, gdzi
 sfanatyzowana publiczno???? po- 
mimo ochrony przez graczy KS Amatorski 
zniewa??y??a czynnie s
dziego. 
Zachowanie si
 publiczno??ci w tym wy- 
padku by??o wprost haniebne zw??aszcza. ??e 
publiczno???? wprost w zbrodniczy spos??b wo- 
??a??a: "Haut. das Schw.,in tot" i tern podobne 

pitety. ??wiadczy to. ??e Zarz??d G. o. Z. P. N-u 
za ma??o zwraca UWag
 na stosunki jakie wy- 
tworzy??y si
 w ostatnich czasach na boiskach 
sportowych . 
NIestety, rozwydrzenie publiczno??cI me- 
czowt>j nie jest specjalno??c!?? g??rno??l??sk??. 
Mniej lub wi??cej gorsz??ce sceny rozgrywa??y 
si?? na wieln boiskach. I Je??eli w??adae pi??ki 
no??nej nie zdo??a.1?? okIe??zna?? takiCh wybnch??w 
, 


STADJON Nr. 43 


me wyrobi??o przewa??ni s?? teoretykami, 
nie mog??cymi mie?? wi??kszej warto??ci 
jako kierownicy ??wicze??. 
Wreszcie trzeba szczerze _ powie- 
dzie??, ??e harcerstwo jest, wbrew utar- 
tym pogl??dom organizacj?? bardzo biedn??. 
Najwi??ksze nawet kluby jak HKS Var- 
sovia i HKS Czuwaj (Przemy??l) stale 
borykaj?? si?? z trudno??ciami finanso- 
wemi. A brak urz??dze?? sportowych 
zamyka nieraz zupe??nie mo??no???? pracy. 
Z natury rzeczy harcerz jest ogro- 
mnie przeci????ony najrozmaitszemi zai??- 
ciami. B??d??c przewa??nie uczniem, 
poza szko???? ma prac?? harcersk??, naj- 
cz????ciej wreszcie pe??ni jeszcze jak???? 
prac?? spo??eczn??. Czasu na sport bardzo 
ma??o. Odleg??e boisko - to wykre- 
??lenie mo??no??ci uprawiania sportu. 
Harcerze to element szczerze ama- 
torski. Charakter harcerza wyklucza 
jakiekolwiek kombinacje finansowe na 
tle sportu. Ten??e charakter czyni ze 
sportowc??w harcerzy przciwnik??w lo- 
jalnych, ale zaci??tych, wprowadza na 
boisko atmosfer?? walki ambitnej, ale 
zarazem kulturalnej. \\. ej??cie harcerzy 
szersz?? ??aw?? w ??ycie sportowe napewno 
wywar??oby zbawienny wp??yw na za- 
bagnione, szczerze m??wi??c, stosunki, 
panuj??ce dzi?? na boiskach i przy zie- 
lonych stolikach. 
,Organizacja harcerska stara si?? swym 
cz??onkom prac?? sportow?? u??atwi?? i nie- 
domagania o kt??rych m??wi??em, nie- 
w??tpliwie stopniowo znikn??. Coraz 
wi??ksze zainteresowanie sportem m??o- 
dzie??y harcerskiej, coraz liczniejsze sze- 
regi, tych, co miast opuszcza?? harcer- 
stwo, zaci??gaj?? Si?? do harcerskich klu- 
b??w sportowych, wreszcie ??wietne wa- 
runki fizyczne - swoje :??-obi??. 
Harcerstwo ma du??o ao powiedze- 
nia w dziedzinie kultury fizycznej i jego 
gromkie s??owo padnie nie dzi?? to jutro. 
Kto chce to jutro przy??pieszy?? - 
ma szerokie pole do dzia??ania. 
je,zy Szyszko Bohusz. 


PRASY 


trybun przf'z surow?? dyscyplin?? boiska - to 
doczekamy si?? interwencji w??adz administra- 
cyjno-policyjnych, kt??re maj?? Jedyny a zato 
silnie dzia??aj??cy ??rodek w r??ku: zakazanie 
na czas pewien odbywania mecz??w. 
Czy??by chciano do tego doprowadzI??? 
Tymczasem prasa zajmnje sI?? chorob?? 
pi??karsk?? i og??lnie krytykuje sport. Jedni to 
I.obi?? ze znajomo??cI?? rzeczy inni bez niej. 
Sport lwowski zamieszcza na ten temat 
s??uszne uwagi p. Nechay'a. 
..Zauwa??y?? kto??. ??e chorob, naszego 
sportu j..st brak doatatecznej opieki Pa??sIwa. 
Sport. dostawszy si
 w r
c., os??b prywatnych. 
zatraci?? cechy spo??eczn
, straci?? z oczu sze. 
rokie horyzonty swych przeznacze??, zaci
??ni?? 
si
 w partykularzu n,kord??w i specjalno??ci, 
stercz??c sam sobie. A po??rednim dowodem 
na to dzisiejsze Niemcy, gdzie pa??stwowa 
idea odwetu porwa??a za sob, ca??, organi- 
zacj
 wychowania fizyc7nego. Zgoda, ale 

tatyzm nie jeat I
karstw
m wolnem od tru- 
cizn, nie jeat, co wa??niejsze, lekarstwem je- 
dynem. Wystarczy. aby do sportu liczniej 
garn,?? si
 zac2
li ludzie kultury i o warto??ci 
moraln.,j. patrjoci i ??wiadomi obywatele. Ich 
wa??ki g??os na
a sportow; t
 tr
????. kt??rej mu 
brak dzi??. A daiej lekerze i hygj..ni??ci lepi
j 
zrobiliby, gdyby zamiast op??akiwa?? skutki 
sportow..j I..kkomy??lno??ci. przez czynny udzia?? 
w zrzeszeniach sportowych ehronili je od 


\ 



STADJON Nr. 43 


wykrocze?? i fachow?? sw?? wiedz?? oddali na 
u.??ugi ??ywemu sportowi. Nil desperllndum.-'. 

iew??tpliwie jednem Z lekarstw, kt??re 
mo??e zaaplikowa?? sport sam sobie, b??dzie 
odebranie pUce no??nej wy????cznego w??
dzt
a 
nad duszami, garn??cemi si?? do sportu l sk
e: 
rowa?? wi??cej zainteresowa?? oraz nami??tnosCI 
do innych sport??w. 
Zdaje "I??, ??e pod tym wzgl??dem odbywa 
si?? pewna zmiana sytuacji. Tak o niej pisze 
.Przegl??d ??wiat??wy
. 
"Ustawiczne biadania "innych" ga????zi 
sportu na to, ??e pi??ka no??na poch??ania w ca- 
??o??ci zainteresowanie sportowego spo??ecze??- 
stwa nie znalaz??y ju?? w ubieg??ym sezonie 
pe??nego dowodu. Je??li por??wnamy t?? wy- 
????czno????, kt??r?? pi??ka w Polsce posiada??a 
w opinji przed rokiem cho??by lub dwoma, 
z tem co dzia??o si?? w tym roku, spostrze??e- 
my widoczne i niew??tpliwe zmniejs.enie si?? 
zainteresowania. Z drugiej strony inne im- 
prezy sportowe, kt??re dotychczas organizo- 
wano z niezwyk??emi wprost trudno??ciami. 
w tym roku 
powiod??y si?? prawie wszystkie 
tak organizacyjnie jak i materjalnie M . 
Do raidu konnego Warszawa - Pozna?? 
og???? sprawozdawc??w odni??s?? si?? nader kry- 
tycznie. "Sport" na ten temat napisa??: 
_Tyle nasZ korespodent. My jednak mu- 
simy z ubo!ewaniem stwierdzi??. i?? nie by?? to 
raid. lecz raczej ,rze??nia ko??ska. Na 20 bo- 
wiem koni, kt??re wyruszy??y z warszawy, 
pad??o w drodze 7. Konie te nie by??y w??as- 
no??ci?? prywatn??, lecz rz??dow??-to t..?? parto 
na nich naprz??d, nie pami??taj??c o te m, ??e 


jest to tylko zwierz??. Ju?? pierwszy dzie?? 
raidu ??le si?? zapowiada??, j..??li pierwszy je??- 
dziec na ..LechuM, koniu olimpijskim, prze- 
strze?? Warszawa-P??ock, 106 klm. przeby?? 
w 6 g. 49 min. T o te?? nie mo??na si?? dziwi??, 
i?? ten "Lech" pad??, a los jego na przestrzen, 
P??ock- Grudzi??dz (160 klm.) podzieli??o sze???? 
ir.nych koni. Do Grudzi??dza dojecha??o tylko 
7 koni i tu gen. Kasprzycki, na podstawie 
orzer.zenia w..terynarza. wstrzyma?? 4 konie 
tak, i?? w dalsz?? drog?? wyjecha??o tylko 3 je??- 
d??c??w i ci przybyli razem do Bydgoszczy, 
sk??d stan??li nast??pnego dnia w Poznaniu. 
Raid ten nie zapisze si?? chlubn?? kart?? 
w dziejach nasz..j hippiki, a z??e ??wiat??o rzuca 
na do??wiadczenie naszych je??d??c??w i na su- 
mienno???? w tr..ningu. Do raidu tego porwano 
si?? do???? lekkomy??lnie, zniszczono 7 Jz??do- 
wych najlepszych koni s??owem, skompromi- 
towano si??". 


Z do??willdczenia tego zdaje si?? wyp??ywa?? 
smutny wniosek, ??e akrobacja przeszkodowa 
stoi wy??ej u naszych kawalerzyst??w, ni?? umie- 
j??tno???? u??ycia konia w podr????y. 
Czy??by efekciarstwo mia??o charakteryzo- 
wa?? hippik?? polsk??? 
Na zako??czenie rzecz kr??tka ale ciekawa 
"Przegl??d Sportowy" pisze: 
.Pog??oski o po????czeniu si?? .,Przegl??du" 
ze "Stadjon..
" pozbawione s?? wszelkiej pot!- 
stawy". 
Ciekawe sk??d na 
runcie krakowskim 
bior?? si?? takie pog??oski. W Warszawie po- 
g??osek tych jako?? nie s??ycha??. 


Ikwa. 


W OBRONIE CHODU 


Ostatnie Igrzyska Olimpijskie przynios??y 
za sob?? fal?? krytyki, protest??w I drwin nawet, 
skierowanych pod adresem chodu,jako dyscy- 
pliny sportowej. Pocz??tek dali tu francuzi. 
Nie posiadaj??c sami wybitniejszych specjali- 
st??w w chodzie i nie rozumiej??c zgo??a jego 
warto??ci sportowej, pohopnie nazwali ch??d kon- 
kurencj?? "ridieule", "grotesque" itd. Za fran- 
cuzami poszli i zagraniczni sprawozdawcy, 
zw??aszcza tych kraj??w, kt??re dalekie byly od 
zatryumfowania w chodzie-i naganka gotowa. 
Rozpatrzmy?? pokr??tce zarzuty, stawiane 
specjalno??ci Frigerla, Gouldinga i Rasmussena. 
Powszechnie niemal spotka?? sI?? mo??na 
z pogl??dem, ??e ch??d Jest nieestetyczny. Trudno 
z takim argumentem walczy??, zw??aszcza, gdy 
jest si?? z.volennikiem estetyki subjekty\\neJ. 
Ali??ci ci?? sami oponenci (w 90% wypadk??w I 
zachwycaj?? si?? Frigerlem, jego elegancj??, pi??k- 
nem i szybko??cI?? ruch??w, puzostaj??cych zaw- 
sze w ramach przepis??w. 
O c???? wiec chotlzi? Nie o .sam?? konku 
rencj??, jako tak??, ale o jej wykonanie, o styl. 
A wi??c to samo. co we wszystkich sportach, 
Trudno o pl??knlpjszy obraz, ni?? dobra, zgrana 
czw??rka wy??cigowa przy wio??le; ale czw??rk/\ 
..pata??ach??w" ??miech tylko obudzi?? mo??e. To?? 
samo odnosi si?? i do pi??ki no??nej, i do nar- 
darslwa, i do hippiki, i do lekkIej r_atlety
i, 
jako ca??o??ci. Musz?? osobi??cie puyzlla??, ??e chod 
podoba mi sI??, ??e pi??kne s?? dla mnie jego mo- 
menty, szczeg??lnie ten, decyduj??cy o stylu, gdy 
rami??, ??mia??ym a pe??nym si??y rzutem, prze- 
nosi si?? do przodu, a r??wnocze??nie przeciwl..- 

??a noga zustaje wyrzucona jaknajdalej, aby 
do maximum powi??kszy?? krok. Inna kwest ja, 
??e styl naszych polskich. zawodnik??w daleki 
jest od doskona??o??f'.i, w wyj??tkowych wypad- 
kach, maj??c co?? wsp??lnego z pe??nym gracji 
Frigeriem. styl ten, gdyby nIe by?? ca??kowicie 
samorzutnego pochodzenia, naj??acniejby mo??na 
wynie???? od ocI????a??ego stylu szwajcal.aSchwaba. 
Drugi zarzut, powa??niejszy mo??e, bo bar- 
dziej ubjektywny, streszcza si?? w te m: ??e ch??d 
jest nienaturalny, bo wymaga rozwIni??cia jak- 
najwi??kszej szybko??ci i przy r??wnoczesne m 
zachowywaniu kr??puj??cych pr??epis??w, a st??d 
trudnos?? I.ale??ytego s??dziowania. 
Ach, te kr??puj??ce przepisYI Czy nie s??dz?? 
panowie oponenci, ??e 20-metrowa przestrze?? 
na zmian?? pa??eczki sztafetowej jest kr??puj??ca. 
??e kr??puj??ce w wysokim stopniu jest ogranI- 
czenie ??rednicy ko??a do rzutu m??otem do 213 
cm. Kto raz probowa?? rzuca?? tym przyrz??dem, 
ten wie, jak pot????na jest si??a od??rodkowa, 
I jakiej umiej??tno??ci trzeba, aby si?? utrzyma?? 


wewn??trz szczup??ego okr??gu. Kwest ja jest 
zn??w ta sama, co przy rzekomym braku este- 
tyki: nie do???? jest chodzi??, trzeba umle?? 
chodzi?? 
To?? samo mutatls mutandis odnosi si?? i do 
s??dzi??w. Stanowisko startera lub celowniczego 


",..- 


,..\ 
;..,.. 


.Oj 


" 


. 


Ugo Frlgerlo 


na setk?? na.pewno nie jest??atwlejsze, lub mniej 
odpowiedzialne, ni?? s??dzIego chodu; nie s??y- 
szeli??my wszak??e nic o projekcie skasowania 
z tego powodu biegu na 100 metr??w. 
Teraz z kolei zastan??wmy si?? nad ,jodat- 
niemi stronami chodu sportowego. Jak ka??de 
??wiczenie sportowe, wymaga ono pewnych wa- 
lor??w fizycznych i psychicznych. W??r??d tych 
ostatnich wyr????ni?? trzeba przedewszystkiem 
cierplIwo????, wytrwa??o???? i sUn?? wol??. W??a??nie 
przez to, ??e obok wysi??ku mi????niowego, wy- 
maga ch??d trzymania si?? pewnych regu??, ko- 
nieczne jest panowanie nad sob?? i nad ka??- 
dym odruchem. Nadto jest ch??d uprawiany 
zwykle na d??u??sze dystanse, st??d wyrabia on 


St,.6 


wytrwa??o???? i wytrzyma??o????, a nie b??d??c tak 
szybkim, jak bieg, ????da, od uprawiaj??cyc
 go 
sportsmen??w, du??ej cierpliwo??ci. Kt???? zas ze- 
chce przeczy??, i?? w??a??nie cierpliwo??ci wytrwa- 
??o??ci silna wola s?? cechami, kt??rych brak jest 
w naszym charakterze narodowym. 
Ze strony w??a??ciwo??ci fizycznych, podkre- 
??li?? trzeba przedewszystkiem wymagan?? znacz: 
n?? pojemno???? klatki piersiowej i sprawn
s
 
serca; podnie?? c te?? wypada wyrobienie mi??sn l 
ko??czyn i to zar??wno dolnych, jak g??rnycb; 
w szczeg??lno??ci rozwija si?? musculus tibiac 
anterim'. 
S??usznie powiadaj?? francuzi, ??e bIeg mO??- 
na wygra?? nerwami, ch??d tylko dzi??ki da- 
nym atletycznym. *) 
Na zako??czenie chcia??bym zwr??ci?? jeszcze 
uwag?? na praktyczne znaczenie, omawianegO 
przez nas ??wiczenia. Jest bowiem ch??d naj po' 
spolitszym ??rodkiem komunikacji, daj??cym si?? 
stosowa?? we wszystkich okoliczno??ciach; ni.e 
nale??y przeto pogardza?? umiej??tno??ci?? rozWI- 
jania bez zm??czenia szybko??ci znacznej, bo 
dochodz??cej do 12 km. w ci??gu l godz. Ma to 
wielkie znaczenie, zw??aszcza dla wojska, zm
- 
szonego nieraz do szybkich marsz??W; chod 
sportowy mo??e tu odegra?? olbrzymi?? rol??,jakO 
??wiczenie przygotowawcze do marsz??w z ob- 
ci????eniem, kt??rych wytrenowanie jest dla do. 
brego ??o??nierza piechoty conditio sine qua non. 
A wi??c nie s??d??my zbyt pohopnie; ch??d ma 
jeszcze nie jedno do powiedzenia, czy to w dzie- 
dzinie sportu czystego, czy te?? stosowanego. 
E. F. 


'Jack W Europie... 


Sensacyjn?? t?? nowin??, t. j. ni mniej ni 
wi??cej tylko przybycie .najgro??niejszego obe- 
cnie pi????ciarza, Mistrza Swiata Jacka Dempsey'o 
do Anglji na stycze?? roku l'i125 zapowiada uam 
prasa zagraniczna. 
Mi??dzy "??ywym t"nkiem M ajednym z dzien- 
nikarzy ameryka??skich odby??a sI?? taka oto 
charakterystyczna rozmowa, maj??ca wszelkie 
cechy wywiadu z jednej i wi??????cego o??wIad- 
czenia z drugiej strony. 
.Podoba mi si?? Anglja. Tak, tak lubi?? jl?? 
bardzo i chcia??bym tam boksowa?? si?? jaknaj- 
cz????ciej". . 
"Ale?? ceny Pa??skie, drogi Mistrzu, czy nIe 
b??d?? druzgocz??ce dla Anglik??w, zw??aszcza wo. 
bec kryzysu gospodarczego (niczem u nas!)" - 
,"y ta dziennikllrz. 
"A to mpe??nie Inna historja... Nie b??d?? 
????da?? okre??lonego honorarium, chyba utrzy- 
manego w granicach bardzo racjonalnych", 
Zadowolni?? si?? zapewne odsetkami od brutta- 
oznajmi?? wspania??omy??lnie straszny Jack, wy- 
mieniaj??c nast??pnie swych domniemfillycb 
pneciwmk??w europejskich. jak Carpentier 
przldewszystkiem, dalej Bloomfield, Scott, 
??'aolino i inni. 
Jednak??e mala uwaga: 
Jack staje si?? mniej "intel'esownym", czy 
chce poprostu zl'obi?? tournee po Europie, pe- 
wien swych b'yumf??w, nie my??li jedn
k rzU- 
ca?? na szal?? los??w swego tytu??u Mistrza Swiata, 
o nie! .Dubius sempe.r eventus beIli..." wi??o 
poco ryzykuwa?? lekkomy??lnie... 
Dopiero z wiosn?? r. 1925 po powrocie za 
Atlantyk, u siebie w domu, po starannym 
treningu, gotuw Jack broni?? tytu??u Mistrza, 
c
ekaj??c wyzwania Gibbonsa, Firpy, Harry'ego, 
Willsa, czy te?? go??ci ze Starego ??wiata. 
Wtedy owszem. 
A mo??e i kontynent dost??pi zaszczytu uj- 
rzenia "??ywego tanka" przy pl'acy. 
I Mo??e Pary??, Berlin... Warszawa, oczywi??cIe, 
nic wchodzi w rachub??. 


Carpentier przeciw Spalli 


W zwi??zku z ostatniem zwyci??stwem W??o. 
cha nad Vanderveer'em, acz nie tak stanow- 
czem jak oczekiwano, powinno doj???? do skutkU 
spotkanic. Spalli z mistrzem Francji (kategorji 
ci????kiej) Wielkim George'm, kt??ry, jak spodzie- 
waj?? si?? we Francji, mo??e zdoby?? na nowo 
tytu?? Mistrza Europy i da?? wspania??e wido- 
wisko sportowe setkom tysi??cy widz??w w pa- 
I'Y??u b??dz Rzymie. Cllrpentler nie sko??czy?? si?? 
bynajmniej; mu??e on odnlc???? jeszcze nie jedno 
pi??kne zwyci??stwo, a SpaHa, kt??ry utrzyma?? 
si?? przez 14 stare w walce z Firp??, b??dzie 
godnym dIan przeciwnikiem. 


., R. Dizier .pour etre bou _IDlucheur". 



St,. 7 


Lisly 


STADJON N,. 43 


z 


Pary??a 


lI"w niema nowego pod ksi??iycem. - Troch
 etnografji. - Chiquito, kr??l pomi??dzy pelotari. _ 
stara historja. - Nowy mistrz. -- Sanwch??d zawladn???? palacem Elizejskim. - W??dnV??c po 
.Salonie..... - Niewczesne uwagi. 


St C
ytaj??c me poprzednie episto??y, abonenci 
t a
.Jo
u" mogli mie?? s??uszn?? poniek??d pre- 
ens.J??, ze opowIadam im o rzeczach otrzaska. 
nYch, starych jak ??wiat, zanadto dobrze zna- 
nYch. Rozczulam si?? nad losem kOlarza, co 
r
g
a?? przez pomy??k??... Trzeba by??o poto' 
. Bc AC do Pary??al Czy u nas w kraju kto 
przegl'ywa?? s??usznie' Wiele?? to raz y si ?? s?? y - 
sza?? . 
w ?? n
 Dynasach. w Agl'ykoli, we Lwowie, 
t. OdZl, w Psiej i w Koziej W??lce, ??e gdyby 
??: sma by??a o 3 metry dalej, albo o 2 bli??ej, 
a gdYby bramka by??a o p???? metra szersza, 
n.Po
I'zeczka o fJ centymetr??w wy??sza, ??e gdyby 
wIe .Y??o s??o??ca, ??e gdyby by??o s??o??ce, ??e gdyby 
"log d ole nie by??o przeciwnika. toby inaczej wy- 
" 1\ a??o: Oho! 
Wid ?b
rzam si??, ??e tutaj prasa. p8tn??c z boku, 
i l7.. Inaczej, ni??li ??wi??ci, patrz??c z nieba 
WIe rdz?? z dum??, ??e ..u nas te
o niema". 
!lOS7. ?? czytelnik tak po cichu my??li: ..ten Ju- 
CU. 
a, t!J albo bnrdzo m??ody, albo sam fran- 
ni
' PiSZ??. ??e do osi??gni??cia dobrych wy- 
zr??
w tr
eba metodycznej i cierpliwej pracy, 
z n. nowazonego trybu ??ycial Czy u nas kto 
Iec
ynnych sportowc??w o tern kif'dy w??tpi??? 
lepi 

sz?? o kaprysl??ch amatorskich; czy u uas 
I)Od
J. C
y gdyby naszych pi??karskich as6w 
bll c ae dZIa??aniu promieni Roentgena, nIe zo- 
zan Z
noby napewno cienia banknot??w? Znam. 
a to dobrze znam! 

zYnPl'zyznaje si?? do grzechu. i jako cz??owiek 
i p u natychmiast zabieram si?? do pokuty 
we g oprawy. Opowiem wi??c co?? naprawd?? no- 
o. 
l1ieuSledzi okrakiem na g??rach Pirenejskich 
,swo. czny nar??d bask??w; ??yje odr??bnym - 
l'OIl1IS


 - ??yciem; daleki kre\\ny szczepu 
bist anttkIeg
, m??wi j??zykiem, 
 kt??l'.e
o Rn
 
S??oJa n , am francuz nie zdo??aj?? pOj??c am 
Si?? a. Jest tutaj, dawniej od nich i uwa??a 
Si za w??a??ciwego gospodarza g??r. Zajmuje 
cz
.przewa??nie kontraband??. Dbaj??c nadzwy- 
czaj o sWoj?? o,lr??bno????, zachowa?? swoje oby- 
z n
' h SWoje stroje, swoje sporty. Z jednym 
i w IC , popularnym zreszt?? i w Hiszpanji, 
\\"lIl1i C l\??ej Ameryce po??udniowej. Meksyku i HR- 
godn e, a wobec swych zalet piel'wszorz??dnych 
"zyt 

 honoru powszechnego uprawiania, chc?? 

/
k??,! ..
tadjonu" zaznajomi??. . 
kilku SI??dzIemy wi??c razem do ..
{etl'O" l po 
Bo??y 
as.tominutowej je??dzie wyjrzemy na ??wiat 
Pa,.y. Uz przy Sekwanie na zachodnim kra??cu 
"WSk. a z . a . Auta I stosunkowo liczni piechurzy. 
Wy buz?? nRm dro!\"?? do ..fl"Ontonu" paryskiego, 
tu k 10wane/!0 niedawno przez do???? powa??n?? 
IJleezO onj?? bask??w. Ma si?? odby?? sensacyjny 
tari- pomi??dzy dwoma znakomltemi "pelo- 
z\\'Yet: mistrzem Hawany Bloy i od 2fJ lat nie- 
de C ??ZOnym "Kr??lem fl'onton??w" - Chiquito 
ambo. 
??Cia:YSOk
, lO-metrowa g??adk
 betono.w
 
PI'zed a , z bIa???? linj?? na l-metroweJ wysokOSCl. 

 dalI" ni?? ?i.ewielki czworok??t z cement
! 
Je
o J, w??asClwe boisko-..cancha". SzeI'okosc 
teIJis wYnosi 19 m., d??ugo???? - 70. Jak kort 

wy - jestto ziemia ubita. 
ieb s ee
 
to wchodz?? na boisko pelotari. Jest 
obro?? zeSClU - po trzech w ka??dej dru??ynie: 
delall. ea - zaguerro, dw??ch napastnik??w - 
POll1o
e
I,. z kt??rych jeden jest zreszt?? raczt'j 
Zdy z n
klem dI'ugiego, /!????wnego gracza. Ka- 
l'ze" o nIC
 ma pl"aw?? r??k?? uwi??zion?? w"chiste- 
ci e s?? rfg1Dalnej konstrukcji r??kawicy. o k!"zta??- 
drzew p ego dzioba, sporz??dzonej z b, lekkiego 
tn.o e a, gdy?? w8??y zaledwie 12:> gr, Za po- 
lecz \
hlstery pi??k??- podobn?? do tennisowej. 
IrolJ.to leeo ci??:tsz?? - nalt"??y rzuca?? o ??cian?? 
Przeei nu, Powy??e.1 bia??ej Hnjl. Gracze strony 
????czni Wnej, po odbiciu. winni t?? pi??k??, wy- 
S}!<)s??b za pomoc?? chistt:ry, z??apa??, w ten sam 
skier o
rzuci??. r'\ie h'alienie w ??cian?? lub 
t6 w 
wan
e pi??ki poza boisko dostarczaj?? punk- 
tlisie rzeclwnikowl. Utrat?? punktn, Jak w ten- 
Ude
eP?Woduje dopuszczenie do dwukrotnego 
Dla si?? pi??ki o zie??l1i??. 


Z??apanie pi??ki. a szczeg??lnie utrzymanie 
jej w rowku chlstery jest nadzwyczaj trudnym, 
wymaga pewno??ci oka i niepospolitej zr??cz- 
no??ci. R??wnie?? odrzucenie jej w okre??lonym 
kierunku nie nale??y do rzeczy ??atwych. 
"Orai hasterat da pasttda yannac" _ 
part ja zacz??ta. Zwyci????y strona, kt??ra pierw- 
sza uzyska 60 punkt??w. 
Raz za razem pi??ka z trzaskiem, przypo- 
minaj??cym strza?? karabinowy, uderza o beton 
i trudna do pochwycenia okiem, z racji swej 
szalonej szybko??ci. odlatuje, w za)e??nosl'i od 
nadanego k??ta, na 10. 20. 50, czasem 70 metr??w. 
l mi??kko grz????nie w nad"tawionej umie- 
j??tnie chisterze, sk??d natychmiast znowu wy- 
latuje. jak z procy. 
Powoli zaczynamy si?? troch?? orjentowa??, 
rozumie?? i ocenia?? posuni??cia taktycznI:, ro- 
zumie??. ??e ta, na pierwszy rzut oka, tak pry- 
mitywna gra jest m??drzejsz?? o wiele, ni??by 
si?? wydawa?? mog??o. . 
Zadziwiaj?? nas poprostu dwaj g????wni ry- 
walE'. Eloy, wysoki i w
'smuk??y, gra z nad- 
zwyczajn?? wprost finezj??, elf'gancj??, czasem 
wprost wytwOl'no??ci??: rUSza si?? ma??o, gdy??, 
bajecj:,nie si?? ustawl
j??c. jest zawsze tam, do- 
k??d ona poleci; wydaje si?? ??e j?? do siebie 
wprost przyci??ga. A potem spokojnie i meto- 
dycznie. lecz mimo to z szybko??ci?? blyska- 
wiczn??, posy??a j?? w nieobstawiony k??t boiska. 
Albo powoli, systematycznie, skierowuj??c do?? 
pi??ki ci??gle o metr - p????tora kr??tsze, niepo- 
strl.e??enie dla niego samego pl'zyci??ga prze- 
ciwnego obro??c?? coraz to bli??ej ??ciany, by 
wtem, z u??miechem ledwie dostrzegalnym. pio- 
runuj??co pos??a?? j?? na tyln?? ltnj?? - gdzie 
niema ju?? nikogo, by j?? z??apa??... 
CZem?? wi??ceJ i czem?? mniej jest .,wlelki" 
ChiquIto. Kr??l fronton??w zdoby?? ten tytu?? 
maj??c lat 17 i nie chce go odda?? teraz jesz- 
cze, gdy ich sobie nalicza 43, I rzeczywi??cie 
potrafia jeszcze dokazywa?? cud??w. Mo??e na- 
og???? nie jest tak regularny, a szczeg??lnie tak 
spokojny jak Bloy, ale przewy??sza go b??yskotli- 
wo??ci??, temperamentem, bl'awur??, przychodz??c
 
nieraz w por??. Potrafi okl"esami gra?? nawet 
Pl'awie ??e przeci??tnie, lecz czasem jeljt feno- 
menalnym! 
Niekt??re pi??ki, rzucone z fantastyczn?? si????, 
pi??ki, kt??rych widzowie nawet nie widzieli, 
ChI quito wstrzymywa?? - w podskoku - sucho 
i bezapelacyjnie na fJ metr??w od sciany. ljl??kby 
mia?? oczy na plecach, blyskawicznlp. posy??a?? 
je tam, gdzie nikogo chwilowo nIe by??o. Za- 
dziwiaj??c?? tak??e, szczeg??lnie ze wzgl??du na 


- 


wiek, jest jego ruchliwo????. Zach??anny i am- 
bitny Bzalenie - chce wygra?? partj?? sam: nie 
chce odst??pi?? pomocnikom ??adnej pi??ki; ??apie 
wszystkie. odsy??a wszystkie, biega bez prz('rwy 
po ca??ym boisku i wsz??dzie zd????a na czas. 
Pocz??tkowo Eloy nie ust??pywa??, i obie 
par
Je r??wnolegle zdobywa??y punkty. Za ka- 
??dym razem. gdy nast??powa??o wyr??wnanie, 
s??dzia- bask wchodzi?? na boisko, i zdj??wszy 
beret, od??piewywa?? w niezrozumia??ym lecz 
d??wl??cmym swym j??zyku. tI'adycyjn?? pie????: 
adas yannac adas... 
Nieprzyzwyczajony do oporu, Chiquito si?? 
denerwuje. wymy??la pomocnikom, zdwaja wy- 
si??ki. Raz po raz. jak kul?? z pisMletu, wy- 
strzeliwa z nies??ychan?? si???? elastyczn?? pi??k?? 
w tward?? ??cian?? frontonu; pi??ka uderza o 2-3 
centymetry ponad bIa???? linj?? i, w jaki?? ta- 
jemniczy spos??b ??ci??ta, odlatuje p??a3ko nad 
sam?? zIemi??. fJ, 6 I.azy Bloy t?? pi??k??, nie do 
z??apaniI??, wi??zi jednak w rowku swej chistel'y, 
ku widocznemu obul'Zeniu Chiquity i odpo- 
wiada w spos??b analogiczny. Lecz nakoniec 
musi ust??py wa?? coraz burzliwszym atakom 
championa. 
I rozpromieniony. dumny z nowego zwy- 
ci??stwa kr??l fronton??w schodzi z placu przy 
wyniku 60: 49. natychmiast otoczony przez 
szcz????liwych i zachwyconych gr?? swego ulu- 
bie??ca ziomk??w. 
Reszta widz??w powoli si?? rozchodzi. kom- 
mentuj??c, co widzia??a, i podziwl
j??c jedno- 
g??o??nie maestri?? obu rywali. 
Nie widzia??em gry, prowadzonej przez 
..zwyk??ych ??miertelnik??w". Ale to, co poka- 
zali ci mistrzowie, .Jak pod wzg-I??dem estetyki 
i elegancji mch??w. tak te?? pod wzgl??dem zr??cz- 
no??ci, sko??czonej techniki i wyra??onej" pe??- 
nej finezji taktyce pracy umys??u, a razem 
z tern prawdziwie atletycznf'j si??y i niecodz??en. 
nej wytrwa??o??ci - zmusi??o mnie do zastano- 
wienia si?? nad pytaniem. czy arystokratyczny. 
wytworny i subtelny lawn tennis, pod wzgl??- 
dem og??lnej warto??ci sportowej. m??g??by wy. 
tI'zyma?? por??wnanie z gr?? narodow?? pireneaiJ.- 
skich g??rali-przemytnik??w. 
I dot??d b'wam w niepewno??ci. 
Teraz. kiedym opowiedzia?? co?? nowego, 
mog?? powr??ci?? znowu do rzeczy star
Tch. Do 
rzeczy starej. jak ??wiat, ale cdwr??conej na 
dru
?? stron??, wi??c niby nowej. 
Historja >,i?? powtal'za! Powtarza si?? 
wIecznie historja walki m??odego ze starym. 
walki, w kt??rej SUrowa rzeczywisto???? ka??e stale 
temu, kt??ry b
.??, ust??pi?? przed tym kt??ry b??- 
dzie... Kto z nas nie pami??ta przecudnej no- 
welI Londona o tym starym bokserze.... no- 
welki, kt??rej inscenizacj?? cz??sto widzie?? mo??na 
na ringu. 
Jednak - les jours se suivent et ne se 
ressemblent pas - surowa rzepzywi8to???? mie- 
wa czasami kaprysy. 
Opanowuj?? j?? wsp????czesne pr??dy arty- 
styczne; szuka kontralIt??w niespodzianych, 
dziwacznych form, stylIzac
-jnych pomys????w. 
przechodz??cych nieraz w ekscentJ'yczno????. wy- 
bryk??w fantastycznych. zmanh:rowanla i nie- 
naturalno??cI. 
Tern si?? obja??nia, ??e??my przed paru dniami 
widzieli na ringu pal'
'skim mecz rzeczywisty, 
pod ka??dym wzgl??dem bli??szy bajki, od zmy- 
??lonej opowie??ci Londona. 
Mecz o mistrz??'stwo Europy wagi lekkiej, 
w kt??['ym si?? zmierzyli z jednej strony-. 
broni??cy tytu??u 19.1etni Frrd Bretonnel, z dru- 
gieJ - sI??gaj??cy po jego koron??, trzydziesto- 
kilkoletni Vinez. 
PamI??tam. ostatniego z przed dwunastu 
Il\ty. Suchy, w??ski w plecach, kanciasty, 
! 
.., 


% 


I 

-
19
--------------- 
I 


/. 
2!i
 
I 
I 
I 
, 
-??_____ -> 


E 

 
f'- 


I 
I 
" 


do przebycia, ??e tylko wyczerpa?? si?? niepo- 
trzebnie, ??e ell?? narazi?? na ciosy. kt??rych po- 
winien by?? unika?? - wi??c zaoz???? przegrywa??. 
I r??wnoczesnle traci?? panowanie ned sob??, 
pope??nia?? coraz cz??etrzA b????dy. A Vloez, po- 
mImo, ??e z chwil?? gdy zacz????a Bi?? zarysowy- 
wa?? jego przewaga, ca??y dr??a?? - tak w nim 
za
ra??y wszystkIe nerwy - potrafi?? jednak 
utuyma?? sI?? do konca twal'(10 w r??ku, 
I kIedy po 20 rundach s??daIowle og??osili 
wyrok, daj??cy mo tytu??y mistrza Francji 
I Europy - a kolosalny gmach dria?? od 
oklask??w fonetyoznych. przed weteranem od- 
kry??y 
I?? szeroko wrota s??awy I o??mlechn????a 
mo si?? ??yczliwie przysz??o????... podcz"s gdy po 
stopnlaoh rIngu schodzi?? smutnie, by znikn???? 
w szarym t??umie dziewletnastoletni ..ex". 
Tak. ..Ies joor8 se sulvent. mals ne se 
ressemblent pas-. 
To samo mo??na by powiedzie?? i o .Salo- 
nach-, czyli dorocznych "Mi??dzynarodowych 
wystawach automobilu, motocyklu I roweru.. 
z kt??rych XIX jest obecnie temll??f'm dominu- 
j??cym ponad wszystko tu w Pary??u. Bo tak 
inteney\\n?? jest praca w tym dziale przemys??u. 
??e modele. rok sobIe IIcz
ce, nale???? prawie 
??e do zabytk??w historycznych... 
Salon ulokowa?? si?? na miesi??c w .. Wiel- 


'sIr. B 


klm Pa??aou" Elizejskim, w gmachu olbrzymim, 
przeznaczonym na wystawy i doskonale si?? 
dQ tego nadaJ??cym. Aby unikn???? t??okn- 
Salon codziennie zwiedza po .0 - 80.000 os??b, 
wybra??em dzien powszedni I godzin?? biuroW??. 
my??l??c. ??e zastan?? sale prawie puste. Plon

 
nadzieja. By??o tak pe??no, ??e aby tylko obeJs
 
wszystko naoko??o - zmuszony by??em przebYc 
w Grand Palais od 10 rano do 8 wieczorem. 
Pod koniec nie odr????nia??em motocyklu .

 
roweru, alem m??g?? z czystem sumieniem p??Js c 
na drugie ??niadanIe. A com widzia??, w??drl
- 
j??c po SalonIe. opowIedzia??bym. gdyby lin?? 
proszono, w spos??b nast??puj??cy: 
OIbr1.ymi hall, oszklony. pr??cz g????w
ej 
nawy posiadaj??cy szereg odga????zien. Ca??y OPl??b 
kszony zwlsaj??ceml chor??giewkami w dwn c I 
barwach, mi??kkich, nie ra??lloyoh OkR: 1I 8 
I tango. Poni??ej. na transparentach. utrzy' 
manych w tych samych kolorach, nazwy firm, 
do kt??rych nale???? poszczeg??lne stand'y. Ko, 
lory wystawionych samochod??w nie psul.?? 
harmonjl dw??ch ??agodnych ton??w zas??ron l - 
czych: s?? r????ne, cz??sto nawet wysoce oryp:??- 
nalne, ale zawsze I??elikatne, zamglone. jak
Y 
rozmarzone, a nigdy nie jaskrl??.we; pretensJo- 
nalne. Tutaj znll??, tak cz??sto brany w podej- 
rzenie, ale temniemniej Istniej??cy smak frll n ' 
cuski. Bo kiedy, patrz??c z balkonu na cu' 
downy Impresjonistyczny obraz, jaki prz ed b 
stawia nawa g????wna (stan????y mi w ocz aC 
p????tna Monet'a I Pisarr) - chcia??em prt ed - 
stawi?? sobie, jakby ten ..Salon" m??g?? wygl??dS ?? 
w Berlinie - przeszy?? mnie dreszcz_.. I 
Salon nietylko urz??dzono z gustem, a e 
I wed??ug dohrze obmy??lanego planu. NaW?? 
g????wn?? przeznaczono konstruktorom, kOl'yta rz 
naoko??o - mlstrll.Om karo'1erji, balkon - fabry- 
kantom akcessorjl, sale na pi??trze - mot
- 
cyklom i rowerom. Pozostawiaj??c artylerJ
 
na ostatek, zacz????em od cyklizmu. Ro',Vpr o. 
chwili. kiedy przybra?? kszta??t dzisiejszy. t. .
 
od roku 1898. dozna?? tylko dwuch ulepsze 
wi??kszej wagi - wolne ko??o I zmienn?? prze' 
k??adnl?? mam na my??li. Wszdkle Inne pr??bY 
doznawa??y fiaska. .jako zbytnIo obcl????ajaC
 
stalowego konia, kt??ry' powinien by?? prze
_ 
wszystklem lekkim. Ze w tym sensie rO Z 
-'aj?? ei?? wymagania poblIczno??ci, dowodzi fak??
 
??t w .."alonle" nie wIda?? P rawIe, jak to bY 
. sze' 
dawniej, maszy1l, zaopatrzonych w podwIe o' 
nie. skompHkowane ochraniacze, jednem s?? j e 
wem d????kioh maszyn turystycznych. Kr??l11 , 
nleporlzlelnle typ wy??cigowego roweru .SZOg
 
weJl;o - mocDl'go.lekklego. wygodne
o I sZYki 
blego. Zreszt?? na to wska1.uJe I fakt, ??e m
rzY 
rowerowe oceniaj?? po warto??ci ..as??w., kt or l &, I 
ich wyrobn maszyn dosiadaj??. Dlatego Sil II 
po??wi??cona welocypedowi, raczej przypom??
_ I 
galer.i?? obraz??w: Portrety. karykatury. f o clI ' 
JrrafJe mistrz??w ko??a wi??kszych I mnieJs
Yne 
zawieszone s?? na ka??dym kroku. wystawIlI??O. ' 
s?? r??wnie?? i ze czci?? podziwIane przez JIl e d 
dzie?? Ich rowery. T??umy skupiaj?? si?? prZed 
ko??em Bottl-echil albo Pelissiera, albo pr z 107 
maszyn??, na kt??reJ Vanderstnlft "zrobi??" tnlll 
klm. w przecl??
u jednej godziny. Ta o
ta 011 
18totnle cll'kawa: motna nie pod
lwlac tYze. 
107 klm ale, tem niemniej uzna??, ??e nie pr nil 
straszy?? si?? i"ozwin???? t?? szybko????, sIedz??c ote 
tak 8ubteltym I eterycznym Instromencle, IJl1'lfY 
tylko cz??owiek ogromnie odwa??ny. prawd z tli' , 
zatraceniec. Przek??adnia 35X5, wprost laneJ!! 
styczna; solidnie wygl??dajl\ce opony ra!nO' 
z obr??cz?? ko??a obszyte sk??r??, na kt??r??. Zt8??. 
wo nalepiono pla
ter gumy. Trzeba paml?? nie 
??e przy takim tarciu zwyk??a guma nis:d
 J!!. 
wytrzyma. a p??kni??cIe jej, przy chy??o??CI 


IY. 
na sekond?? oznacza niechybn?? ??mier?? cyk l. Y' 
Z sali rower??w w??druj?? I??o sali moto
zll 
kl??w, Tu ruch mniejszy: motocykl francabo 
nie zajmuje I we Francji stosunkowo S?? jegt 
si?? rozwIja. Wystawa pod tym wzgl??delD 2011' 
te?? najbiedniejsz??; zaledwie !JO fIrm. pOkll &J?? 
j??cych 200 typ??w. Firmy francuskie 
zO', 
sk??onno???? do maszyn lekkIch, do zaopl\ ar
i 
nego w motorek roweru. 
atomlast rn a1I e 
angielskie - podowzgl??dem motocyklu uz n ooe 
za najlepsze - wyrabiaj?? typy. prtezn8??f"ieJ I 
dla daleklPj I wy
odnej podr????y dla wie nie. 
turystyki. I mimo znaczne.1 r????nicy w C C 
publiczno???? wi??cej obst??puje te ostatnie. 111' 
Szczeg??lne zainteresowanie wzbull;zl'.;cle. 
dian.. marka zreszt?? znana na ca??ym S\1'I, Uli 
Czerwone motocykle cz??sto widuje sI?? clJ.-' 
polski oh szosach. kt??re mimo 
wyoh znl\1lY 
zalet nie s?? zdolne Ich przestraszy??. t o. 
".n e 
Akcessorja: opony., karburatory. map zoO' 
podwIezienIa, ressory, swiece.... I nlesko nc 



St,.9 


ilo???? r????nych cz????ci garderoby cywilizowanego 
samocho
u. Tu przescigaj?? si?? wprost w po- 

ys??owosci. by zwr??ci?? uwag?? przechodnia. 
pewnem miejscu karburator. kt??rego zalety 

em
JDstruj?? za pomocl?? automatu, u??ywajl??c, 
zamIast benzyny - perfum Coty-ego; pul we- 
ryzowany Chypre tak b??dzie roztacza?? sw??j 
aromat w przecil??gu ca??ego miesil??ca. 
t W innym. aby pod kre??lI?? doskona??o???? sy- 
s 
mu podwieszenia _ prawdziwe auto, do 
kt?rego posadzono lalki woskowe - podrzu- 

aJ
 - znowu automatycznie - na wysoko???? 
Jakich p????tora metra. trzy razy na minut??. 
d Dalej podziwiamy automatyczny przyrzl?? d 
o wyci
ranie szyby przed swferem. dosko- 
nale daj??cy sobie rad?? z sztuoznym deszczem. 
. . 
kcessorja interesowa?? mog?? tylko w??a??- 
Clc
ell aut i tyoh co naby?? auta zamierzaj??. 
A 
e 
r,:y akcessorjach pubIic.mo??,'i bardzo 
d
zo, I ze rozpytuje si?? ona o wszelkie szcze- 
/;ro??y, wnioskowa?? mo??na, ??e automobilist??w 
Jest tu du??o. C????! W przecl??gu roku IQ
3 na 
drogach I-rangi pojawi??o si?? S5000 nowych 
faszyn. Rok obecny winien da?? przynajmniej 
SO
.ooo, a najwi??kszy obr??t pI'zypada na okres 
t a onu; ZresJ.:t?? te cztery - pi???? tysi??cy z??o- 
ych Jakie kosztuje przeci??tnie tutaj auto, 
:1 kraju rentier??w nie przedstawia zbyt wiel- 
e90 kapita??u. Na w??asny samoch??d mo??e wi??c 
S?ble pozwoli?? nie koniecznie bogacz, szczeg??l- 
nIe wobec mo??no??ci kupienia go na kredyt. 
Wprawdzie nie na ka??dy; bo oto w??a??nie 
wchodzl??c do na\\y centralnej. zatrzymuj?? si?? 
p.rzy standzie Rolls-Royce. I ogl??dam pi??knl?? 
lIIlUsin??. bard:r.o wygodn??, bardzo eleganckl??, 
ale kusztujl??c?? _ 120.000 z??otych polskich. Nie 
."Ie
, czy to najdro??sze na ??wIecie auto jest 

 naJlepszem; nabywc??w. to przewa??nie nie 

nteresuje; n..o??e woleliby nawet, ??eby by??o 
R'0ch?? 
orBze, ale zato jes
c??.e dro??sze! Rolls- 
0yce Jest przecie czems w rodzaju tego 
. 
n
ozk.a pooztuwego z wyspy ??w. Maul"yceg? 
t t?r y lstnl{>je w fJ egzemplarzach i kosztuje 
y e co... ROIls-Royoe. 
k Uoiekam pr??dko. aby si?? nie skusi??
. na 
B at
log I p??yn??, us??u??nie wspomagany przez 

B
d??w. od standu do standu. Jest ich wiele. 

B
 a ze 100. mo??e wi??cej. l tu zrobiono 
k)"zystk o . by skaptowa?? niezdecydowanego 
b lent
. Narodowa marka francuska -;- Peugeot, 
gY ?? dac mo??no???? bez fatygi wnikn??c w szcze- 
B
 y . konstrukojl swego nowego c

;!is. wy- 
j aWla auto, pozbawione karosserJI l obraca- 
p??ce si?? powuIl naoko??o w??asnej osi. Inni nie 
w
ZOstaj?? w tyle. Sensacj?? wzbu.d
a wysta- 
kt ?ny przez Alfa-Romeo w??z W)'sclgowy. na 
ro orYm Camparl wygra?? Wielk?? 
agrod?? 
u
 
.1 Py. Jest ma??y w por??wnaniu z olbrzymImI 
c


USow
ml samochodami turysty.cznymi. al
 
tak c w nim drzemil??cl?? si???? tytamcz?J;??, .czuc 
b dalece, ??e nie ohce 'si?? podchodZlc bltzko, 
Ffar le obUdzi??. nie rozgniewa??... Tu?? o
ok: 
We - najwI??ksza fabryka Europy, cehlJl\Ca 
wUl WSzystkim, od maszyn wy??cigowych do 
rObigarl!ych fiakr??w. inne firmy g??osne. o wy- 
/tal oneJ s??awie Panhard, Delage, overl?
d. 
Cit
! Lancia. De Dion-Bouton. Renault. VOlsm. 
IIw
oen itd. ltd.. A .obok m??o
e, cz
sto ru
h- 
dzie Ze, wsp????czesnieJsze: .Mathis. Amlloar. Arles. 
na 
.I
tkl Innyoh. S?? firmy, wyspecyali.zowa
e 
pano-??z
ch IUksusIJwych: Isotta Fraschmt, HIs- 
JeSt .SUlza, Cadillac. Farman. Georgey Irat. 
BoW I n
jwl??kszy przedstawioleI wyrobu ma- 
Zeg ego I taniego - Ford. Przy standie jego- 
"Y a: z 
ekundniklem. I co dziesi???? sekund 
b O : i akuJe .w. okienku rysunek samoch
du; al- 
chod::n' dzten i noc, z fabrrk w DetrOIt .wy- 
rOku ' fi automoblII na mIDut??, 00 w CI??gu 
daje Ich ponad 3 mUjony. WszystkIe sa- 


moohody. znajduj??ce si?? w Polsce, stanowi??y 
niespe??na dwudniow?? produkcj?? Forda. 
Lecz gigantyczna fuma ameryka??ska ma??o 
znajdzie klijent??w w Salonie. Szukaj?? tu bo- 
wiem nie auta roboczego, leoz wozu, je??li 
mo??e i nie luksusowego. to w ka??dym razie 
typu "grand tourisme". wozu szybkiego, bar- 
dzo wygodnego i zarazem estetycznego. I pod 
tym wzgl??dem zna?? wielki post??p w kon- 
strukcji. Prawie wsz??dzie zastosowano i ha- 
mulec przedni. Jwnieczny przy obecnY\Jh szyb- 
kosciach; ulepszono podwieszenie; uproszczono 
utrzymanie; bardzo racjonaln?? innowacjl?? jest 
zastl??pienie !I miejsc w 3 rz??dach po <:! przez 
2 rz??dy po trzy. Przy tej samej wadze i wiel- 
ko??cI samochodu, szerszego tylko i kr??tszego. 
uzyskuje si?? o wiele wi??kszl?? wygod?? pasa??e- 
r??w. Nakoniec prawie wszystkie firmy przy- 
j????y karosel'j?? typu Weymanna-lekkl??i gI??tk??, 
pozwalaj??cl?? kryty w??z przeks??.ta??ci?? w prze- 
ci??gu kilku minut w otwal'ty. Znacznym udo. 
godnieniem. szczeg??lnie przy d??u??szej podr????y, 
jest elastyczna, mniej ulegajl??ca wstrzl??som 
kierownica. 
Co si?? tyczy motor??w, wyra??nie zaznacza 
8i?? kierunek, d????l??cy do wykorzystania no- 
wych. lekkich sp??aw??w. zmniejszenia o
j??- 
tosci cylindr??w, przy utrzymaniu dawnej mocy 
dzI??ki puwi??kszeniu i1o??oi obrotow - prze- 
ci??tnie do 300:!. 
Przechodz?? z nawy g????wnej do kurytarzy. 
Tu dowody swej sztuki pokazuj?? mistrzowie 
karosserji. AutomoUi lista. rllzporzl??dzaj??cy 
wi??kszymi ??rodkami. kupuje zazwyczaj tylko 
cha"sis. a karosserj?? zamawia, jak ubranie - 
na miar??. wed??ug swoich upodoba??. Specja- 
lista do taniego chassis Forda potrafi dorobi?? 
tak?? pi??kn?? szat??, ??e ma si?? wra??enie conaj- 
mniej Hispano-:::)Ulzy. 
Je??li pod wzgl??dem czystej mechaniki nie 
stojl?? mo??e wy??ej od Innych - to o ile chodzi 
o nadanie samochodowi estetycznego, prawdzi- 
wie luksusowego wygl??du zewn??trznego fran- 
cuzi si?? stanowczo bezkonkurencyjni. l po 
kurytarzach pa??acu ElizejskIego cbodzi si?? - 
a predylekcja, jakl?? Im okazuj?? Panie. wzma- 
cnia to wra??enie - jak po pracowni znako- 
mitego krawca, demonstrujl??oego swe naj??wie??- 
8ze kreacje - fascynuj??ce oko. przepi??kne 
suknie balowe... 
Wychodz??... na placu przed pa??acem, na 
chodnikach i na bruku ..P??l Elizejskich" tak??e 
t??umy: ka??da firma ma tu kilka maszyn puy- 
gotowanych. by m??c klijentom... albo tylko 
bezinteresownym amatorom bezp??atnych spa- 
cer??w da?? mo??no???? wypr??bowania ich modeli... 
Obie grupy si?? liczne, si?? r??wnie liczne... 
A obOk. w pawilonie, odbywajl?? si?? prawie 
bez przerwy ??niadania i bankiety. na kt??re 
wielkie firmy zapraszajl?? swych przedstawI- 
cieli, ajent??w. przyjaci????. Na przyj??ciu Peu- 
geot by??o obecnych 1200 os??b. inne niewiele 
odbiegajl?? od tej cyfry... 
Przechodzl??c ko??o o??wietlonych okien Pa- 
wilonu, pomy??la??em sobie, ??e wiele z??ota pol- 
skiego idzie du kies bogatych firm francuskich, 
w??oskich... obcych, kt??rych przedstawicielstwa 
rosnl?? u nas. jak gl'zyby po deszczu -i ??e nie 
mamy jeszcze ani jednej firmy polskiej... 
Pomy??la??em sobIe tak??e, ??e pierwsza firma 
polska bylaby doskona??ym interesem nietylko 
dla za??o??ycieli, ale I dla ca??ego kraju; mamy 
sI??siad??w. w motory jeszcze biedniejszych od 
naSi samoch??d z czasem zaw??adnie ulicami 
icb miast, tak jak zaw??adnl???? niepodzielnie 
na zachodzie i zaw??adn???? musi wkr??tce u nas. 
I pomYbla??em tak??e, ??e do tych miast z War- 
szawy bli??ej ni?? z Pary??a. 
Tak sobie pomy??l:-'em... 


Wiktor J'II.1W8ZG. 


Rekordy strzeleckie Zwi??zku Strzeleckiego 


sprz
to":arzYSZeniem. kt??re dotychczas be
- 
Bport cznle przoduje w zakresie krzewiema 
aU d8trzeleckiego. jest Zwll??:zek Strzelecki. 
rOdow?? ??c od roku IQ21 cz??onkiem .Mi??dzyna- 
no ???? ego Z.wi??zku Strzelecki"go, ma on mo??- 
ctwa i!ledzle dok??adnie Iinj?? rozwoju strzele- 
I rac J zagranic?? i czerpa?? z niego potnebne 
b onalne wzory. 
8trze o 
ych nale??y ustanowienIe rekord??w 
ZWi??l
ckJch. Obowll??zywa?? one b??dl?? oddziA??y 
b. r z u na terenie Rzplltej od l lidtopada 
zap
' a!e niemniej b??dzie rzecz" przydatnl?? 
reBo
nac sI?? z niemi bli??ej. poniewa?? ZAlnte- 
t ka. 
nle Sportem strzeleckim ro??nie u nas 
z ym dniem i wymaga od ka??degu 
trzeloa- 


zawodnika stosowania pewnej okreBlonej me- 
tody. 
Zwll??zek Strzelecki ustanowi?? wl??o dla 
swych cz??onk??w 10 rekord??w. kt??re podzleU?? 
nale??y na 3 zasadnicze grupy: rekordy z broD! 
typu wojskowego, dowolnej i ??wicz
bne. Pierw- 
sza grupa ob
jmu.le strzelanie z broni, u??ywa- 
nej w naszej ??rmji na odleg??o??ci 100. 200 i 300 
metr??w (3 rekordy). w drugiej grupie. opartej 
o regulamin mi??dzynarodowy, znajdujemy 
strzelanie a broni dowolnej (konkursowej), 
d??ugiej. na odleg??o???? 200 i 300 metr??w l2 re- 
kordy, I kr??tkiej. na odleg??tJ???? 20 metr??w, je??li 
chodzi?? b??dzie o bro?? t. zw. u??ytkowl?? I !lO 
metr??w z pistolet??w konkursowych t2 rekordy'; 


STADjON Nr. 43 


trzecia grupa wreszcie, kt??ra stanowi?? winnIL 
w tera??ni,'jszym okresie prac naszego strzele, 
ctwa przedmi..t bacznf'j uwagI, obejmuje strze- 
lanie ??wiczebne z broni typu wojskowego na 
odleg??o???? 20 me l r??w (I rekord) i z bronI ma??o- 
kalibrowt:j na odleg??os?? 12 i !lO metr??w (2 re- 
kordy). 
Pr??by ustanawiania rekord??w powy??szych, 
wzgl??dnie 1011 pobicia, mog?? by?? wznawiane, 
pod pewnymi warunkami. bez ograniczenia. 
Rekord PO\\ inil'n by?? strzelany w ci??gu 
okre??lonego czasu: dla 60 strza????w - i:! i p???? 
godziny. dla wszelkich innych II p???? godz. - 
z trzech zasadniczych pozycyj strzeleckich: 
stoj??cej, kl??(.z??ceJ i le????cej. przewidzianych 
dla danego rekordn. 
A??eby pobi?? ju?? istnlejl??CY rekord. trzeba 
osi??gn???? najmniej o jeden punkt wi??cej od 
rekordu poprzedniego. a??eby ustanowI?? rekord 
trzeba osil??gnl???? sum?? punkt??w wy??Sll?? od pe
 
wnego minimum, okre??lonego dla danej kate- 
gorji strzelania. 
Nie do???? jest jednak ustanowi?? albo pobi?? 
Jaki?? rekord, trzeba go utrzyma?? w swym r??ku 
jaknajd??u??ej - jest to kwest ja ub'zymania 
si?? .W formie-o l oto zawodnik, kt??ry utrzyma 
rekord sw??j (..rzynajmniej w cil??gu kwartalu. 
otrzymuje nagrod?? kwartaln?? w postaci bron- 
zowego ??etonu; kto utrzyma rekord w oll\gu 
roku, otrzymuje ??eton srebrny. a ponadto na- 
zwisko jego zapisane zostaje w ksi??dze proto- 
ko????w. 
Biorl??c pod uwag?? stan obecnego strzele- 
ctwa w Zwil??zku. rekordy strzeleckie przewi. 
dujl?? do???? niskie minimum dla u..tanowienla 
rekordu na rok I024/2fJ, ale najciekawsze jest 
to, ??e w dniu l stycznia IQ:!!I r. wszystkIe 
osi??gni??te rekordy upadajl?? i trzeba je nanowo 
ustanawia??. A wi??c nie tylkO trzeba si?? przez 
d??u??szy czas utrzyma?? w formie, ale trzeba 
polepsza?? swe rezultaty I to jest moment bo- 
daj najwa??niejszy w ca??ej metodzie rekord??w. 
K. K. 


Mistrzostwo Europy utrzymane 


Oozekl wane z niezv. yk??ym napr????eniem 
spotkanie MistrzG EKropg (bez podania katl'- 
gorjl znaczy: wagi ci????kiej) pi??knego Erminio 
Spalla z Holendrem Retem Vanderveer'etn (Mi- 
strzem Holandji) z wyzwania oshtniego i o Mi- 
str:l.Ostwo Europy, rozegrane zosta??o w niedziel?? 
28 wrze??nia w Medjolanie. 
T??umy publiczno??::i... grube zak??ady i horo- 
skopy na ro??ne strony. 
Spotkanie to, drugie ju?? z kolei pom!??dzy 
temi pi????ciarzami (w pierwszym zwyci????y?? 
SpaHa. na punkty w m'lju r. lQ23), wzbudza??o 
olbrzymie zaciekawienie, obaj bowiem zrobili 
od tego czasu wielkie post??py. Zw??aszcza 
SpaHa ??wie??o po ameryli a??skim tournee _po- 
wr??oony nil ojczyzny ??ono., skoraysta?? niema??o 
za Oceanem: pod wz
l??dem pracy w zwarciu 
(infightlng) ma .dor??\\nyv.a?? najlepszym bo- 
kserom amerykansklm. a tak??e szybko???? i pre- 
cyzja cios??w wl.ros??a niebywale. 
Holender przeciei niezasypywa?? bynaj- 
mnIej gruszek w popiele. zrobi?? I on wielkie 
post??py. a nadewszyst.co mia?? I ma kolosalnl?? 
przewag?? wRgi: Q!I kg. przeciw 83 kg.1 
Godni siebie przeciwnicy walczyli ca??e 20 
rund bez widocznej przewagI, a Holender nie 
ust??powa?? w niczem gru??nemu ..??.amerykani- 
zowauemu. W??ol'ho\\i, podniecanemu nadto 
przez rozgor??czkowanych ziomk??w. znanych ze 
swego impulsywnego cbarakteru. 
Przez pierwsze 10 star?? szcz????cie wI??cej 
u??miecha??o si?? Spall1, nie wyzyska?? on jednak 
skutecznie nadarzaj??cych si?? ukazji. Od I I 
starcia pocZl??wszy g??row:l?? chwilami Vander. 
vecr przez skutecznipjsle ciosy. W przed- 
ostatnIej rundzIe gwa??town) atl\k: Spal??i nIe 
odnios?? wyra??nego skutku i ostatecznie zwy- 
ci??st\\ o na punkty przyznano W??ochowi do- 
tychczasowemn mistrzowi Europy. ?? 
Z??o??h wi utpzymnj??. ??e cudzoziemiec nIe 
wydrze tytu??u walcz??cemu na ..swych ??mie- 
ciach" 
istrzowi l.naczej. jak przez k. o.. gdy?? 
s??dziowIe punktuJ" z"wsze nIeco na korzy???? 
swego. 
Decyzja arbitra (Belg - Boulanger) wy- 
wo??a??
 nawet pewne zdziwienie. gdy?? kUka, 
krotme t. zw. ..prawie foule'e" Spalli przewa- 
??a??y szanse na kotrzy???? Holendra. S?? to jed- 
nak zaWBze i wsz??dzie oceny snbjektywne. 
Publiczno??ci 42.000 os??b! 
Kiedy?? tak u 'lias? 




TADjON Nr. 43 


f 


POLONIA - HASMONEA 


.... " 


. 


. 


"'}... 


.... 


. . 


. , 


It 


., 


. . 


. 


- 


., 


- 


.
 


't 


TYDZIE?? 


PI??KARSKI 


tV tVZOPN burza z Orkanem jako ??rodek na przeczyszczenie nieczystej atmosfery, po czemu p??acono 
za ??tedzia, mecz w komi!??arjacie policji, dewatuacja na gieldzie sportowej, patrz ostatnie k/??rsy Krak??w, 
- Lw??w. ????d?? i t. d. 


WTC zdoby??o oryginalne mistrzostwo. bij??c 
Orkan na zawodach z Skr?? w stosunku 6:4, uzy- 
skuj??c -l punkty i 6:0 bramek. Poniewat nie wy- 
gl??da to zupe??nie jasno, wi??c aby doj???? prawdy. 
sprobujemy odda?? pod s??d ca??e mistrzostwo. 
Pow??d -Orkan ma g??os: 
"Pierwsze rozgrywki wyznaczono nam wbrew 

 8 przepis??w sta??ych rozgrywek WZOP
. Za- 
wiadomiono nas na 4 dni przed meczem o wy- 
znaczeniu terminu. Mecz przypada?? na dzie?? 
powszedni. w kt??rym gracze nasi, ze wzgl??d??w 
zawodowych. nie mogliby bra?? udzia??u w me.zu. 
Na nasze przedstawienie prze??oty?? Wydzia?? Gier 
i Dyscypliny WOZPN termin rozgrywki na nie- 
dziel?? 19 b. m. i odroczy?? na dwa tygodnie 
dyskwalifikacj?? naszych najlepszych graczy Koca 
i Kempy II, aby wymienieni mogli bra?? udzia?? 
w tak watnych dla los??w klubu rozgrywkach. 
Niestety Zarz??d WOZPN kasuje nazajutrz decy- 
zj?? Wydzia??u Gier i Dyscypliny I nakazuje roz- 
grywk?? w ubieg??y czwartek, a dyskwalifikacj?? 
naszych graczy wprowadza natychmiast w tycie. 
ponlewat Zarz??d amatorskiego klubu, jRkim lest 
Orkan. nie ma tak wielkiej w??adzy, aby w wy- 
padku kolizji obowi??zk??w sportowych i spo- 
??ecznych zmusi?? graczy do stawienia si?? na bo- 
isku, wynik fina??u przes??dzony. Poniewat czu- 
jemy si?? pOKrzywdzonymi, odwo??ujemy si?? do 
PZPN". 
Dalej nast??puje wyw??d Orkanu odno??nie 
post??pku Zarz??du WZOPN, w my??l maksymy 
prawnej: "fedt, cui prodest". Jaki cel m??g?? mie?? 
Zarz??d WZOPN nie zgadzaj??c si?? na rozgrywk?? 
w niedziel?? rano, nil' wiem I daremny trud kat- 
dego, kto chcia??by mi wyt??umaczy??, ??e mecz 
Orkan - WTC w niedziel?? jest zbrodni??, ujm??. 
ha??b?? lub krzywd?? dla Zarz??du WZOPN-u. Nie 
chc?? powtarza?? komunikatu OrkalIII, kt??ry wylI- 
cza ilu .cz??onk??w WTC g??osowa??o za niedopusz- 
czeniem do rozgrywki wIliedziel??. 
Teraz ma g??os Zarz??d WZOPN 
* 
Walka o punkty, o mistrzostwo wybiinle 
sprzyja m??ceniu wody. Najlepszym dowcdem 
tego jest. obecnie ????d??, gdzie w m??tnej wodzie 
z??apano Sledzla, a w sieci maj?? jut pono karasia. 
O wszystktem zwiastowano PZPN; naturalnie 
zwiastowanie nie obesz??o sie bez Gabryela. Re- 
welacje I senzacje podniesiono do Kubika. 
??OZPN polla?? sI?? do dymisji, ..generalnego" 
zast??pcy niema jeszcze. ??KS te! wycofa?? swoIch 
cz??onk??w z organizacji sportowych. Sytuacja 
taKa. te nikt nie chce mandat??w przyj????. PZPN 
ma s??uszno????, bo powo??uje si?? na statut i kate 
sobie akta przed??oty?? - Jedno z warszawskich 
pism wyci??ga wniosek, te PZPN nalety z Kra- 
kowa przenie???? i tet ma s??uszno????, te PZPN-em 


ow??adn???? jeden klub (Wis??a?), co si?? odbija na 
objektywno??ci rozstrzygni???? i na p??ytklem ujmo- 
waniu wielu kwestji. Motna powiedzie??, te od 
czasu kwestji tydowskiej, nie sta?? PZPN nigdy 
prztd tak ci??tkim zadaniem jak w biet??cym ro- 
ku. Rewolucja w okr??gach: ????dzkim. Wile??skim 
i G??rno??l??skim, zamieszki w warszawskim i kra- 
kowskim. Hannibal ante porta s! 


* 


R??tnice zda?? i tarcia s?? tern wi??ksze im 
silniej bije t??tno tycia sportowego, s?? zjawi. 
skiem naturalnem. U nas zdarzaj?? si?? najcz????ciej 
afery w ??wiecie pi??karskim, s?? tarcia wewn??trz 
organizacji pi??karskich, na W??grzech, gdzie s?? 
ga????zie sportu, w kt??rych W??grzy nie maj?? na 
??wiecie konkurencji. zdarzaj?? si?? nieporozumienia 
mI??dzy zwi??zkami. [tak ostatnio w??gierski Z.Z.S. 
uzna?? dzia??alno???? zwi??zku pi??ki notnej za szko- 
dliw?? dla wvchowanla fizycznego i zat??da?? 3 
miesi??cznego zakazu odbywania mecz??w w lecie. 
Szkodliwo???? footbalu polega??a g????wnie na tern, 
te inne zwi??zki nie mog?? finansowo wytrzyma?? 
konkurencji z pi??k?? notn?? I w tym czasie "za- 
kazanym" chc?? zmusi c publiczno???? do ucz??sz- 
czania na inne widowiska sportowe i chc?? zebra?? 
fundusze na reszt?? chudych miesi??cy. Zwi??zek 
footbalowy postawi?? swoje warunki, kt??rych nie 
dope??nionio. Z.Z.::;. zwr??ci?? si?? do M. S. Zagr. 
o policyjny zakaz rozgrywek od I czerwca do 
I wrze??nia. Zw. iootbalowy zapowiedzia?? de- 
monstracJ??, ale w??gierski minister spraw wew- 
n??trznych sam nie??le (jako doskona??y tennisista) 
orjentuJ??cy si?? w sporcie, odmowi?? Ignerencji. 
Teraz w??adze sportowe namy??laj?? si?? nad kon- . 
sekwenc,aml swych wyst??pie??. 


. 
Wis??a I Cracovia ponios??y z8s??utone poratki. 
..Las??uteni" mistrze tym razem maj?? pociech?? 
wsp??lnej dewaluacji. Jutrzenka - Kandydatka 
w ubieg??ym roku do klasy B, pokonywana przez 
Makabi. Legj?? i t. d. wychodzi na drugie miej- 
sce. Sympatyczna Olsza jut strawna. dla kI. A. 
W ??odzi Si??a cgi????a si?? \} razy przed prawem 
skrzyd??em i reszt?? napastnik??w ??.K.S.. LT.S.G. 
po wspania??ym walkowerze depcze mu po pi??- 
tach i czeka tylko na potkni??cie. Dla Czarnych 
by??a ubieg??a niedziela czarn??. Pogo?? okazuje 
si?? na??ogowym mistrzt m Lwowa. R??wniet chro- 
nicznym mistrzem Warszawy jest I'olonla, cho?? 
lej 3:0 zwyci??stwo nad Czarnymi jest po \fj:
 
hurtownem zwyci??stwie ma???? niespodziank??. Le- 
gj
 zamaza??a sobie zn??w hipotek?? przegran?? 
z Hasmolle?? I na rewant z Poloni?? idzie pod 
najgorszemi horoskopamI. 


J]r. St. Mielech. 


St,. 10 


Wojskowa Szko??a Gimnastyki i szermierki 
we francji 


. Tak?? nazw
 
osi in
tytucja wychowan
 
fIzycznego w Jomvllle pod .....ary??em. dok??d ro .' 
rocznie wyje??d??a po kilku oficer??w naszej arm)1 
dla uzupe??nienia 
wych wiadomo??ci t"oretvC
' 
..ych. oraz dla praktycznego zaznajomienia .IC
 
z metodyk?? i szkoleniem in
truktor??w wycho- 
wania fizyczn..go we Francji. 
W roku ubi..g??ym odbyli kilkumie.i
czoe 
kursa w JoinvilIe pp??k. \)r. OBmol
ki i ka
: 
Karazi??
J(i. W bie????cym za?? roku zwi,,
zSI 

zko??
: pp??k. Sikorski kmdt. Co Sz. W. G. I??' 
w Poznaniu, mjr. Mi
.iura, lekarz tej??e 
zko Y 
oraz por. La
kow"ki. I 
T "n ostatni del"gowany by?? specjalnie d s 
zaznajomienia si
 z 
zermierk?? w woj.ku fran' 
cu"kim i szkole. oraz dla praktycznego prz'" 
szkolenia w bok
ie i wog??le walce wr??cz. 1- 
Godzi 
i
 wi
c. aby z tego powodu czy t" 
nik??w ..Stadjonu" zapozna?? bli??ej z t?? szko???? 
i j..j urz??dz"niami w,",wn??trzn..mi. Korzy
tam 
wi??c ze spo
obno??ci powrotu por. Laskow
k
ego 
z Pary??a i na pod
tawie otrzymanych od nl.eg o 
informacji kre??l?? poni??ej obraz szko??y w JoinvllIe. 
. 
Przedew
zvstkiem takt, kt??ry rzuca 
i
 w oc;' 
ka??demu nowoprzyby??emu cudzoziemcowi . o 
Francji, mianowi??ie: nie
??ychany rozw??j sporto W 
wodnych w ma??ych miejscowo??ciach nadrzecz' 
nych jak np. Joinville, lub Nogent pod Pary??em. 
Dla 10-12000 mie.zka??c??w tych miej.
o: 
wo??ci i"tnieje ni.. mniej jak 20 towarzystw WIo. 
??larskich i p??ywackich. nie licz??c klub??w upr
 
wiaj??cych inne ga??
zie sportu, a zw??aszcza bo e 
i rugby, oraz kolar
two. kt??re to sporty s?? ep
' 
cjalnie przez francuz??
 ukochane i nami
tnle 
uprawiane. k 
Szkoda tylko. ??e niekt??re sporty jak bo ?? 
i kolar.two, zamieni??o si?? ju?? w rzemioe??o, Za" 
w??d... By?? np. bokserem lub kolaru'm Z3 WO ' 
d
wJ:'m .we 
rancji jest zaszczytem nielada. 1
 
tez )akl takI amator. po wybiciu si?? na Cz o 
w.p????zawodnik??w rzuca bez ceremonji nieop?? a ' 
caj??ce zaszczyty amatorskie i zostaje za wo ' 
dowcem... 
Wracajmy jednak do 
zko??y... 
* 
Zaczynam od dy
lokacji budynk??w szkol: 
nych pobudowanych w jednej linji, na prze
trzelll 
2 klm. mi
dzy Pary??em a JoinviIle. Zabudowa' 
nia te dziel?? si
 na 3 cz????ci. Ka??da z nich rlI
 
ewoje urz??dzenie i przeznaczenie. a mi8nowi
1e: 
W cz????ci I-sz..j zwanej ..Fort Faisallderl". 
("tar). fort Pary??a) mieszcz?? si?? g????wne budyll 
 

zko??y, oraz boi
ko sportowe z bie??ni?? itrY 
bunami. . 
Druga cz
???? zabudowa??. po??o??ona ''\8jbli??
J 
Pary??a, tu?? oko??o stadjonu Perchinga, kt??ry zna
: 
duje 
i?? w posiadaniu wojska. ofiarowany arrll)1 
francu
kiej przez zamor
kich kombatant??w. .', 
Stadjon Perchinga je"t podobno naj??adole!. 
szym ze stadjon??w jakie i
tniej?? we FranC!" 
nawet stadjon olimpij
ki w Colombes nie mo:z e 
si?? z nim r??wna??. 
Znajduje si?? tutaj ogromne boisko 
portOWe 
bez bie??ni i o??m (wyra??nie) 8-m "al szermier- 
czych. opr??cz tego sala wyk??adowa, hale zirll??' 
w.. - kryte dla ??wicze?? gimna
tycznych i 
por' 
towych. Zabudowania tej drugiej cz
??ci azko??Y 
maj?? 
woj?? hi
toryczn?? przesz??o????. 
S?? to baraki. kt??re w roku 1871 ??wcz dllY 
rz??d francu
ki, zmuszony by?? wybudowa?? po :za' 
Iw
rciu pokoju. dla wojsk, zimuj??cych pod ts' 
ryzem. 
W 3-ciej cz
??ci zabudowa?? szkolnych, zw s ' 
n..j ..Canadienne". a pochodz??::ej od 
zpitsls. 
kanadyj
kiego. kt??ry tutaj podczas wojny ??wis' 
towej rezydowa??, mieszcz?? si
: komenda szko??Y, 
I
bor..torja, sale gimna
tyczne, sala do boke n 
i walki wr
cz, oraz kasyno oficerskie. 
Ka??da z tych 3-ch komplek
??w po
i8dll 
prysznice. czynne bez przerwy dzie?? i noc i za' 
opatrzone obficie w ciep???? wod
. 
* 
Sy
tem wynkolenia instruktor??w w JoinviIle 
oparty jest na pracy .pecjali.,??w. kt??rym podle. 
gaj?? po
zczeg??lne dzia??y wychowania fizycznego. 
Ka??dy dz:ia?? ma swego specjali
t
 kierO' 
wnika dzia??u, kt??rym jelit z regu??y oficer nien s - 
I..????cy do sta??ej kadry szkolnej. 
Ka??dy z kierownik??w dzia????w ma oddanych 
do pomocy kilku kadrowych instruktor??w- 
podoficer:??w - zwanych.tutaj "Moniteur'.. S?? tO 



Str. II 


instruktorzy-specjali??ci w ca??em tego s??owa zna- 
czeniu. 
N. p Dzial walki wr??cz, w sk??ad kt??rego 
wchodzi: boks, zapasy grecko-rzymskie, podno- 
.z",nie ci????ar??w (11 co na to nasi przeciwnicy 
ci????ar??w i zapas??w?l) boks francuski i dju-djtsu. 
Na czel.. c.zia??u stoi ohc",r 44-letni kpt. Ga- 
chet. Do pomocy ma chor. Mercier, sp",cjalist?? 
boksu, by??ego kierownika w??asnej, jedn..j z naj- 
lepszych. szko??y w Pary??u, wielokrotnego mis- 
tna Francji wagi p??????redniej, ligi amatorskiej 
a potem i zawodowej w boksie francuskim. 
Dalej - drugi specjalista boksu kapral 
Glai.e, mistrz Francli zawodowy - wl>gi kogu- 
ciej. oraz b-ciu innych specjalist??w. 
R??wnie?? s??ynny Georg Carpenti",r by?? przez 
pewien czas instruktorem boksu w szkole Join- 
ville.ski",j, a mianowicie w roku 1911/18, kiedy. 
po odni",sion..j ranie jako lotnik, odbywa?? mu- 
sia?? .,rekowalescencj?? k... 
I tak w ka??dym dziale. 
Specjalnie forytowanym dzie??em sportu 
w szkole jest - .zermierka. Dzia?? t..n zwany 
..Dywizj?? .zermiercz??" jest 3-letnim kursem azer- 
mierczym dla podoficer??w, kt??rych tu jest do 
200. S?? to szermierze, kt??rzy maj?? ju?? pewne 
przygotowanie szermiercze i nie stanowi?? zu- 
pe??nie surowego materja??u jakim n. p. operuje 
roczny kurs sz",rmierczy w szkole pozna??skiej. 
Kurs ten posiada sta???? kadr?? nauczycielsk??, 
z??o??on?? z 2 oficer??w 8 fechmistrz??w kierow. 
nik??w sal, kt??rymi 'dyryguje fechmistrz-szef, 
s??ynny p. Remay. 
T o te?? przy takim postawieniu szermierki 
w szkole, nic dziwnego, ??e ka??dy pu??k armji 
francuskiej posiada etatowego - dyplomowa- 
nego fe",hmistrza oraz kilku instruktor??w-pod- 
oficer??w. ' 
Jest zrozumienie potrzeby uprawiania tego 
spo
tu i jest gdzie, oraz kim szkoli?? instrok- 
torowo 
Oczywi??cie nauka szermierki odbywa si?? we 
wszystkich trzech broniach, je??li floret b??dziemy 
traktowali jako osobn?? bro??. Przewa??a jednak 
szpada. w kt??rej Francuzi s?? niezr??wnanymi 

istrzami. Szermierka na szable jest zaniedbana 
I .tylko nieliczni specjali??ci oddaj?? si?? ??wic
e: 
tli Om t?? broni?? lud??w wschodnich (
hocla
 
W??grzy i W??osi uwa??aj?? szabl?? za sWOJ?? bron 
narodow??) 


Opr??cz r????nych specjalnych dzia????w aportu 
istniej?? w szkole I.. I a s y g i m n a s t y c z n e - 
3 miesi??czne dla oficer??w sztabowych; kursy 
3 miesi
czne dla oficer??w m??odszych, oraz kuny 
dodatkowe dla instruktor??w wychowania fizy- 
rzn"'go, kt??rzy ju?? wcze??niej uko??czyli szko????. 
Opr??cz tego istnieje w szkole kilka kom- 
panij dla sz
regowych wychowania fizycznego, 
w tern kompanja senegalczyk??w. malajczyk??w 
(malga??), oraz indochi??czyk??w, kt??rych szkol?? 
w??a??nie instruktorowie tubylczy. 
Podkre??li?? nale??y, ??e w tych kompaniach 
r????nokolorowych obywateli francuskich upra- 
wiane s?? podczas gimnastyki ich narodowe gry 
i zabawy. 
Ma to oczywi??cie nies??ychane znaczenie 
agitacyjne i propagandystyczne. 
Przy tej okazji musz?? wspomnie?? o pomniku 
wystawionym w Pary??u ku uczczeniu, poleg??ych 
w obronie Francji, czarnych ??o??nierzy. Na pom. 
niku tym, wyryte, s?? s??owa, wypowiedziane 
przez jednego rannego ??o??nierza kolonjalnego: 
"Mam .k??r?? czarn??. lecz .erce moje je.t biale". 
* 
Opr??cz tych kompanij r????nokc>lorowych, 
przyje??d??aj?? po wiedz?? wychowania fizycznego 
do szko??y Joinville.skiej r??wnie?? "r??znonarodowi" 
przedstawiciele Europy, Azji i Ameryki. jak 
Rumuni. Polacy, Persowie. Czylijczycy... kt??rzy 
uczestnicz?? w jednym z wymienionych kurs??w 
gimnastycznych, albo pobieraj?? nauk?? na jednym 
ze specjalnych kurs??w sportowych. 
* 
Jeden z oficer??w czylijskich informowa?? por. 
Laskowskiego. ze w jego ojczy??nie istnieje prawo. 
kt??re zabrania udzi",lania ??lub??w nowo??e??com. 
jei.li ci nie wyka???? si?? pu",dtem okre??lon?? pr??b?? 
sprawno??ci fizycznej... 
To jest bycze. co? 
Coby na taki projekt powiedzieli nasi oj- 
cowie narodu? Kiedy w ich zamroczonych po- 
lityk?? partyjn?? m??zgach za??wita my??l owiana 
trosk?? o wychowaniu fizycznem narodu? h??? 
* 
B??dzie to jednak do????l 
Zacz????em .,wyciska??"' z por. Laskowskiego 
wszystkie wiadomo??ci jakimi si?? napompowa?? 
we francji, a sko??czy??em na "ojcach" narodu' 
Bodajby lepiej zapomnie?? o ich istnieniu!! 
R????yc. 


Zatarg 


w lekkiej 


atletyce 



 kolei zwr??cili??my si?? do kiero

ika 
sekcJI lekkoatletycznej AZS-u, zdyskwalIfIko- 
Wanego komnnikatem PZLA Nr. 21. 
P. Jan Wi??niewski 
Wi??:l
i przyjacIel naszego pisma, udziela nam 
wYjasnle?? z ca???? gotowo??ci??. 
PIerwsze nasze pytanie brzmi:. 
. - Jak zamierza AZS reag-owacna lO-mie- 
sU
czn?? dyskwalifikacj??, orzeczon?? przez PZLA? 
- W ka??dym razie na dro
J;e l.eg-alnej. 
Nie jeste??my bynajmniej anarchlstamJ, za ja- 
kIch nas mniej powa??na prasa przedstawia, 
Przedewszystkiem zaapelujemy do Walnego 
Zebrania PZLA 
- Czy akceptuj?? panowie zarzuty. zawar- 
te W s??ynnym komunikacIe Nr 21? 
:- NajlepIej b??dzie, je??li rozwa??ymy je 
kOlejno punktami Punkty a) i b) trzeba prze- 
dewszystki.em o??wietli?? pod wzgl??dem taktycz- 
nYm. Pismo kt??re m zawiadamiali??my PZLA 
o wyje??dzie 'naszym do Rygi. zawiera??o list?? za- 
Wodnik??w oraz pro??b?? o przyj??cie naszego 
wYjazdu 
a zawody do wiadomo??ci. Byli??my 
pewni. i?? ??otysze ze swej strony wszystkie 
formalno??oi za??atwili ??e PZLA nie b??dzie nam 
rob
??o przeszk??d. I ??'e dru??yna AZS-u opu????i 
kraj przy pe??nem poparciu zwi??zku narodo- 
Wego. jak to bywa w krajaoh, dbaj??cych o roz- 
W??j I'!tosunk??w sportowych z zagranic??. Po- 
dObne za??atwIenie sprawy zastosowali??my ju?? 
rok temu przed zawodami w Tartu. bez ??ad- 
nego Sprzeciwu 
e strony PZLA. Tymczasem 
?trzymaIi??my pismo PZLA Nr 814 z zakazem; 
Jednak brzmienie tego zakazu kaza??o nam do- 
patrywa?? si?? jedynej istotnej przeszkody 
;L hraku ..autorisation.' ze strony ??otewskiego 
A. O zezwolenie to zatelegrafowali??my Lez 
ZW??OkI, a sami wyjechali??my. pewni, I?? po 
Przyje??dzie do Rygi zastanIemy ca???? rzecz, ku 
, obop!>lnemu zadowoleniu, za??atwion??. Na miej- 
Scu jednak powiedziano nam. I?? mimo depe- 
szy klubu LUASB, donosz??cej o zezwoleniu 
Lot. ZLA. z Polski odpowiedzi nie by??o. Na to 


za????dali??my, aby raz jeszcze - tym razem 
jeden zwi??zek narodowy wprost do drugieg-o- 
przes??ano ..autorisation" du Warszawy. Odpo- 
wied?? PZLA by??a absolutnym zakazem, wobec 
czego lojalnie startowa?? przestali??my. punkt 
c) jest zrozumia??y chyba tylko dla autor??w. 
Jakie przewinienie kryje si?? w tem, ??e p. Rzep- 
ka bra?? udzia?? w og??lno-AZS.owej ekspedycji, 
tego nie mog?? skombinowa??. Co do d) i e)- 
odsy??am czytelnik??w "Stadjonu" do wywiadu 
z in??. Lubi??skim. Istotnie byly tu b????dy for- 
malne, w szczeg??lno??ci co do licencji esto??. 
czyk??w. odpowiedzialno???? wszak??e moraln?? 
ponol'!l tu Centrala AZS, kt??ra organizowa??a 
taktycznie zawody wrze??niowe. Chcia??bym to 
jeszcze podkre??li??, ??e w Estonji sport akade- 
micki korzysta?? ze wszelkich udogodni en i n??at. 
wie?? formalnych, st??d zapewne zawodnIcy 
estonscy nie byli przez sw??j zwi??zek zaopa- 
trywan w lIcencje. jako. wed??ug tamtejszego 
zwyczaju, zb??dne. 
Ostatni zarzut. zarzut braku ilobrej woli, 
odpieramy z ca???? stanowczo??cI??. Ca??em na- 
Slem post??powaniem kIerowa??a jedna idea 
przewodnia: dobro sportu polskiego. D????yli??my 
du utrzymania istniej??cych przyja??ni sporto. 
wych, oraz zailzie,.zgni??c;a nowych. Nasza 
dl.u??yna lekkoatletyczna odnios??a na swoim 
gruncie zwyci??stwo bezapelacyjne; w Rydze 
w warunkach niezwykle ci????kich, zaprezento- 
wa??a si?? z najlepszej strony, gdy?? ??wietnym 
kontrargumentem przeciw oszczerczym kam- 
panjom kowie??skim. I niech mi tu b??dzie \\01- 
110 zapyta?? pana kapitana Wjncenteg-o Skot- 
nickiego, czy nie zapomnia?? o mundurze, kt??- 
ry ma zas*1zyt nosi??. w tym momencie. gdy 
wydawa?? zarz??dzen??a, nIwecz??ce prawa usi??o- 
wania podtrzymania przyja??ni polsko-??otew- 
skIej, daj??c przez to or???? w r??k?? naszych wro- 
g??w. Przedstawiciele ??otewskiego Zwi??zku 
Lekkoatletycznego. z prezesem na czele. o??wiad- 
czali nam to wyra??nie, i?? zakaz PZLA uwa??a?? 
b??d?? (cytuj?? dos??ownie) za casus belU. Musie- 
li??my rozwin???? ca???? akcj?? dyplomatyczn?? dla 


, 


STADjoN Nr 43 


) 


wyt??omaczenia ??otyszom, i?? jest to polska 
sprawa wewn??trzna. 
. Je??li kto wykaza?? brak dobrej woli, to pa- 
nowie z PZLAI Jednym wi??cej dowodem jest 
spos??b przes??uchiwania wezwanych przedsta- 
wicieli AZS..u. Bezstronny i nieuprzedzony 
cz??uwiek. s??ysz??c zapytania w rodzaju: "zna 
pRn t?? depesz??", ..ozy panu wiadome jest 
uswiadczenie p. X:'. ..prosimy o podpisanie 
protoku??u zezna??". mia??by wra??enie, ??e jest 
ubecny przy badaniu przest??pc??w kryminal- 
nych. Takie metody s?? w sporcie polskim bez 
przyk??adu. 
Mojem zdaniem nie mia?? PZLA moralnego 
prawa do zajmowania tak drako??skiego sta- 
nowiska. Zarz??d zwi??zku. kt??ry od p????tora 
roku palcem nie kiwn????, aby naszym sportow- 
com da?? jak???? mo??no???? zmierzenia si?? z kon. 
kurencj ?? zagraniczn??, kt??rego poczynania, o tle 
nie 8?? poparte pomoc?? z zewn??trz. ko??cz?? si?? 
z ,'egu??y skandalem, lub fars??. ten zarz??d dy- 
skwalifikuje. na ruk prawIe, klub, posiadaj??cy 
najlepszy w Polsce zesp???? lekkoatlet??w. klub. 
pracujl\cy z europejskim rozmachem. Ten za- 
rz??d wystawi?? sobIe dostateczne ??wiadectwo. 
Poza nIech??ciami osobistemI. poza w??as- 
nemi niedopatrzeniami. sta?? si?? AZS ofIar?? 
przeorg-anizowania sportu. Zapl??tali??my si?? 
w sieci statut??w PZLA, CPAZS, IAAF, MAKS- 
i padli??my na obie ??opatki. Ale wstaniemy. 
My??l??, ??e w roku przysz??ym zobaczy pan na 
bIe??ni, zn??w, Panie Redaktorze, bia??e gryfy 
na zielonej tarczy. 
- Jeszcze jedno pytanie. tym razem oso- 
bIste, co do art. 2. komun. Nr 21. 
- Ten pocisk pad??, jak s??dz??. w pr????ni??. 
Sama sentencja "wyrokn" nie robI mi ??adnej 
krzywdy; moje studja mog?? na tem tylko 
skorzysta??. Uo za?? do strony prawnej, to ??a- 
den paragraf statutu PZLA takiej kary nie 
prze"Nlduje. i takie orzeczenia mog?? ze spo- 
kojnem sercem uwa??a?? za nie by??e. Wprawdzie 
art. 16 stat. PZLA m??wi o "stosowaniu kar 
dowolnych" (sic l), ale tylko w wypadkn "nie- 
sportowego post??powania wobec zawodnik??w" 
klubow obcych, lub "przekroczenia zasad ama- 
torstwa". Takich za3 zarzut??w nie zawiera 
komunikat Nr. 21 w swym punkcie 2. 


Dnia 26 b. m.. w niedziel??, o godz. 
l/-ej ,ano odb??dzie si?? W Pa,ku Sobieskiego 
W Wa,szauJie match ,ugby mi??dzy dru??y- 
nami ZS O,zel Bialy i I Pulku Artyle,ji 
P,zeciwlotniczej. 


l??[ie ameryka??ski rekord S??rzele[ki 


To. co w sporole strzell'ckim w Szwaj- 
carji nazywa ai?? rekordem ameryka??skim, 
Ameryka nazywa rekordem "szwajcarskim"'. 
Taka ju?? panuje kurtuazja w??r??d najwybit- 
niej szych przedstawicieli strzelectwa mi??dzy- 
narodowego. 
Wed??ng "Tribune de Geneve" ustanowiony 
zosta?? nowy rekord ameryka??"ki metod??.., 
szwajcarsk??. 
Pr
dstawla si?? ten rekord ca??kiem prosto: 
dystans - 500 yard??w (4;')7 mptr??w), bron - 
rel!;ulaminowa arruji ameryka??skiej systemu 
Springfielda. amunicja - dowolna wed??ug wy- 
bom strzelca (zanotujmy rAZ jeszcze, ??e w Ame- 
ryce istnieje szereg prywatnych fabryk amu- 
nicjI, konkuruj??cych mI??dzy sob?? dobroci?? 
wyrob??w), tarcza - pole czarne o 40 cm. ??re. 
dnioy, warunki strzelania - zawodnik strzela 
tak d??ugo, jak d??ugo Irafia w pole czarne. 
Do zawod??w, tak okre??lonych stan???? osta- 
tnio sier??ant piechoty marynarki amerykan- 
skiej. Doyle, kt??ry pozazdro??ci?? wida?? sukoe- 
s??w olImpIjskich swemu koledze. mistrzowi 
??wIata, sier??antowi M. Fisherowi. 
Doyle rozpocz???? strzelanIe o godzinie 
mniej wi??cej 10 rano i strzela?? do 11.30. li?? 
mu 8zef jego zaleci?? zaprzesta?? strzelania. 
obawiaJ??o si?? wyczerpania nerwowego I'!wego 
pupila, pomimo doskona??ej kondycji fizycznej. 
Sier??ant Doyle wystrzeli?? w??wczas swoj?? 
B e t n ?? kul?? w czarne pole tarczy. 
Prasa ameryka??ska zapewnia, ??e podo- 
bnego rezultatu nikt jeszcze dotychczas nie 
osi??gn????. K. K. 



STAD]ON N,.,4j 


Kto Dowini
n orlanilowa( 
Dort na w
i 


Rozrost sportu wszerz, f:i??gaj??cy po- 
przez prac?? wojska. przez wp??yw huf- 
c??w szkolnych. rzadziej za spraw?? je. 
dnostkowej inicjatywy, do najbardziej 
zapad??ych miast i miasteczek - omi- 
ja dot??d wie??. Nie widzimy w mistrzo' 
stwach Polski czerstwych wiejskich 
twarzy. nie s??yszymy o ambitnej rywa- 
lizacji wsi albo gmin. 
Rozwa??aj??c ten stan rzeczy dostrze- 
??emy bez trudu, jak wiele trac?? obie 
strony. Sport zamkni??ty ma dop??yw 
si?? ze ??rodowiska fizycznie i moralnie 
najzdrowszego Barwi??c rumie??cami 
ruchu i walki blade twarze mieszczu' 
ch??w, spe??nia jakby tylko rol?? lekarza 
i nie mo??e si?? zdoby?? na rozmach 
i ??ywio??owo????, w??a??ciw?? organizmom 
pe??nym s??o??ca 
Wie?? -- wiadomo ??e drzemie. Cha. 
rakterystyczna oci????a??o???? ruch??w. po- 
wolno???? my??lenia i dzia??ania jest wiele 
m??wi??cym symbolem. Taniec - je- 
dyna forma nieprzymusowego ruchu 
spotykana na wsi, nie mo??e sprawi??, 
by ch??opcy i parobczaki mieli .krok 
- spr????ystszy. decyzj?? szybsz?? i wrodzo- 
n?? si???? bardziej z ruchami skoordyno- 
wan??. Jedynie sport mo??e wie?? roz- 
rusza??. 
Ile zyskuje sport przez wprowadze- 
nie go na wie??, ile zyskuje wie?? przez 
usportowienie - dowodem male??ka Fin- 
landja, zajmuj??ca drugie miejsce na 
igrzyskach olimpijskich. 
Stan tej sprawy w Polsce mo??na 
i trzeba zmieni??. 
Czy mo??na? T ak - s?? po temu wszelkie 
dane Przedewszystkiem wyborowy ma- 
terja?? fizyczny. jakim nigdy nie b??dzie 
dysponowa?? miasto. Zdrowsze naog???? 
warunki i normalniejszy tryb ??ycia. 
??atwo???? uzyskania terenu do ??wicze??. 


o 


s??ownictwo 


Wobec wyczerpania pierwszego nak??adu na- 
szego Regulaminu ataje na porz??dku dziennym 
aprawa zmian i ulepsze?? jo:zykowych po????da- 
nych przed wypuszczeniem w ??wiat nowego. 
Przedewszystkiem kategorje wag, a raczej 
ich nomen klatura. 
Nazwy p????ci????ka i p??????rednia s?? niew??tpli- 
wie nonsensami logicznemi i dziwol??gami jo:zy- 
kowemi, zas??uguj??cemi na jaknajrychlejsze za- 
st??pienie przez lepsze i trafniejsze. Bo?? skoro 
cio:??k?? nazywamy kategorjo: od 79 kg: 378 gr. 
to p????cio:??k, winna by?? waga. po??owo: poprze- 
dniej slanowi'??ca t. j. 79,378 kg. : 2. 
Analogicznie rzeczy sio: maj?? z kategorjami 
??redni?? i p??????redni??. T??omaczenie ??ywcem 
z francuakiego mi-moyen i mi-Iourd uzna?? trzeba 
za niezgodne z duchem j??zyka polskiego i za- 
kwalifikowa?? do zmiany. Nawet poprawione 
nazwy "nawp????cio:??ka" i "nawp??????rednia",zw??asz- 
cza ostatnia, brzmi?? nieazczeg??lnie i s?? bardzo 
dalekie od ??cis??o??ci. 
Nomenklatura angielska, np. heary light tj. 
cio:??ko.lekka, czy nawet lekko-cio:??ka na ozna- 
czenie "nawp????cio:??kiej" (mio:dzy 72,574 kg. 
a 79.378 kg.), by??aby w polszczy??nie jeszcze 
bardziej absurdaln??. 
Wydaje mi sio: w??a??ciwszym nazwa??, jak 
wazo:dzie kategorje: poids leger-Iekk?? (57.162- 
61,237 kg.). poids moyen - p??????redni?? (66.678- 
72,574 kg.). poida lourd-cio:??k?? (powy??ej 79,378). 
Dla kategorji za?? pomio:dzy pi';rwsz?? a drug?? 
zamiast dawniej ..p??????redniej" wprowadzi?? na- 
zwo: ..niemal??redniej" i podobnie?? dla dawnej 
p????ci????kiej. wypadaj??cej mio:dzy po??redni?? a cio:??. 


W rodzony i znacznie rozwini??ty zmys?? 
wsp????za wodnictwa. 
Trudno??ci, wynikaj??ce z braku wi??k- 
szych skupisk ludzkich, oraz ze specjal- 
nego rozk??adu pracy w r????nych porach 
roku, nie s?? istotne i z ??atwo??ci?? da 
si?? je omin????, przez odpowiedni dob??r 
sport??w, oraz. przez umiej??tne wyzy- 
skanie odpust??w, jarmark??w etc 
Pozostaje kwest ja najwa??niejsza : 
sk??d ma wyj???? inicjatywa. kto si?? ma 
sta?? o??rodkiem krystalizacyjnym. 
W ojsko przeora??o ju?? grunt. Olbrzy- 
mia ilo???? mieszka??c??w wsi,' w czasie 
s??u??by wojskowej, pozna??a si?? bli??ej ze 
spo
tem, osi??gn????a pewne wyniki, za- 
cz????a sport rozumie?? i ceni??. Zwalniani 
z wojska co rok wzmacnia?? b??d?? za- 
st??py sportu na wsi. B??d??c dobrym 
materja??em kadrowym, nie s?? oni jed- 
nak, w wi??kszo??ci wypadk??w, sk??onni 
do samodzielnej inicjatywy. 
Inicjatyw?? musi uj???? w swe r??ce 
organizacja o mocnej, zdawna rozbu- 
dowanej, strukturze, maj??ca ju?? za so- 
b?? autorytet owocnej pracy. My??limy 
tu o Zwi??zku wiejskich ochotniczych 
stra??y po??arnych. 
Organizacja ta, je??li kierownicy jej 
doceni?? spo??eczn?? warto???? sportu na 
wsi. je??li wyczuj?? odpowiedni moment, 
zdolna jest zdzia??a?? bardzo wiele. Sku. 
piaj??c w szeregach swych naj??ywotniej- 
szy element, rozporz??dzaj??c do???? spraw- 
nym aparatem organizacyjnym, ciesz??c 
si?? zas??u??onym powa??aniem, mo??e 
dzie??o postawi?? odrazu na wysokim 
poziomie, mo??e zaczyna?? nie od A 
Be. 
W zbo??nej tej pracy znajdzie na- 
pewno grunt podatny, znajdzie popar- 
cie u wszystkich, kt??rzy szerzej uJmuJ?? 
zagadnienia sportu. Id. 


pi????ciarskie 


k?? - nazwo: ..niemalcio:??kiej", lub, uznaj??c, ??e 
tr??ci to nazbyt wy??sz?? matematyk?? (nazwy te 
wzorowa??em na znakomitym terminie "niemal- 
styczna" wprowadzony
 do nomenklatury pol- 
skiej, jeszcze w XVIII wieku na oznaczenie 
t. zw. aseymptoty) oprze?? je na nazwie poprze- 
dzaj??cej, zamiast na nast??pnej z kolei i przyj???? 
..ponadlekk," oraz "ponad??redni??". 
Gorzej natomiast przedstawia sio: sprawa 
trzech pierwszych kategorji. 
O ile nazwy waga "pi??rkowa" i "kogucia" 
brzmi?? wcale nie najgorzej, to waga musza czy 
waga muchy wydaje sio: nieco ??miesJ:n??. Strljlna 
logiczn& pozostawia natomiast wiele do ??yczenia. 
bo?? kogut jest niew??tpliwie cio:??szy od... pi??rka, 
to ostatnie za?? mo??e by?? l??ejsze od muchy. 
Z tej racji. opracowuj??c s??ownictwo bokser- 
akie, u??yli??my nazw "naj l??ejsza" (mouche) "lekka 
I. II i III" (coq, plum e, leger), co jednak w prak- 
tyce prowadzi?? mo??e do nieporozumie??. 
Mo??eby sio: jednak da??o unikn???? a?? trzech 
kategorji lekkich, odr????nianych tylko numerami 
! pozostawi?? jedynie ostatni?? z nich (poids leger 
< 61 kg. 237 gr.) jaito lekk?? (bez numeru') 
poprzedzaj??c?? za?? (poid plume < 57 kg. 152 gr.) 
nazwa?? ..niemallekk??" czy ostatecznie "nIlwp????- 
lekk??", .aby unikn???? zbiegu dwuch ..I". niepo- 
????danego ze wzglo:d??w fonetycznych. 
Zamiast "lekkiej l" przyj???? na??ladowan?? 
z francuskiego "coq" wago: koguci??, albowiem 
skacz??cy aobie do oczu stu??untowi pio:??ciarze 
(zazwyczaj m??ode ch??opaki) istotnie maj?? co?? 
kogutk??w w sobie. . 


St,. /2 


Zreszt'?? kwest ja pozostaje olwart'??' A teraz 
sprawa komendy przed i po ka??dym starciu. 
..Ring wolnyl" - brzmi J??drnie lecz zanadto 
przypomina "Ring Irei". 
"Arena wolna" - rozwlek??e i nie??cia??... 
..Aaystenci precz'" - nieco przykre dla asy' 
stent??w i za d??ugie podobnie jak ..asysta wyj??
l. 
Nawi??zuj??c jednak do tradycyj rycerskIch 
gonitw w szrankach, kt??re walka na pi????ci przez 
??cis??e przestrzeganie tego?? i gentelma??skie trak- 
towanie prz..ciwnika, jako walka par exellence 
konwencjonalna, nam wszystkim przypomina, I 
dla kt??rych nie jest "ulepszonym mordobiciem" 
lecz 
8Zlachetn?? sztuk??". nawi??zuj??<: tedy do 
wzor??w ??redniowiecza mo??naby nazwa?? asysten- 
t??w giermkami, bo rola ich jest prawie ta sama, 
t. zw. wywo??ywacza - herolJem, a turniej bokser- 
ski. czy pio:??ciarski nie wymaga komentarzy. 
I wreszcie zamiast ..ring wolny". komenda: 
., W szranki"I, czy mo??e: ..We szranki"'. przy 
uderzeniu zai gougu: ..Bij'" na pocz??tku i "St??j"' 
na ko??cu starcia. 
A wio:c: "Pierwsze starciel W szrankil Bij'" 
Zabierzcie g??os. bokserzy. R. NiewiaJomJk.i. 


r ' > 


'I 
I 
I. 


s 

 



 


. .. . 


por. Mali??ski.: 4jp. ut 
(111 miejsca w raidzI8 Warszawa--Grudzllldz-pozn"DI 


Turniej tennisowy o mistrzostwo 
Korpusu Oficerskiego W. P. 


17, 18 I 19 pazdziernika na boiskach K..S: 
"Legja" w Warszawie rozegrany zosta?? turntej 
tennisowy o Mistrzostwo Korpusu Oficerskiego 
W. P. . Niestety, turniej odby?? si?? za p????no: 
wiatr i zimno w wysokim stopniu utrudnia??Y 
gr?? I odstraszy??y publiczno????. Pod wzgl??deIn 
sportowym turniej nie da?? wiele; z bior??cych 
udzia?? (oUcer??w w czynnej s??u??bie) nie by??o 

ni jednego gracza polskiej pierw8z.ej kla
Y-: 
Jednak??e podobne imprezy zas??uguj?? na Jak 
najwi??ksze poparcie i powinny by?? co rok 
rozgrywane. Nale??a??oby dopu??ci?? do udzia??u 
i szeregowych - w??wczas mo??naby rozgry' 
wa?? tmnlej o tytu?? "Mistrzostwa Armjl". CO 
praktykuje si?? w wielu zachodnio-europejsklCb 
krajach. 
Organizacja turnieju by??a zupe??nie na wy# 
soko??ci zadania. a place dobrze utrzymane, 
za co nale???? si?? klubowi.. Legja" s??owa uznania i 
Mistrzostwo w grze pojedy??czej zdob>: 
dobrze znany gracz pozna??ski por. Przybylski, 
dzI??ki du??ej praktyce turniejowej l spokojnej, 
opanowanej grze. Poza nim wyr????nili si??: kpt. 
Gajda. kpt. Loth I por. Olchowicz. 
Rezultaty techniczne. Gra pojedy??cz 6 : 
l runda: Loth-Bia??as 6: 2. 6: 3. Gawry??.Cyjan# 
klewicz 6: l, 6: 0, Gajda-Dobl'osta??skl w. o. 
Wasilewski-Kasztelewicz w. o. Mielech-Sikor- 
ski w. o. Olchowicz-Bielecki 6: 2, 6: 3, Przy- 
bylski-??ardecki 6: l, 6: 2. Komander-Grzymir- 
ski 6 : 3. 6 : 4. 
II runda: Loth-Gawry?? 6: 0, 6: I. Gajda
 
Wasilewski 6: 2, 6: 2. Olchowicz-Mlelech w. o. 
Przybylski-Komander 6: 2, 6: I. 
P????flna??: Gajda-Loth 4: 6. fJ: I. 6: 3, PiZY- 
bylskl-Olchowicz 7: 5. 2: 6, 6: 3. 
Fina??: Przybylski-Gaj da 6: 2, 6: 3, 6: O. 
Gra podw??jna: P????fina??: Gajda, Olchowicz- 
Przybylski, Grzymirski 6: 3, 6: 4. Loth, Ko
 
mander-Bia??as, Bielecki 6: 4. fi: 4. 
Fina??: Gajda, Olchowicz-Loth, Komander 
6 : 0, 7: 5, 7: 5. Tennisista 



St,. /3 


STADjO,N Nr.43 


PRZEGL??D 


ZAGRANICZNY 


PI??KA N02:NA 


Mistrzostwa Rosji. Do fina??u wesz??y: dru- 
??yna reprezentacyjna (sta??a) 
SSR, dru??yna 
Moskwy, Leningradu," Charkowa i zakaukazka. 
W ostatecznej rozgrywce jedenastka charkowska, 
uwa??ana te?? za re'prezentacjo: Sowo Ukrainy zwy- 
cio:??y??a dru??yn?? zakaukazk?? w stosunku 2: l. 

 dru??yn?? reprezentacyjn?? SSSR osi??gno:li Ukra- 
Incy wynik 1: O. 


* 
Anglja - Pol. Afryka 3: 2. 
* 
. Miatrzoatwa w Hia..:panji. Barcelona - Mar- 
hnenc I: I (III). Europa - Sabadell 3: 3. R. S. 
Saint - Sebastient - Toloaa F. C. 3: O 'run- 
Esperanza 2: O. Europa - Espanol 1: O. 
* 
Portugalja. Casa Piet - F. C. Cette 2: l. 
. 
Holandja. Mistrz. Zandamsche-Saint Gooi 
3: l. Quick - Haarlem I: J. Sparta - Haarle- 
tn<:nsch F. C_ 8: 2. Quick - Geot 3: 2. Quick- 
Vtde Dulci I : I 
LEKKA ATLETYKA 
. Nowy rekord iwia??owy ustanowi?? szwed 
Llndstrom w rzucie oszczepem, osi??gaj??c odle- 
g?? ui?? 66.62 m. t. i. o 52 cm. lepiej ni?? Myyra. 
* 
AustryjacDny smok) 17: 9 4 rek ??wiat. 


P??YW ANIE 
Mistrzostwa p??ywackie Luxenburgu. Szta- 
feta 5X50 st. dow. SCL 2 m. 35'4, 300 mtr. panie 
M-Ile Koster SCL 5; 31.4. Water-polo SCL - 
CASR 1: 1.. 


* 


Anglja - Szkocja 
: 4. 
. 
Fina?? miatrzostw water-poIo w Anglji. 
W dorocznych mistrzostwach m;o:dzy hrabstwa- 
mI StaHord bije Somenet 5: I. 
* 
P??ywanie - Barcelona. Ekipa francuaka. 
SCUF bije rekord francuski w sztafecie 200 mtr. 
czter",ma stylami w czasie 2: 23.6. 
* 
Pary??. M,dll..ton bije rekord francuski na 
400 mIr. styl dow. w czasie 5: 41.6. 
* 
Mistrzostwo Anglji w water.polo. fina?? 
Hyde Seal-Weaton I:;uper 7: 5. 
BOKS 
Miatrzostwo Europy ..agi piorkowej. Spot- 
kanie Routis.Hebrana odbo:dzie sio: def.nitvwnie 
28 b. m w Pary??u. Tego?? wieczoru spotkaj?? 
SIO: Jack Taylor z Cook.iem. 
. 


Pao:ino - Spalla} Przed ew. "potkaniem 
z D"mps"yem. Paolino ma walczy?? O Mistrzo- 
stwo ??uropy. z., S;>all?? (Mistrzostwo H.lzpanji 
w tej walce ma rax:dor -pobity jednak przez 
P. k. o. w 3 rundzie)} 


RUGBY 
Wspania??a I).owozelandzka dru??yna ..Ali 
Blacks.' rozegra??a dot??d w Anglji 10 meczowo 
wygrywaj??c wazyatkie i uzyakuj??c sto.unek 
punktow 210:26. 



STADJON Nr. 43 


Przy sp oso bienie 


Obozy przysposobienia wojsk. 
czy letnie mieszkanie? 


Wrodzony krytycyzm w stosunku do bUlnich 
musia?? ortsz\\ac siQ i w oboziA. . Dajpmy mu glos 
mimo pswnych przejaskrawie??. 
REDAKCJA 
W czasie jednej z wycieczek do s??siednIch 
oboz??w mia??em sposobno???? zaubserwowa?? sto- 
sunki I fakty, kt??re mog?? rozbudzi?? zaniepo- 
jenie u wszystkich, kt??I.ym los i przysz??o???? 
"racy przysposobienia wojskowego le??y na 
sercu. 
Ob??z ten przedstawia?? zbiorowisko m??o- 
dzie??y, ubl.anej w barwn?? mozajk?? najlooz- 
maitszych stroj??w i zewn??trznym wygl??dem 
wcale nIe przypomina?? czego?? wojskowego. 
Przybycie naszego plutonu zawodnik??w na za. 
wody sportowe wzbudzi??o sensacj?? swem je- 
dnolitem umundurowaniem, turnlstraml i in- 
neml pr.olyborami rynsztunku. Uderzy??o to nas 
nlemiIe. Jakto. w obozie przysposobienia woj- 
skowego takie rzeczy, jak umundurowanie 
i wyekwipowanie nietylko nIe s?? praktykowan!'. 
ale staj?? si?? jeszcze przedmiotem rlzi wowiska? 
. Ale o brak dba??o??ci o ubi??r ??wiczebny i ja- 
kIe h.kle przedmioty rynsztunku mo??naby da- 
rowa??, wobec faktu. kt??ry wkr??tce da?? si?? 
zaobserwow.a??. Oto ze szczeg??ln?? zazdro??ci?? 
I po????dliwo??ci?? patrzono na uzbrojenie naszego 
plutonu. nie mog??c si?? narlziwi??, ??e ka??rly ma 
karabin, albowiem w IJwym obozie by??y tylko 
po dwa karabiny na dru??yn??. Czem jest ka- 
rabin dla cbl
paka w tym wieku. to jest 
powszechnie wladomem, to te?? uczestnicy tego 
obozu woleli bardzo cz??sto, jak zreszt?? si?? 
szczerze pr?yznawali, .,zwiewa??" z ??wicze?? 
gdzIe zamiast bl'onl dawano im w r??ce kije: 
W tych warunkach oczywi??cie nie mO,ll;??o by?? 
mowy o racjonalnej szermierce, nauce o bronI 
mustrze i szkole walki. ?? 
Dziwne stosunki I praktyki panowa??y w tym 
obozie. Karno???? minimalna, lekcewa??enie roz- 


??WI??TO P. W. - OK r 


011> . 


\..../ 


\ 


...I:j..f OOl 
1:' ......... 


-4 


).. 


.. 


.... 0. 


--. 


Na ta??mie 800 m. 


kaz??w. pelnipnie s??u??by zgo??a nie po wojsko- 
wemu. NasI ch??opcy przyzwycz"jenl rlo po- 
s??uchu I pOr.ol??dku ze zdumieniem patrzyli na 
napIsy .,Surowo zabrantaj??ce" palenia w na- 
miotach i na k????by dymu, buchaJ??ce z ponad 
prycz. Raz
??y .i<;h ??.
??ka, przrp
minnj??ce raczf'j 
legowIsko .]akJes lllZ pos??aOle zo??nierskie udc- 
rZ/l,?? niemile '3pos??b odnoszenia si?? do ofl
er??w 

 i.nstruktOlo??
, l:ozmowy w postawie niewyra- 
zaJ??cej bynaJmmej szacunku I c???sto z r??kami 
w ki.eszenj
ch. Z ir0!1lcznym u??miechem pa- 
trzyli na zbi??rki trwaj??ce p???? godziny ze zdu- 
mieniem rlowiarlywali si??, ??e na apel wieczorny 
mo??na. st
n???? albo nie stan
??. Po capstrzyku, 
do p??zneJ nocy rozlega??y Si?? krzyki I g??o??ne 
ro
mowy, a. grupki elew??w w????czy??y si?? do 
p??zna po mlnsteczku bez ??adnej kontroli, prze- 
p.u stek . meldowania si??, czy te?? opowiadania 
Si??. 
a fakty odmowy pos??usze??stwa nie rea- 
gowano, bardzo cz??sto, wcale. co rozlu??nia??o 
w??t??e i tak, wi??zy dyscypliny. S??u??ba war
 
townicza godna by??a raczej karykatury z ka- 
rabinamI pod pach??, z paf'lerosaml w z??bach. 
Stosunkom, panuj??cym w obozie odpowia- 
da/y wyniki wyszkolenia. Elewi ..:?? sz??stym 
tygodOlu .obozu .nie wiedzieli co to jest stem- 
pel k
ra
ma, me znali s??u??br wewn??trznej. 
nie mlell zielonego poj??cia o cwlczeniacb bo- 
jowych dru??yny. l dosiali ??wiadectwa pierw- 
szego stopni/??. Zaiste, nIe dziwi?? sI?? teraz, 
dlaczego w??adze wojskowe nie chc?? przyzna?? 
ulg' i przywilej??w dla uczestnikaw oboz??w 
h:tnich, dlaczego odnosz?? si?? nieraz sceptycz- 
me do pracy przysposobienia wojskowego. 
Wystarczy??o bowiem zetkn???? si?? z takim obo- 
zem, aby sI?? zrazi?? do tej pra<,y. 
Spotkali??my si?? r??wnie?? z faktami Wpl"Ost 
oburzaj??cemi. Oto, kledyje,,".n z naszyeh dru. 
??ynowych zasalutowawszy, meldowa?? o czem?? 
przepisowo kapitanowi naszemu. znale??li si?? 
tacy, kt??rzy o??wiadczyli. ??e wygwizdaliby (I) 
swego oficera. gdyby tego od nich wymaga??. 
Innym razem na znpytanie o alarm noc:ny od- 
powiedzieli, ??e w tym bbozle si?? teKo nie robi, 
bo nikt by I tak nie wsta??, albowiem przyje- 
chali tu na .,hltnie mleszk/??nle" II!) i nie my??l?? 
zanadto "gania??". 
ie pomog??y nasze per.. 
8wazje o Idei przysposobieni/??. wojskowego, 
o koniecznoscl rzetelnego wyszkole??la, o obo- 
wi??z
u wzgl??dem pa??stwa 
Zal mi by??o tych ch??opak??w. grl
'?? wIelu 
by??o mi??ych i symp/??tycznych, a mogliby z nich 
by?? ??wietni instl'Uktorzy. albowiem materja?? 
by?? doskona??y, grlyby ich wzi???? w ??elazne 
km.by kal'no??cl i solidnej prncy. 
Zetkni??cie si?? z teml sprawamI I rozpa- 
mi??tywanie tych kwestyj nasuwa pytanIe. dla 
czego jeden oficer intrukcyjny. potrafi zorga- 
nIzowa?? op??z kal"TIY. jetinolicie uhr/??ny, po- 
rz??dnie ""yekwi p??l\Vanr, a rl r'lI goi 7g/??clz/\ si?? 
by?? dow??rlc?? rozpuszczonl'j i;"romarl
.? Albo, 
co za korzy???? ma pa??.,two i m??odt.ie?? sama 
z takiegu obozu? Cn do piel"\v,"zcgo pyl anilI, 
jest to kwest ja inicJatywy, zdolno??ci orgnni- 
zlwyjnych I dobrf'j wolI. na rll'ugle odpowied?? 
wyparinie przecz??ca. 
Obozy pr'zysposobienia wojskowpgo mogol\ 
ode
ra' wielk?? I donios???? rol?? w ??yci n mlo- 
dzie??y, podnosz??c jej sploawno???? i t????yzn?? 
fizyC'zn??, hal"luj??c znakomicie, wyrabi/??j??c po- 
czucie pos??uchu i rlyscypliny zblorowPj, tllk 
niezb??rlnl'J rlz.?? w nRszem spo??!'cze??stwie. 
R??wnie?? mo!!?? przynte??C olbrzymie kurz}'??ci 
pa??stwu, zwi??kszajao gotowo???? obronnlJ, przez 
wojskowe wys:??:kolenie, wzbudz/??j??c w m??odem 
pokoleniu poczucie odpowIedzialno??cI za ca??o???? 
Rzpllh',j, trosk?? o jej bf'zpieczeilstwo. 
Aby jednak spelni??y swe za,lanle, mus.ol?? 
by?? dobrze organIzowane I odpowiprlnio pro- 
wadzone. Nie wolno z nich robie letnle
o 
mieszkania. Ploac:a w obozach letnich mu??l 
by?? hoaktowana powa??nie I wykonywana su- 
mIennie, opRrta na fundnmencle karno,;ci, pu- 
suni??te.! do mRxlmum, li .is??ego przestrzegania 
srzepis??w s??u??by wewn??trznej i rzetelnel!o 
przepl"Owadzenla programu wyszkolenia woj- 
I:Ikowego I wychowanIa fizycznego. 


Str. /4 


Str, /5 


>. 
- 

 
 

 ",... 
\... .( V 
"- .. 
I :I ?? 
 
-- l 


... '. 
S;?? \i 
 11 . ... 
. 

 - . 
.- 
!- 
.?? .. 


r 


li 


I 
..t 


.-. . 


.Tve
i . 
--.. 


Grupa zawodnik??W na ??wi??cie OK I 


Fot, J. Ry?? 


Nale??y r??wnIe?? zwr??ci?? szcleg??ln?? uwag??. 
nl1. umundurowanie I wyekwipowanie obozuo 
Widok elewa w fura??erce, w Kloanatowcj ma- 
rynarce, w ??akietowych spodniach. owIni??- 
tych owijaczami, z :??adownlcami na pasie 
i z kara??)inem kompromituje obozy i oimle- 
!jza w oczach iudno??cl oywilnej i wojska. 
Cwiczenia w takim stroju nie id?? jak si?? na- 
le??y, albowlf'm ??wicz??cy oszcz??dza go zbytnIo, 
przyczem cywilny ubi??r zawadza przy wielu 
ruchach, nie m??wi??c ju?? o plozeszkodach przy 
??wiczeniach polowych. R??wnie?? w obozie nie: 
umundurowanym b'udno wytworzy?? nast
??
 
i atmosfer??, sprzyjaj??c?? utrzymaniu karnos?1 
I wojskowego rygol'U. Inaczej si?? ??yje praruJ
 
I zRchowuj" w kompanji nale??ycie ubranej, 
karnej, inny porz??dek I ??ad panuje w obozie. 
gdzie wszyscy maj?? odpowiednie przybory 
i wyekwi powanie. 
Troska o umundurowanie i przedmioty 
ekwipunku musi sta?? si?? naczeln'?? boosk?? ofi- 
cer??w instrukcyjnych i d.c??w oboz??w. M. S. 
Wojsk. winno wyda?? plozepls ubioru i odznak 
oboz??w. a wszyscy naozelnicy powinni w ci??- 
gu roku szkolnego, lub Jlrz.,d wyjnzdem, obo- 
wi??zkowo si?? w nie zaopatrzy?? f.lak to by??o 
praktykowane w naszym obozie). Koszt komp- 
letu umundurowania dr'elichowego: bluzy I d??u- 
gich. ??wl<'zebnych spodni wynosi w sp??ldzlel
 
niach wojskowych 16 z??, na co ka??dy IICZt'St
 
nik mo??e sobie pozwoli??, maj??c przez sze??C 
tygodni dal'mo jedzenie. mieszkanie I pobyt 
na ??wie??em powietrzu. R??wnie?? oficerowie 
winni zawczasu stara?? si?? o fundusze z r????
 
nych imprez dochodowych (zawody sportowe, 
zabawy taneczne I t. p.) na zakup lub wy
 
po??yczenie tornistr??w, porz??dnych jednako- 
wy
h przpdmlot??w rynsztunku. mundur??w dla 
nie zamo??nych uczestnik??w I t. p, 
Pailstwo ??o??y znaczne sumy na obozY 
przysposobienia wojskoweg'o I ma prawo wy. 
maga?? nale??nych rezultat??w I korzy??cI. Dla- 
tego te?? w roku przyst.??ym nie powinno by?? 
oboz??w ??le zorg'anizowanych i prowadzonych 
Albowiem, je??li mamy tworzy?? kolonje dla 


rozhukanych sztubak??w, letnie mleszkani
 
dla darmozjad??w, to lepiej nie organizowac 
obo
??w i nie wydawa?? napr????no pieni??dzy, 
gdy?? b??dzie to marnowanie publlczne
o grosz!!. 
Tadeusz Majf/wski 
szef l-ej komp. obozu P_ W. vr Mi
uliczynie 


Okr??gowe ??wi??to Przysposobie- 
nia Wojskowego w Warszawie 
Do???? p????no, bo 12 pa??dzIernika, zorganizo- 
wa??o Dow??dztwo Okr??gu Korpusu ??wi??to p. w. 
Dobrze si?? sta??o, ??e ??wi??to to zosla??o wple- 
cione w program tygodnia lotniczego. Dzi??ki 
temu zosta??y zespolone te dwa zagadnienia, 
!a
.. zdawa??oby si??, r????ne, a tak ??ci??le 
????czone, 
J
sh chodzI o przysz??o???? naszego panstwa - 
sIlne. lotnictwo I zdrowa, o??ywiona duchem 
czynnej mi??o??ci Ojczyzny, m??odzie??. Tydzie?? 

otnic:&y modny si?? sta?? w Warszawie. nale- 
za??o do dobre
o tonu bra?? w nim minimalny, 
C
O??by polegaj??cy na krlykliwej mo??no??ci 

flszowania si??, udzia??. Dobrze si?? wi??c sta??o, 
ze publiczno???? warszawska, pe??na s??odkiej 
dumy z ??atwo spe??nionego obowi??zku us??y- 
sz
??a r??wny stuk but??w maszeruj??cej m??o- 
dZie??y, stuk, wydzwaniaj??cy surowe memento 
na przysz??o????, a tak bardzo pr 7 YPoJrlnaj??cy 
p!Ozebrzmill.??e Ju??, a?? nazbyt ??atwo, echa nie- 
D1ed
lekiej p!"zesz??o??cl. 
Swi??to odby??o si?? w Paloku Sobieskiego. 
Sta??o si?? ono przeg'l??rlem m??odych organizacyj 
p. w o . doda??o bod??ca poszczeg??lnym stowarzy- 
szeniom I uozestnikom do dalszej pracy, a prze- 
dewszystkiem by??o olbrzymim ??rodkiem pro- 
pagandy Idei p. w. w??r??d spo??ecze??stwa. 
Z powodu trudno??ci finan80wych udzia?? 
Uczestnik??w prowincjonalnych by?? stosunkowo 
nik??y, lwi?? cz?????? uczestnik??w zawod??w wysta- 
wi??a Warszawa. Przewa??ali cz??onkowie hufc??w 
Szkolnych. 
..??wi??to" sk??ada??o si?? z trzech cz????ci: 
l) rozgrywki pi??cioboj??w: ??atwego I wojsko. 



 
11. 


'f
 


... 



 



 


,'. 


, ?? 


" 


\. '.0 ;. 
, 
' \ . .. 
'?? 


..
 


..-.., 


< 
,..11; 


" 


, 


l
 


-, 
: 


. 



?? 
5 0 1<0 II n 
Szwadron a SWl??cle OK 
I 


.Fot. J. Ry?? 


STADJON Nr. 43 


Wojskowe 


wo_sportowego, 2) pokazy ??wicze?? I 3) def!. 
lada przez miasto. 
Roz
rywkl rozpocz??ly si?? o godz. 8-ej r. 
w Parku Sobieskiego Kierownikiem zawod??w 
by?? p. kpt. W??do??kowski, ""g????wnym s??dzi?? p. 
mjro. S. O. Fyda. kierownikiem zawod??w lekko- 
atletyclllych p. kpt. Loth. pi??cioboju wojsk.- 
sport. - p. kpt. Strach. ??atwf'go - p. por. 
Wojtulewlcz. 
W pi??cioboju wojsk?WO-spOl-??owym pl.erw- 
sze miejsce I tytu?? "mIstrza przysposobienia 
wojskowego DOK 
 na r. 192,i" .uzyska?? 
elew Kowalilr, drugie - Mrozik, t??'zeCle StR- 
wlarskj czwarte - Eichler, pi??te - Pagow- 
ski - 
6ZYSCY z Warszawskiego Hufca Szkol- 
nego. .. ?? 
W pi??cioboju ??atwym zwycl??zyh: I) FIJa??- 
kowskl. 
) Komar, (Bia??ystok
, 3) Rogalski 
(Warszawa), 4) Bunikiewicz (Radom), 5) Pio- 
trowski (Ciechan??w). 
Przy obliczaniu punkt??w nie brano pod 
uwag?? wynik??w marSZ??W, .gdy?? zo
ta??y one 
uniewa??nione z powodu mewype??menla wa- 
runk??w przez za'vodnik??w. 
Po poludniu ? godz. l5-ej nast??pilf 
oz- 
gl'ywki pi??ki lataJ??ceJ, w kt??rych zWYCl??zy??a 
dru??yna Hufca Szkolnego 
imn. KulwiecIa 
W ci??gnieniu lin?? pierwsze miejsc
 zaj????a dru- 
??yna Hufca szko??y rolno w Pszczehnle, w biegu 
rozstawnym 4 X 400 - sztafeta 13 dru??. harc. 
im. Su??kowskiego. 
Potem nast??pi?? pokaz szermIerki na ba- 
gnety (warsz. hufiec szkolny), ??wicze?? szablami 
I lancami (Sokoli). oraz natarcia dr u??yny bo- 
joweJ w etatowem uzbrojeniu i ze ??lppem 
Etrzelanlem. 
. Zawodom i pokazom przygl??dali si?? .przed- 
stawlciele w??adz wojskowych i szkolnych. 
W zast??pstwie p. Ministra Spraw Wojskowych 
by?? gen. dyw. MajPwski, Szef Sztabu Oeneral: 
nego gen. dywizji St. Haller. gen Konarzewski 
D-ca O. K. Nr. i, Szef OddzIa??u III Szt. Oen. 
pp??k, Wlad, Szef WydzIa??u P. W. pp??k. Min- 
kowski i wIelu Innych. . 
Widziano r??wnie?? wybitnych przeds:awl- 
cieli Mln. W. R: i O.. kuratorjum Warszaw- 
skiego. wielu I??yrektor??w szk???? i liczne grono 
nauczycielstwa. 
Przy d??wi??kach fanfary P. gen, Majewski 
i p. gen. St. Haller wr??czyli nagrody zwy- 
ci??zcom. 
Lekki mrok sp??ywa?? na Warszaw??, kiedy 
rozpocz????a si?? defilada w Alejach Ujazdow- 
skich przy placu Trze;;h Krzy??y, kt??rej przy- 
gl??da??y si?? niezliczone t??umy pu
liczn?'??cl. 
Najpierw szly hufce szkolne, w sile bbzko 
600 ludzI (z czego 150 umundUl'owanyoh z bro- 
ni?? I w pelnym rynsztunku) kilkaset soko????w 
i strzelc??w, liczne szeregi harcerstwa i rdd1ia?? 
??e??ski p. w. 
Defilada wypad??a imponuj??co, wywo??uj??c 
doskona??e wra??enie i pr2yczynil\.i??c si?? w wiel- 
kim stopniu do spopularyzowania akcji. przy- 
sposobienia Wojskowego, tak koniecznej przy 
dzisiejszem po??o??enIu PolskI. 
Pierwsze ??wi??lO P. W. spe??ni??ll swe za- 
. danie. 1I1i!'jmy.n/lllziej??, ??e nast??pne wy.
a??e 
du??y rozrost pracy, wi??ksz?? sprawnosc u- 
czestnik??w I repsze wyczyny. 
A wi??c do pracy. 


??wi??to przysposobienia Wojskowego 
w D??browie ko??o Tarnowa 
Dnia 5 pa??dziernika br. odby??o si?? tutaj 
uroczyste ??wi??to przysp. woj
k. po????czone z za- 
wodami wojsk. sport. 
W uroczysto??ci wzi??li udzia??: ks. proboszcz 
S??owiilski wraz z miejscowym duchowie??stwem, 
D-ca ]6 p. p, i gal.nizonu 'rarn??w pu??k: Pry.,. 
mus, starost/?? p. Freindl. dyr, gimnazjum p. 
Pl'okopek, I ca??a ludno???? miasta: 
\V y n i k I z a w o d ?? w: 
W pi??cioboju wojsk. sport. pierwsz?? na
rod?? 
zdoby?? Slero?? ,Iuljlln cz??onek hufca szkolnego, 
lI-g?? nagrod?? otl'Zymal Wrze??niowski Zygmunt. 


Birg 100 m.: I) Sleroil 12.5; 2) Wrze??nio\\'- 
ski 13 So; 
Skok 10 wy!.: I) Siero?? 1.40; 2) Kapturkie- 
kiewlcz 1.35. 
Skok 10 da??: I) Siero?? 5 m. (poza konkUl"- 
sem 5.50 m.); Kope?? ??.8
 m; 
Rzut granate??ll: I) Wrze??niowskl; 2) Gurak; 
Rzut OSZCZfprm: I) Ouzlk, 2) Lewenstarkj 
Rzut dyskiem: I) Siero??, 2) Lewenstark; 
Zawody w pi??k?? koszykow?? pomI??dzy dru- 
??ynamI gimnazjnln?? i soko??a zosta??y zako??- 
czone wynikiem 5:2 na korzy???? dru??yny gimn. 


Hufiec Szkolny Pa??stwowej Szko??y 
Przemys??u Drzewnego w Zakopanem. . 


Hufiel} w Zakopanem za??o??ony przez prot. 
Stanis??awa Bohusz-Zo??czyka Plozy szkole Prze- 
myslu Drzewnego rozwija si?? coraz pi??knIej, 
liczy oko??o siedemdziesi??ciukilku uczni??w. 
Na skulek u41nych slara?? kierownika 
Hufca por. rez. p. Bohusz-Zo??czyka i pe??nego 
poparcia Dyrektora Karola StryJe??sklf'go, Hu- 
fieo zosta?? tego roku skoszarowany i mie??ci 
Eli?? w BursIe Tow. Pom. 
allk(\wej. W bursie 
obowi??zuje regulamin wojskowy i wolno si?? 
".ydala?? tylko za przepustk?? wydan?? przez 
D-c?? Hufca. 
Wyrazem zrozumienia wielkiej donios??o??cI 
przysp. wojskowego jest utworzenie w Zako- 
panem Rady Wyohowanla FIzycznego I Przy- 
sposobienia Wojskowego. kt??rej Prezesem zo'" 
sta?? znany pl"zyjaciel m??odzie??y p. Dr. Mischke 
zast??pc?? Dyrektor Karol Stryje??ski, skarbni- 
kiem p. Marjan Jamont, sekretarzem kiffownlk 
Hufca prof. St. Bohusz-Zo??czyk. 
Jest nad
leja ??e ludzie ci znani ze swej 
dzia??alno??cI spo??ecznej b??d?? dobl.?? matk?? 
Hufca I obudz?? ::ainteresowanie reszty oby- 
wateli ZakopaLego dla tej pracy 1\ w ??lad 
zatem p??jdzIe zyskanie boiska, przyrz??d??w. 
ubrailsporlowych dlanajblednlej8zych ucznI??w. 
Cel pi??kny. Zakopane napewno nie cofnie si?? 
przed jego spe??nieniem. 


??WI??TO P. W o - OK I 


.' 


... 



 

 



. 
. 
I -; .
 - 
0- -- 
-::- il. 
-, 
-- 
.... 


 


--.
 


Ejmon
 na zawodach mi??dlyszkolnych 


Kluby wile??skie 


Niedawne to jeszcze cz
sy, bo rok 1921, 
kiedy to SpOlot wile??
ki grup:lwa?? si?? w AZS 
i Strzelcu. Na dwuch tych klubach o"iera?? 
si?? ca??y ruch pI'awdz;wie sportowy, gdy?? 
istnia??o w??wcza:> wprawdzie w Wilnie T-wo 
W??oslarskie. ale to o'Jtatnie 1raktowa??o wio??- 
lark?? bardziej ..tuwarzysko" I pocz????ci ., wy- 
ciec/.kowo" ni?? jako sport. 
Teraz mamy klub??w SpUl ??owych w Wilnie 
hukI! Troeh?? nawet za duio. gdy?? kluby B 
klasowe ledwo dysz??. 
Zaczynaj??c opis kluMw 'vile??skich. 
aczy- 
namy j/d pieca t. j od roku 19.H gdy?? przed- 
tem w??a??ciwie sport w "ilnie nI.. Istnia?? 
wcale, a pokazanie si?? przed wojn?? na uUcIJch 
Wilna z nartami budd??o paniczny poploch 
W??I'??d przechodni??w lauten'yczne\!! 
Najstarszym z klub??w wile??skich, upra- 
wiaj??cych SPOl't j??ko taki,jest AZS. W ??9
lr. 
zabra?? si?? kin b ten bardzo f"llcrgiczni
 do prncy 
we wszystkich prawie ??lziedzinach spodu. 
Obecnie pi??k?? no??n?? zarzuci?? zupe??nie. urra- 
wio. jedynIe na szerok?? skal?? narcIarstwo 
I tennis (szczeg??lnirj w l ennlsle posIada po- 
wa??ne si??y jak pp. Wenk. Mokrzycl i i Osman 
Achmatowicz I pozatem up,awia wcale Ucznie 
wIo??lark?? i od czasu d I czasu ..podryguje 
lekkoatlejycznie". 
Obecnie, gdyby nie narcjarstwo, J,lub tpn nie 
odgrywa??by wi??kszej roli 11 
porcle wile??skim. 
Drugim co do wIeku j.Jst T:3 \"ilja. Klub 
ten dotychczas odznacza?? si?? sta??em posIada- 
niem mIstrzostwa okr??gu .v pi??ce no??nej. po- 
zatem coroczn?? zmian?? n8
wy (w roku 1921- 
Sok????; w I1J2
 - Strzelec; w 19.3 - Lauda; 
obecnie WUja). TS Wilja posiadr sek-,j?? pi??ki 
no??nej bardzo p??wa??nie pJstawlt-n?? i lekko- 
atletyczn?? do kt??rej nale??y oliJ\Jpijczyk por. 
Dobrowolski i kilku pan??". 
6ekcja pi??ki no??nej po ,isde kilka dru??yn, 
z kt??rych pierwsza stanowi 
esp????. mog??cy 
odgrywa?? wcale powa??n??r. l??" mistl'Zostwach 
mI??dzyokr??gowych. ObecnIe dru??yna ta prze- 
chodzi do???? silne przesilr nir. Powody r????ni 
r????nie t??umacz??. jest wi.;c I przem??czenie, 
I brak ambicji. i nawet .Gb) ??nia pewno???? we 
w??asne si??yl 
S??dz??. ??e wszystkieg, l otrosze mo??naby 
si?? tam dopatrze??, ale m Im wra??enIe, ??e naj- 
wa??niejsz?? role odgrywa 
miana stylu gry 
z przebujowego na kombina Jyjny. 
W ka??dym razie tru yna ta ma przed 
sob?? szerokie horyzonty. a klub po uko??czo- 
nej buduwle boiska, chj"ba ??e najpi??kniej po- 
??o??onego ze wszystkit h w Polsce (otwarcie 
obiecuj?? na wiosn?? I rzy .z??ego roku) b??dzie 
mia?? mo??no???? pi??kneg I rO.wOJu, 
Wogole jest to pro. .vie, l.e jedyny klub, ma- 
J??cy szeroki rozmach. Tel te?? tylko klub na- 
wi??za?? i utrzymuje SL Isun i?? z panstwami nad- 
ba??tyckiemi, a ostaj nim jego czynem by??o 
miel!i??czne tournee p J ??OLwie, Estonji. i Fin- 
landji. 
WKS Pogo?? grl1puj" w swych kadrach 
g????wnie wojskowycb, jeo
 nie tylko w dru??ynie 
pi??ki nu??neJ pusiada "dkl "cywil??w".-wpt.aw- 
dzie jednym z nich jest ...rep" ??liwa. ale mimo 
10 klulJ ten .ie
t W)' bitni" wojskowym, 
Ul'rawia g????wJlle pi??k?? .no??n??, zreszt?? 
z lliezhyt du??ym l'0-vodz?? niem I lekk?? atletyk?? 
l w Wilnie' najszerz.j) pr'zatem mi??s.Ga troch?? 
wlldy "ios??ami. 


OKR??G 
WILE??SKI 



 


pod redakcj?? A. Salmonowlcza 


Posiada.j??c bardzo du??p boisko, mia??by 
ten klub, pr7.ed. 
ob?? ??adn??. drog?? rowoju. ale 
nleszcz??sclem Jeg-o s?? postawione na boisku 
tym tl'ybuny. Przypuszczam. ??e ??aden klub 
nie znalaz?? si?? w tym po??o??eniu, a jednak??e 
tak jest. HistorJa ta jest tak ciekaw'??, ??e wy- 
maga bIl??
zeg-o om??wienia. 
By?? milmowicie w Wilnie 8 t 9 czerwca b.r. 
zlot 
oko????w dzielnioy Mazowieckiej. WKS 
Pogon wszed?? W porozumienie z tutejszym 
gniazdem Soko??a I na boisku swem wybudo- 
wa?? kolosalnej wielko??ci trybuny. Obecnie 

vszy
tk.o co chce do trybun tych dopasowa?? 
le
t smlpsznle ma??e, drobne I poprostu ginie 
przy tych d wuch kolosach, patrz??cych si?? na 
Rlpble z dwuch przeciwnych kra??
??\V blizko 
200 mptrowego boIska. To je?? po kilku pr??- 
bach dano spok??j i postnnowiono zdaJp s1e 
nic nie robi??; przynajmniej tak to wyg-I??da!! 
Na tym ko??cz?? si?? kluby A klasowe. 
Z B khtsowych najsilniefsza jest Makkabi. 
uprawiaj??ca pi??k?? no??n??, gimnastyk?? I lekko- 
IItletyk?? i Sparta b??d??ea secesj?? Wilji wtedy 
jeszcze gody Wtlja nazywa??a si?? Strzelcem. 
Makkabi posiada wcale dobry zesp???? pi??- 
karski II jednym w Wilnie zawodowym trene- 
rem i sekcj?? lekkontletyczn?? pa??. to s??' naj- 
wa??niPjsze .osobliwo??ci. tego klubu. . 

 ..Sparta" poza pi??k?? no
nl?? uprawia r??w- 
nIe?? lekk?? atlptyk??. 
Istnieje kilka jeszcze klub??w B klnsowycb, 
ale to zdaJe si?? przemin?? I??wnie szybko, jak 
powstaly. 
. 
 k
ub6w n!epil
arsk!ch najstnrszym Jest 
Wllenskle T-wo Wioslarskle, uprawiaj??ce sport 
wio??larskI, jako sport dopiero od .ubieg??ego 
sezonu. Si?? powa??nych nie posiada. 
IstnieJe jeszcze Wile??skie T-wo Cyklist??w 
i ??y??wiarzy, ale to ostatnie poza urz??rizanemi 
corocznie zawodami, w kt??rych przewa??aj?? 
wy??cl
i .,w .powolneJ" je??dzle j z ..przeszko- 
dami- prawie ??adnej innej dzia??alno??ci sporto- 
wej nie przejawia. 
Tak wi??c przedstawIaj?? si?? kluby wile??skip.. 
Jak z powy??szego przegl??du wynik Q, nie 
bardzo jest si?? z czego cieszy??, a jednak??e 
kto zna Wilno. a w??a??ciwie jego mieszka??o??w 
ic.h oci????a??o????, niech???? do wszelkle.i nowo??ci; 
brak. zain
e
esowania rzeczami, kt??rych .,nie 
da SI?? WZl??c w r??k??-. ten b??dzie wiedzia??, ??e _ 
jednak??e kluby te dokona??y du??o, nawet bar- 
dzo du??o. Przedewszystkiem nadwyr????y??y mur 
chi??skI oboj??tno??ci spo??eole??stwa y..i1e??skiego, 
a je??li wzi???? pod uwag?? warunki pl'acy to 
musimy doj???? do przekonania, ??e najci????sza 
cz?????? drogi zosta??a ju?? przebyta i teraz praca 
potoczy si?? "pokojnie i r??wnym korytem. 
'--We??my -pod 'uwag??. -;e' w przeci??gu trzech 
lat mamy ju?? w Wilnie pi???? boisk. ??e na za- 
wodach bywa i po 1000 os??b (na pierwszych 
zawodach w /.Ii??k?? nOln?? pomi??dzy WZS a So- 
ko??em w 1921 r. by??o a?? 3 osoby). i?? do za- 
wod??w lek,Jwatletycznych staje po 60 zawodni- 
k??w, a prlekonamy si??. ??e jednak??e du??o 
zrobiono. 
W przegl??dzie tym umy??lnie nie poru- 
sza??em klub??w czysto wojskowych, o kt??rych 
innym razem. .Micha?? Cis. 


To i owo 


Znamiennym jest fakt coraz cz??stszego od. 
mawiania pi??oe no??nej walor??w sportowych. 
Zgndzaj??c si?? zasadniczo ze stanowiskiem au- 
tora artyku??u wst??pnego w ostatnim ..8tadjo- 
nie" Nr. 4l - mu??na jednak. patI'z??c na drogI 
jej rozwoju w WilnIe, doj???? do smutnych 
Iefleksji. Liczba klub??w pi??karskich ro??nie 
(posiadamy obecnie 4 A-klasowe i 14 B-kla- 
sowych klub??w). Pi??k?? kopie co 2-gi wy- 
rostek, post??pu jednak. planowej pracy nad 


Str. /6 


\ 


........... 


... 


"-\'.;-. 
... 


n 


1 

 

. "' 


.. 


J
' 
.. 


Ir 
, 


Hrehorowlcz na zawodach mi??dzyszkolnych 


., 


og??lnym podniesieniem poziomu gry (za wy- 
j??tkiem paru mo??e klub??w- WiIJa-MOl'rati), 
a zw??aszcza usportowienia w??r??d graczy, s??.- 
dzi??w i publiczno??ci nie wida?? prawie ??adnego. 
D????enia do gry pi??knej, technioznie wyko??- 
czonej, zdolnej poci????\"n???? oko widza, zesz??y na 
plan dalszy. Na czo??o wybija si?? jako mo- 
ment decyduj??cy - osi??gni??cie zwyci??stwa za 
wszelk?? cen??. Tendencje te. popierane przez 
zbytnio wybuja??y. a cz??sto wprost as portowy 
w swych przejawach, patryotyzm klubowy, 
obni??y??y poziom naszego pi??karstwa do Jakiej?? 
brutalnej harataniny. w kt??rej utr??cenie gl'a
 
cza przeciwnej dt'u??yny wywo??uje okrzyk
 
dzikiej rado??ci, a ka??de, niezgodne z naszemI 
sympatjami klubowemi, orzeczenie s??dziego 
spotykane jest wrogim wrzaskiem i protestamI. 
Zrozumia??em te?? staje si??, ??e obrazki tego 
rodzaju, wzbudzaj??ce niesmak nawet u sym- 
patyk??w tego sportu, oddzia??ywul?? odstrasza- 
j??co I zmuszaj?? do protest??w. ludzi mniej lub 
wi??cej dalekich od naszpgo ??ycia sportowego. 
Nie dziwi?? si?? te?? zupe??nie, ??e tak zas??u??ony 
dzla??scz na polu rozwoju pi??kI no??nej (nie- 
tylko w wilnie) pan prof. Weyssenhoff, na 
ostatnlem walnem zgt'omadzentu (J2.lXI WIJ. 
OZPN celem obioru noweg-o Zarz??du. po zaga- 
jeniu zebrania z??o??y?? o??wisdc!enle o swoim 
usunI??ciu sI?? 1: wszel klej pl'acy sportowo- 
organizacyjnej na gruncie pi??karskim w WIl- 
nie. O??wiadczenie tem z'1amienniejsze, ??e z??o- 
3y?? go taki fanatyk pi??ki no??nej jakim jest 
Wejssenboff, cz??owiek kt??ry faktycznie by?? 
Inicjatorem ruchu pi??kat'sklego na Wile??szcz
- 
.??nle, w??o??y?? w to du??o fachowej pl'acy I Im- 
cjatywy, otwieraj??c jednocze??nie Wilnu szer- 
sze hOI'yzonty, przez nawi??zanie stosunk??w 
sportowych z nasze mi p????nocneml s??siadami: 
??otw??, E,>tonj??, Finlandj??. 
Bodaj ??e najbole??niej t?? rezygnacj?? od- 
czuje.. Wilja". kt??rej czynnym cz??onkiem jest 
Sz. Profesor. Czy nie odbije si?? to ujemnIe na 
??yciu ca??ego naszego pi??karstwa-zobaczymy. 
A narazie. cho?? nie z w??asnej inIcjatywy, 
.zorganizowall??my nasze w??adze. czyli ??e obra- 
li??my nowy Zarz??d Wi??. OZPN. Wybory prze- 
sz??y pod znakiem eliminowania "starych lu- 
dzi" na co milcz??clI zgodzili si?? wszyscy obecni, 
neguj??c z zadziwlaj??o?? solidarno??ci?? wnio- 
sek b. cz??onka Zarz??du. (p. Marienstras-Mak- 
kabi) proponuj??cego utI'zymania dawnego Z8- 
rz??du (swego rodzajn votum zaufania dla sa- 
mego siebie). W rezultacie przyd??ugich tro- 
oh?? debat obrano Zarz??d w sk??adzie: Prezes. 
profesor Aleksandrowicz, I-wice-pr. ks. Mar- 
kowski,I1-wioe-pr. Mjr. Wenda. sekretarz p. 
BankiewJcz. skarbnik- Werksztel. cz??onkowIe: 
kpt. S??kara, kpt. Humer, Woroszy??o, por. Wa- 
lig??ra, Dr. Globus. Berllnerblau. Wydz. G. 
I Dysc. przew. kpt. Koralski. sekr. Salmano- 
wicz, Gotlieb. Sakowlcz, kom. rew.: Mjr. Ko
 
walskI. kpt. Bacz. i p. Abramowicz. 
Jednocze??nie za??atwiono spraw?? przyj??cia 
do Zwi??zku Szkolnego KI. Sp. w Lidzie. oraz 
przemianowania A, klasowego WK8 Grodno na 
KB 29 p. a. p. W tej ostatnlllj sprawie do???? 
przejrzy??cie uwydatni??a si?? ch??.?? pozbycia sI??, 
drog?? wystawIania trudno??oi natury fOl"mal- 
nej. niewygodnego rywlila w rozgrywl{ach o 
mistrzo
two. A no wierz??, ??e byloby Itej 
gdyby ..papiRt??w" utr??cono. Na ten raz si?? 
nie uda??o. Mo??e Bozia pozwolI na zielonym 
polu. (Ma??y przyczynek do dJ.??g jakieml si?? 
d????y do zwyci??stwa). 


A. S. 



Str. /7 


I-sze Mi??dzyszkolne zawody lekko-atletyczne 
Zdobyli??my si??; i w Wilnie nareszcie na 
t?? demonstracj?? t????yzny fizycznej naszych 
naj m??odszych. 
Dzi??ki inicjatywie i niestrudzonej pracy 
J?. Grygiela, kierownika dzia??u wychowania 
fIzyczno tut. Kuratorjum O. S.. pl'ZY wsp????- 
udziale wychowawc??w fizycznych poszc7.eg??l- 
nY
h szk????. p. Iwanowskiej (gimn. Orzeszko- 
weJ), p. Zakrzewskiego (glmn. Zygm. Augusta), 
Orat. p. Szcz??snowicza (gimn. S??owackiego), 
mieli??my mo??no???? zobaczy?? rzecz pi??kn?? ze 

zgl??du na liozb?? zawodnik??w. Ich wyczyny 
l ten. daj??cy tyle nadziei na przY:3z??o????, zapa??. 
Poszozeg??lne wyniki: 
. 100 mtr.: l) Downarowicz (
imn. Mickie- 
WIcza) 12,4". 
400 mtr.: l) Jentys (Szko??a techniczna) 59'. 
.800 mtr.: 1) Jentys 1'59.8" (rek. polski ?), 
3) Zurowski (Seminarjum Naucz.) 2'01,9" 
W dal: l) Ejmont (Semin. Naucz.) 5 m 31. 
Wzwy??: I) Ejmont 1,43 m. 
O tyczce: 1) Hryhorowicz - 2.40 m. (poza 
konkursem), 2) Halioki (gimn. kro Kazimierza) 
2,60 m. 
Rzuty 
b Dysk. 1) Osmo??owski (Lelewel) 25.22 m. 
. s??abo. 
Oszczep. Borysowski (Lelewel) 33,40 slabo. 
Pchni??cie kul?? /j klg. I) Borysowski 13,20 mb'. 
2) Iwa.nowskl 12,55 mtr. 
Pi??ciob??j 

 I .: I .... 
-;. ... >. 
e I 
;. 

 
 CfJ
 
rn 


I 
... 
" 

 .1 


... 
co 
N. 
" 
.. 
co 
C 


-,.. 
-()'O 
",- 
o'" 
-o 
-
 


Ej mont 13 5.39 1.46 1 23.61 26.80 1 1933 
Lubowicz 13.1 5.111 1.40 I 24.70 29.001 1825 
Mackiewicz 13.6 4.a6 I l.40 17.65 28.481 1829 
Wyniki osi??gni??te w pi??cioboju s?? ni??sze, 
wobec zm??czenia zawodnik??w 2-dniowemi za- 
wodami. 
I :-Fina?? koszyk??wki zako??czy?? si?? bezape- 

cYJnem zwyci??stwem "Astry" nad SemiD8- 
rJum w stoslmku 36; 14. 'rak pi??knej i slm- 
te,?zne gry, I jak?? dnIa tego pokaza??a nam 
"Astra" mam wra??enie, ??e ma??o gdzie w Pol- 
Sce mo??na zobaczy??. 
t . Zesp???? niezwykle zgrany, szybko si?? orjen- 
uJ??cy. doskona??y w ka??dej Iinji. z niepo- 
".str
ymanym wprost ci??giem na siatce prze- 
CIwmka. og??lnie si?? podoba??"; 
V'( .turnieju tennisowym. w singlu pan??w 
[-e mIejSCe zdoby?? p. Zaleski (gimn. Zyg. Au- 
gusta). Jest to niezwykle obiecuj??ca si??a na 
prZysz??o????. 



 


Miatrzoatwo kI. A. 
WKS I pp. Leg. Wilja 2: l (I: O). l pp. 
Leg. z "panem, kt??ry sio: uczy na bramkarza" 
Za Luberdo:. Wilja z 3 rezerwowymi-ca??a prawa 
strona. Gra przez pierwsze dziesio:?? minut to- 
CZy sio: na ??rodku boiska. Obie dru??yny stre- 
nowane, zw??aszcza Wilja, po pora??ce w unie- 
Wa??nionem mistrzostwie. l-szy zagra??a coraz 
skuteczniej bramce bia??oczerwonych. z jednej 
z takich akcji w centrze z Iinji autowej strzela 
prawy ????cznik w kant szlar.gi, pi??ka sio: odbija 
w nadbiegaj??cy centr ataku pakuje j?? do siatki. 
OU-side wyra??ny. So:dzia jednak gwiid??&- 
brarna jest. Tempo trocho: sio: o??ywia. obie 
strony graj?? twardo. I-szy widzi przed sob?? 
tylko bramko: przeciwnika i strzela do niej o ile 
rnO??e z ka??dej pozycji. Do przerwy rezultat 
niezmieniony. Po zmianie stron, Wilja staJa 
si?? wyr??wna??, trwa to jednak chwilo:. Kra staje 
sio: do???? nudna. ma "??adne momenty", pr????no 
sio: czeka. Ale znalaz?? sio: cz??owiek, kt??ry 
wzi???? na si
bi.. to zadanie. A by?? nim so:dzia 
p. kpt. Ryazanek. (Naprawdo: nie wiem co sio: 
s??a??o temu tak zwykle dobrze so:dziuj??cemu 
cz??owiekowi). 
W 55 s. zaaplikowa?? raptem przeciw Wilji 
rzut karny. wywo??uj??c tern og??lne zdumienie 
w??r??d graczy obu dru??yn i na trybunach. go:sto 
obsadzonych przez licLnych zwolennik??w I pu??- 
ku. Sk??d? Co? Biegnie z pi??k?? Wr??bel (l p.) 
obok ni..go Grabowski, reszta graczy daleko 
w polu; raptem ao:dzia gwi??d??e, Wr??bel chwyta 
pi??ko: w ro:ce i patrzy na ao:dziego. potem idzie 
i spokojnie umieszcza pi??ko: na punkcie karnym. 
Strza??. 2-ga bramka w siatce Wilji. 
I znowu monotonja, kt??r?? chwilami przery- 
Wa niesamowite zachowanie aio: ..bramkarza" 
l pp., kt??ry po otrzymaniu pi??ki literalnie nie 
wi
 co z ni?? robi??. 
Kulminacyjnym jednak punktem dziwnego 


.... 


w tym dniu zachowania ai?? a??dzieKo b)'?? fakt 
przeoczenia w..j??cia. w krytycznej dla l pp. Leg. 
chwili, bez zg??oszenia na boisko obro??cy I pp. 
Leg.. Lassoty; wymieniony. przyj??W8ZY uprzednio 
na brzuch niezwykle ostry strza?? Cokanowa 
zszed?? z boiska. \V paro: minut potem gdy po 
??licznem fair Leszczy??aki (I. ????cz. Wilji) sk??ada?? 
aio: o kilka metr??w od bramki do strza??u, Laa- 
sota wybieg?? z po??r??d zgromadzonej przy bram- 
ce publiczno??ci i sprz??tn'??wszy pi??ko: z przed 
nosa zdumionemu ..Lufie" zszed?? znoWU 
z boiska. 
Kapitan Wilji zwr??ci?? sio: z protestem do 
so:dziego, trybuny zahucza??y i gra potoczy??a 
znowu. 
Przy samym 
wreszcie strzeli?? 
koci?? muzyk??. W 
ny w tym dniu 
Rog??w 2: 2. 
Wilja-old-boy - Makkabi-old-boy 2 : O (I: O, 


jej ko??cu uda??o aio: Wilji 
honorow?? bramko:, plzyjo:t?? 
paro: minut potem niefortun- 
so:dzia odgwizda?? zawody. 


OKR??G 


S T A D/ON Nr.-13 


) 


18.X. Zawody towarzyskie. Zawody prowa- 
dzone w??r??d og??lnej weso??o??ci a zupe??nie fair, 
pozwoli??y ogl??da?? na boisku "starych" wete- 
ran??w pi??ki gen. mjr DJ'Ozda (najlepszej na 
boisku) kpt. S??owi??skI, Cis-Bansiewicz i inni. 
Obie dru??yn
 gra??y z "wol?? zwyci??stwa". mam 
jednak wra??enie, ??e zesp???? Makkabl by?? ju?? 
cokolwiek "za stary" - .zbyt dawno nie ogl??- 
da?? pi??ki - i dlatego przegra??. - Jesitnna 
szaruga wp??yn????a ujemnie na frekwencj?? pu- 
bliczno??ci. 
!iparta 
- Iskra 4: l (2: O). . 19.X. Za wody 
kwalifikacyjne o wejscie do klasy A. Gra. 
z lekk?? przewag?? Sparty. posiadaj??cej lepszy 
atak I dobrego strzelca na prawym ????czniku. 
Iskra gra??a bardzo ofiarnie i. gdyby mia??a 
lepszych obro??c??w, stosunek bramek by??by 
znacznie lepszy; b????dy swej obrony ogromnie 
ofiarnie i szcz????liwie naprawia?? doskona??y 
bramkarz Iskry. strza??y puszczone przez niego 
by??y nie do obrony. 


KRAKOWSKI 


pod redakcj?? Aleksandra Demb'??skiego 
\ 


Sensacje mistrzowskie 


...I Kto lubi sensacyjne niespodzianki w mi- 
strzostwach mia?? ich dzi?? poddostatkieml Sen- 
sacje sypa??y sio: jak z rogu obfito??ci i godziny 
decydowa??y o djametralnie przeciwnych naetro- 
jach. 
Kiepski obiad mieli dzisiaj zwolennicy \Vi- 
s??y, z boskim apetytem spo??ywali go fanatycy 
Cracovii. Po czterech ju?? godzinach zmienia 
sio: sytuacja z czarnej na bia????. Do po??udnia fa- 
natycy Cracovii ca??owali w uniesieniu zwycio:- 
skich graczy \Vawelu. pod wiecz??r nie mieli 
ju?? kogo ca??owa??. bo Cracovia w tegorocznych 
mistrzostwach przesta??a ju?? odgrywa?? decyduj??- 
c?? rolo:. nie mo??e ju?? nawet walczy?? o drugie 
miejsce. mo??e jej to miejsce zdobyr chyba zwy- 
cio:sca jutrzenki Wawel lub Olsza. Do po??udnia 
\Vis??a przegrywa sensacyjnie z \Vawelem. Zmart- 
wienie jej licznych zwolennik??w trwa jednak 
tylko okr??g??e 4 godziny, bo o godzinie 5 wy- 
grana jutrzenki nad Cracovi?? jest bezapelacyj- 
nym faktem dokonanym. Tabelaryczny stan mi- 
strzostwa jest niezwykle ciekawy. Gdy jak wy- 
??ej wspomnia??em Cracovia przesta??a by?? stra- 
chem dla Wis??y to miejsce jej zajo:??a jutrzenka. 
\Vis??a prowadzi w tej chwili 14 punktami i ma 
jeszcze jedn?? gro: przed sob??. !\a drugiem miej- 
scu idzie jutrzenka z II punktami i dwoma gra- 
mi przed sob??. Gdyby \Vis??a przegra??a pozosta??e 
zawody z Olsz??, a jutrzenka wygra??a z \Vawe- 
lem i Olsz?? natenczas ta ostatnia 15 punktami 
zdobywa mistrzostwo Okr??gu Krakowskiego. 
\V razie dwu wygranych jutrzenki. a remi- 
sowego wyniku Wis??y dochodzi do fina??u mio:- 
dzy tymi dru??ynami o tytu?? mistrza. jednem s??o- 
wem zainteresowanie ro??nie pod koniec kolo- 
salnie. a fakty powy??ej podane, ??wiadcz?? zda- 
niem mojem, b??d??cob??d?? O konsolidacji i wy- 
r??wnaniu krakow8kiej klaey pi??karskiej. 
Przysz??a niedziela wy??oni naszego mistrza 
w razie zwycio:stwa Wis??y, w przeciwnym razie 
dru??ynie tej pozostanie nieweso??a rola oczeki- 
wania. czy jej kto?? zwycio:stwa nie wywalczy. 
* 
Wiua - Wau'el 2: I (2: 1).19.10 godz. 11 
rano, boisko Cracovii, zawody o mistrzostwo 
Okr. kl. A. Niezwyk??y przebieg i nieoczekiwany 
wynik. Dru??yny w pe??nych sk??adach. 
BOIsko wybiera Wawel z silnym wiatrem. 
lewe skrzyd??o podci??ga. centruje niegro??nie, 
lecz Kili??ski II fatalnie puszcza pi??ko: z r??k 
i nadbiegaj??cy Seichter II uzyskuje w I minucie 
gry goala. Wis??a niezdeprymowana zabiera sio: 
do gry na serjo i po licznych atakach w 7 mi- 
nucie, z dobrze wypracowanej pozycji, wyr??wnuje 
przez Kowalskiego II. Tu jednak ko??czy sio: do- 
bra gra tej dru??yny. Maj?? czerwoni wprawdzie 
i dalej pewn?? przewago:. ale w ca??o??ci akcji 
wysto:puj?? dobitnie du??e luki. 
Poczyna sio: gra bardzo ostra, w kt??rej Wa- 
we jest bez konkurencji. Dobra obrona Wa- 
welu unicestwia akcjo: ofenzywn?? \Vis??y, gorzej 
wiedzie sio: "ty??om" \Vis??y, broni?? ale niewy- 
ra??nie, na rogi, zw??aszcza lewa strona. jeden 
z takich rog??w w 25 minucie przynosi Wawe- 
lowi drugiego, jak sio: okaza??o, decyduj??cego go- 
ala "wprost-. 
Prawy obro??ca Kaczor chybi?? pi??ko: aro- 
motnie, bramkarz Kili??ski zaroiast pio:atkowa?? 
{ 


, 


usi??owa?? j?? dosta?? w ro:ce bez powodzenia i... 
po krzyku. 
Pozosta??e 20 minut pierwszej po??owy up??y- 
waj?? w??r??d nies??ychanych wysi??k??w Wis??y. by 
wyr??wna??. Napad lidzie doskonale, zw??aszcza 
skrzyd??a. z kt??rych Adamek by?? bohaterem 
dnia. \Vszyetko na nic, ??rodek marnuje ca??y 
szereg pozycji i do przerwy \Vawel prowadzi. 
Po przerwie \Vawel zastosowuje znan?? taktyko: 
"murowania" i "gry Da czas" i trzeba mu przy" 
zna?? czyni to doskonale. 
S?? r????ne systemy gry, mniej i bardziej pio:- 
kne, jest "one back" jest i "murowanie", ??aden 
nie sprzeciwia sio: regu??om gry. ka??dy jest sku- 
teczny, o ile go sio: dobrze stosuje. Wis??a sy- 
stemowi obronnemu Wawelu przeciw8tawi??a naj- 
gorsz?? taktyko:, o ile nie jej zupe??ny brak. Prze- 
waga jej przez ca??e 45 minut by??a przygniata- 
j??ca, trudno jednak w ca??ym lesie n??g ja:kich 
dziesio:ciu obro??c??w znale???? to: ma???? luko: do 
bramki. Mimo wszystko by??y sytuacje bardzo 
korzystne, w8kutek z??ej dyspozycji, fatalnie nie- 
wyzyskane. L amiaet planowo rozlu??ni?? pier??cie?? 
doko??a obleganej bramki przeciwnika, wywabi?? 
go w pole i dopiero wtedy atakowa??, duszono 
do znudzenia po to, by ostatecznie przegra??. 
By??y ca??e kwandranse. kiedy pi??ka nie przecho- 
dzi??a na po??owo: Wis??y, tern jednak meczu sio: 
jeszcze nie wygrywa. 
Trzeba przyzna??. ??e, kandyduj??ca na mi- 
strzostwo, \Vis??a tym razem zaprezentowa??a si?? 
kiepsko i to w spoa??b dziwny. Dru??yna by??a 
nies??ychanie nie r??wnomiern??. Podczas gry po- 
szczeg??lni gracze jak Adamek, Krupa, Gierae 
byli niezr??wnani, inni jak Balcer, Kowalski 
i Czulak dobrzy. to byli i tacy, kt??rzy grali 
naj fatalniej. Celowa?? po??r??d nich Kaczor. kt??- 
rego stali bywalcy nie mogli poznac na boisku. 
Brak wszelkiego wykopu, klo:ski jedna za drug??. 
w walkach o pi??ko: i niezliczona ilo???? kiks??w. 
godnych trzecioklaeowego obro??cy, oto obraz 
jego dzisiejszej gry. Sekundowa?? mu W??jcik, 
kt??ry od paru tygodni wykazuje ju?? s??ab?? formo: 
i mo??e gorszym by?? jeszcze. czuj??c za sob?? sy- 
pi??cego sio: Kaczora. Niedaleko od nich odbieg?? 
Kili??aki w bramce, kt??ry zdaje sio: na trzy strza- 
??y pu??ci?? dwa, by pozatern marzn???? bezczynnie 
w bramce. Tego ostatniego w du??ej mierze 
usprawiedliwia m??odo???? i niedo??wiadczenie. przy- 
nosz??ce zawsze ze sob?? brak r??wnej ustalonej 
formy. Markiewicz, jako drugi obro??ca by?? 
zawsze na swojem miejscu, nie m??g?? jednak 
zapobiec temu. co zawinili jego towarzysze 
z obrony. 


* 
Jutrzen/ea Cracovia 1:0 (1:0). 19.10, boisko 
jutrzenki. zawody o mistrzostwo okr. kl. A. 
W dwu spotkaniach mistrzowskich pobi?? dumn?? 
Cracovio: to wyczyn nie lada. kt??ry nie powi??d?? 
si?? dot??d nikomu. odk??d Krak??w rozgrywa mi- 
strzostwa pi??karskie. Doda?? trzeba sprawiedliwie. 
??e oba zwycio:atwa jutrzenki s?? zupe??nie zas??u- 
??one i rzetelnie zapracowane. I tu druga po??o- 
wa up??yno:??a po??r??d defenzywy jutrzenki, jak??e 
jednak inacz
j wygl??da??a ta defenzywa od "mu- 
rowania" Wawelu przeciw Wi??lei Zdawna ju?? 
by??em zdania, ??e sympatycznej, posiadaj??cej 
pierwszorz??dne zalety techniczne i kombinacyjne, 
jutrzence brakuje to niepoj??te "co??". co jej ka??e 
przegrywa?? z s??abszymi nieraz zespo??ami. Dzi?? 



STADJON N,. 43 


to ..co';" znik??o bez ,;Iadu, dzi?? jutrzenka walczy 
kapitalnie i gra naprawdo: ??adnie. Mimo braku 
zdyskwalifikowanego Alfusa i podpory defenzy- 
wy chorego Offena, jutrzenka nie mia??a dzi?? 
-s??abych punkt??w. Obok dobrych jak zwykle 
Krumholza i Griinbert:{a w napadzie m??odzi ko- 
ledzy spisywali sio: doskonale. W pomocy wybi- 
ja?? sio: na pierwsze miejsce Pitzele jako ??rodko- 
wy. sekundowali mu bez zarzutu, m??ody Klotz 
111 i Steigler. ten ostatni chwilami bez potrzeby 
graj??cy foul. W obronie Klotz I pokaza?? gr?? 
bardzo wybitn??, kt??ra go w tej chwili bez za- 
strze??e?? wysuwa na czo??o krakowskich back??w. 
ubok niego jak nigdy dobrym by?? Holliinder, 
a bramkarzowi Mellerowi nale??y si?? osobny 
usto:p. Czego ten cz??owiek nie strzyma??! Nieludz- 
ka zwinno????. momentalna orjentacja, odwaga. 
je??eli po zawodach zniesiono go z boiska try- 
umfalnie, to zas??u??y?? na to. jak ma??o kto ze 
..znoszonych". Cracovia z Chru??ci??skim na pra- 
wym ????czniku. w miejsce Gintla, i Szumcem 
w bramce gra??a. dobrze. ale nie d??u??ej jak 2[) 
do 30 minut naog????. W drugiej po??owie, mimo 
jej przewagi. widzia??o si
, ??e nerwy odmawiaj?? 
pos??usze??stwa, ??e nie zdob??dzie sio: na konieczny 
spok??j i zimn?? krew, by wyr??wna?? i wygra??. 
Udnosi si?? wra??enie, ??e stan duchowy i nerwo- , 
wy tej, technicznie i taktycznie tak wysoko sto- 
j??cej, dru??yny wiele pozostawia do ??yczenia. Ju?? 
;![) minuta pierwszej po??owy decyduje o wyniku, 
kiedy to, po kapitalnej kombinacji, Griinberg nie- 
powstrzymanym strza??em plasuje pi??k?? w siatce. 
Byli przed zawodami tacy, kt??rzy twierdzili, ??e 
o ile jutrzence powiedzie sio: uzyska?? pierwszl?? 
bramko:. to Cracovia przegra. I ak sio: te?? sta??o. 
Dobre od pocz??tku akcje ofenzywne Cracovii 
nie maj?? powodzenia i napotykaj?? na tward??. 
obron?? przeciwnik??w Po goalu Griinberga w po- 
czynaniach Cracovii zna?? nerwowo????, kt??ra. im 
bli??ej-ko??ca. pot??guje sio:. Gdyby bia??oczerwo- 
nym uda??o sio: wyr??wna??, byliby wygrali nieza- 
wodnie, skoro sio: to nie powiod??o, w??asne nerwy 
przynios??y im kl??sko:. A grali w??a??ciwie dobrze 
i ??adnie. Obrona wcale pewna. pomin??wszy s??a- 
be momenty Fryca. Cikowski bojowy i ruchliwy. 
Strycharz dobry, .lastawniak s??abszy. W linji 
napadu Ciszewski nie by?? dysponowany. Chru- 
,;ci??ski, po d??u??szej powa??nej chorobie. wytrzyma?? 
nadspodziewanie dobrze do ko??ca, niepotrzebnie 
tylko w pewnej sytuacji pierwszej po??owy zbyt 
bezceremonialnie pokopa?? dotkliwie bramkarza 
Mellera. Kubi??ski, stary weteran, poprawia sio: 
z meczu na mecz i mia?? bardzo ??adne momenty, 
Ka??u??a. jak zwykle. od jakiego'; czasu, dobry. 
Ca???? gr??, zw??aszcza w pierwszej po??owie, zali- 
czy?? mo??na do pio:knych i pe??nych ciekawych 
moment??w. Rogi 6: 2 dla Cracovii. 
So:dzia p. Rosenfeld z Bielska na og???? do- 
bry. Widz??w sporo. 


Mistrzostwa Okr. KI. C. 


Polonia - jehuda 4: O (2 : O) 
* 
O,l??ta - Hakoah 4: O 
* 
B????kitni. - D,or 4: I 
* 
Spa,ta - Malt/eabi 4 : 2 (3: O). 14.10, bo- 
isko Makkabi, spotkanie towarzyskie. Siedzi 
Sparta w tej klasie B. i ma??o kto wie o tern. 
??e jest to dru??yna bardzo dobra, ale typowo 
polska. Potrafi pokona?? doskona??y zesp???? nie- 
mal ju?? A-klasowej Makkabi, jak jej przyjdzie 
ochota, ale potrafi i przegra?? sromotnie z byle 
pata??achem. Lekkomy??lno???? i brak wytrwa??o- 
??ci cechuj?? to: dru??yn?? i s?? powodem. ??e 
w ci????kich walkach o klaso: A. zaczynaj?? do- 
skonale. ale nie umiej?? wytrwa?? do ko??ca. I tym 
razem prowadzili ju?? 4:0. poczem stracili ..gust" 
do gry. dali sobie strzeli?? dwie bramki. a gdyby 
nie to, ??e. wed??ug przepis??w, gra trwa tylko 90 
minut, mogli jeszcze i przegra??. Oj Spartaniell 
* 


BBSV - KS Olaza 1:0 (O:U). 19 10, boisko 
KS ..Cracovia.... zawody o mistrzostwo kI. A. 
Pech prze??laduje Olszo: w dalszym ci??gu. 
Przegrywa zawody, w kt??rych do ko??ca utrzy- 
ma??a znaczn?? przewago:l 
Dobrze w tym dniu dysponowany atak Ol- 
szy, stwarzaj??c pi??knie wypracowane sytuacje, 
ustawicznie zagra??a bramce przeciwnika. 
HBjV ogranicza sio: do sporadycznych wy- 
pad??w i gro: ataku opiera na szybkich akcjach 
obu skrzyde??. Przerwa nie przynosi pozytywnego 
rezultatu. W drugiej po??owie gry narzuca Olsza 
mordercze tempo. obrona jednak BBSV oraz, ze 
szcz????ciem graj??cy, bramkarz unicestwiaj?? wszel- 
kie dobrze pomy,;lane akcje. W 60-tej minucie 


gry pada niespodziewanie bramka dla BBSV. 
strzelona ostro przez ??rodkowego napastnika. 
Nast??pne losy gry) nie przynosz??, mimo obu- 
stronnych usi??owa??, zmiany sytuacji. 
Dru??yna BBSV gra??a ni??ej swej zwyk??ej 
formy. Najlepszy 
tiirmer, na stanowisku prawego 
????cznika, by?? w??a??ciwym kierownikiem i dusz?? 
ataku. 
!
u??niak z Olszy potwierdzi?? sw?? reputacj?? 
pierwszorzo:dnego napastnika 
S??dziowa?? dobrze Dr. Lustgarten. Publi- 
czno??ci ma??o. 


LEKKA ATLETYKA 


Krak??w 


Dru??ynowy bieg p??aski 3000 m. o mistrzo- 
stwo K. O. Z. L. A. 
Godzina 14 30 bie??na T. S. Wis??a Do startu 

g??osi??y sio: trzy dru??yny po trzech zawodnik??w 
z czego dwie Wis??y i jedna Cracovii i szereg 
zawodnik??w :pojedy??czych z \\'ieliczki, Makkabi 
AZS. i t. d. - w og??lnej liczbie 15. 
Od startu prowadzi pzez par?? .kr????e?? nie- 
znany' mi zawodnik w nieo.etTo??nem tempie. to 
te?? wkr??tce nietylko puchnie ale wycofuje si?? 
z biegu. Z kolei do g??osu przychodzi Liffer, 
kt??ry, nie bacz??c natuzyskanie dobrego czasu, 
prowadzi swego towarzysza klubowego Sa??ka._ 
Gdy jednak Sa??ek pod koniec biegu, wskutek 
kurczu w nodze poczyna ustawa??. Ziffer zwio:k- 
sza tempo i 'odstawia i do???? poka??nie nad????aj??- 
cego za nim T eichena z Cracovii. Ostateczny 
wynik: . Ziffer Wis??a czas 10 m. 12/5 s.. 2. Tei- 
chen Cracovia oko??o 70 m. za pierwszym, 3. Sa- 
??ek Wis??a (kulej??c), 4. Baran z Wielickiego K. 
S. pozaikonkursem. 5. Oobrza??ski Wis??a, po do- 
brym lecz sp????nionym finiszu, 6. Skocz A. Z. S., 
7. Heilig Wis??a. L dru??yni'bieg uko??czy??a jedna 
tylko druiyna Wis??y w sk??adzie Ziffer. Sa??ek, 
Dobrza??ski, uzyskuj??c tymsamym mistrzostwo 
9 punktami. 


. 


Zawody sl.kolne Y.M.C.A. Nie mija w ostat- 
nich czasach w Krakowie tydzIe??, w kt??rym 
nie mieliby??my sposobno??ci ogl??dania zawod??w 
lekkoatletycznych. 
Objaw ten nalety scharakteryzowa?? jako 
bardzo dodatni I dobrze wr??t??cy na przysz??o???? 
lekkoatletyczn?? tutejszej m??odziety. Start zgro- 
madzi?? oko??o;8D-clu zawodnik??w. Na pierwsze 
miejsce wysuwa si?? gimnazjum V-te z 9524 
punktami. 
Z lepszych wynik??w na wzmIank?? zas??uguj?? 
12.2 sek. na 100 m. (Szumnie Nowosielski, poza 
konkursem U.9). 7.6 sek. w biegu na 60 ID. 
(NowosieIkI, Lubaczewskl). 160 cm. w skoku 
wzwyt I 596 cm. w skoku w dal (NowosielskI). 
Zawodom brak by??o jakiejkolwiek reklamy, 
tak, te widownia ??wieci??a pustkami. Przykro 
r??wniet uderza?? brak kwalifikowanych s??dzi??w. 
Zreszt?? organizacja staranna. 


Str. /??J 


Cz??stochowa 
19.X. Odby??y si?? tu zawody urz??dzone przez 
C. K. S. Wart?? i da??y naog???? s??abe wyniki: 
Bieg .1500 mt,: (Start. 7) I) Wiekiera (Noco- 
wiec) 4.58". 
Bieg 100 mt,.: (start. 10). I) Szmaragd (Warta) 
liV'. 
Rzut dy.kiem: (
tart. 8). 1) Weksler (W.) 
26.50 cm. 
Skok W zwy??: (start. 5). I) Szmaragd (W.) 
165 cm. 
Bieg 3000 mtr.: (start. 4;. l) Betmarski (C.) 
11'00". 
Skok w dal: (start. 9) l) Weksler (W.) 520 cm. 
Bieg 200. (start. 5). I) Szmaragd (W.). 
Rzut kul??: (start. 5). 1) Szmaragd (W.) 
8.97 cm. 
Bieg4X100: (start. 3). I) Warta 51" z I Gimn. 
Pa??stw. 
OrganizacjI> zawod??w s??aba. M. D. 


KOLARSTWO 


Mistrzostwo KS "Cracovia" 
I. Bieg nowicjuszy 3 klm. - startuje 6-ciu: J) 
Szott (K. K. C. i M.) 6 ciu. 
2. Bieg o mi.t,zo.two SK. KS. "C,acovia" 10klm. 
startuje tylko 3. I) Nie?? 23-30, 2) Gnojek 23.37. 
3. Bieg go.ci 3 klm. I) Grzybczyk (KKC i M) 
5.34. 
4. Bieg og??lny - 10 klm. startuje 13. I) Pio- 
trowicz \ Cracovia) (zdyskwalifikowany), 2) Grzyb- 
czyk (KKCM) 22'20. 
5. Bieg o nag,od?? mi.trz??w Polski HBhsmana 
i ??azarskiego 3 klm.: I) Wro??ski (Cracovia) 5.41. 
Na marginesie powy??szej imprezy pozwol?? 
sobie skre??li?? paro: uwag, tak pod adresem kol. 
s??dzi??w, jakote?? o zachowaniu sio: niekt??rych za- 
wodnik??w. Trasa biegu wybrana najniefortunniej 
na szosie d??ugo??ci 2 1 / 2 klm.. pe??nej ostrych skr??- 
t??w i wyboj??w, przy 10 klm. a?? trzy nawrot
, 
??wiadczy o tern, ??e albo szanowni org an '- 
zatorowie sprawy sobie z tego nie zdali, lub 
przedsio:wzio:li podobn?? imprezo: dla cel??w pro- 
pagandowych, nie maj??c?? pozatern z czystym spor- 
tem nic wsp??ln
go, Wszystko jednak ,;wiadCzy 
za tern drugiem, chociazby to, ze tacy cykli??ci 
jak pp. ??azarski i HBhsman, a za nimi i inni 
powa??niejsi cykli??ci krakowscy udzia??u nie brali. 
??miesznem musi sio: wyda?? ka??demu czas na 
10 klm. 23 minuty, trzeci przychodzi w 33 (tylko 
3 startuje w mistrz.). 
W biegu og??lnym przychodzi do niemi??ego 
protestu ze atrony p. Grzybczyka na akutek pro- 
wadzenia wsp????zawodnika p. Piotrowicza przez 
jad??cego "przygodnie" i bez wiedzy kom. s??- 
dziowsk. cz??onka "Cracovii" p. A. M. 
Tego rodzaju post??powanie zas??uguje na 
napio:tnowani
. Sport w m??odzie??y ma wyrabia?? 
charakter, czysto???? uczu??. przez wsp????zawod- 
nictwo szlachetne, a nie podsto:p j kro:tactwO, 
niegodne sportsmena. 


OKR??G TORU??SKI 


Skandal w Inowroc??awiu 


pod redakcj?? Stanis??awa Maltzego 


..Istniej?? rzeczy o kt??rych si?? nIe ??ni??o 
filozofom nawet". 
Kt??tbv z obecnych na meczu ..T. K. S." - 
"Goplanja" - m??g?? zaprzeczy?? s??owom tym. 
i nie wyrazi?? najg????bszego oburzenia dla fakt??w. 
jakie mia??y miejsce w Inowroc??awiu - w nie- 
dziel?? 12 b. m. oto zaproszony na mecz towa- 
rzyski przez .,Goplanj??" - jedzie T. K. S. do 
Inowroc??awia - po to - by o ma??y w??.:>s nie 
wr??ci?? do Torunia z porozbijanemi g??owami 
I ubytkiem jednego z graczy. 
Je??li unikn???? tego - zawdzi??cza to jedynie 
postawie - jak?? zaj???? odpowiednio do podnie- 
sionych nad sob?? lasek i r??k. C??t by??o powo- 
dem tego -?? DrobIazg. Przegrana ..Goplanjl. 
w stosunku 2: O. O przebiegu ta??e
o Incydentu 
trudno mi sI?? rozpIsywa??. Uwatam jedynie za 
obowi??zek sw??j podnie???? to w prasie w formie 
kr??tkiej wzmianki - I dziwi?? si??, te nie uczv- 
ni??a tego dotychczas ..Warta" pozna??ska, lub 
.,WKS. CJryf" w Toruniu. 
Spotka??o Ich Identycznie to samo. Ta sama 
publiczno???? oczekiwa??a zwyci??zc??w z kijami. 
Ten sam prezes ..Goplanjj" wlatywa?? na boisko 


z okrzykiem .,stul pysk" - ten sam wreszcie- 
o wszelkich aspiracjach notownika - Balcer - 
grozi?? zupe??nie jawnie u??mierceniem przecIwnika 
za 
klwanle" lub .,goala". 
Inowroc??aw nie u:naje przegranej swego 
pupila. 
Odwdzi??cza si?? drutynom powatnym- 
zaproszonym przez siebie - w spos??b nIewy- 
trzymuj??cy najmniejszej krytyki, w spos??b - 
dla kt??rego jedyna definicja by??a I b??dzIe - zdzi- 
czenie. oto jest obraz dojrza??o??ci sportowej 
Inowroc??awskiej .,Goplanjl". Oto nauczka dla 
zamIeJscowych klub??w tego pokroju co ..Warta" 
czy ..TKS." I przestroga r??wnocze??nie dla po- 
zosta??ych Stowarzysze?? sportowych - kt??rym 
o dobro i ca??o???? graczy wi??cej chodzi. ni??li 
o Imprez?? na bruku nowoczesnej ku??akomanji. 
Wyst??pek ten, kt??ry jut nie po raz pierwszy 
prosI?? sprawiedliwo???? o dyskwalifikacj?? .,GoP- 
lanji" - tym razem powinien znale???? swoje 
w??a??ciwe oszacowanie. 
Panu P. Gumowsklemu - .strzelaJ??cemu 
w meczu tym sw??j 100-ny w "TKS." goal - 
nalety si?? Jedynie kondolencja I serdeczne 
wsp????czucie - te tak chwalebna bramka prze- 
szy?? nie mog??a barwy klubu Innego - o cha- 
rakterze prawdziwIe sportowym I powatnym. 


( 



St,. /9 


OKR??G 


WARSZA WSKI 


PI??KA NO??NA 


Warszawa 


Polonia - Ha.monea 2: I (I: 1). 18.X. Park 
Sobi...eki...go. Liczni... zebrana publiczno????, kt??- 
ra. znudzona przewlek??emi i n.ieciekawemi roz- 
"rywkami o mistrzostwo. etawi??a ei?? w Agryko 
l.. nie od...s.??a napewno z meczu tego zadowo- 
lona; zw??aezcza, ??... ..Hasmon...a" by??a b. rekla- 
mOwana. rozczarowanie by??o j..szcze wi??ksze. 
..H.....monea.. jest przeci??tn?? pierwezoklasow?? 
dru??yn?? pol.k??. kt??rej zaletami jest przed...- 
wszystki.,m szybko???? i ruchiiwo????. oraz niez??a 
t.,chnika. wadami za?? gra foul. krzykliwo???? i nie- 
karno????. ju?? w pi.,rwuych minutach przewag?? 
obj????a ..Polonia". a Loth I odda?? pi??kny, nie- 
bezpi.,czny strza?? na bramk?? go??ci. kt??ry trafi?? 
W s??upek. jednak "kr??tce I upalski. wykorzys- 
tuj??c b????d wybiegRj??c..
o bramkarza ..Hasmo- 
ll
i" strzela pierwsz?? bramk??. Od tej chwili ini- 
Cjatyw?? przejmuje ..Hasmone" i uzyskuje wy- 
r??wnanie. ktary to wynik pozostaje do prz.,rwy. 
pomimo obustronnych usi??owa??, gdy?? ??adne po- 
ci??gni??cia ataku ..Polonii" niweczy??a dobra para 
obro??c??w. Redler i Birnbach I. Zreszt?? tra- 
dycyjnie dru??yna ..Haemonei" do przerwy 
nigdy nie j.,st przegrana. Po przerwie w dalszym 
ci??gu gra bez rezultatu. przy grze otwartej, bez 
widocznej przewagi kt??r.,jkolwlek z dru??yn, jed- 
nak cz????ciej stron?? atakuj??c?? je.t ..Polonia"; 
mimo to d??piero na kratko przed ko??cem Kri- 
ger uzyskuj." decyduj??c?? o zwyci??stwie, bramk??. 
W "Polonii", graj??cej dnia tego nienajlepiej. 
wyr????ni?? si?? tylko atak w sk??adzie Krig"r, Em- 
chowicz Loth II., Grabowski, Tupalski i jak zaw- 
ue, Bu??anow II w obronie. Partner jep,o \!. al- 
czak niepewny, zawini?? jedyn?? bramk?? przeciw 
..Polonji". U lwowian okrzyrzany Steyerman, 
Uznany we Lwowie za najlepszego strzelca Pol- 
ski, nie pokaza?? nic, co by usprawiedli-ia??o to 
twierdzenie.. jest jednak szybki, ruchliwy i gra 
do???? efektownie. Schn...ider na pomocy skan- 
dalicznie faulowa??, na co s??dzia p. Mandl sta- 
nowczo zama??o zwraca?? uwagi. 
* 
Olimp Ja - Warszawianka 1/ O: I. Przed po- 
wy??szym mecz.,m odby??y si?? zawody mi??dzy 

Olimpj??" a rezerwow?? dru??yn?? ..Warszawianki", 
zako??czone nieznacznem zwyci??stwem tej ostat- 
niej. jedyn?? bramk?? strzeli?? Moench z karnego. 
W ..Warszawiance" dobrze gra??a linja pomocy. 
* 


Ha.monea (Lw??w) - Legia 4: I (I: O) 19 X. 
Park Sobieskiego. Niepewna pogoda i rozcza- 
rowanie z dnia poprzedniego sprawi??y, i?? na 
zawody zjawi??a si?? znacznie mniejsza ilo????, ale 
"Hasmonea.' gra??a w niedziel?? 7nacznie lepiej, 
zw??aszcza jej atak ze Steyrmanem na czele i para 
obro??c??w. Mimo to. gdyby .,Legja" gra??a tak, 
jak tydzie?? temu z 
Poloni??", wynik zapewne 
nie by??by tak wysoki na jej nic;korzy????, a i tak 
dowodzi on tylko dobrej gry kilku j...dnostek. 
kt??re, przez umiej??tne ustawianie st??, zgranie 
i wypady. rezultat ten uzyska??y. 
Do tych wybitnych jednostek nale??y zali- 
cz}"??. obok St.,yermana, kt??ry zaprezentowa?? si?? 


znacznie dodatr1iej DlZ na grze z "Poloni??" 
obro??c?? Redlera. nadzwyczaj ruchliwego, od- 
wa??nego i dobrego technicznie. kt??ry. graj??c 
na backu, zdoby?? mimoto 2 bramki. zawdzi??cza- 
j??r. to swej szybkiej orientacji. w grze. Pierwsz?? 
bramk?? strzeli??a ..Hasmonea" zaraz z pocz??tku. 
i do przerwy nie mog??a nic wi??cej uzyska??. 
"Legja" za??. mimo cz??etej prz...wagi i atakow 
nie wHyeka??a ani jednego z nich dla zdobycia 
bramki. Po pauzie uzyskuj., ..Ha..monea"l bramki. 
,,[-.ydwle mo??liw" do obrony. gdy?? trzyman?? 
w r??ku pi??k?? Akimow wypu??ci??, raz po ostrym 
etrzale Steyrmana. ktar?? dobi?? nadbiegaj??cy Re- 
dler. poczem podczas jednego z atak??w ..Legji" 
za foul ..Hasmonei" s??dzia dyktuje rzut karny, 
zamieniony w bramk?? pi??knym strza??.,m Kra- 
wu.ia. 4 goala zdobywa dla ..Hasmon.,i" r??w- 
nie?? Redler z t??oku podbramkowego. 
Na niekorzy.;?? ..Ha.monei" nale??y podkre??li??. 
??.. zachowywa??a si?? ona b. n,etaktownie wobec 
e??dziego. p. Strzelecki...go, splzeciwiaj??c si?? 
wci???? j.,go decyzjom, mimo, ??e ten wyj??tkowo 
??agodnie reagowa?? na brutaln?? i nieprzepisow?? 
gr?? dru??yny lwowskiej. 


* 


Bar-Kochba - Legja. 1/ 2: I. Zawody. te. ro- 
ze
ran.. jako vormecz zawod??w Legja 1- Has- 
monea przegra??a niespodziewanie ..Legja" . oe??a- 
biona brakiem kilku swych sta??ych graczy, za- 
et??pionych przez junjor??w. jedyn?? bramk?? dla 
bia??ozielonych zdoby?? w b. ??adny spos??b Le- 
wandowski. S??dzia p. Adamowicz. 
* 


Mistrz. grupy rez. kI. B. 
Polonia 1/ - Var.ovia 1/ 3: 3. 


* 


??KS J[" - BOSO 1/ I: O. Zawody zosta??y 
prz...rwane poniewa?? BOSO zesz??o z boiska. 
* 
WKS- Team ??KS i BOSO 2: 1 (I: I). Za- 
wody lozegrane na boisku BOSO-a obfitowa??y 
w wiele ciekawych moment??w podbumkowych. 
lecz nie wykorzystanych z obu stron. Pi.,rwsz?? 
bramk?? zdoby?? Team lecz wojskowi wkr??tce 
rewan??uj?? si??. 
WKS gra?? bez Ma??yszki natomia.t Team wy- 
stawi?? najlepszy sk??ad. 


* 
NaJwiJlanka - Hakoah pra.ka 2: O. 
* 


Olimpia - Barkochba 3: O (I : O). Mimo prze- 
wagi Barkochby w drugiej po??owie, Olimpia 
strzela z przeboju dalue 2 bramki, a dobra 
obrona i pech u Barkochby nie pozwalaj?? Da 
wyr??wnanie. 
. 
Warszawianka - A.cola 7: 1 (I: O). Wysoka 
przewaga \Varsz., zw??aszcza po pauzie. Dosko- 
nale zapowiada si?? nowy gracz Warsz. lewy 
????cznik Lity??ski (dawn. ??KS), ktary sam strzeli?? 
3 bramki. W Aecola niez??a obrona (do pauzy). 
* 
Polonia 1/- Varsovia 1/ 3: 3. Mistrzostwo re- 
zerw. Ambitna Varsovia wydar??a I pkt. lepszej 
Polonii. 


, ." 


, 
 
.. . " I 
... 
" 
, .... 
s 


Zawody Polonii - po starcie 1500 m. 


,. 


< 


x 


STAD/ON N,. 43 


" 


. 1 


... 


" 


.. 


-A 


'"" 


- 


Marzenna Szmid??wna 


WTC - Orkan 3: O valk. 
* 


. 16.X. Dynasy. I-szy fina?? o mistrzostwo kI. B 
nre dO!l.Zed?? do skutku z powodu niestawienia 
si?? Orkanu. 


* 


Skra - Hakoah 6: O. 


* 


NaJwijlanka - Wisla 4: O. 
. 
Hakoah - WKS 4: I, 


Grodzisk 
. Za
i??za?? si?? tu niedawno K. S. "??wit", 
poslada)??cy b. podatny materja??, trenowany przez 
dawnego gracza ..Polonii
 Ryedla. Dru??yna ta 
s.tale siO; popraw
aj??ca, rozgrywa mecze z oko: 
h,czneml klubamI, ostatnio za?? uzyska??a zwy- 
Cl??.twO nad dru??yn?? junj
r??w "Polonii" warsz. 
??yrard??w 
KS ..??yrardowianka" [-KS ..Polonja.' 11 (War- 
3z
wa) 2: 5 (2: I) rog??w (O: I). Gra. bardzo o??y- 
wIona: wskutek. narzuconego przez ..Polonj??", 
szybkIego tempa. 
..Polonj
" garowa??a lepsz?? technik??. mimo 
to - br
n.'kl zdobyte przez .Zyrardowiank??" 
by??y lepIe) wypracowane ni??-..Polonji". 


LEKKA ATLETYKA 


Mi??dzyklubowe zawody "Polon]i" 

 
awodac
 liczny udzia?? bra??y kluby: 
Polonia I Varsovla. oraJ; po kilku zawodnik??w 
z. Warszawianki i Klubu G??uchoniemych
 Razi?? 
nle
amOWlcle brak AZS, nie mog??cego starto- 
wac. z powodu. dyskw:
lifik
cji. przez co ca??y 
pozIom zawodow obnlzy?? SI?? ogromnie. 
I?ieg 60 m. mloJzik??w-wewn. Pol.; I) Czar- 
neckI (p.) 7.8 s; 21 Bayer (P.) o d??o??. 
_ Tr??jb??j miodzik??w - wewn. Pol. Skok w dal. 
I J Bayer 
21 cm.; 2) Ch??apowski 519 cm.: 
3) . Czarnecki i 4) j elski po 498 cm. Rzut dy: 
sklem: I) Bayer 22 m. 32 cm.; 2) jelski 22 m. 
29 cm.; 3) Lotb 17 ..... 68 cm. Bieg BO m.: 
I) Bayer 19 s.; Z) Ch??apowski o 2 metry; 
3) j eIski. 
Rezultat: I) Bayer 3 punkty; 2) J e1ski 8 1 / 
punktaw; 31 Ch??apowsIci 9 punkt??w. 2 
Bayer jest bardzo dobrze zapowiadaj??cym 
si?? m??odzikiem. 
Sztafeta pan??w 1500 - 3000 - 5000 - 5000- 
3000 - 15uO m. Startuj?? 2 dru??yny Polonii 
i Vareovi. Warszawianka w ostatniej cbwili 
zawiod??a. 
I. Sztafeta Polonii w sk??adzie Banaszkie- 
wicz, Filc, Szelestowski, ??ukasiewi
z Eysmont 
i de Virion w czasie 1 g. 6 m. 55'4 
. 

,,:??y. pomys?? sztafety maj??cej swoj?? tra.?? 
na b,ezDl: przez park z punktami zmiany przed 
trybun,am,. by?? bardzo dobrze pomy??lany i efe- 
ktowme wygl??da??. 
. Z zaw
dnik??w wyr????nia?? si?? Szele.towski, 
ktory 
tyl I krok bardzo poprawi??. 
Sztafeta oa?? 100 - 200 - 400-400-200 - 
I
O. Startui
 tylko Polonja w sk??adzie pp. Szmi- 
downa S??awI., Kielich??wna. Lula, Kwa??niewska. 
B"ranawna i Szmidawna Marzena. Czas osi??g- 
ni,:to 4 min. 21.8 sek. 



STADJON N,. 43 


Pi??ciob??j pan??w d,uiynowJ/. Startuj?? Polonja 
i Varsovia wystawiaj??c pe??ne dru??yny, oraz nie- 
kompletne Warszawianka i G??uchoniemi- 
I. Skok w dal % ,o%b.: I) Szenojch (Waru.) 
569 cm., Z) Rykowski (Po!.) 568.5 cm., '3) Po:- 
dzich IVarsovia) 559 rm. 
II. R%ut ouc%epem: I) Kierno??ycki (P) 39.51 m., 
2) Wasiak (P, 38'66 m. 3) Lange (V) 36.(,3 m. 
1/1. Bieg 200 m.: I) Po:dzich (V) 25.Z s., Z) 
fija??kowski (VI Z'.4 s.. 3) Miszewski (P) 25.6 s. 
.szenajch poza konkursem, robi lepszy czas 
od rekordu poIsI.. o 0.2 s. na ZZO y., przebie- 
gaj??c przestrze?? w 13.8 s. 
IV. R%ut dyskiem: I) Konarzewski (P) Z7.55 m., 
Z) Lange (V) Z7.Z3 m., 3) Kierno??ycki (Pol.) 
Z7'1.l. m. 
V. Bieg 1500 m,: I) Wituch (W, 4 m. 39.5 s., 
2) Malinowski (V) 4 m. 56 s., 3) Walewski (V) 
4 m. 56.6 .. 
Og??lnie bior??c, wed??ug obliczenia punkt??w 
trz'!!cb nRjlepszych ka??dej dru??yny, systemem 
dzie.io:ciobojowym: 
I) Polonja 6.907-085 punkt??w, Z) Varsovia 
6.408-715pkt., 3) WarszawiankaZ.9JZ-ZI3 pkt., 
4' G??uchoniemi I.7ZI - 6Z5 pkt. 
Bieg % plotkami na 200 m.: Start. Z z Polonji: 
I) Pi"tkowski, Z) Banaszkiewicz. 


KOLARSTWO 


War.zawa 


Koniec sezonu_o z awantur?? o Langego - Mi- 
strzostwo Dynas??w. 
Kolarze warszawscy nie zra??eni p????n?? je- 
sieni??, de8zczem, ponur?? I nic dobrego nie 
wr??????c?? pogod??, postanowiIt w ublegl?? nie- 
dziel?? da??, na zako??czenie swego sezonu "wy??- 
cigowegO" - program kr??tki a du??y. 
. 3 biegI: na 10 klm. "ma??e" mistrzostwo 
Dynas??w - na 25 klm, oraz "gw????d??" zawo- 
d??w "Mistrzostwo Dynas??w" na prze8tzeni 
50 klm. 
Do zawod??w zapis-mych zosta??o 42 kola- 
rzy w tych: ??azarski, Garley. Miiller Osw. oraz 
kolarze warszawscy. z Langem i Stankiewi- 
czem na czele - bez Szymczyka, 
Biegi budzi??y zrozumia??e zaciekawienie, 
to te??, mimo rzeczywI??cie ohydnej pogody, 
trybuny i galeria dynasowskiego toru by??y 
do???? szczelnIe zape??nione. 
Tymczasem okaza??o sI??, ??e ??azarskI na 
zawody nie przyby??; GfLrley za?? l Lange do 
zawod??w nie stan??li wcale!... ??r??d publicz- 
no??ci podni??s?? si?? huczek, wycie l okl"Zyki: 
"Dlaczego wymienionych je??d??c??w niema 
na torze"?.. a najwi??cej upominano si?? o "bo- 
??yszcze" t??um??w i 
primadonn??" W. T. C. Lan- 
gego... 
OstatecznIe by??oby wszystko kuniec ko??- 
cem uciek??o. gdyby nie nie fortunny pomys?? 
kolegjum s??dzlowslcieg'I, kt??re przy pomocy 
megafonu wyja??ni??o rycz??cej publiczno??ci, ie 
Lange do bIegu si?? zapisa??, lecz udzia??u w wy??- 
cigu bra?? nie chce. za co zostanie ukarany... 
Tymczasem sam Lange zjawi?? si?? przed 
!!to??em s??dziowskim l wyja??ni?? g??u??no. ??e do 
bIegu o mistrzostwo Dynas??w wcale si?? nIe 
zapisywa?? .. 
Wobec takiego "dictum", s??dzi??w ogarn????a 
widoczna konsternacja. a publika na ..Galorce" 
wprost ochryp??a od krzyku, pisku i gWizda- 
nia pod adresem s??dzI??w i towarzystwa... 
Kto l jak mIa?? racj?? om??wImy innym ra- 
zem. Narazie zajmIemy 8i?? samymI zawo- 
damI. 


. 


BIeg na 10 klm. dla je??d??c??w III klasy; 
zapIsanych 12. na starcIe staje 10. 
Bteg ten wygrywa b. ??adnie m??ody kolarz 
H a n k e. bIj??c A. Karle'go, kt??ry przyby?? do 
mety 2-g1m I Matych??. 3-cl w czasIe 17 m. 
12 !lek. 
Zwyci??zcy otrzymali ??etony srebrne. 
Sam wy??cIg by?? ma??o emocjonuj??cy, gdy?? 
zawodnIcy, pomimo .usl??owa?? i pr??b "zryw??w", 
ucieozek i t. p. kawa??k??w taktycznych. nie 
mogli biegowi nada?? tempa, kt??re widza na 
Dynasach wprawia w podziw I zachwyt. 
Tymczasem rozpocz???? sI?? drugi bieg na 
25 klm. dla je??d??c??w "s??abszej" drugIej klasy 
o ma??e mistrzostwo Dynas??w. 
Bieg wygra?? S z w ?? d l' o W s k I bIj??c o 2 
okr????enia lII-go - Rybaka M. I o I okr????enie 
II-go zwycI??zc?? - NIci??skie,:o I. 
Do biegu stawa??o 6-ciu, lecz traf czy tp?? 
los chcIa??. ??e llajpowa??niejsI konkurenci zwy- 
ci??scy - Grygorowicz I Hesselbusch odpadli 


po kilkunastu okrl}??eniach wskutek l??efekt??w 
ko??a. 
"Ma??y" mistrz zosta?? udekorowany szarf?? 
zIelon??, Ol'az ??etonem z??otym. Dl'Ugl l trzeci 
ob'zymall ??etony srebl'lle. 
l ten bieg nIe zadowoli??, ????dnej ostrych 
wra??e??, publiczno??cI. Z niecierpli wo??ci?? ocze- 
kIwano startu na 50 klm., gdzie spodziewano 
si?? otrzyma?? satysfakcj?? za dotychczasowe 
cierpliwe wyczekiwanie na ch??odnem powIe??t-zu. 
Nareszcie... ruszylI. Trzynastu r????nokolo- 
rowych cyklist??w. kr??????c po torze przy jasnem 
elektryczne m o??wietleniu, sprawia??o mi??e dla 
oka wra??t>nIe. 
O tytu?? ..mistrza" b??d?? walczy?? starzy 
do??wiadczeni kolarze, jak Mi.iller z ??Odzi: 
GronczewskI, Jaroci??skI. KamI??skI, Karle "Iko" 
StankIewicz, Kwieci??ski, z m??odym ..naryb- 
kiem" kolarskim. l'eprezentowanym przez: 
Podg??rskiego, Oksiutycza, Rybaka B., Majew- 
skiego l MaterskIego. 
Co lepsze: rutyna l do??wiadczenie, czy 
te?? m??odo???? i ambicja. Okazuje si??, ??e tym 
I'azem m??odzie?? pobi??a na ca??ej linjl swoich 
star
'ch koleg??w i rywali. 
Pomimo wielokrotnych "zryw??w., ora
 
ucieczek Miillera, Grouczewskiego, J aroci??- 
ski ego, kt??re lIkwidowano do???? szybko. PomImo 
tego, ??e "Iko" z Rybakiem ju?? na ostatnich 10 
okr????eniach wyforowali si?? na 3/4 okr????enia 
naprz??d - zwycI??stwo przypad??o m??odemu 
i sumiennemu sportsmanowi - P o d g??r - 
s. k 
 e m .
, kt??ry, nie daj??c si?? zwie???? chytrej 
flOCIe Mullera, kt??r?? mu t.en??e "zaaplikowa??" 
na flnischu. pierwszy dopad?? do mety. 
Za nim dl'Ugl - M a t e l' s k l l wreszcie 
trzeci - K w i a t k o W 8 k I. 
,,(ko" spuch??; Stankiewicz wyczerpa?? si?? 
po kilku okr????enIach toru (a tych okr????e?? 
by??o bez ma??a 132), Kami??skiemu i Oksiuty- 


OKR??G 


St,. 10 
 


czowi ko??a si?? ci??gle psu??y
 JarocI??ski, po nie- 
udanych kilku zrywach, wypompowa?? sI., I da?? 
za wygran??... Reszta zawodnik??w wjecha??a na 
k????ku za zwyci??scami do mety. 
C z a s I g o d z. 31 m i n. 37 s e k. 
Zwyci??zca zosta?? udekorowany szarf?? bIa??o- 
czerwon?? l ??etonem z??ot.ym. Nast??pne nagl'ody, 
??etony srebrne. 
;\"ie mog?? nie podkre??li?? aczkolwIek nIe 
obowi??zu.i??l:e
o, lecz bardzo sportowego i etycz- 
nego post??pku p. Osw. Miillera, kt??ry, wIdz??c 
zryw m??odego Oksiutycza (mIa?? do nadrobie- 
nia 2 ko??a, kt??re utraci?? wskutek defektu 
w maslynie) nie siad?? mu na k????ku.. a. jak 
zreszt?? uczyni??a to reszta towal'zystwa, pozo- 
sta?? w tyle. Tymbardziej pot??pienIa godny jest 
odwrotny post??pek Jaroci??skiego I Kwiatkow- 
skiego, kt??rzy pragn??li kosztem nadrabiaj??- 
cego kolegi zyska?? przewag?? w okr????eniu nad 
reszt?? wsp????zawodnik??w i goni??c Oksiutycza 
tym samym zmuslU wszystkich Innych do tego 
samego kroku. 
Publiczno????, widz??c to. da??a wyraz swem
 
ob
rzeniu przez do???? g??o??ne wycie l okrzyk!. 
O Ile oburzenie by??o s??uszne, o tyle krzykI, 
przyzna?? nale??y, nie by??y na miejscu. 
Pozwoli?? lub niepozwoll?? na odrobienie. 
wskutek nieszcz????cia. utraconego ko??a jest kwe- 
stj?? osobIst?? danych w8p????zawodnik??w, prag- 
n??liby??my jednak widzIe?? na Dynasach nIe: 
tylko kolarzy - goni??cych za zwycI??stwamI 
i 
8grodami lecz r??wnie?? sportsmen??w o etyce 
ktomby nie tr??ci??a.... powi??leml 
W. T. C., kt??re tak ??wietnIe przeprowadza 
racjonalny trening swoich cz??onk??w pod wz
l??: 
dem fizycznym. powinien - r??wnie?? pomyslec 
o etycznej stronie 1... wychowaniu sportowym 
swoich zawodnik??w. 
Do tej, a zreszt?? i Innych kwestyj kola.r- 
sklch powr??cimy jeszcze w nast??pnym artykule. 
Muszkiet. 


????DZKI 


pod redakcj?? D-ra Juljusza Krausza 


o profesjonali??mie wog??le a w ??odzi 
w szczeg??lno??ci 
Profesjonalizm rodzi si?? cl??tko - Wiede?? 
jut go ma, dwie Inne stolice ci??gle jeszcze po- 
wi?? potworka nie mog??. Jak. w jakich warun- 
kach, przez kogo I t. d., i t. d. powstaje pro- 
fesjonalizm na zachodzie - pisa??o sI?? jut wiele. 
Dzi?? za?? chcieliby??my jeno stwierdzi?? co jest 
przyczyn?? jago powstawania? 
Odpowied?? jest prosta - to w??a??nie, te gra 
w pi??k?? notn?? sta??a si?? widowiskiem. Kilka- 
dziesi??t tysi??cy widz??w tydzIe?? w tydzIe?? ogl??- 
da mecze, przyzwyczaja si?? do tego widowiska 
I zaczyna si?? na nim poznawa??! Bacznym wi- 
dzom, nie wypuSzczaj??cym dwudziestu dwu gra- 
j??cych ani na moment z kr??gu swego wzroku- 
nie uchodzi anI jeden ruch, ani jedno dotkni??- 
cie pi??ki. ani krok jeden, ani zwrot. 
Katde poruszenie graj??cego jest natych- 
miast gatunkowo klasyfikowane l \V pami??ci 
notowane, O ile graj??cy wzbudza zadowolenie 
wzroku I nerw??w - natenczas dobrze zapisany 
w pami??ci widza - lIczy?? mote na jego wzgl??- 
dy, a st??d s??aw??. rozg??os l powodzenie. 
JetelI za?? nie - wzbudza krytyk??, kt??rej 
ostro???? ro??nIe w stosunku wprost proporcjonal- 
nym do zachwyt??w jakle wzbudzi?? .wspanlale 
graj??cy". 
Ambicja owego ..zjechanego. w krytyce 
buntuje si?? I nakazuje stara?? si?? o poprawIenie 
swej gry, o... podobanie si?? widzom. 
Rywalizacja tego rodzaju nie ma nic wsp??l- 
nego ze szlachetnem wsp????zawodnictwem spor- 
towem - ma ona o wiele wi??cej za to cech 
ambicjI lInoskoczka. 
No bo dlaczego nprz. taki Szaffer nie ma 
pragn????, by r??kawIczki nosi??y jego nazw??, gdy 
ko??nierzyki z nazwiskIem kolegi Urldlla z R.a- 
pldu dosta?? motna w katdym sklepie!?.. 
Tak przez ambicj?? bacikIem podcinany 
..sportsman" poczyna ??wiczy??, gra coraz lepIej, 
lecz jednocze??nIe czas ju?? wprost "nIe pozwala 
mu na zajmowanIe si?? prac?? zarobkow??. Cz??o- 
wiek taki nolens volens zerwa?? musia?? ze swym 
zawodem I po??wi??ci?? si?? footballowi, te za?? 
30.000 - ne rzesze publIczno??ci przynosz?? klu- 
bom nienajgorsze dochody. a klub goni??c za 


laurami takich w??a??nie "trenowanych mistrz??w" 
potrzebuje - nast??puje engagement. 
Na najprostszej zasadzie: moja publiczno???? 
t??da mistrzowskiego, prestlgitatorskiego foot- 
balu, ty go da?? motesz - wi??c masz pieni??- 
dze - pracuj na nie. 
Po tych drogach szed?? profesjonalizm w tych 
Juajach, gdzie by?? konieczno??ci?? przystosowanIa 
si?? do gust??w publiczno??ci, Da?? mu ..un bon 
sport" - mote taki, kt??ry mu si?? wy????cznie. po- 
??wi??ci, a te takiego w??a??nie "farnous" sportu 
szukano i za??... p??acono. wI??c si?? I aktorzy 
znale??li-.. 
Ale chyba niema cho?? pobietnie w pol- 
skiem tyciu sportowem zorjentowanego cz??o- 
wieka, kt??ryby twierdzi??. te u nas jest tak samo! 
To czego iestesmy od dwu tygodni ??wiad- 
kami w ??odzi - ma podk??ad zupe??nie inny. 
Podk??ad za?? ten - to rywalizacja mi??dzyklu- 
bowa I warunki ekonQmlczne powojenne. Foot- 
ba li??ci co do kt??rych ??. Z. O. P. J\j. mia?? ostat- 
nio rozpatrzy?? zarzuty uprawiania pi??karstwa 
zawodowo - to przewa2nle ludzie potrzebni 
temu lub innemu klubowi do uzyskanIa mlstrzo
 
stwa. do wpakowania znienawidzonemu rywa- 
lowI kilku bramek, do. OJ??ablenla wrogiej dru. 
tyny. ????czy?? poj??cie Ich profesjonalizmu z pro- 
fesjonalizmem ..made In England", albo ..made 
In Austria.. - by??oby conajmnlej Ignoracj??. Za- 
sadniczo zawodowiec zagraniczny uprawia foot- 
ball za otrzymywan?? od klubu pensj?? - czy 
jest Za?? w ??odzI. a cho??by i w ca??ej Polsce 
klub. kt??ry by m??g?? jut cho??by II-tu graczom 
wyp??aca?? minimaln?? pensj?? 300 z??. miesi??cznie?.. 
Absurd! 
????dzka "heca profesjonalistyczna" ma pod- 
k??ad zupe??nIe Inny, tern nIe mniej jednak oparty 
na powatnej dozie pewnej nonszalancji w rze- 
czach uczciwo??ci (wyrataj??c si?? jaknajogl??d- 
niej!,..). 
Jest tajemnic?? publiczn??, te ..przyj????o" si?? 
u naS akceptowanIe pewnych ??wiadcze?? rzeczo- 
wych od klubu. do kt??rego si?? wst??puje. S?? 
I tacy, kt??rzy nIc w tern z??ego nIe .widz??... 
de gustibus non est dlsputandum..., ale wyra- 
bianie posad u sympatyk??w klubu. kupowanIe 
cywilnego ubrania po. wyst??pIeniu z wojska, 
oddawanie pokoju, przyjezdtaj??cym w chara
te- 
rze student??w-to fakty, kt??re katdy m??odzIeniec 



Str. 21 


w . tyciu klubowem zorjentowany, nawet z tych 
najm??odszych, z imienia i nazwiska wskate. 
Cz??sto-g??sto jednak zdarzy si??, 
e po przyj??ciu 
..ekwipunku" lub .r??wnowarto??cl w gotowi??nie" 
(i takie fakciki mamy zanotowane) - gracz nagle 
pota??uje macierzystego klubu, rozmy??li si?? 
I .nowonabywcowcom si?? sprzeniewierzy. 
A w??wczaS to huczek\! Oburzenie zawie- 
dzionych i ..n!lbranych" niema granic. a jetell 
jeszcze okate si??, te taki kpinkarz powatnle 
mote zaszkodzi??, graj??c dalej w swych barwach 
dawnych _ to niema innej rady - jeno spraw?? 
wytoczy?? przed forum zwi??zku i zdemaskowa?? 
..profesjona??a..!.... 
Taki jest podk??ad afery ????dzkIej, r??tnl??cy 
sI?? mocno. bardzo nawet mocno od naroQzin 
profesjonalizmu na zachodzie. 
. R.ezultat za?? tej burzy w szklance wody to 
n:'ljwytej
par?? dyskwalifikacji - o to, te profe- 
sjona????w nie wprowadzi si?? w ??cls??em tego 
s??owa znaczeniu - motna by?? pewnym. Maj??- 
tek klub??w na to nie pozwala - a 6000 os??b 
na meczu rozstrzygaj??cym o tytule mlstrza- 
r??wnlet graczy nIe op??aci. Ze za?? dobrze by 
by??o, by ten brudek. kt??ry w zwi??zku z minja- 
turow?? burz?? ukaza?? sI?? oczom ??wiata sporto- 
wego, nieco przeczy??ci?? - to jut w??tpliwo??ci 
nIe ulega. A wi??c g??os ma P. Z. P. N... 
Wiad. BeBt. 


NASZE BARWY 


Na boisku DOK IV, w niedziel??. zdal'zyt 
si?? wypadek. kt??ry zgroz?? nape??nia serce ka??- 
dego sportowca. Oto w grze o miBtrzostwo 
klasy A mia??y si?? spotka?? dru??yny ??. T. S. G. 
i Dnionu. W chwIlI. gdy zesp???? ??.T.S.G. znaj- 
dowa?? si?? ju?? na boisku, o??wiadczy?? Union 
katpJ1:orycznip, ??e nie wst??pI w szranki z za- 
wodowcami, maj??c oczywi??cie na my??li 
m- 
dego. S??dzia odgwizda?? walk.owel'. 
Ca??y ten skandalik trwa?? nie d??u??ej, jak 
pi???? minut, a daje temat do komentarzy 'na- 
pewno na kIlka godzin, przedewszystkiem zas 
rzuca nader charakterystyozne ??wiat??o na po- 
lityk?? P. Z. P. N-u. 
W my??l odpowiednich 

 statutu PZPN-u, 
zwi??zki okr??gowe Dle maj?? prawa wydawania 
s??d??w w wypadkach. gdy chodzI o zawodow- 
stwo. 
. . PZPN za????da?? przes??ania akt??w Mi Idego 
I sledztwa. co w praktyce jest nie ziszczalne m 
(przynajmniej tymczasowo), gdy?? ??ZOPN wraz 
z wydzia??ami poda?? si?? do dymisji. 
Zgangrenowana rana .ukrytego profesJo- 
nalizmu. zalepIona prowizO\'ycznie przez w??a- 
dze ????dzkie. zn??W si?? otwar??a - i zaraza 
idzie na zewn??trz. 
.Czy Dnion post??pi?? s??usznie wymierzaj??c 
ogmsty policzek bia??o-czarnym? - Zasadniczo. 

ak... Wszak wina Mildeg o by??a poparta nader 
Jasnemi dowodami. Milde opu??ci?? Dnion w prze- 
dedniu mistrzostw i dla pi??kn'ych oczu pan??w 
z Towarzystwa, przeni??s?? si?? do Ich zespo??u. 
A Towarzystwu post??pi??o nader nietaktownIe. 
wystawiaj??c Mi??dego, nawet g??upio. Gdy?? i bez 
podejrzanego ??aiwoby zdobylt bia??o- czarni 
swoje dwa punkty. 
Policzek Unlonu by?? doskonale wymie- 
rzony. Jest on alarmem, kt??ry poruszy pi??- 
karstwo polskie. A mo??e odg??os zniewagi do- 
trze nawet do Krakowa i moie nieco z8sta- 
nowi PZPN. Z ognIem igra?? nie wolno I 
. 
. 
KS w spotkaniu z Si????. mia?? sw??j dobry 
dZlen. zasmakowa?? w strzelaniu bramek I wbi?? 
ich a?? g, cO jest rekordem w rezultatach 
o mistrzostwO. 
Si??a pokaza??a si?? z Dajgorszej strony I za- 
h,scenizowa??a gr??. daleko odbiegaj??c?? od prze. 
ci??tne.1 A-klasowej. 
Z??ll.1ltwi nawet twIerdzili. ??e Sila chcia??a 
p??j???? ??ladem Unionu i r??wnie g??adko pragn????a 
si?? za??atwi?? z ??KS-em (patrz ??led??). Ale Sile 
dal,
ko do Unionu. Bo Union o kar?? nie dba. 
a Sl
a, 
Iub niezamo??ny, o pIeni??dzach musi 
paml??tac! 
Doskonale zareklamowany mecz Tury??ci I 
Hakoah I tak??e si?? nie odby??. Na szcz????cie 
nie z .zawodowych" powod??w. 
??KS nie dotrzyma?? kontraktu. Obieoa?? 
zain
ereso,,:anym klubom boisko g????wne. a ka- 
za?? Im grac na treningowym. Interes si?? nie 
uda?? i mecz nie odby?? si??. . 
Klasa C mia??a znowu swol?? sensacj?? w po- 
staci rezultatu, k!??ry uzyska'?? Hakoah w spo??;.. 
ka
iu z Concordu
 (4: I). Zwyci??zcy i zwy- 
cl??zeni przechodzi?? do klasy B. 





 
r-, \\\\\\ II \ \\ \\ \ \ 
\,,
. L 9J
 
 
, Cf/lJ' 
J/;/1 


.----"" 


.
 


_ Prowincjajeszoze nie wyeliminowa??a swego 
kandydata na awans. Mistrzostwo klasy C - 
tytularne - posi??dzie. ??KS H!. Mistrzem grupy 
rezerw klasy A zoslame prawIe napewno ??KS H. 
Tymczasem ??yjemy w oczekIwaniu wiel- 
kiego dnia, kt??ry przyniesie decyduj??c?? roz- 
grywk?? mi??dzy ??KS-em, a Uniunem, a przy- 
grywk?? do kt??rego s?? r????ne meczyki minoru m 
gent??um, jak np. ??,KS-Si??a. 


PI??KA NO??NA 


????d?? 
??KS - Sila Q: O (a: O). Bywajq zawody 
o kt
rych si?? nawet naj ??mielszym . fanatyko
 
nie sni!o.- te nale??a??y do takiej kategorji. 
Bo niesmla??e g??osiki nawet twierdzi??y ??e Si??a 
mo??e ??KS-wl utr??ci?? jeden punkcik. ' 
. T.ymczas em mistrz pokaza?? pazurki, takie 
IWJe I paln???? guali prawie dziewi????. 
Przeciwnicy ??. K. S. pocieszali sI?? tern ??e 
z Turystami nie p??jdzIe tak ??atwo. Kibice 
??.K.S-u, a?? parowali z rado??ci, wskutek wY!10- 
kiej wiktorji odn\esionej nad Si????. 
.Je??eli co?? urozmaica??o przeLleg niedzIel- 
nych zawod??w, to przedewszystklem rekordowa 
ilo???? ??adnych bra
.ek. kt??re na boisku przy 
Alei Un.11 zobaczybsmy. Gdyby nud?? nie prze- 
rywa??y,.w r??wnych odst??pach czasu bite. 
oale, 
to doprawdy szczerzeby ??a??owa?? musieli wi- 
dzowie. ??e wybrali si?? na takie zawody. 
??.K.S. mia?? sw??j dobry dzie??, Si??a chyba 
najgorszy w sezonie. W zespole czerwonych 
nikt nie pope??nia?? zasadniczych b????d??w. FIszer 
niewIele mia?? roboty. CylI gra I bez zar 7 utu. 
Kara??, dop??ki nie uleg?? kontul.jl, sekundowa?? 
mu bez zarzutu. W linji pomooy popisywa?? si?? 
Otto, Gabrjel si?? poprawi??. zato Gos??awski 
opad?? w formie. 
Najlepsz?? cz????ci?? dru??yny by?? bezwzgl??d- 
nie atak, w kt??rym szwankowa??. jedynie Mil- 
ler. Wyr????nia?? si?? A??aszewski, z widocznym 
sukcesem, zast??puj??cy Miko??ajczyka. M??ody 
ten zap. napastnik posiada du??o temperamentu, 
O"ilry start do pi??ki. wysy??a dobrze w b??j skl'zy- 
d??a i kombinuje bf'Z zarzutu. ??led?? -jest dzi?? 
bp.zwzgl??dnie najlepszym dribblerem ??odzi, 
al
 nadu??ywa swPj umiej??tno??cI i zama??o ('ent- 
ruJe. Durka gra mulej b??yskotliwie, ni?? jego 
p
r
ner z lewego sKrzyd??a, ale zato skutecz- 
meJ. Lange wykaza?? zama??o zrozumienia w kom- 
binacjach z A??aszewskim. 
. .Jak
 si?? ju?? rzek??o Si??a zaprezentowala 
SI?? z naJ
ol'szej strony. Ca??y zesp???? pracowl\?? 
bez zbytmej ambicji, niezaradnie. Atak nader 
s??abo orjentowa?? si?? w sytuacjach pod1.Jram- 

?wycb i gra?? stanowcJ;() za wolno. Obrona 
SI.??y na stra??y u wr??t ??wi??tyni bramkowej Z8- 
wIOd??a zupdnie I nieraz pomaga??a przeciwnI- 
kom do osi??gni??cia punktu. Bramkarz poko- 
nanych du??o nie zawIni??, Jego kapitulacje 
wobec celnych i ostrych str??a????w ??KS by??y 
w zupe??no??ci uzasadnione. Nader d??ug?? chro- 
nologj?? przeprowadzi??, trzeba, aby wyliczy?? 


SPROSTOW ANIE 


Okazuje si??, ??e po sprawdzeniu ilo??ci ko- 
ni, pad??ych w raidzie konnym Klubu Jazdy. Iro?? 
..Lux" I p. Szwole??er??w por. Treberta, oraz klacz 
.Dumka- 2 p. Szwole??er??w por. Ko..owskieKo. 
pozosta??y przy ??yciu i pOwr??ci??y do pu??k??w. 
, 


STADJON N,. 43 


strzelc??w dnia i bodaj pokr??tce naszkioowa?? 
historj?? Q-u bramek, kt??re zdoby?? ??KS. 
Zacz????o si?? w S-ej minucie. A??aszewski 
w pe??nym biegu dogania centl'a i silnym 
strza??em pakuje nIeuchronnie pi??k?? do siatki. 
Ledwo. widownl
 zdo??a??a po??kn???? wra??enia 
bramkI, gdy .luz pad?? druF;i goal dnia. bity 
p.rzf'z Durk?? w lO-ej minucie. ??KS znajduje 
SI?? st.ale na froncie. a Si??a broni si?? bezsku- 
teczme. Rei:ultllt::3: O tlstltnawia Lange lecz 
wne
lposta?? wyniku zmienia.Durka. slr,,'elal??c 
4-go goala. . 
. Do przerwy uzys
uj?? czerwoni jeszcze 
Jeden, punkt z centry Sledzia, kt??r?? obr"??ca 
Si??y pakuje do w??asnej bramki. Do przerwy a:!). 
Gra po zmianie stt.on nie
zmienia si??. Si??a 
nader rzadko docbodzi do g??osu. ??KS nato- 
miast stale atakuje i to bardzo owocnie. Ju?? 
w pierwszych chwilach pada 6-ta bramka 
poczem strzela A??aszewski 7-??. Sile nadarz
 
si?? kilka razy okazja do uzyskania honoro- 
r?wego punktu, jednak-pokonani graj?? zupe??- 
me niezdecydowanie pod ,bramk?? przeciwnika. 
W r??wnych odst??pach czasu, tu?? pI'zed ko??- 
cem, pad??y dwIe ostatnie
bramki. 
Warszawski s??dzia. p. Mandl, prowadzi?? 
zawody nieszczczeg??lnie. Nie mia?? zbyt tru- 
dnego zadania. :. ]. Dom. 
. 


??KS III - Widzew II 4:0 (1:0). W ??KS 
zna?? .na katdym kroku r??k?? nauczyciela. O Ile 
??KS jest zespo??em Jednolitym, w sk??ad kt??rego 
wchodz?? sami m??odzi gracze, o tyle Widzew 
wy
??t
la si?? mieszanem towarzystwem, kt??re 
znaJduje sIc: w drugIm zespole. Gra tu syn z oj- 
cem - m??odzieniec, prawie dzlt'cko, z dojrza- 
??ym f!l??tczy
n?? . Sport jednoczy tu wszystkie ge- 
nera
je. choc mIeszany zesp???? nie wykazuje zbyt 
dute) harmonIi. 
Przebieg zawod??w up??yn???? pod wyra??nym 
znakie 11 przewagi ??KS. 


Mistrzostwo kl. C. (Fina??y) 
Rozgrywki dobiegaj?? ko??ca. Mistrzostwo 
przypad??o juniorom ??KS-u. kt??rzy sobie na nie 
zupe??nie z,as??utyli. Za nimi krocz??: senior kI. C- 
Hakoah, Concordla, Pogo?? I Widzew II. Promo- 
cje do kI. B otrzyma??a Hakoah i Concordja 
Prym dziert?? ci pierwsi, uzyskul??c na osle
 
punkt??w motliwych - siedem. Concordja- 

ztpry, wreszcie Pogu?? - jeden. Pozosta??y 
Jeszcze gry: ??KS - Concordla i Hakoch - WI- 
d
ew, w kt??rych najprawdopodobniej zwycI??t?? 
pIerwsi, tak, te uk??ad tabeli nie ulegnie zmianie 
Hakoah - Concordia 4:1 (2:0) Concordi
 
rozpoczyna gr?? przeciw wiatrowi, co wykorzy- l 
stule Hakoah, nadaj??c grze szalone tempo. Ju?? 
w 2 m. b
zk0!lk
rencyjny Sega?? wpada z pi??k?? 
do bramkI. ZO??cl zerwali si?? do ataku, lecz do- 
brze dysponowany Rozenblat likwiduje pr??dko 
nieco zawi??e, sytuacje pOdbramkowe.-",Niebiescy 
nf.e z
dawalnl.aj?? si?? jedn?? bramk?? i pr?? usb!- 
wlcz.me naprzod: W 6 minut z jednego z wielu 
??adme zalnscemzowanych atak??w, bije ZakU- 
kows
1 I1-g?? hramk?? dla swych barw. Kilka 
st.rza??ow Concordjl, oddanych na bramk?? nie- 
bIeskich wy??awia?? z .zupe??nym spokojem Lipski. 
D? przerwy utrzymuje si?? rezultat 2:0 Po przer- 
Wje C?ncordja z wi3trem, nie uzyskuje 
pr
ew
gl. Jeszcze raz zamieszcza Zaklikow- 
skJ pI??k?? w siatce Concordji i odt??d ci osta- 
tni gosz('z?? na polu niebieskich przez ca??e lO' 
chc??c za wszelk?? cen?? uzyska?? honorowe
o RO- 
ala. Z "pomoc??" przychodzi Im pomocnik Ha- 
koah.u fauluj??c G??siorkkwiCLa, za co dyktuje 
s??dzIa rzut karny, (.cwnle zamieniony przez Mag- 
dziarka w bramk??. Jeszcze szereg strza????w ??????- 
tych: brawurowo chwyta Lipski. Hakoah powi??k- 
sza jeszcze rezultat do czterech z karnego. 
Zwycl??:ty??a drlltyna lepsza, w kt??re\ ponad 
d.obrze graj??cych bez wyj??tku graczy wybilali 
sle: Sega??, Lipski I Zakllkowskf. Zawody pro- 
wadzi?? b. dobrze p. Raettig. Publiczno??ci pOllad 
2000. jeB. 


LEKKA ATLETYKA 


Piotrk??w 
Na zawodach mio:dzy.zkolnych w Piotrkowie 
?si??gni

o. par?? ??adnych wynik??w, kt??re poda- 
Jemy D1zeJ: . 
Skok w Jal: Grudzi??ski 632 c.. Kuropatwa 
5
 
 ' 
Rozatawny 4XlOO: Gimn Pa??stw. 49.6 s. 
Tr??j.kok: Grudzi??.l.i 11.20 .. 
200 mtr. Rezler 25'2 .. 



. , 
1.. 
 
, 
.. , 
ie Ertma??ski Pozna?? 67 kg 
i Bregu??a 63 kg. Ostatni nie dor??s?? Erma??- 
skiernu, wierzy?? j..dnak w swoje silne uderzenia 
i przeszed?? odrazu do ataku. Uda??o si?? jemu 
kilka trafnych udnze??. Na Ertma??skiego ud e - 
rzeni???? te nie wp??yne??y i dwoma uderzeniami 
za??atwi?? si?? z Bregu???? w pierwszej rundzie 
przez k. o. 
Wszelkie walki prowadzi?? s??dzia Mansfeld. 


POZNA??SKI 


Adamczak i Adamski (ten ostatni 
zbyt
g??o??no 
zachowuje si?? na boisku). Najlepiej wypad??a linja 
obrony, naj mizerniej bramkarz, kt??ry mia?? wi??cej 
szcz????cia ni?? rozumu i odwagi. C a??a dru??yna gra??a 
z niezwyk??em zaci??ciem. niestety nie zawsze 
sportowem. 
Wobec tego, ??e bramka Pogoni by??a mi. 
strzosko wprost murowana, Warta znalaz??a si?? 
w do???? dziwnej sytuacji. :Strza??y z daleka (z po- 
wodu piasczystego terenu) zawodzi??y. a przez 
mur. pracuj??cych jak tanki poganiaczy, trudno 
by??o, bez nara??enia si??, przebija??. To te?? do 
przerwy gra?? napad Warty nerwowo. bezradnie. 
Dopiero po przerwie wpad?? na w??a??ciw?? taktyk??. 
????cznicy Warty ??ci??gali na siebie przez umie- 
j??tny dribling, gros przeciwnik??w, ..odci????aj??c" 
w ten. spos??b partner??w. 
Warta zwyci????y??a wi??c pewnie, lecz musia??a 
do zwyci??stwa tego wla?? ca???? sw?? umiej??tno????. 
Ciekaw?? jest statystyka rzut??w r????nych. miano- 
wicie 15'; 3 na korzy???? Warty. Po przerwie bi??a 
Warta tylko. 14 rog??w... Sapienti sat! S??dziowa?? 
p. lMallow. 


* 


Poznania - Unia 2: I (1: u). Naog???? spo- 
dziewano si?? zwyci??stwa Poznanii. kt??ra na swe m 
boisku gra znacznie lepiej, Wynik odpowiada 
mniejwi??cej stosunkowi si?? i przebiegowi gry. 
Do przerwy ma Poznania lekk?? przewag??. 
U zwyci??zc??w dobre ty??y i pomoc, napad 
niezdecydowany. Unia gra??a 8??abiej. W napa- 
dzie lepsza prawa strona, cz??sto jednak daj??ca 
si?? z??apa?? na spalonem. Pomoc, z wyj??tkiem 
Krausego, dobra. Ty??y taktycznie s??abe. 
S??dziowa?? "wa??nie p. Brzezi??ski. 
* 


Polonia -:- - AZS I :5. Doprawdy 
 niespodzian- 
kal AZS by?? w dniu tym celowy i zgrany. 1'010- 
nia natomiast gra??a z pewn?? doz?? lekkomy??lno- 
??ci i z zwyk???? powolno??ci??. 



Str. 23 


Warta II - Stella (Gniezno) 3: I. Decyduj??ce 

awody o m. klasy B. Zwyci??stwo Warty zas??u- 
Zone. daje jej zarazem tytu?? mistrza kI. B. Do 
kI. A wchodzi za?? Ostrovia (Ostr??w). 
* 
Warta III-Zorza I 0:3 (0:2). O mistrz. kI. C 
Warta wyst??pi??a w s??abym sk??adzie i zawiod??a, 
zw??aszcza linja obrony. Zorza staje si?? tedy kan- 
dydatem na mistrza kl. C. 


B O K S 


Zawody zapainicze i bok.erakie P. T. A. 
Zbyszka w P oznaniu. Zawody Zbyszka by??y 
niedostatecznie zareklamowane, wi??c niezbyt du- 
??o publiczno??ci si?? stawi??o. 
Walki zapa??nicze: 
I. Janic
i - Zajqczkowski waga lekka, w kilku 
sekundach k??adzie Zaj??czkowski swego prze- 
c.iwnika na ??opatki. Janicki protestuje i odbywa 
;I
 druga walka. w kt??rej powt??rnie zostaje po. 
OZony w 6 minutach. 
. II. Morzy??ski - Schae/er po bardzo interesu- 
J??cej walce zwyci????a Morzy??ski w 16 minucie. 
III. Banasz
ieU'icz - Czy?? B. Opi1szcza aren?? 
z .powodu nieporozumienia ze swym przeciwni- 
kIem. Og??oszono zwyci??zc?? w osobie CZy??a. 
Wtem wraca na aren?? Banaszkiewicz i walka 
rozpoczyna si?? na nowo (}t) Po czternastu mi- 
nutach walki zwyci????a Banaszkiewicz. 
IV. Leitgeher - Scholz zwyci????a w 4 minucie 
Leitgeber. 
Walki bokserskie: 
I. Przepi??ra (Warta) waga najl??ejsza-Ohecny 

Zbyszko) w. pi??rkowa. I??. broni si?? doskonale 
1 cZ??sto prze("hodzi do kontrataku. Obecny znacz- 
nie silniejszy fizycznie od przeciwnika nie m??g?? 
go opanowa??, i w trzeciej rundzie przerywa s??- 
dzia walk?? nie przyznaj??c riikomu zwyci??stwa. 


OKR??G 


II. Szep
e (Warta)::: w. najI??. - Marcinkowski 
(Zbyszko I. W drugiej rundzie Szepke symuli1je 
wywichni??cie palca a_w kilka sekund potem si?? 
poddaje. 


HOKEY 


Kluh' ??y??wiarzy - Warta 6:0 (2:0). Kl??ska 
Warty cyfrowo za wysoka wskutek miernej gry 
bramkarza Warty. K?? jest zespo??em zgranym. 
technicznie zadawalaj??cym. Najlepsz?? jest linja 
obrony. Warta, jako ca??o????, s??absza, ma jednak 
wzorowych wprost graczy, jak Adamskich i Szul- 
ca. Gra niezawsze fair. S??dziowa?? p. Gregorowicz. 


LEKKA ATLETYKA 


O??miob??j mi??Jzy
luhoU'y. Zawody lekkoatle- 
tyczne w Poznaniu staj?? si?? coraz cz??stsze 
i bardziej zajmuj??ce. Natomiast trzeba stwier- 
dzi??. ??e pozna??skie kluby zaniedbuj?? sportJek- 
koatletyczny. Chlubnemi wyj??tkami s?? Pentatlon, 
Warta, ma??y klub Sparta i gnieznie??ska Stella. 
Pierwsze miejsce w O??mioboju zaj???? Penta- 
tlon (29 p.), stosunek by??by korzystniejszy dla 
Warty, gdyby Warta wys??a??a Szwarca na 1500 m. 
a nie na 1000. 
S
ok w Jol: Przech (Sparta)-577.5. 
Rzut Jyskiem: Adamczak (Pent.) 33,64. 
Rzut oszczepem: 15 Arma??ski IW.) 40,44. 
100 mir. (fina??) l) Karolczak (P.) 12 sek. 
(pod wiatr). 
1500 mtr. l) Baran (P.) 4,38,8. 
600 mtr. l) Baran (P.) 18,21.2. 
Skok w zllY??. l) Arma??ski (W.) i Gilewicz (P.) 
obaj po 1,57 1 / 2 
Sztofeta olimpijska '.,(100 X 200 X 400 X 100). 
I) Warta (Kozulski, Adamski, Gawrych, Szwarc) 
j,488. 2) Pentatlon 30 mtr. wstecz. 


LWOWSKI 


pod redakcj?? Jana Nawrockiego 


PI??KA NO??NA 


Pogo??-Czarni 4: O (3: O). Kilka czynnik??w 
wp??yn????o na prze
ran?? Czarnych z Pogoni??, w zu- 
pe??no??ci zdawahby .i?? zas??u??on??, jak to wska- 
zuje do???? poka??ny przecie?? stosunek cyfr, 4: O. 
Pierwszym, nieulegaj??cym ??adnej w??tpli- 
wo??ci, by??oby p..chowe usposobienie Winnickie. 
go. Pomimo wszystkich zarzut??w, stawianych 
takiemu t????maczeniu, nie da si?? zaprzeczy??, ??e 
jest ono niejednokrotnie s??uszne. 
M??wi si?? cz??sto: "Niema szcz????cia w grze. 
lub pecha, dobry bramkarz gra w??a??nie ze 
szcz????ciemM. Ot???? tak nie jest; jest rzecz?? 
znan??, ??e Winnicki jest bramkarzem dobrym. 
Zalet?? jego jest sta??a i nieulegaj??ca ??adnym 
wahaniom i metamorf:>zom forma. I ta w??a??nie 
zawiod??a na zawodach ostatnich. 
Zupe??nie lekkie i ??adne do obrony pi??ki 
chwyta?? on bard:??o niepewnie, zdradzaj??c zde- 
nerwowanie-zjawisko u niego do???? niezwyk??e. 
Powiedzmy nie du??o, ale dwie bramki, 
??mia??o mo??e napisa?? na swe konto. Winnicki, 
mistrz w chwytaniu dolnych pi??ek, nie z??apa?? 
pewnie p??awie ??adnej takiej. c???? dopiero m??- 
wi?? o g??rnych. A ??e gra?? umie pokaza?? pod 
koniec. gdy. nie maj??c ju?? nic do .tracenia, po- 
kaza?? sw??j zwyk??y spok??j i pewno????, wyp??y- 
waj??c?? z d??ugoletni..j jego rutyny. 
Drugim czynnikiem b??dzie dobre usposo- 
bienie strza??owe napastnik??w Pogoni, wykazu- 
j??cych od pewnego czasu znaczne polepszenie 
a raczej powr??t do formy, Najbardziej widocz- 
nym jest on u Garbieni.., odznaczaj??cego si?? 
z powrotem dobrym biegiem i co naj wa??niej- 
sza strza??em, no i - co jest ju?? mniej wa??nem. 
jakkolwiek w grach o mistrz. sp..cjalnie do???? 
skuteczn
m-si???? fizyczn??, kt??rej zreszt?? z po- 
wodzeniem u??ywa. Widoczny tak??e post??p 
zdradza Szalakiewicz, do niedawna jeezcze 
bardzo s??aby. kilkakrotnie przez to do pierwsz..j 
dru??yny nie wstawiany. 
Reszta wi??cej ni?? poprawna. W pomocy 
jak zwykle b. dobry Hanke. kt??ry umiej??tnie 
zaszachowa?? Miillera. W obronie wyr????nia?? si?? 
Olearczyk. pracuj??cy jak zwykle bardzo spo- 
kojnie, i przedewszystkiem Gorlitz. 
Pogo?? wi??c: dobra??a sobie dobrze graczy. 
na s??abe dotychczas u niej miejsca, ale niestety 
bra??a tylko de Czarni, kt??rzy jeszcze tego uczy- 


ni?? nie zdo??ali (a mo??e i nie chcieli) prz..dsta- 
wiaj?? si?? w rezultacie nieco s??abiej. 
W obronie (dla odmiany zaczynamy naod- 
wr??t) najlepszy Hawling, odznaczaj??cy si?? do- 
brym wykopem i maj??cy spor?? doz?? zaci??cia. 
co, zwlaszcza dla obro??cy, stanowi nie lada zalet??. 
Pomoc by??a najbardziej zr??wnowa??on?? cz????ci?? 
dru??yny. Wszyscy pracowali tam r??wllomi..rnie, 
roz??o??ywszy sobie umiej??tnie prac??. Ambicj?? 
w grze wyr????nia?? si?? Kope?? IV. 
M??oda si??a, wstawiona do napadu, w osobie 
Harasymowicza nie zawiod??a, jakkolwiek nie 
dostroi?? on si?? jeszcze w ca??o??ci do reszty ze- 
spo??u. Wad?? jego jest s??aba orjentacja i zbyt 
d??ugie przytrzymywanie pi??ki. Pozatem p??aco. 
wito??ci?? wyr????nia?? si?? W??jcik. dobrymi biegami 
Langier. Ca??o???? robi??a wra??enie nienajgorsze, 
zdradzaj??c przeb??yski techniki i gry przemy??la- 
nej. cechy bez w??tpienia nabyte przez trenera, 
w zupe??no??ci j"dnak jeszcze nie przyswojone. 
S??dzia p. Rutkowski dobry, nie wzni??s?? si?? 
jednak ponad poprawno???? nie usprawiedliwiaj??c 
tern samem potrzeby sprowadzania s??dzi??w a?? 
z Krakowa, w nier??wnomi..rnym pozostaj??cych 
stosunku do koszt??w i nadziei z ich przyjaz- 
dem zwi??zanych. 
Gra toczy??a si?? w pierwszej po??owie przy 
znacznej przewadze taktycznej "Pogoni", po 
przerwie pracowa??a dru??yna ..Czarnych" bardziej 
celowo, jednak wskutek nale??ytego, skoordyno- 
wanego wy.i??ku ca??ej linji napadu nie zdo??a??a 
osi??gn???? ??adnego punktu. 
Bramki dla Pogoni 
 pa.d??r w',9, 27,
36 i 7l 
minucie gry. Pierwsz?? i ostatni?? strzeli??; dr. 
Garbie??, drug?? i trzeci?? Bacz. 
Mimo wietrznej i zimnej aury-zebra??o .i?? 
do 4000_widz??w. 


* 
Lechia -. Pogo?? (Stryj) 3: 3 (O': O). Zawody 
przyjacielskie, rozegrano przed po??udniem na bo- 
isku 19 pp. Obie dru??yny zdoby??y po jednym 
punkcie z .-zut??w karnych. Lechia (bez Budzia- 
nowskiego) gra??a gorzej, ni?? zwykle i nie wyzy- 
s
 a??a ponadto znacznej przewagi, jak?? mia??a 
w pierwszej po??owie gry. 
Pogo?? stryjska dowiod??a'1 znacznej energji 
i ambicji, je??li mimo wyniku l: 3 na sw?? nie- 
korzy????, zdo??a??a w ostatnim kwadransie dopro- 
wadzi?? do rezultatu remisow..go. 
S??dziowa?? p. Oecowski dobrze., 


{ 


ST AD}ON Nr. 43 


LEKKA-A TLETYKA 


Og??lno-polski Jziesi??ciob??j mi??dzykluhowy, urz??- 
dzony staraniem sekcji lekko-atletycznej ..Pogoni", 
da?? nast??puj??ce wyniki: 
S
ok w Jol: l) Kuchar 602 cm., 2) Nar??g 
59! cm., 3) Filasiewicz 569 cm. 
Rzut Jy,kiem: I) Baran 37.46 m.; 2) Bia??- 
kowski 32.06 m.; 3) Kuchar 30.27 m. 
Rzut kulq: I) Baran 11.45 m.; 2) Bia??kowski 
9.95 1 /! m.; 3) Kuchar 8.8,1/ 2 m. 
Bieg 110 mtr. z plotkami: I) Kuchar lcjJlto s.; 
2) Prugar 20 6 / 10 s.; 3) Nar??g 20 6 / 10 s. 
Bieg 400 mir.: l) Kuchar 56 6 '10 s.; 2) Wi??cz- 
kowski 55 r / lo s.; 3) Rzepka 59 s. 
Bieg 100 m.: I) Rzepka 12 s., 2) Wi??ckow- 
ski. 3) Pi??tkowski, 4) Prugar; skok wzwy??: 
l) Kuchar 167 cm.; 2) Nar??g 163 cm.; 3) Ham- 
burger 153 cm.; 4) Rzepka i Partyka 147 cm.; 
rzut oszczepem: I) Marjan 42.01 m,; 2) Kuchar 
40.!8 m.; 3) Szmuk 3851 m.; 4) Pi??tkowski; 
skok o tyczce: I) Kuchar 3 m. 2) Rzepka 180 m.; 
3) Hamburger 1500 m.: 1) Suwaryn 4.4 32/ 5; 
2) Bo.ki 5.01; 3) Pi??tkowski 5.06. 
W og??lnej J.lasyfikacji zdoby??a pierwsze 
miej.ce ..Pogo??" (125 pkt.), drugie AZS (33 pkt.), 
trz,cie "Sok???? II" (3 pkt.). 
Organizacja zawod??w bardzo c1obra. 


SPORT W WOJSKU 


Zawody oficer??w artylerji konnej. W ubie- 
g??ym tygodniu odby??y si?? w Poznaniu doroczne. 
zawody oficer??1"" artylerji konnej w obecno??ci 
gen. inspektora artyl..rji gen .J. Hallers. Program 
obejmowa?? 3 dni zawod??w, kt??re odbywa??y si?? 
w pierwszym i trzecim dniu na torze wy??cigo- 
wym w ??awicy, w drugim dniu na placu TargIl 
Pozna??skiego ko??o wie??y g??rno??l??skiej. Mi??dzy 
innymi rozegrano konkurs military o mistrzostwo 
artylerji konnej o nagrod?? ofiarowan?? przez Pre- 
zydenta Rzeczypospolitej. Konkurs ten sk??ada?? 
si?? z 5 oddzielnych pr??b, maj??cych wykaza?? 
wszechstronno???? przygotowania konia i je??d??ca: 
biegu dystansowego 20 km, jazdy przepisowej, 
w??adania bia???? broni??, konkursu hippiczn..go 
i steeple-chase na 3600 m. W konkursie mili- 
tary pi..rweze miejsce. a zanim nagrod?? Prezy- 
denta Rzplitej zdoby?? kapt K. Bylczy??ski (9 d. 
a. k.'. W wielkim steeple-chase o srebrny puhar 
w??drowny zwyci??stwo odni??.?? kap. Monkiewicz 
na koniu ..Goran" (9 DAK\. Po konkursie gen. 
Haller rozda?? osobi??cie nagrody zwyci??zcom. 
Kierownictwo techniczne zawod??w spoczywa??o 
w r??ku p??k. Dunin-Wolskiego, dow??dcy artylerji 
konnej II dyw. kawalerji. 
* 


W my??l rozkazu MS Wojsk. Dep. I Piech. L. 
8634/Wyszk. odby??y si?? w dniach 26 i 27 wrze- 

nia 1924 we Lwowie zawody strzeleckie szere- 
gowych zespo??ami o mistrz. Armji na rok 19l4. 
W zawodach wzi????y udzia?? mistrzowskie ze- 
spo??y pu??kowe wszystkich Korpu.??w. 
Bro?? zosta??a przed zawodami komisyjnie 
sprawdzon??. 
Warunki atmosferyczne: w obydwa dnie s??o- 
neczna!pogoda. bez wiatru. 
PrzepIsy regulamini1 by??y ??c.i??le przestrzega- 
ne, za??ale?? ??adnych. 
Wynik strzelania=dok??adnego: \) OK Nr. I- 
I J pp. 503 pl' 


NART 


SANECZKI 


"" 
... .-"":--- 
..... 



 


J 


-.. . 


Bracia 


SCHIELE 


l 


. 


????dajcie cennik??wl 


ZAKOPANE. 


S
ka 


1001-14-1 


????dajcie cennik??w I 



 


SPORTOWCY! POPIERAJCIE PRZEMY!;L POLSKl?? 


Wytw??rnia przyrz??d??w 


6imnasty[zny[b i lekko-atlety[znY[b . 
I 
wykoAywa wszelkie zam??wienia po cen..{'h kon-\ 
kurencyjnych Urz??dza sale gimnastyczne ca??-
 
kowicie i cz????ciowo. Posiada na sk??adzie koz??y
 
??wiczebne, ??yki. oszczepy, 1<6lk... dyski, stojaki/ 
kule :lelazne. . 
W. SZYMBORSKI i S-kat 
Warszawa. Biela??ska 5, Telef. 298.38 
Iw podworzul 1006-2-1 
D??ugoletni pracownicy firmy ,.J Skalski" 


:W 

!-I
Y l __
a _ra 
\ 
ROWERY 


Znane ze swej dobroci ro. 
wery BRENNABOR na- 
desz??y. si?? do nabycia na 
dogodnych warunkach u 
wy??l??cznego )Jrzedstawl- 
ciela na Warszaw?? 


Rleksander fEl l 


Marszalkowska 62 
Telefon 127-59 


rr 


FIRMA EGZYSTUJE OD 1861 ROKU 



 


SK??AD BRONI 


p. f. J. SOSNOWSKI w??a????. Cz. LISOWSKI 


Nadszed?? transport doskona??ych broni ??rutowych 
i sztucer??w dubeltowych. bezkurkowych. przestrze- 
lonych po g??adkiej szynie. jak bronie ??rutowe. kaI. 
10. 75 i 9. 3. fabr. J. nOWOTnY. 
PRZYBORY FECHTUnKOWE oraz PRZYRZ??- 
DY WOJSKOWE STRZELECKO-CWICZEBnE 
stale na sk??adzie. POTRZASKI na szkodniki. 
1017-1-1. d) 


.. 
WARSZAWA, ul. OSSOLI??SKICH Nr I (Hotel Europejski), tel. 47-47 


p O L E C A: Najlepsze naboje ??rutowe w gilzach 
"POCISK" S. A. oraz ELEY'A z wysokim okuciem. 
Wy????czna sprzeda?? znanych broni Ci. DEFOUR"Y. 
SERVln w Liege. 


Konkursowe SZTUCERY i SZTUCERKI do strze- 
lania tarczowego. 


I 
I 
l..
 


....... 


, 



. 
STADJON N,. "43 


St,. 28 


r 


.
 J 

 
r KOSTjUMY SPORTOWE DLA SZK???? POLECA 
 


NOWY-??WIAT 53. N.-SENATORSKA l. 


Q 
(L
 
1 
 \ V 

 \'=I!??_
) 

?? ' -- \p. 
)) 

 

 


Koszulki do pi??ki no??nej 
Kostjumy sportowe 
i gimnastyczne 


J.ROKICKI iS.ka 


-' 
, 
I ; 

 


==== WILNO - WILENSKA 10. ==== 


"SK??ADNICA SPORTOWA" 


MARSZA??KOWSKA 34 
SZKO??OM. KLUBOM i ODDZIA??OM 
WOJSKOWYM SPECJALNE UST??PSTWA 


LESZNO 9 


II 


lOO4-a-1 


????DAJCIE CENNIK??W I 

 


????DAJCIE -CENNIK??W I 
dJ 


R-k P. K. O. 6888. 



ol
ka 
I??na 
Iortowa 


dla oddzia????w i sportowych klub??w wojskowych 


Telefon 40-15 


poleca 


na naj dogodniejszych warunkach wszelkie przybory do gier 
sportowych. kostjumy o r a z p r z y r z ?? d y gimnastyczne. 


specjalnie 


Hurt! 


Warszawa, Ho??a 19. 


Detal! 


Katalogi ilustrowane gratis. 


dJ 



 
Nadszed?? transport 


1 (11)2-1-1 


1003.1--1 


Rakiel 


. 
l 


Pi??ek 


..Davis" . 


..SpaLJing" . 


..Bussey" . 
..Slazenger" . 


../acque$" . 


..Spencer Moulton" 



W@ 

,: 
{..
. 
ii: IBIIP :(-.
. - 

I' - :'
 
L.... ............, 
ff
 i:VJ;(aJJfjll?? flJ)!lA 


/ 
/ 


.
 
':# 
...
 
'??>0 ,) 
"O- 

 .
 

'\
 <:)o-:;j 
.. 


Wydawca dr. W. Osmol.ki. 


T??oc... w Druka rni M. S. Wojsk. - Przejazd 10-