/sportW_33_2000001.djvu

			- ----=---. \ 


 ' 


"IIIf1II 


?? 


f 



'" 
Lf
 ' 1 111 " 11111111 \ 
'___ I II 
!IIIIIII"II:\ Vi", ,; I' 

 
 "- II 

I
 dd l 
 11111111111'10 ,I '11' 1111 

",IIIII II ""11/,".1, 
. dM ,I 'I' lu " 

11111 ,j 1iI!
;, .', , 
1:1 '''lilII 
II' 
II lit I I ,IIIII'IJ 11'1'11 


-=---__ir 


. " 


,- 
\ .f... 
30 ..,. . 
'/ t... 


, ......... . 
: l" . 
?? 


... 


....... 


JACHTING LODOWY ROZPOCZ??TY. 


- 



 

IIIIIIII:I 
r lilii' II 
il' 
"'" 
N"'" 1{ 


.- 


-... .... 


.. 
, 


GRUDZIE?? 
1933 



 


DWUTYGODNIK PO??WI??CONY SPRAWOM 
WIO??LARSTWA,??EGLARSTWA 
P??YWACTWA, TURYSTYKI WODNEJ 
I JACHTINGU MOTOROWEGO 


Nr.20 
ROK IX 


CENA EGZ. Z??... 1.20 



382 


s p O R T 


WODNY 


Rok 9 


Wy??cig p??ywacki Wilan??w.. Warszawa w /86/ roku 


.Tflk sil.' okf17:uje po Lbadaniu starych rocznik??w .,Kurjera n'arszawskieuo". przed 
72 laty ju
 odbywa??y sil.' wy??cigi d??ugodystansowe "Tywak??w co jest dowodem, ??e p??y- 
wanie sportowe ma w Polsce swojq pieknrl karte. 


"Kurjer War&zaw&ki" Nr. 167. Poniedzialek. 
Dnia 3 (15) Lipca 1861 Rok. 
Wczoraj tedy, stosownie do u??o??onego programu, 
o kt??rem by??a ju?? wzmianka w na
zem pi??mie, odby??a si?? 
z najlepszem powodzeniem zapowiedziana wycieczka wod- 
na z Wilanowa do Warszawy, przez 22-ch zwolennik??w 
p??ywania" dokonana. Zgromadzili si?? oni w tym celu po 
godz. lO-ej zrana do szko??y p??ywania P. 
Iatkesa zk??d 
o godz. l-ej ruszyli omnibusem pocztowym do Wilanowa, 
tam po skromnym posi??ku, udali si?? pieszo przez wie?? do 
brzeg??w Wis??y, gdzie w um??wionem miejscu oczekiwa??y 
na nich cztery zam??wione ??odzie, i te przewioz??y ich z brze- 
g??w na ??rodek rzeki. O godz. i-ej m. 30 z po??udnia, rzucili 
si?? ??mia??o w nurty starej Wis??y, podzieliwszy si?? poprzed- 
nio na cztery oddzia??y. W pierwszym oddziale przewodni- 
czy?? p. Stanis??aw Majewski, dyryguj??cy ca???? t?? wypraw??, 
znany ju?? publiczno??ci Nauczyciel gimnastyki i p??ywania 
Zak??ad??w p. Matkesa i w tym l-szym oddziale pop??yn??li. 
P. p. Edward Loth *), Ignacy Zam??y??ski, Robert Techdicz, 
Ernest Gay, Wiktor Wengier i Wiktor Soko??owski. W 2-gim 
oddziale przewodniczy?? p. Feliks Olszewski, z kt??rym po- 
p??yn??li pp. W??ad. Stokowski, Zygmunt Zawadzki, Karol 
Rosler i Wiktor Soko??owski. W 3-cim oddziale przewodni- 
czy?? p. Ludwik Norblin a z nimi p??yn??li pp. Ludwik ??asica 
v. Wy??, Juljusz Borst, Borst Aleksander i Karo?? i Napoleon 

Iilicer. W 4-tym i ostatnim zamykaj??cym ten poch??d po- 
p??yn??li pod przewodnictwem p. Gustawa Gebethnera p. p. 
Edward Gulhnau, Leon -Rozmanith, I\Ec
a?? Jab??onowski, 


*) Ojciec obecnego wiceprezesa P. Z. T. W. p. in??. 
Alfreda Lotha. 


Ludw. Rejnike i Adolf Ptaszy??ski; za ka??dym za?? oddzia- 
??em, post??powa??a oddzielna ????dka z rzeczami. 
Wzorowy i podziwienia godny porz??dek, oraz jedno???? 
i harmonja ca??ego powy??szego orszaku, znikaj??ce im z oczu 
pi??kne widoki okolic nadbrze??nych z obu stron rzeki, mia- 
nowicie: Siekierki g??rne i dolne, S??u??ew, Czerniak??w, Kr??- 
likarnia, Wierzbno, Mokot??w, ??azienki Kr??lewskie, So??ec 
ze swemi licznemi zak??adami i gmachami, po drugiej za?? 
stronie zaleg??e okolice Pragi obok cudnej dnia tego pogody 
przeplatanej echem oddalonych grzmot??w sprawia??y nie. 
poj??ty tej podr????y wodnej urok. 
S??usznie te?? powiedzie?? mo??na, ??e silne i ??mia??e ich 
ramiona pruj??c dzielnie nurty tej rzeki, doprowadzi??y ich 
do wspomnianej szko??y p. Matkesa, bez wielkiego nawet 
znu??enia, do kt??rej szeregiem g??siego zwanym kolejno, 
zbli??aj??c si??, w}Ol??dowali szcz????liwie o godzinie 3 m. 45 
powitani przez oczekuj??cych ??wiadk??w towarzysz??cych im 
. na ??odziach weso??ym okrzykiem wiwat! Pomimo wi??c dwu- 
godzinnej przesz??o pracy na wodzie zrobionych kilka je- 
szcze po powrocie, zr??cznych skok??w i koz????w, jakie jedy- 
nie tylko w tej szkole widziane by?? mog??, przekona??y o sile 
i wytrwa??o??ci cz??onk??w tej wyprawy. Tu spe??niono zdro- 
wie p. Edwarda Lotha na podzi??kowanie mu za dar 22 
kapeluszy ??yczkow}Och, p??ywackich, kt??re w ci??gu podr????y 
os??ania??y g??owy p??ywak??w od zbytecznych s??o??ca promieni, 
a dla pami??tki tej ofiary przezwano je Edward??wkarni. 
W ko??cu wynurzywszy podzi??kowanie swoje Dyrekto- 
rowi wyprawy p. Stanis??awowi 
'1ajewskiemu rozeszli si?? 
do dom??w, uk??adaj??c zawczasu ju??, podobn?? wycieczk?? do 
mostu do Bielan w przysz???? Niedziel??, da B??g doczeka??, 
je??li na to stan wody w tej stronie i pogoda pozwol??. 


.- 


Nowy pami??tnik ??eglarza naoko??o ??wiata 


A. W. ROBINSON 
(A N G LI K) 
mielizny 


Z licznemi ilustraclaml. Cena Z??. 10.- 
Przypominamy, i?? z powy??szej serii ukaza??y si?? dotychczas: 
Cena Z??. 
Slocum (Amerykanin) - Sam jeden iaglowcem 
naoko??o 'wiata 5.50 
Gerbault (Francuz) - W pogoni za s??o??cem . 6.50 
- Na powrotnej drodze 7.- 
VosslC. (Du??czyk) -lodziq ??aglowq przez 
oceany . . . . . 8.- 


Przez g????bie 


. 


I 


Z nowo??ci wydawniczych zapowiadamy w styczniu 1934 r. 
??eglarstwo w zimie 
(Budowa jachtu lodowego i ??y??wy z ??aglami). 


Na okres gwiazdkowy polecamy pi??knie wydane, 
ilustrowane i tanie powie??ci sportowe z cyklu 5-ciu na 
Olimpiad??. (Powie??ci nagrodzone i wyr????nione na przed- 
olimpijskim konkursie Min. O??wiaty) 


Cena Z??. 


Jalu Kurek - Mount Everest . 
H. Malewska - Wiosna grecka 
W. Burzy??ski - Z Karpat 
S. Szczawi??ski - Wicher 
S. Zaleski - Naiwi
ksze zwycl
.two 


2.80 
280 
4.50 
2.- 
3.50 


Wydawnictwa nasze sq do nabycia we wszystkich wi??kszych ksi??garniach w Polsce. 


G????WNA KSI??GARNIA WOJSKOWA 
Warszawa. Nowy ??wiat 69, konto P. K. O. 162,.telef. 202-19 
Obszerne katalogi wydawnictw sportowych na ??qdanie wysy??amy b e z p ?? a t n i e. 



ROK 9. 


WARSLAWA, CRUDZIEN 1933 R 


Nr. 20 


Sport 


odny 


WIO??LARSTWA 
??EGLARSTWA 
P??YWACTWA 
T U R Y S T Y KI \\T O D N EJ 
JACHTINGU MOTOROWEGO 


DWUTYGODNIK POSWI
CONY 
SPRAWOM 


Werbowanie narybku wio??larskiego 


W artykule p. n. "O program wio??larstwa" w Nr. 18 
"Sportu Wodnego" z dnia 1.XI b. r. zajmuje si?? drh W??o- 
dzimierz D??ugoszewski om??wieniem ??rodk??w, mog??cych 
wio??larstwo nasze wznie???? na wy??szy poziom. 
Nie wymaga szerszego uzasadnienia twierdzenie, ??e 
tylko masa zdolna jest ze siebie wy??oni?? elit??, i dlatego za 
jeden z kardynalnych warunk??w podniesienia wio??larstwa 
uwa??am, werbowanie m??odzie??y i t?? to dziedzin?? om??wi?? 
Pragn??. 
Trwaj??cy kryzys gospodarczo-finansowy i spowodowa- 
ne przez niego bezrobocie wp??ywa niew??tpliwie hamuj??co 
na Wszystkie dziedziny sportu - nie mo??e wi??c oszcz??dzi?? 
w ujemnych swoich skutkach r??wnie?? i wio??larstwa. 
Wio??larstwo - jako, poza skiffem, typowy sport ze- 
spo??owy, nie poci??ga mas w tym stopniu, co inne sporty, 
daj??ce pole do popis??w indywidualnych. Dwa te momenty, 
POwoduj??ce ma??y dop??yw nowego materja??u ludzkiego do 
wio??larstwa, usuni??te by?? musz?? przez umiej??tn?? propa- 
gand?? tego tak pi??knego i zdrowego sportu. 
Skoordynowana praca wszystkich klub??w wio??larskich 
z P. Z. T. W. na czele, mo??e przez wykorzystanie dla pra- 
cy tej okresu zimowego, wolnego cz????ciowo od treningu 
i regat, da?? owoce bardzo obfite. 
W pierwszym rz??dzie nale??a??oby pomy??le?? o propa- 
gandzie poza klubami wio??larskiemi. Do pracy tej nale??y: 
zamieszczanie w dziennikach od czasu do czasu artyku????w, 
Omawiaj??cych wio??larstwo, organizowanie wyk??ad??w, uroz- 
maiconych czy to skromnym filmem, czy te?? przezroczami 
a Wreszcie - wyg??aszaniem pogadanek radjowych. 
Wiadomo, ??e ca??a prasa, doceniaj??c znaczenie sportu 
dla narodu, po??wi??ca poszczeg??lnym jego dziedzinom du??o 
miejsca. Wio??larzy, chc??cych zapozna?? szerszy og???? z po- 
ci??gaj??c?? si???? wios??a regatowego i urokiem wios??a tury- 
stycznego, - tak samo, jak wio??larzy-lekarzy, mog??cych 
wskaza?? dodatnie skutki wios??a dla zdrowia naszego, zna- 
le???? si?? powinno bez trudu. Dzia?? wi??c propagandy pra- 
SOwej nie powinien nastr??cza?? specjalnych przeszk??d. 
Odczytowa praca, zorganizowana w poszczeg??lnych 
O??rodkach przez lokalne Komitety Towarzystw Wio??lar- 
skich, musi do pomocy swej pozyska?? koniecznie film 
Wzgl??dnie przezrocza. Przyk??ady tego rodzaju imprez - 
zw??aszcza u naszego s??siada, Niemca, dawa??y dot??d nad- 
spodziewane wyniki. 
Nie ulega w??tpliwo??ci, ??e odczyt, przeplatany wspo- 
mnieniami z wio??larskich mistrzostw Polski, udzia??u na- 
Szej reprezentacji w ostatnich 2 olimpjadach i w mistrzo- 
stwach Europy, dalej barwnemi opisami pi??knych wycie- 
czek krajowych, pouczaj??cych wypraw zagranicznych oraz 
obrazkami, zapoznaj??cemi s??uchacza z ??yciem wio??larza, 
Poci??gnie niejednego m??odzie??ca, nie mog??cego si?? zdecy- 
dowa?? co do wyboru dziedziny sportu, jak?? pragn????by 
uprawia??. 
Radjopogadanki z konieczno??ci ogranicza?? si?? winny 
do tre??ciwych uwag co do wzgl??d??w, dla kt??rych wios??o 
zalicza si?? do najzdrowszych sport??w. Przez radjo nale??a- 


??oby te?? popularyzowa?? aforyzmy, s??awi??ce wio??larstwo. 
W handlu i kupiectwie ta metoda reklamowania pewnych 
artyku????w stosowan?? jest od dawna, z czego wnioskowa?? 
nale??y, ??e jest skuteczn??. 
Drugi zasadniczy etap propagandy wio??larstwa odby- 
wa?? si?? winien w??r??d klub??w wio??larskich jako takich. 
Wdzi??czna praca na tym terenie rozpoczyna?? si?? winna od 
nale??ytej opieki nad nowicjuszem. Wio??larza, uprawiaj??- 
cego ten sport od roku albo d??u??ej, przekonywa?? o znacze- 
niu wio??larstwa nie potrzeba. Regaty, wzgl??dnje wycieczki, 
potrafi??y w ci??gu jednego sezonu ugruntowa?? w nim swoje 
walory, pozostanie on wi??c wios??u wierny. Inaczej jest 
z nowicjuszem, oboj??tnie czy to b??dzie pan leciwy, czy te?? 
m??odzik. Nie znalaz??szy opieki natychmiastowej w klubie, 
do kt??rego wst??pi??, albo - co nie daj Bo??e - napotkaw- 
szy na ozi??b??o???? ze strony druh??w, zapoznanych na przy- 
stani, od razu si?? zniech??ca. Zw??aszcza cz??owiek, kieruj??cy 
si?? wi??cej uczuciem, ni?? rozumem, ??atwo oboj??tnieje, po- 
rzucaj??c klub, a niekiedy - i to na zawsze - wio??larstwo") 
i sport wog??le. 
Roli opiekuna nowicjusza nie wype??ni nale??ycie na- 
czelnik sportowy, absorbowany treningami za????g regato- 
wych, ani te?? trener, po??wi??caj??cy czas sw??j wy????cznie 
"asom", wzgl??dnie wio??larzom, stanowi??cym zadatek na 
"as??w". Dlatego zalecenia godnem jest stworzenie przy 
wi??kszych klubach "Ko??a M??odzie??y", a w klubach mniej- 
szych specjalnych wydzia????w wio??larskich, kt??rych cz??on- 
kowie, ka??dy w dniu wyznaczonego mu dy??uru, pomaga- 
j??c naczelnikowi sportowemu, zaj???? si?? winni specjalnie 
nowicjuszami. Nowicjusz nie mo??e si?? b????ka?? po przystani, 
szuka?? kogo??, kt??ryby go w basenie zapozna?? z wios??em, 
albo szuka?? partnera na przeja??d??k?? po wodzie. :Musi on 
zauwa??y??, ??e w klubie interesuj?? si?? nim, daj??c mu nie- 
jako odczu??, ??e nale??y ju?? do rodziny. 
Nie chcia??bym ju?? rozwodzi?? si?? nad mo??liwo??ciami 
propagowania wios??a przy takich sposobno??ciach, jak: 
"dzie?? wychowania fizycznego i przysposobienia wojsko- 
wego", organizowany corocznie w maju, wianki lub regaty. 
S?? one bardzo szerokie, trzeba tylko okaza?? ch??ci troch?? 
i wzi???? si?? do roboty. 
Rozrost wio??larstwa w jego liczebno??ci le??y zar??wno 
w interesie ca??ego narodu, jak i P. Z. T. W. i ka??dego klu- 
bu. Liczebne kluby stworz?? sobie dzi??ki sta??emu dochodo- 
wi, jaki dzisiaj stanowi?? wy????cznie op??aty cz??onkowskie, 
mo??liwo???? do powi??kszenia taboru oraz do zaanga??owania 
zawodowego trenera, bez kt??rego racjonalna praca nie jest 
do pomy??lenia. Maj??c wyszkolony materja?? wio??larski, 
przyczyni?? si?? do rozrostu wio??larstwa naszego wzwy??, 
a przez to do wykazania zagranic?? t????yzny Polak??w. 
Trosk?? o nale??yty rozw??j wio??larstwa przej??ci, powta- 
rzajmy sobie: 
,,}.fas z li wios??a moc na wzuledzie 
Werbuj m??odzie?? wdq?? i wszedzie". 


lunat:y n'at:howiak. 


. 
\ 



384 


s p O R T 


WODNY 


Rok 9 


Wycieczki jesienne 


Pan M. ??arski w Nr. 19 Sportu Wodnego poruszy?? 
spraw?? przed??u??enia sezonu wio??larskiego. I s??usznie. Je- 
sie?? u nas jest zwykle d??ugo pogodna i ??adniejsza nieraz 
od lata, i tylko ci, kt??rzy z ni?? bezpo??rednio, na ??onie na- 
tury nie obcowali, mog?? nie docenia?? jej uroku. 
Nies??usznie jednak p. ??arski s??dzi, ??e kajakowcy "za- 
pomnieli o swoich ojcach eskimosach". 
Je??li kto, to w??a??nie kajakowcy nie boj?? si?? zimna 
i niepogody, je??li kogo, to w??a??nie ich spotykamy na wo- 
dzie "przy temperaturze poni??ej 20?? w cieniu". 
Paru cz??onk??w naszego Klubu, t. j. Sekcji Turystyki 
Wodnej Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego, ze mn?? 
na czele, je??dzi??o w zesz??ym roku jeszcze w listopadzie, 
a ostatni raz byli??my na wodzie B-go grudnia, w cudny, 
s??oneczny, lekko-mro??ny dzie??. Pierwszy wyjazd wiosenny 
w tym roku zapisa??am pod dat?? 26-go marca, drugie ??wi??- 
to Wielkiejnocy, pomimo szalonej wichury, sp??dzi??am na 
kajaku na jeziorze Skorz??ci??skiem, a pierwsza wiosenna 
wycieczka w samym pocz??tku maja zachwyci??a mnie i mo- 
ich towarzysz??w roz??piewaniem natury i uko??ysa??a do snu 
w namiocie trelami s??owik??w i zapachem czeremchy. 
Je??dzili??my ca??e lato dobran?? paczk??, z kt??rej, praw- 
da, ku jesieni coraz to kto?? odpada??, ale pa??dziernik zasta?? 
nas jeszcze na wodzie, a ja i m??j wierny towarzysz i teraz 
trwany na posterunku. 
Do najmilszych wycieczek tegorocznych zaliczam w??a??- 
nie te ostatnie. 
Skrwa (15-go pa??dziernika) w szacie jesiennej jest 
stokro?? ??adniejsza, ni?? w lecie. Jej brzegi, pokryte lasem 
przewa??nie li??ciastym, zachwycaj?? r????norodno??ci?? odcieni, 
od jasno-kremowego, poprzez ??????te i ogniste, a?? do p??on??- 
cej w s??o??cu czerwieni i ciemnego fioletu. 
Jeziorka (29-go pa??dziernika), p??yn??ca obok park??w 
i ogrod??w przy willach w Chylicach, Skolimowie i Konstan- 
cinie, dostarcza rzadko spotykanych efekt??w kolorystycz- 
nych. 
Rz??dza i uj??cie jej do Narwi (l-go listopada) i prze- 
mykanie si?? przy ??wietle ksi????yca w??r??d wyz??oconych po- 
??????k???? wiklin?? wysepek mia??o, naprawd??, posmak bajki. 
Utrata (11 i 12 listopada) i nocleg w namiocie na 
????ce pod lasem, szron srebrz??cy dach naszego "domu" 
w ??wietle koralowo wschodz??cego s??o??ca i przebijanie 
"w??asn?? piersi??" cieniutkiej pow??oki lodowej, zaczajonej 
w zacienionych zalewach, da??o gar????, jek??e odmiennych od 
letniego skwaru, wra??e??. 
Wreszie ??wider (19 listopada), dost??pny tylko przy 
du??ej wodzie - oto lista naszych jesiennych wycieczek. 
W ostatni?? niedziel?? listopada byli??my wod?? w Wila- 
nowie. W powrotnej drodze, przy uj??ciu Wilan??wki spotka- 
li??my dwuosobowy kajak i w odpowiedzi na ich pozdrowie- 
nie m??j towarzysz zapyta??: 
_ Czy kt??ry z Pan??w nie jest czasem Panem ??ar- 
skim? 
Rano przed wyjazdem czytali??my w??a??nie "Sport 
Wodny". 
Gdy pisz?? te s??owa, kra g??sto p??ynie korytem Wis??y. 
Przy brzegach zsiada si?? woda. Czy??by to mia??a by?? ju?? 
nasza ostatnia wyciec
ka? Chyba nie. Jeszcze Wis??a nie 
zamarznie, jeszcze pojedziemy! 
A mo??e Wigilja Bo??ego Narodzenia zastanie nas na 
wodzie, u st??p jakiego?? zalesionego cypla i choink?? b??dzie 
dla nas prawdziwy, nie??ci??ty ??wierk na tle pe??nego gwiazd 
nieba. 


Ale nie b??d??my zbyt zach??anni - narciarzom te?? si?? 
co?? nale??y... 


Na marginesie powy??szego musz?? jednak poruszy?? 
pewn?? wa??n?? spraw??. 
Gdzie je??dzi?? na jesieni? 
Wis??a, och, Wis??a pod Warszaw??, o wiecznie jednako- 
wych brzegach, "Osiedle" czy "Helgoland ", tam i zpowro- 
tem, to prawdziwemu mi??o??nikowi natury, a takim chyba 
jest ka??dy kajakowiec, nie mo??e da?? ??adnej satysfakcji. 
Dzie?? jest kr??tki, zmrok zapada ju?? ko??o 4-ej. Wi??k- 
sze rzeki s?? odleg??e i trudno na nich u??o??y?? kr??tk?? tras??, 
a najbli??sza i najdost??pniejsza Bzura nie zapewnia mo??li- 
wego powrotu, bo powr??t statkiem nigdy nie daje gwaran- 
cji stawienia si?? na czas do pracy. 
A wspomniane przeze mnie rzeczki? Ka??da z nich 
kryje dla kajakowca szereg niespodzianek i przeszk??d. 
M??yny, tamy u??o??one z kamieni, resztki zepsutych, 
opuszczonych upust??w, p??ycizny kamieniste i zwalone 
mostki zmuszaj?? cz??sto do brodzenia po wodzie, nieraz 
nawet do wchodzenia w ni?? powy??ej kolan, a to ju?? nie 
ka??dy w temperaturze listopada wytrzyma i nie ka??dego 
mo??na do tego zach??ca??. 
W Anglji rozwi??zano podobn?? spraw?? poprostu. 
Na Tamizie, przy ??luzach pobudowano wzd??u?? brzegu 
rodzaj ruchomych chodnik??w. U??o??ony z okr??glak??w, osa- 
dzonych na osiach, chodnik taki pozwala id??cemu obok tu- 
ry??cie przetoczy?? ????d??, bez wchodzenia do wody i bez wy- 
??adowywania rzeczy. 
Czy??by udost??pnienie w podobny spos??b np. Jeziorki 
nie mia??o wielkiej warto??ci dla kajakowc??w i nie by??o za- 
razem ??r??d??em dochodu, chocia??by dla kolejek dojazdo- 
wych, na kt??rych ruch wzm??g??by si?? niew??tpliwie. 
A mo??e Zwi??zek Kajakowc??w zainteresowa??by si?? t?? 
spraw??? Mo??emy s??u??y?? bli??szemi informacjami, a nawet 
modelem. 


Marja Podhorska - Okol6w. 


.. 


Jacht "Jurand" na morzu. 
Fot. prof. J. Rylski. 



Rok 9 


SPORT 


WODNY 


:??85 


W sprawie kilometr??w 


Regulamin sportowo - turystyczny Polskiego Zwi??zku 
Kajakowego na podstawie sprawno??ci i do??wiadczenia tu- 
rystycznego dzieli kajakowc??w na kategorje, okre??laj??c te?? 
jako wa??ny warunek minimalny kilometra??. Dla stopnia 
np. "wygi" 750 km. obliczeniowych na sezon. Jednocze??- 
nie ustala szereg wyr????nie?? dla klub??w i wio??larzy, w kt??- 
rych przewa??nie du???? rol?? odgrywa d??ugo???? trasy i ilo???? 
obliczeniowych kilometr??w. Za podstaw?? do tego oblicza- 
nia przyj??to dodawa?? przy je??dzie po wodzie stoj??cej 50 'k 
a przy je??dzie pod pr??d 150 % przebywanej drogi. 
Dla starych, na??ogowych mi??o??nik??w sportu kajako- 
wego nie s?? zapewne potrzebne wszystkie te wyr????nienia 
i kilometrowa konkurencja. I bez tytu????w i bez imponowa- 
nia cyframi kilometr??w w????czyli??my si?? i w????czy?? si?? b??- 
dziemy po wodach Polski, znajduj??c w tern rado???? ??ycia 
i osobiste zadowolenie. Jednak dla cel??w propagandy i ja- 
ko pewien bodziec dla szerokich mas jest to zapewne ??ro- 
dek dobry i celowy. Zreszt?? istnieje ju?? jako przepis zwi??z- 
kowy i trzeba si?? z nim liczy??. 
Na tern tle jednak przy obliczaniu w klubach przeby- 
tych kilometr??w i przy klasyfikowaniu cz??onk??w powstaj?? 
pewne powa??ne zastrze??enia. 
Oto np. pan X melduje odbycie blisko 1.500 km. w ci??- 
gu sezonu. Rzeczywi??cie pan X cz??owiek m??ody, zdr??w 
i wytrzyma??y, w??drowa??, jak si?? okazuje, Wis???? idu??erni 
rzekami pod pr??d. W ten spos??b, doliczaj??c sobie wsz??dzie 
150%, osi??gn???? do???? szybko razem ze ??wi??tecznemi wy- 
jazdami du???? ilo???? kilometr??w. W rezultacie du??a cyfra, 
szlaki utarte i ??atwe, do??wiadczenie stosunkowo niewielkie 
a warto???? turystyczna przebytych szlak??w bardzo ma??a. Ale 
prawu musi sta?? si?? zado????, kilometry ma i nale??y by?? kon- 
sekwentnym. Jednocze??nie pani Y, wytrawna, zami??owana 
turystka, odbywa wypraw?? na Skrw??. Ponosi wiele trudu 
na dojazd, robi rzeczywi??cie ciekaw?? turystycznie wypra- 
w??, opisuje j??, daj??c cenny materja??, ponosi wiele mozo??u 
i boryka si?? z trudno??ciami technicznemi, ale tej wycieczki 
nie mo??na jej w my??l regulaminu zaliczy??. Wobec du??ych 



, 


, 
 
, 


..... 
. 


... 
i 


I. 


, . 


-.; 



. "- 


4.... 


'- 


>-.- 


t 


, 
( 
--- 


".",,- 


trudno??ci szlaku i ograniczonej ilo??ci czasu przejecha??a sa- 
m?? rzeczk?? tylko 19 km. (wed??ug Heinricha). A wycieczek 
do 30 km. do kilometra??u rocznego wlicza?? nie wolno. 
A szkoda. Pani Y okaza??a wiele warto??ci sportowej, wiele 
umi??owania wody, odbywaj??c z takim mozo??em i nak??adem 
wysi??ku swoj?? wypraw??. 
Groteskowo w por??wnaniu z tern wygl??da wykaz rocz- 
ny pana Z, kt??ry zrobi?? przesz??o 750 km. w ci??gu sezonu, 
je??d????c ca??e lato tylko do "Helgolandu" i do ??widra. Obli- 
cza bardzo prosto: od ??widra do Warszawy 20 km. Jazda 
pod pr??d (150 % wi??cej) stanowi 50 km., powr??t 20, ra- 
zem 70 km. dziennie. W rezultacie cyfra du??a, a jaka war- 
to???? turystyczna i propagandowa. Ale tern nie mniej cyfra 
jest i prawo do odpowiedniego zaszczytu dla siebie i dla 
klubu te??. 
W dodatku zaczyna si?? szerzy?? niezdrowa pogo?? za 
kilometrami, wyrabianie przestrzeni za wszelk?? cen??, b??a- 
chemi wyjazdami ku chwale w??asnej i klubu. 
Co?? tu trzebaby zmieni??, co?? warto zmodyfikowa?? 
w tych warunkach. 
Mo??e czynniki miarodajne P. Z. K. zechc?? zwr??ci?? na 
to uwag??. Niekt??re sytuacje, wynikaj??ce z dotychczasowe- 
go systemu, s?? naprawd?? paradoksalne. 
Mo??e trzebaby po??o??y?? wi??kszy nacisk na warto???? tu- 
rystyczn?? i sportow?? wyczyn??w, na czynnik propagandy 
i zas??ugi moralnej, rozlu??niaj??c nawet a mo??e i znosz??c 
granice, znaczone s??upami kilometr??w. 
Czy nie celowem by by??o, gdyby wyjazd??w niedziel- 
nych po rodzimej rzece nie brano wog??le pod uwag?? przy 
klasyfikowaniu kajakawc??w. 
Gdyby zwr??cono uwag?? tylko na same wyprawy tury- 
styczne z ew. zmniejszeniem nawet kilometra??u, ale za to 
z wykazaniem si?? z odbycia wycieczek rzeczywi??cie wyra- 
biaj??cych kajakowca. 
Mo??eby warto by??o zastanowi?? si?? nad tern? 
Dr. K. Klei,,_ 


- 


__o 


" IJ[ 


'1. 


. 


I 


iii 


??. 



 


, .. 

---"-- 



. -.... 


" 


"'- 
\\ 


\ 
} 


- 


Kauka p??ywania w krytym basenie A. Z. S. w Warszawie. 



386 


s p O R T 


WODNY 


Rok 9 


Transatlantycka podr??z "Zjawy" 


Wiadomo???? o podr????y jachtu polskiego "Zjawa" przy- 
j??ta by??a z niedowierzaniem. W Gdyni nie by?? rejestrowa- 
ny jacht tej nazwy, a "Zjawa" mia??a pochodzi?? w??a??nie 
z Gdyni. Zagadka znalaz??a rozwi??zanie. Tw??rc?? "Zjawy" 
jest m??ody harcerz W??adys??aw Wagner, ur. w 1911 roku, 
ucze?? VI kI. gimnazjum D-ra Zegarskiego w Or??owie. 
Przy pom
cy przyjaci???? druh??w Stanis??awa Weissa 
i Tadeusza Piaskiewicza "zaopiekowa?? si??" on porzuconym 
bez opieki "wrakiem". Po paru miesi??cach przygotowa?? 
"jacht" by?? got??w. Na mapy, przyrz??dy nawigacyjne pie- 
ni??dzy nie starczy??o. W pa??dzierniku 1932 r. Wagner w to- 
warzystwie art.-maI. R. Korniowskiego opu??ci?? chy??kiem 
Gdyni??, kieruj??c si?? na Zach??d. Przeszli szcz????liwie Skage- 
rak, zaszli do Calais, Cherbourga i, ci??gn??c wzd??u?? brze- 
g??w Francji przez St. Nazairre, Biarritz, oplyn??li p????wy- 
sep pirenejski od zachodu, zawijaj??c po drodze do Vigo, 
Porto, Lizbony, Kadyksu. St??d skok na drugi kontynent 
do Casablanki (Maro kko). Tu ??eglarze napotkali Alain 
Gerbault'a, ruszaj??cego w drug?? podr???? przez Atlantyk. 
"Samotny ??eglarz" zainteresowa?? si?? niezwyk???? wy- 
praw?? polskich harcerzy, a widz??c op??akany stan statku, 
umo??liwi?? dzi??ki stosunkom napraw?? "Zjawy". Z Casa- 
blanki ruszyli razem, kieruj??c si?? ku wyspom Kanaryjskim, 
a st??d zn??w samotnie do najbardziej wysuni??tego na za- 
ch??d kra??ca Afryki - Zielonego Przyl??dka (Capo V erde). 
Z portu Dakar rozpocz????a "Zjawa" sw??j "skok przez 
Atlantyk". Podr???? trwa??a 45 dni. "Zjawa" wysz??a naprze- 
ciw uj??cia rzeki Amazonki. W porcie Belem (Para) powi- 
ta??y niezwyk??ych ??eglarzy dwie brazylijskie kanonierki 
i ????d?? podwodna, wprowadzaj??c jacht z honorami do portu. 
W czasie podr????y harcerz Korniowski nabawi?? si?? ci????kiej 
choroby kiszek, wskutek kt??rej z pok??adu "Zjawy" pow??- 
drowa?? do szpitala na kuracj??, a po wyzdrowieniu zrezy- 
gnowa?? z dalszej podr????y. Wagner znalaz?? nowego towa- 
rzysza w osobie p. O. Frydsona. 
Po podr????y atlantyckiej "Zjawa" wygl??da??a rozpacz- 
liwie. 


Naprawa, przeprowadzona w??asnemi si??ami, trwa??a 
5 tygodni, nim mo??na by??o opu??ci?? go??cinny port Beiem. 
Nast??pnym etapem podr????y by?? s??ynny port l;ayenna 
(obok kt??rej le??y francuska "Syberja" - "Czarcia wys- 
pa", dok??d zsy??a si?? najgorszych zbrodniarzy). 
Wreszcie po dw??ch tygodniach dalszej podr????y, zawi- 
n????a "Zjawa" do Port of Spain, stolicy Trynidadu. St??d 
ma ruszy?? w dalsz?? drog?? do Panamy, lub, jak podaje 
Kwatera Harcerska, do New-Yorku. 
Podr???? "Zjawy" to wyczyn najwy??szej klasy, kt??ry 
winien znale???? jak naj ??ywsze echo w kraju. 
Zagranic?? awanturnicza podr???? "Zjawy" znalaz??a du- 
??y rozg??os, czego wyrazem s?? liczne wzmianki i artyku??y. 
Wyprawa "Zjawy" budzi szereg refleksyj. Stwierdza: 
l) ??ywio??owy p??d naj m??odszego narybku ??eglarskiego na 
morze (Wagner, podobnie jak i por. Bohomolec, jest wy- 
chowankiem O??rodka Morskiego w Gdyni); 
2) wielkie walory charakteru ??eglarzy, konieczne do 
pokonania du??ych trudno??ci, stawianych tak przez ??ywio?? 
morski, jak i wyj??tkowo trudne warunki ekonomiczne; 
stwierdza wreszcie 
3) potrzeb?? roztoczenia opieki, kt??raby umo??liwi??a 
jaknajkorzystniejsze dla narodu i pa??stwa zu??ytkowanie 
wyzwolonych energji. Tym bezimiennym cz??sto awanturni- 
kom, w????cz??gom zawdzi??czaj?? pa??stwa morskie swe zdo- 
bycze i pot??g??. Jest to element "pionierski", niezwykle dla 
pa??stwa cenny. Nakoniec jedna wreszcie refleksja "ciem- 
n
". "Zjawa" zaw??drowa??a w r??ce Wagnera niezupe??nie 
legaln?? drog??. By?? to wprawdzie porzucony wrak, lecz mia?? 
w??a??ciciela, kt??ry niechybnie bardzoby si?? zdziwi??, gdyby 
si?? dowiedzia??, ??e jego "stare pud??a" ??egluje po Atlantyku. 
Grzechy tego rodzaju ??atwo si?? wybacza, niemniej 
trzeba wszystko uczyni??, by zdrowy i po????dany p??d na 
morze nie stawa?? w kolizji z kodeksem karnym. Niestety, 
fakty porywania jacht??w w Gdyni nie s?? odosobnione 
(w r b. "Carmen"). Wnioski: nale??y umo??liwi?? m??odzie??y 
wyprawy morskie na drodze legalnej. Zo 


?? 


Jachting robotniczy 


Natchn???? mnie do napisania tego artyku??u k{)I. Litt- 
chen, swoim m??tnym elaboratem w "Szkwale" (dodatku 
"Dekady" ) . 
Po pseudo-historycznym przegl??dzie rozwoju jachtin- 
gu od sportu "zwyrodnia??ej arystokracji 1) do ery obecnej 
demokracji i proletaryzacji", ko??czy autor rzecz sw?? pi??k- 
nym obrazem: "Setki letnich robotniczych oboz??w ??eglar- 
skich nad polskiem morzem, Zatoka i Ba??tyk, zasiane (sic!) 
niezliczonemi ??aglami jacht??w robotniczych zwi??zk??w za- 
wodowych, oto obraz przysz??o??ci". 
Obraz rzeczywi??cie pi??kny, poci??gaj??cy, czy jednak 
rzeczywisty'! Oczywi??cie, ??atwiej rzuca?? dalekie obrazy, ni?? 
swoje wizje urzeczywistnia??! Im obraz bardziej idealny, 
nierealny, a przytem ??wiadcz??cy ,,0 dobrem serduszku" bo- 
jownika zdobyczy robotniczych, tem i chwa??a wi??ksza 
i ()sobisty trud oko??o realizacji mniejszy. 
Nie boj?? si?? marze??. Wiem, ??e "z zamk??w na lodzie 
powstaj?? na ziemi pa??ace". Mog?? uwierzy?? w mo??liwo???? 
powstania "niezliczonej" floty jacht??w, lecz, gdy "z kred- 
k?? w r??ku" robi?? obrachunek, widz??, ??e jachting robotni- 


1) Dlaczego w??a??nie arystokrat--jachtsmen ma by?? 
zwyrodnia??y, to ju?? tajemnica kol. Littchena i jego "pro- 
letarjackiego" s??ownika. 


czy, to tylko snobizm pr()letarjacki, "zdobycz" zupe??nie 
zb??dna - luksus! .. 
Zejd??my z nieba na ziemi??, na grunt szarej rzeC7.Y
 
wist o??ci. 
Jachting dla robotnika jest zbyt drogi. Szkolenie wy- 
maga ok. 12 tygodni p??ywania (4 - 6 sezon??w) przy kr??t- 
kich urlopach robotniczych. Wklad jest du??y. Koszt jachtu 
u??ywanego wprawdzie tylko pi???? do dziesi??ciu tysi??cy. Lecz 
jacht zaczyna kosztowa?? dopiero od chwili nabycia. Doz??r, 
op??aty, zimowanie, remonty, ubezpieczenia poch??aniaj?? 
oko??o tysi??ca z??otych rocznie. Co cztery-pi???? lat wypada 
da?? nowe ??agle i remont gruntowny, i zn??w powa??ny wy- 
datek. 
I 
. Jest dla mnie tajemnic??, jak robotnik (nb. rodzinny), 
zarabiaj??cy ??rednio 25 - 30 z??. tygodniowo, mo??e nawet 
w sp????ce z 50 os??b pokry?? te wydatki. Morze odleg??e jest 
od o??rodk??w przemys??owych o 200 - 500 km. Ustawowe 
urlopy trwaj?? 2 tygodnie. 
Czy wobec wysokich koszt??w przejazdu, dro??yzny nad 
morzem, skalkuluje si?? tak kr??tki pobyt'! Czy szkolenie, 
porwane na kr??tkie okresy, da jak?? korzy????'! Jaki wreszcie 
po??ytek odniesie z tych kurs??w nietylko jednostka, lecz 
<;po??ecze??stwo, nar??d '! 



-- --- 

- -
 
...

 .. 
 

 .J- - ....... 
 c- # ....... _ 
-......;jlI??& - :::
 ......--........---- 
- --..;:::-- 

.... 
- 
 

 - -= " --=:- 


Rok 9 


s p O R T 


Kol. Littchen rozwi??zuje ten w??ze?? gordyjski popro- 
stu: "Jachty b??d?? w??asno??ci?? zwi??zk??w zawodowych". 
Wierz?? w si???? finansow?? tych organizacyj, lecz znam 
r??wnie?? zbliska ogrom pilnych, koniecznych potrzeb. Prze- 
kazywanie "krwawego", odj??tego cd ust grosza, na to tyl- 
ko, aby niewielki procent szcz????liwych wybra??c??w m??g?? 
zakosztowa?? morskich wyczyn??w, to jednak w mem zrozu- 
mieniu niemoralny luksus. Robotnik polski sk??onny jest do 
usprawiedliwiQnych ofiar, lecz ma poczucie solidarno??ci 2) 
i w??asnej godno??ci, kt??ra mu nie pozwoli na korzystanie 
z przywileju kosztem og????u koleg??w. 
Pomijam dra??liwy problem rekrutacji wybranych. 
W sowieckich robotniczych jachtklubach sprawa jest pro- 
sta. Jest to nagroda za prawcmy??lno????. Wyznacza si?? "??e- 
glarzy" z po??r??d zas??u??onych dla ,,
ompartji" i "udar- 
nik??w". 
W krajach morskich, Anglji, Skandynawji, jacht- 
kluby robotnicze s?? mo??liwe i usprawiedliwione. Lecz tam 
"standart" ??ycia jest inny, i warunki korzystania z dobro- 
dziejstw morza r????ne od naszych. 
Kol. Littchen, wzruszony niedol?? i katastrofalnemi 
warunkami ??ycia robotniczego, chce przez obozy nadmor- 
skie i sport ??eglarski wla?? w ??y??y ??wie????, zdrow?? krew, 
w serce - otuch??, w oczy - troch?? u??miechu! Cel jak??e?? 
pi??kny, - lecz jak trudny w tej formie do zrealizowania. 
Powr??t dQ natury jest konieczno??ci?? spo??eczn??. Trze- 
ba masy robotnicze skierowa?? na s??o??ce, wod??, da?? im po- 
czucie swobody, lecz na to s?? sposoby ta??sze, przyst??pniej- 


2) W imi?? tej solidarno??ci robotnicy, aby zatrudni?? 
og???? bezrobotnych, proponowali zamiast redukcji za????g, re- 
dukcj?? czasu pracy, ze szkod?? dla swych w??asnych inte- 
res??w. 


I 
j 
 
?? 
 
......:. \ 
1
 t 
I \ 
.. \ 
 
r 
---?? 


t.c.. 


--

 


...,:.- - 

 


----- 
 
- - 
---s;. C- 
 
 
s= 

 

-- 
 -- 
--
..--- 
 
 
. -.. 

:??;;ir - 

 --- - .........:-- 
 ..... 

 - 
 . , ----. 
-.. ??.,. .=..-..-;-- 




 - 


r 


-.- 
- 


WODNY 


387 


sze. Niew??tpliwie polo konne jest r??wnie?? sportem zdro- 
wym, lecz nikt nie zamierza go umasawia?? kosztem ofiar 
pieni????nych, przekraczaj??cych mo??liwo??ci finansowe spo- 
??ecze??stwa. 
Robotnikowi trzeba da?? tani, dost??pny sport codzien- 
ny. Kajak dzi??ki swej tanio??ci, ??atwo??ci zdobycia ju?? dzi?? 
trafi?? do mas robotniczych. 
Mo??na wsp????czu??, jak pewna arystokratyczna dama, 
??e robotnik nie jada rzeczy tak smacznej, jak kawior, gdy 
jednak brak na chleb, z kawioru mo??na rezygnowa??. 
Zagranic?? robociarz cz??sto je??dzi w??asnym "Fordem", 
u nas rzadko kiedy ma na tramwaj. Oczywi??cie, robotnicy 
pracuj??cy nad morzem, mog?? i powinni garn???? si?? do spor- 
tu morskiego, trzeba im w tern ze wszelkich si?? dopom??c. 
Tworzenie jednak par force sportowej flotv robotniczej 
jest ide?? ba??amutn??. 
Zapytacie, a jednak tworzy si?? 
JJlC.Z.!!
' Z??! j!ieni??- r 2 
dze spo??eczne jachting harcerski, akademicki, tworzy si?? 
r????ne o??rodki, kupuje jacht
-, dlaczego sport robotniczy 
ma by?? pozbawiony tych dobrodziejstw, z kt??rych korzysta 
"bur??uazja ?" 
Ot???? to! .. 
Sport morski ma w spo??ecze??stwie polskiem do spe??- 
nienia wielk?? dziejow?? misj??. Ma wykszta??ci?? pionier??w / I 
kolonjalnych, zamorskiego handlu, nowych ga????zi przemy- 
s??u. Rozwi??zanie pomy??lne kwestji morskiej, to rozwi??za- 
nie powa??nych zagadnie?? migracyjnych, to nowe tereny 
.pracy dla robotnika, to dobrobyt dla kraju. 
Sport morski w Polsce nie jest wywczasami, rozrywk?? 
snob??w, - to szko??a, w kt??rej m??ody Polak przekuwa 
sw??j ??wiatopogl??d z l??dowego, - za??ciankowego, na mor- 
ski, - ??wiatowy. 
Pieni??dze, ??o??one w jachting, to nie luksus, - to ka- 


, 
, 
. 
) \' 
 
, 
. - - 
., -- 
.
 ?? - 
--.- 
- ...l-w 
- 


.. 
...??'\! 


- 
----- 


"-- 


>-- 
""- 


- 


Szorowanie tak niemile widziane na l??dzie, na morzu idzie jak po ma??le. 



 


\ 



:J8
 


s p o R T 


pita?? inwestycyjny. Dzi??, gdy ka??dy miedziak ma cen?? z??o- 
ta, lokowa?? nale??y kapita?? jaknajbardziej rentownie. l\l??o- 
dzie??, przechodz??ca przez o??rodki, to przysz??a elita spo??e- 
cze??st\\a. 
By??oby dobrze i pi??knie, gdyby mo??na by??o przeszko- 
li?? w O??rodkach ??eglarskich ca???? Polsk??, - jest to jednak 
i dzi?? i jutro niemo??liwe. 
Dla cel??w idealnych, "principialnych" nie wolno nam 
rozprasza?? wysi??k??w! 
W ogromie zada??, jakie czekaj?? Polsk?? na m<>rzu, 
jachting robotniczy zajmuje miejsce jedno z ostatnich. Nie 
jest kwest j?? ??ywotn??, naszem "by??, albo nie by??". 


WODNY 


Rok 9 


Jachting robotniczy u nas, to mrzonka, "Liedchen" 
r??wnie nierealna, jak ta, kt??ra chce, by "d??wigi Gdyni 
poda??y r??ce stalowniom :Magnitagorska!" 
Rzucanie nieogl??dne hase??, budzenie potrzeb, kt??rych 
zaspokoi?? si?? nie da, kuszenie rozkoszami wywczas??w i dar- 
mowem korytem jest demagogj??! 
W Polsce, jak dot??d, niema jachtinku ani bur??uazyj- 
nego, ani proletarjackiego, jest tylko jachting polski, 
s??u????cy polskiej mocarstwowej idei morskiej! 
Mein Littchen was willst du noch mehr? 


.4.. Heinrich. 


Sport ??eglarski w 1933 roku 


Sezon ostatni mimo niepomy??lnych warunk??w gospo- 
darczych i atmosferycznych, stanowi zn??w du??y krok na- 
prz??d. Sport ??eglarski nie jest przemijaj??c?? mod??, z dnia 
na dzie?? sta?? si?? potrzeb??. 
Prac?? ??eglarsk?? podzieli?? nale??y na prac?? Zwi??zku 
(P. Z. t.) i prac?? sportowo-organizacyjn?? zrzeszonych to- 
warzystw. I na jednym i na drugim odcinku wykonano 
du??y wysi??ek. 
Polski Zwi??zek ??eglarski boryka?? si?? bohatersko [ 
\ z trudno??ciami, stawianemi przez g??odowy bud??et 
(1.500 z??.), nie stoj??cy w ??adnym stosunku do ogromu pO:: 
trzeb. Szczup??o???? ??rodk??w finansowych w du??ym stopniu 
usprawiedliwia szereg brak??w, jakie wytkn????em w artykule 
,,0 program ??eglarstwa" w Nr. 18 "Sportu Wodnego". 
Styczno???? ze sportem zagranicznym i udzia?? w I. Y. f 
R. A. parali??owa?? fakt niemo??no??ci op??acania du??ej sk??adki 
cz??onkowskiej ('12 bud??etu). Brak ??rodk??w uniemo??liwia?? 
powi??kszenie biura zwi??zku, czarn?? robot?? sekretarjatu 
prowadzili z po??wi??ceniem cz??onkowie Zarz??du. Nie dziw, 
??e nie mieli czasu na ??ywsz?? akcj?? propagandow??. Z dwoj- 
ga z??ego wybrano mniejsze. Sekretarjat zorganizowano 
gruntownie, uporz??dkowano akta, wprowadzono szczeg????o- 
w?? ewidencj??. W ten spos??b usprawniono funkcje biura. 
Dok??adny podzia?? funkcyj i referat??w w ramach Za- 
rz??du sprawi??, ??e ka??de zagadnienie ??eglarskie znalaz??o 
swego opiekuna. D??????c do uporz??dkowania istniej??cych 
stosunk??w P. Z. ??., opracowa?? szereg regulamin??w, prze- 
pis??w, druk??w, kt??re pozwoli??y na "znormalizowanie i u??a- 
twienie w pracy. Szczeg??lnie obfit?? by??a dzia??alno???? wy- 
dawnicza. Wydano Programy szkolenia, regulamin stopni 
??eglarskich, regulamin klasowy, przepisy pomiarowe, druki 
r????nych poda?? i "List?? za??ogi" (musterol?? ). 
Praca organizacyjna P. Z. t., dla og????u niewidoczna J I 
by??a niezwykle piln?? wobec ??ywio??owego rozwoju ??eglar- 
stwa i konieczno??ci uj??cia ruchu w ramy prawne. Prawie 
w ka??dej ??ywotnej sprawie P. Z. ??. zabiera?? g??os. I tak 
interwenjowa?? w Ministerstwie Przemys??u i Handlu w spra- 
wie projektowanego portu jachtowego u zako??czenia molo 
pasa??erskiego. Wskazano, ??e projektowany basen jest za 
ma??y i zbyt cofni??ty do l??du, przez co jachty, maj??c za- 
kryty wiatr od Kamiennej G??ry, nie b??d?? mog??y wej???? 
na ??aglach do portu. Aby unikn???? tej ewentualno??ci, na- 
le??y port wysun???? bardziej w m<>rze. 
Z pocz??tkiem sezonu interwenjowano w sprawie os??o- 
ni??cia obecnego portu w basenie Prezydenta przed niebez- 
piec ??n?? fal?? przy wiatrach NO (awarja Temidy I), przez 
zatopienie na mjejscU' projektowanego ??amacza fal, keso- 
son??w. 


Na terenie zagranicznym Zarz??d P. Z. t. z??o??y?? me- 
morja?? w M. S. Zagr. w zwi??zku ze spraw?? jachtu "Hali- 
na", kt??remu w??adze niemieckie nie pozwoli??y si?? schowa?? 
w porcie mimo szalej??cego sztormu. 
Dzikie ??eglarstwo by??o r??wnie?? powa??n?? trosk?? P.Z.t. 
l Odbyto konferencje z delegatem Akademickiego 
Zwi??zku Morskiego p. Bartoszczykiem, jak r??wnie?? z har- 
cerstwem. W <>bu wypadkach porozumienia nie osi??gni??to, 
usi??owania w tym kierunku b??d?? prowadzone nadal. 
Sprawy ??eglarstwa kajakowego za??atwi?? ma specjal- 
na komisja P. Z. t. i P. Z. K, kt??ra rozpocznie prace nie- 
bawem. 
Zarz??d P. Z. ??. zabiega?? o udogodnienia komunikacyj- 
ne dla swych cz??onk??w. Wysi??ki w tym kierunku odnios??y 
cz????ciowy sukces. 
Tow. "Vistula" uwzgl??dni??o ????danie P. Z. t. i przy- 
zna??o znaczne ulgi przy przewozie (holowanie) tak jach- 
t??w, jak i os??b. 
Ministerstwo Komunikacji przyzna??o r??wnie?? zni??ki, 
lecz cofn????o je wkr??tce w zwi??zku z akcj?? ca??kowitej zmia- 
ny taryfy. 
Propagand?? ??eglarstwa ograniczono do ram szczu- 
p??ych ze wzgl??du na brak ??rodk??w. Du??ym sukcesem jest 
wprowadzenie "Chwilki ??eglarskiej" przez radjo. Podj??to 
inicjatyw?? zwo??ywania okresowych konferencyj mi??dzyklu- 
bowych, maj??cych na wzgl??dzie zar??wno zbli??enie wzajem- 
ne ??eglarzy, jak i stworzenie terenu, na kt??rym mog??aby 
si?? kryst1izowa?? "opinja" ??eglarska. 
Sprawy wyszkolenia obj????y O??rodki morski i ??r??dl??- 
dowy. O??rodek morski przej????o kierownictwo marynarki 


-??.. 


- 
- - 


..... 



 ..T.- 


- 


- 


Port jachtowy w Gdyni. 
Fot. prof. J. Rulski. 



Rok 9 


s p O R 'f 


wojennej. Szkolenie sz??o zwyk??ym, wypracowanym w la- 
tach poprzednich, trybem. 
Fatalna pogoda nie pozwoli??a niestety na "'Yjazdy 
d??u??sze zagraniczne. Tern bardziej, ??e szkolna "Temida I" 
wypo??yczona wiosn?? Oddz. 
Iorskiemu Zwi??zku Strzelec- 
kiego, dozna??a powa??
ej awarji. O??rodek w Trokach cie- 
szy?? si??, jak zwykle, du???? frekwencj??, brak jednak ??yw- 
szej wsp????pracy ze strony kpt. Ostrowskiego odbi?? si?? nie- 
pomy??lnie na stosunkach O??rodka. 
Pr??cz kurs??w letnich wielk?? trosk?? by??y kursy zimo- ) 
we wiedzy ??eglarskiej. W r. b. P. Z. :t. powo??a?? nowy kurs 
w Gdyni (kierownik kom. Rummel). A w Warszawie 
wkr??tce otworzony b??dzie specjalny kurs dla Instruktor??w 
??eglarstwa. 
Popieraj??c inicjat}
?? wyszkolonych ??eglarzy, P. Z. :t. 
dopom??g?? do realizacji pi??knej wyprawy "Temidy II" do 
Oslo. Szkoda, ??e inne kluby poza W. T. W., nie wykorzy- 
sta??y r??wnie?? istniej??cych w tym kierunku mo??liwo??ci. 


WODNY 


389 


Sprawa "Domu :teglarskiego" w Gdyni by??a ju?? poru- ) 
szan?? w ??onie P. Z. :t. Jedynie brak pieni??dzy uniemo??li- 
wi?? realizacj?? pi??knego i po??ytecznego projektu. Ju?? przed 
paru laty, gdy wyc{)fano znany dobrze "Lw??w" ze s??u??by 
na morzu, powsta??a inicjatywa, by zakupi?? go na ten cel 
i w przycumowanym do molo ??aglowcu, stworzy?? siedzib.; 
??eglarsk??. 
Reasumuj??c, stwierdzi?? nale??y, ??e ostatni sezon prac 
P. Z. :t. up??yn???? pod znakiem utwierdzania si?? na zdobytym 
terenie przez zorganizowanie pracy i usuni??cie zaleg??o??ci. 
Szara, nieefektowna praca w tej dziedzinie by??a k{)- 
nieczna przed dalszym etapem, jakim b??dzie rozbudowa 
wszerz. W pracy swej kierowa?? si?? Zarz??d ??aci??sk?? maksy- 
 
m?? "non multa, sed multum", nie du??o, lecz gruntownie, \ I 
wiedz??c dobrze, ??e co nagle, to po djable. 
Pozostaje do omowlenia praca sportowo-organizacyj- 
na klub??w. Lecz to, jak m??wi Kipling, ju?? "inna historja". 
Tonny. 


O??rodek morski - ku??nia naszych ??eglarzy w??d s??onych 


Budzenie w nasze m tradycyjnie l??dowem i sielsko- 
rolniczem spo??ecze??stwie instynkt??w morskich i wychowy- 
wanie m??odych pokole?? w ??wiadomo??ci potrzeb polskiej 
ekspansji zaoceanicznej osi??gn???? naj??atwiej i najskutecz- 
niej przez krzewienie sportu ??eglarskiego. 
Kto zazna rozkoszy tego kr??lewskiego sportu, pokona 
bOdaj raz w rycerskim pojedynku gro??ny sztorm, ciskaj??- 
cy w jego w??t???? ??upink?? spienione g??ry wodne, zazna ser- 
decznego przyj??cia w go??cinnych progach zagranicznych 
jacht - klub??w, ten pokocha i zrozumie pot????ny ??ywio?? 
morski. . 
Nauczy si?? ceni?? ludzi morza, marynarzy i rybak??w, 
mo??e sam zat??skni za prac?? na morzu. B??dzie broni?? w po- 
trzebie polskiego Ba??tyku i Gdyni. . 
To narodowe i spo??eczne znaczenie jachtingu wysuwa 
go na czo??owe miejsce z po??r??d innych mo??e r??wnie pi??k- 
nych sport??w. 
Zrozumia??y to nareszcie i nasze instytucje oficjalne, 
dysponuj??ce funduszami, przeznaczonemi na propagand?? 
Sport??w i kultur?? fizyczn?? w??r??d m??odzie??y. 
Od czterech lat szkolimy przysz??ych naszych Gerbaul- 
t??w - ??eglarzy i, daj Bo??e, kolonizator??w - na subsydjo- 
wanym przez P. U. W. F. obozie letnim t. zw. O??rodku 
Morskim w Gdyni. Powsta?? on swego czasu (1930 r.) z ini- 


\ -fc

 

.s Obl:l

O
 
. 't- . $111 
-- - 
"-1 l 
..... . (....
 ?? 
"'.. . 
ol 
' \ I tri 
.. 
.
 
-"'!.
 :. -0'1 .... 
..- . -'- \ 

 i 
'-. 
!II 


O??rodek morski P. Lo W. F. w Gdyni 


cjatywy niestrudzonego pioniera idei morskiej gen. 1\1. Za- 
ruskiego, pocz??tkowo w Jastarni, a od roku 1931 mie??ci 
si?? na molo rybackiem w Gdyni. 
W roku 1933 przeniesiono hangar O??rodka nad ba- 
sen prezydencki u nadbrze??a Wilsona, obok przystani Tow. 
:teglugi "Vistula" i obu Yacht - Klub??w: Y. K. P. oraz 
O. Y. K. 
.. Dalsz?? inowacj?? tegoroczn?? by??o powierzenie szkole- 
nia naszej Marynarce Wojennej, co n??.1??o zar??wno dobre 
jak i z??e strony. 
Wi??kszy rygor, jaki panowa?? na O??rodku w r. b. nale- 
??y powita?? z uznaniem, zw??aszcza, ??e wobec zbyt forma- 
listycznego "przesiewania przez sito" kandydat??w na ob??z 
morski w niekt??rych klubach ??eglarskich, powstaje sporo 
wakans??w na kursie. Zape??niaj?? je cz????ciowo m??odzi ludzie 
z poza klub??w, zrzeszonych w P. Z. :t., nieraz o wybuja- 
??ych... indywidualno??ciach i temperamentach. 
Tylko mocno "aspo??ecznych", nieoszlifowanych w ??y- 
ciu klubowym i nieco kmicicowatych (w minjaturze!) m??o- 
dzie??c??w ??atwiej uj???? w karby dyscypliny bosmanom zawo- 
dowym ni?? instruktorom zwi??zkowym, przywyk??ym do me- 
tod ??ci??le gentelme??skich. 
Zaznacz?? nawiasem, ??e nies??uszn?? jest zasada stoso- 
wana dot??d w my??l obowi??zuj??cych przepis??w zwi??zko- 


- 
- 


..-- 



 ,I 
 
?? 
;i': l"1
-.
.
 
\,_ J..J.J
J_ t-,
 


.-." 
1 .. 
.J..
 


,.. 
..... 


i 



 


Grupa uczestnik??w o??rodka morskiego. 
Fot. prof. J. Rylski. 


{ 



390 


s p O R T 


wych, aby dopuszcza?? na O??rodek Morski li - tylko ??egla- 
rzy, posiadaj??cych stopie?? sternika ??eglugi ??r??dl??dowej. 
S??dz??, ??e raczej nale??a??oby traktowa?? jachting rzeczno-je- 
ziorniany, jako odr??bny... fakultet umiej??tno??ci ??eglar- 
skiej. :teglarstwo morskie za?? uwa??a??bym za inn?? specjal- 
no????, trudniejsz??, ciekawsz?? ale zupe??nie dost??pn?? dla ??e- 
. glarzy, kt??rzy dyplomu sternik??w ??r??dl??dowych nie po- 
"Siadaj??. 
Z drugiej strony nie wszyscy uczestnicy O??rodka Mor- 
skiego staj?? pod koniec kursu do trudnego egzaminu na 
sternik??w ??eglugi morskiej. Nie czuj?? si?? na si??ach, nawet 
b??d??c sternikami ??r??dl??dowymi. 
Ostatnie postanowienia k???? kierowniczych P. Z. :t. 
wprowadzaj?? zr????niczkowanie niedyplomowanych uczestni- 
k??w O??rodka Morskiego na zwyk??ych... rekrut??w, szkol??- 
cych si?? pierwszy sezon na morzu, oraz t. zw. wykwalifi- 
kowan?? za??og?? morsk??. Do ostatniej zalicza?? b??dziemy 
p??ywaj??cych ju?? drugi sezon na morzu, znosz??cych dobrze 
ko??ysanie si?? wi??kszej fali, sprawnych wykonawc??w ko- 
mend i rozkaz??w, niezb??dnych przy manewrowaniu jach- 
tem. Po odbyciu jednego sezonu na morzu, o ile nie z??o???? 
lub nie stawi?? si?? do egzaminu sternikowskiego, mog?? od- 
t??d poszczeg??lni jachtsmeni otrzymywa?? od kierownictwa 
obozu za??wiadczenie, ??e s?? ??eglarzami morskimi - wy- 
kwalifikowan?? za??og??. 
Na pocz??tku ka??dorocznego O??rodka mo??na b??dzie 
podzieli?? wszystkich uczestnik??w na dwie grupy. Do pierw- 
szej wejd?? dyplomowani jachtsmeni (sternicy i kapitano- 
wie) oraz ??eglarze morscy. Nale??y ich odrazu zaokr??towa?? 
na jednostkach pe??nomorskich i po kilku dniach kr????enia 
na Ma??em Morzu dla ostatecznego zgrania, wys??a?? w po- 
dr???? zagraniczn?? do port??w pa??stw zaprzyja??nionych. 
Naucz?? si?? wtedy rzeczy niedost??pnej na l??dzie: poznaj?? 
??ywio?? morski. 
Pozostali ??eglarze, kt??rych za wykwalifikowan?? za- 
??og?? morsk?? uzna?? nie mo??na, rozpoczynaj?? szkolenie od 
A. B. C. ??eglarskiego na ma??ych jachtach i jolkach. 
O??rodek posiada ich pi????, co w zupe??no??ci wystarcza dla 
corocznego m??odego narybka jachtsme??skiego. 
Ta cz?????? wyszkolenia by??a w tym roku postawiona 
wzorowo dzi??ki dobrym i twardym instruktorom - bosma- 
nom z okr??tu szkolnego Mar. Wojennej "Iskry" - kt??rzy 
wyk??adali r??wnie?? w godzinach po??wi??conych teorji rob??t 
linowych, szycia ??agli oraz sygnalizacji flagowej i semafo- 
rowej. 



 . . 
I 
f 
, -1 
.. 1 

 

 
f . 
4 " 
:; '. ..'Jf I
 
,'. .??:= , " /?? "- 
-- 
, I 
.,- .... 
.
 
Jachtem na morzu. 
Fot. pruf. J. Rylski. 


WODNY 


Rok 9 


Nasi m??odsi koledzy skorzystali w tym roku du??o, ??wi- 
cz??c si?? na mniejszych jednostkach i ??egluj??c mi??dzy He- 
lem, Gdyni?? a Jastarni?? z przej??ciem trudnego kana??u 
Depke w????cznie. 
Niestety, wi??kszych wypraw na jachtach pe??nomor- 
skich nie odbyli, a w szczeg??lno??ci nie zachodzili do ??adne- 
go z port??w obcych. Z??o??y??o si?? na to szereg nie pomy??l- 
nych okoliczno??ci: niewyremontowanie najwi??kszej jednost- 
ki pe??nomorskiej - szkunera "Temida I" i wybitnie sztor- 
mowa pogoda w ostatnich tygodniach obozu. 
Sternicy morscy szkoleni na samodzielnych dow??dc??w 
jacht??w pe??nomorskich czyli kapitan??w ??eglugi morskiej, 
mieli w tym roku tak??e pecha. Na pocz??tku obozu (koniec 
lipca) panowa??a pi??kna pogoda a umiarkowane wiatry po- 
zwoli??yby nam "bez b??lu" jednym skokiem przeby?? Ba??- 
tyk, zawita?? do Szwecji lub Danji i wr??ci?? w pocz??tku 
burzliwego okresu sierpniowego, co przy dm??cym NW lub 
W nie przedstawia??o specjalnych trudno??ci. Mimo jednak 
wielokrotnie ponawianych przez kierownictwo wyszkolenia 
odno??nych wniosk??w komendant O??rodka nie chcia?? nam 
odda?? ani Junaka ani "Temidy II' na wypraw?? zagra- 
niczn??. 
Dopiero po dniach dziesi??ciu pozostawieni nieco sa- 
mym sobie sternicy i sterniczki wys??ani zostali na 5 dnio- 
w?? wypraw?? po Ba??tyku. 
W czasie tak kr??tkim mo??na - i to nie zawsze - 
dotrze?? najwy??ej do Bornholmu i zpowrotem. Niestety, sil- 
ny sztorm zmusi?? nas do ratowania si?? na dryfkotwie, a gdy 
wichura pocz????a cichn???? musieli??my wraca?? na okre??lony 
termin. 
Ponowne wyj??cie obu jacht??w "Junaka" i "Temidy 
II" po kilku dniach namys????w w??r??d w??adzy w morze - 
wobec wichru, przekraczaj??cego w szkwa??ach 8 stopni - 
zako??czy??o si?? cz????ciow?? strat?? takielunku ostatniej i ho- 
lowaniem jej przez mocniejszego "Junaka" zpowrotem do 
Gdyni. 
Gdyby nie biurokratyczny termin dni 5-ciu, doszli- 
by??my po przeczekaniu pierwszego sztormu na Bornholm 
i wr??cili na 7 czy 8 dzie?? podr????y, zdobywaj??c pr??cz bar- 
dzo pouczaj??cej walki z morzem jeszcze i trudn?? prak- 
tyk?? wchodzenia i wychodzenia z obcych port??w. 


. 


R. 
.iewiadomskio 


, 


I
 
\... 
,,\ 
?? -?
 
 to ' X\" 
. .' -
 
.... '....??l ?? 


- 


-....... 


, . 
__o 


--- 
-.-- 


;;--- - 


. 
, 


--.- 
f=:::: 
. . 


t 


"Dar Pomorza" przy molo w Gdyni. 
Fot. prof. J. Rylski. 



Rok 9 


SPORT 


w O D N Y 


391 


Wio??larstwo polskie w /933 roku 


Bogaty kalendarz sportowy P. Z. T. W. w roku bie- 
????cym zrealizowany zosta?? prawie w zupe??no??ci. Z przewi- 
dzianych w kalendarzu 21 imprez regatowych zorganizo- 
Wano 20. Jed)-nie organizacj?? regat jesiennych w Pozna- 
niu, z powodu trudno??ci lokalnych od??o??ono do roku na- 
st??pnego. Jest tu mowa wy????cznie o regatach klasyfiko- 
cyjnych, zatwierdzonych przez zwi??zek i podlegaj??cych 
punktacji zwi??zkowej. 
Niezale??nie od tego rodzaju regat oficjalnych, w du- 
??ej ilo??ci o??rodk??w wio??larskich, a przedewszystkiem w po- 
siadaj??cej ju?? 20 klub??w wio??larskich Warszawie odby?? si?? 
ca??y szereg regat nieklasyfikacyjnych i regat d??ugodystan- 
sowych. Z tego rodzaju regat na wyr????nienie zas??uguje 
"Pierwszy Krok Wio??larski", zorganizowany na terenie 
"Z. U. K.", oraz mistrzostwa robotnicze klub??w: "Pr??d", 
"Wir" i "??wit". 
Prace sportowe naszego zwi??zku maj?? dwie wytycz- 
ne: ilo???? czynnych wio??larzy i jako???? czo??owych osad. Oby- 
dwa te kierunki wi?????? si?? wzajemnie, gdy?? tylko z du??ej 
ilo??ci wio??larzy mo??na, przez odpowiedni?? selekcj??, wybra?? 
prawdziwe talenty. 
W kierunku ilo??ci zanotowa?? mo??na w dalszym ci??gu 
wzrastaj??c?? liczb?? klub??w wio??larskich, powi??kszon?? ilo???? 
regat klasyfikacyjnych, a co za tem idzie i wzrost liczby 
Czynnych wio??larzy, kt??rzy w 64 klubach wio??larskich od 
wczesnej wiosny do pocz??tk??w pa??dziernika trenowali 
i brali udzia?? w regatach. 
Od 28 maja do 8 pa??dziernika, w ka??d?? prawie nie- 
dziel?? w jednym a czasem w kilku naraz o??rodkach wio- 
??larskich rozlega??a si?? komenda startera: "gotowe? - 
naprz??d !" 
Dwukrotne regaty organizowa??y: Warszawa, Byd- 
goszcz, Kalisz, Wilno i Krak??w. Raz jeden organizowane 
by??y regaty w: Poznaniu, P??ocku, W??oc??awku, Grodnie, To- 
runiu, Gda??sku, Grudzi??dzu i Kruszwicy. Z powy??szego 
WYkazu widocznym jest rozw??j naszego sportu w woje- 
w??dztwach centralnych, zachodnich i p????nocnych. W oje- 
w??dztwa po??udniowe, z wyj??tkiem Krakowa, nie posiadaj?? 
odpowiednich teren??w wodnych, a na ca??ych obszarach 
Kres??w Wschodnich, bogatych w tereny wodne, wegetuje 
zaledwie kilka ma??ych klub??w, kt??re nie przejawiaj?? do- 
tychczas ??adnej sportowej dzia??alno??ci. 
Na Kresach Wschodnich w szczeg??lno??ci, a pozatem 
i We wszystkich innych dzielnicach Polski, jeszcze bardzo 
wiele dla sportu wio??larskiego zrobi?? mo??na i trzeba. 
D????eniem mi??o??nik??w wio??larstwa winno by??, by ka??- 
de, nawet bardz?? niewielkie miasto polskie, po??o??one obok 
dogodnych teren??w wodnych, za przyk??adem Kruszwicy 
i Barcina, mia??o sw??j klub wio??larski i by we wszystkich 
tYch miastach i miasteczkach m??odzie?? mia??a mo??no???? sp??- 
dzania wolnych chwil na wodzie, zaprawy swych si?? fizycz- 
nych i hartu ducha w szlachetnej walce regat wio??larskich. 
G????wn?? przeszkod?? w naszym rozwoju jest brak 
i kosztowno???? taboru sportowego. Z ca??ej ilo??ci klub??w 
zwi??zkow Ich mo??na doliczy?? si?? najwy??ej kilkunastu, 
w kt??rych tabor znajduje si?? na wysoko??ci zadania. 
Wszystkie powsta??e kluby walcz?? ze sta??ym brakiem ta- 
boru. Ten brak jest r??wnie?? najwi??ksz?? przeszkod?? przy 
POwstawaniu klub??w nowych. Konieczn?? jest tu pomoc 
Czynnik??w pa??stwo\\ ych. Organizatorzy wio??larstwa musz?? 
zainteresowa?? rozwojem naszego sportu w pierwszej linji 
Komitety Wychowania Fiz)'cznego. 
Drugi dzia?? prac naszego zwi??zku ma na celu jako???? 


zespo????w wio??larskich, czyli d????enie do wytworzenia jak- 
najwy??szego poziomu czo??owych naszych zespo????w. 
Wyszukiwanie w??r??d rzesz wio??larskich prawdziwych 
talent??w, szkolenie ich i zestawianie nowych, silnych zespo- 
????w maj?? na celu, przez wytworzenie ci????kiej konkurencji 
na regatach g????wnego sezonu, przygotowania jaknajsilniej- 
szej reprezentacji Polski do Mistrzostw Europy oraz do 
Igrzysk Olimpijskich. 
W tym kierunku ko??cz??cy si?? rok wykaza?? pewne 
zmiany. Zdaje si??, ??e ju?? bezpowrotnie stracili??my dw??jk?? 
pozna??sk??. 
azwiska Budzi??skiego i 
'Iiko??ajczaka nale???? 
ju?? prawie do przesz??o??ci. Ich ??piewem ??ab??dzim b)"??)" ze- 
sz??oroczne Igrzyska Olimpijskie w Los Angeles. 
Na czo??o polskich wio??larzy wysun???? si?? nowy mistrz 
Europy R. Verey z A. Z. S. w Krako\\ie. Za nim id?? vice- 
mistrzowie Europy: Braun i ??l??zak (W. T. W.), p????niej 
finali??ci dw??jek podw??jnych: Bondorowski i ??lesicki 
z "Wis??y", p????niej reszta z czw??rki, t. j. Kobyli??ski i Ur- 
ban, p????niej wielu, wielu innych. 
Pewien post??p zanotowa?? nale??y w programach nie- 
kt??rych regat klasyfikacyjnych. Na pierwEzy plan wysuwa 
si?? tu wprowadzenie biegu ??semek na regatach w Kaliszu. 
Ci??gle jednak brak jeszcze ??semek w Wilnie, w W??oc??aw- 
ku i w P??ocku. 
Do miast, kt??re posiadaj?? zimowe baseny wio??larskie, 
tak konieczne w naszym klimacie, obok Warszawy, Pozna- 
nia, Bydgoszczy i W??oc??awka, w tym roku przyb)""Wa nam 
Kalisz. Ci??gle brak jest jeszcze basen??w w Wilnie i w Kra- 
kowie. 
Po og??lnem om??wieniu sezonu przejd?? teraz do szyb- 
kiego przegl??du regat kwalifikacyjnych z uwzgl??dnieniem 
tabeli punktacyjnej, oraz dodatkowej tabeli za start, kt??r?? 
ostatni Sejmik poleci?? zestawi?? tytu??em pr??by. Startowe 
punkty obliczane s?? w nast??puj??cy spos??b: za start jedyn- 
ki, dw??jki i czw??rki p????wy??cigowej - l punkt, za start 
czw??rki - 2 punkty, wreszcie za start ??semki - 3 punkty. 
Sezon regat kwalifikacyjnych podzieli?? mo??na na trz)- 
grupy: l) Sezon wst??pny, w kt??rym organizowane s?? re- 
gaty w mniejszych o??rodkach wio??larskich (P??ock, Krak??\\, 
Grudzi??dz). 2) Sezon g????wny obejmuje mi??dzyklubowe re- 
gaty w Warszawie, Bydgoszczy i Poznaniu. Te regaty ju?? 
przed mistrzostwami Polski demonstruj?? nam uk??ad si?? 
w klubach wio??larskich. Regaty zv.i??zkowe daj?? nam mi- 


- 
& 
. 


... 


...
.;.. 


. . 


. .... 


Jr 


??' 


. 


. 
, 


, . 



 . 
----.- ....., 



 


Kana?? Augustowski. 
Fot. prof. J. Rylsli. 


\ 



392 


s p O R T 


strz??w Polski i ostatecznie decyduj?? o reprezentacji na mi- 
strzostwa Europy, kt??re zamykaj?? g????wny sezon. Do tego?? 
sezonu zaliczy?? trzeba jakkolwiek ju?? o mniejszem znacze- 
niu, mi??dzyklubowe regaty w Wilnie i Kaliszu. 3) Sezon 
ostatni, po mistrzostwach Europy, obejmuje najwi??ksz?? 
ilo???? regat, jednak ju?? tylko o znaczeniu propagandowem. 
Tego rodzaju regaty wytwarzaj?? nam du??o nowych zespo- 
????w wio??larskich, kt??re dopiero w nast??pnym sezonie od- 
grywa?? mog?? wi??ksz?? rol?? w sezonie g????wnym. 
Regaty propagandowe w P??ocku 11.VI.33. Organiza- 
cja pierwszorz??dna, co w g????wnej mierze zawdzi??cza?? na- 
le??y wiceprezesowi Towarzystwa, a jednocze??nie szlakowe- 
mu czw??rki p. J. Kawieckiemu. 
Nale??a??oby koniecznie w roku przysz??ym zainteresowa?? 
regatami w P??ocku s??siednie kluby w Modlinie, Pu??tusku 
i w ??om??y, dla kt??rych mo??naby nawet zorganizowa?? spe- 
cjalny bieg czw??rek p????wy??cigowych. Niezale??nie od tego 
ju?? w roku przysz??ym trzeba nieco rozszerzy?? program 
przez wprowadzenie biegu czw??rek m??odszych, a nawet 
i czw??rek nowicjuszy. 
Punktacja' zwi??zkowa og??oszona by??a w Nr. 10 "Spor- 
tu Wodnego". Punkty za start przypadaj?? w spos??b nast??- 
puj??cy: P??ock - 6 p.; W??oc??awek i "Wis??a" z Warszawy 
po 4 p., wreszcie W. T. W. Toru?? i "Syrena" po 1 p. 
I Kegaty Mi??dzyklubowe w Krakowie 18.VI.33. Po raz 
pierwszy zarganizowane regaty wiosenne okaza??y si?? bar- 
dzo potrzebne, gdy Krak??w z liczb?? ju?? czterech klub??w 
wio??larskich staje si?? powa??nym o??rodkiem sportu wio??lar- 
skiego. Organizatorem regat by?? zwykle dotychczas O. W. 
S. K. Wobec jednak rozbie??no??ci interes??w czterech klu- 
b??w krakowskich dobrze zas??u??ony "Sok????" powinien zre- 
zygnowa?? z klubowych ambicyj i dla og??lnego dobra po- 
wo??a?? do ??ycia Mi??dzyklubowy Komitet Regatowy. 
Punktacje zwi??zkowe p. "Sport Wodny" Nr. 10. Pun- 
kty za start: O. W. S. K. - 6; A. Z. S. Krak??w - 5; 
"??mig??y" z Wilna - 2; Wojskowy Klub z Krakowa - 2 
i Policyjny Klub z Krakowa - 1 punkt. 
Regaty Propagandowe. Grudzi??dz, 18.VI.33. Jedno 
z m??odszych towarzystw wio??larskich "Wis??a" z Grudzi??- 
dza stale przejawia ??ywotn?? dzia??alno???? sportow??. Cz??ste 
starty na r????nych regatach Pomorza i zwyci??stwa nawet na 
regatach zwi??zkowych chlubnie ??wiadcz?? o Grudzi??dzu. 
W roku bie????cym Zwi??zek rzuci?? my??l zorganizowania- 
pierwszych klasyfikacyjnych regat propagandowych. Jaki?? 
czas wahano si?? jednak wkr??tce zapad??a decyzja i dorocz- 
ne regaty propagandowe w Grudzi??dzu sta??y si?? faktem 
dokonanym. Drobne usterki sportowe w przysz??ym roku 
ju?? si?? nie powt??rz??. Zamiast biegu czw??rek m??odszych, 
odby?? si?? tam bieg czw??rek nowicjuszy i tylko niedok??ad- 
no???? regulaminowa ratuje od dyskwalifikacji zwyci??sk?? 
osad?? B. T. W. 
Natomiast w ??adnym razie nie mo??na si?? pogodzi?? ze 
zwyci??stwem senjor??w, a nawet mistrz??w Polski z B. T. W. 
w biegu czw??rek p????wy??cigowych. Takie zwyci??stwo wio- 
??larzom tej miary, co Ciechanowski, Szrajda, Trenchel 
i Ciesielski zaszczytu nie przynosi. Tu musi nast??pi?? dys- 
kwalifikacja osady i punkty za zwyci??stwo policzone b??d?? 
dla K. W. Toru??. 
Niepowodzenia sportowe na w??asnych regatach nie po- 
winny zra??a?? organizator??w. W tym roku wysi??ek by?? zbyt 
wielki, w roku przysz??ym wszystko p??jdzie ??atwiej. 
??a??owa?? nale??y, i?? na regatach w Grudzi??dzu nie by??o 
osad z pobliskiego Tczewa i z Gda??ska. 
Tabela punktacyjna - "Sport Wodny" Nr. 10, uleg- 
nie zmianom: BTW - 32 p., KW Toru?? - 7 p. 
Punkty za start: B. T. W. - 6 p.; "Wis??a" Gru- 


WODNY 


Rok 9 


dzi??dz-6 p.; K. W. Toru??-2 p. i Kolejowy Bydgoszcz- 
1 punkt. 
Regaty Mi??dzyklubowe w Warszawie 25.VI.33. Regaty 
w Warszawie organizuje ju?? od szeregu lat W. M. K. W., 
na kt??rego czele stoj??: prezes E. Bernatowicz ("Wis??a"), 
wiceprezes K. Ponikowski (W. T. W.), sekretarz W. Bu- 
rzy??ski (Y. M. C. A.) i ni??ej podpisany. 
Pomimo braku dobrego toru, regaty warszawskie s?? 
zawsze dla czo??owych klub??w generaln?? pr??b?? przed mi- 
strzostwami Polski. 
Tegoroczne regaty warszawskie odznaczy??y si?? defi- 
nitywnem ju?? rozegraniem mo??e najbardziej sportowo cen- 
nej nagrody -:- Kolumny Zygmunta (Magistratu m. st. 
Warszawy) na bieg ??semek o mistrzostwo stolicy. Kilkuna- 
stoletnie dzieje tej nagrody by??y prawie dramatyczne. Re- 
gulamin nagrody g??osi?? - trzy zwyci??stwa z rz??du albo 
pi???? wog??le. W pierwszym roku rozgrywania tej nagrody 
zwyci????a W. T. W., w drugim roku silna osada W. T. W. 
lekko prowadzi bieg przed s??abym w??wczas A. Z. S-em, 
lecz w po??owie toru musi przesta?? wios??owa??, gdy?? przed 
biegiem za??o??ono nowe dulki, zrobione, jak si?? okaza??o, 
z mi??kiego metalu, powygina??y si?? zupe??nie. P????niej dwa 
razy z rz??du zwyci????a silna osada "Wis??y" i wydawa??o si??, 
??e w pi??tym roku nagroda zako??czy sw??j ??ywot. Lecz po 
dw??ch zwyci??stwach "Wis??y", nast??puj?? dwa kolejne zwy- 
ci??stwa A. Z. S., p????niej dwa zwyci??stwa B. T. W. i jedno 
zwyci??stwo A. Z. S-u. P????niej znowu?? dwa kolejne zwy- 
ci??stwa nale???? do K. W.04. ??aden z pi??ciu wymienionych 
klub??w nie umia?? si?? zdoby?? na trzy kolejne zwyci??stwa. 
W roku bie????cym wobec zbagatelizowania tego biegu przez 
najsilniejszy tegoroczny klub W. T. W., wydawa??o si??, i?? 
nagroda przejdzie na sta??e do Poznania. Lecz Pozna?? 
w obawie przed W. T. W. nie zg??osi?? swej osady. Nagroda 
nieoczekiwanie przesz??a do A. Z. S-u. Ciekawy ??ywot tej 
nagrody zako??czy?? si?? r??wnie?? w spos??b niezwyk??y. W te- 
gorocznym finale pierwsz?? na mecie jest osada "Wis??y" 
i zdawa??o si??, ??e znowu?? nagroda w??drowa?? b??dzie jeszcze 
d??ugie lata. Tymczasem decyzja arbitra, dyskwalifikuj??ce- 
go "Wis????" z powodu winy sternika, wyka??cza d??ugie w??- 
dr??wki Kolumny Zygmunta. 
Regaty wiosenne w Warszawie zgromadzi??y na starcie 
11 klub??w miejscowych i 5 klub??w pozamiejskich. W bie- 
gach g????wnych widzieli??my na starcie pewniak??w: Verey'a, 
olimpijczyk??w W. T. W. i dw??jk?? podw??jn?? "Wis??y". 
K. W. 04 eksperymentowa??, daj??c odm??odzony sk??ad dw??jki 
oraz czw??rki bez sternika. W kategorji m??odszych - ??wiet- 
ne osady W. T. W., w kategorji nowicjusz??w - najlepsi 
K. W. 04 oraz dobre zespo??y W. T. W., ,,
is??y" i "Pr??du". 
Tabela punktacyjna patrz Nr. 10 "Sportu Wodnego". 
Punkty za start przypadaj?? w spos??b nast??puj??cy: "Wi- 
s??a"-20; W. T. W.-17; K. W. 04-11; A. Z. S. W-a-8; 
"Pr??d" i "Polonja" po 4 p.; T. W. P??ock - 3; "Sok????" 
W-a - 2; Z. U. K., Pocztowy W-a, K. W. 30, Kalisz, "Sy- 
rena", A. Z. S. Krak??w i O. 4. K. R. P. po l punkcie. 
Regaty Mi??dzyklubowe w Bydgoszczy. 9.VII.33. 
Z dawnej du??ej ilo??ci bieg??w na torze 1.200 m. dla klub??w 
gimnazjalnych w tym roku pozosta??o zaledwie trzy biegi 
m??odzie??y poni??ej lat 18-tu, obsadzone przez kluby zwi??z- 
kowe. Dawniejsza du??a ilo???? klub??w gimnazjalnych znik??a 
z horyzontu sportowego. ??a??owa?? nale??y, i?? zarz??dzenia 
najwy??szych w??adz szkolnych w ten spos??b przyczyniaj?? si?? 
do rozkwitu sportu polskiego. Jeszcze kilka lat temu, m??o- 
dzie?? po opuszczaniu klub??w szkolnych w wybitny spos??b 
zasila??a szeregi najlepszych w Polsce nowicjusz??w. Tego 
rodzaju wio??larzy ju?? teraz niema, i je??eli w??adze szkolne 
nie zmieni?? swych zapatrywa?? na zagadnienia sportowe, to 



Rok 9 


s p O R T 


mo??na si?? b??dzie spodziewa?? obni??enia og??lnego poziomu 
wio??larstwa, co ju?? nast??pi??o w innych dzia??ach sportu. 
??wietna organizacja ::\li??dzyklubowych Regat oraz du- 
??a ilo???? osad miejscowych i warszawskich stworzy??y pi??kne 
widowisko sportowe. Najciekawszym by?? bieg ??semek o mi- 
strzostwo Bydgoszczy, w kt??rym ju?? si?? zarysowa??a prze- 
waga B. T. W. 
Tabela zwi??zkowa p. "Sport Wodny" Nr. 10. Punkty 
za start: B. T. W.-23; "Wis??a" W-a-17; W. T. W.-12; 
"Polonja", Pozna??-6; Kolejowy Bydgoszcz, W??oc??awek, 
A. Z. S. z W-y po 3 p.; "Gryf", "Wis??a" z Grudzi??dza i To- 
ru?? po 2 p., wreszcie K. W. Barcin - l punkt. 
Mi??dzynarodowe Regaty w Trokach, Wilno, 9.VII.33. 
Wielce czynny :\fi??dzyklubowy Komitet Wile??ski, kt??rego 
prezesem jest major Laukau, zamierza?? zorganizowa?? wiel- 
kie regaty mi??dzynarodowe z udzia??em ??otwy i Estonji. 
W pierwszym roku ta "mi??dzynarodowa" pr??ba wypad??a 
bardzo skromnie. W Trokach startowa??a tylko jedna osada 
??otewska, kt??ra nawet w biegu czw??rek m??odszych nie ode- 
gra??a ??adnej roli i przysz??a do mety na pi??tem miejscu. 
Nie nale??y si?? zra??a?? pierwszem niepowodzeniem 
i trzeba w kierunku stworzenia takich regat pracowa?? na- 
dal. ??otwa, Estonja i Sowiety powinny by?? sta??ymi go????mi 
regat wile??skich. 
Tor dobry, miejscowe schronisko oddaje wio??larzom 
olbrzymie us??ugi, trzeba jednak u??atwi?? przew??z ??odzi ze 
stacji kolejowej i trzeba, by Wilno nareszcie mia??o moto- 
r??wk?? dla arbitra. 
Pod wzgl??dem sportowym regaty na jeziorze Trockiem 
nie da??y nic nowego. G????wny bieg czw??rek o mistrzostwo 
Wilna wygrywaj?? bez wysi??ku olimpijczycy W. T. W. Mi??- 
dzynarodowy bieg czw??rek m??odszych wygrywa W. K. W. 
Grodno. 
Tabela zwi??zkowa podana by??a w Nr. 11 "Sportu 
Wodnego". Punkty za start: "??mig??y" - 10; Policyjny 
z Wilna _ 8; A. Z. S. z Wilna i W. K. W. z Grodna po 6; 
W. T. W. - 2 i Wojskowy z Krakowa - 2. 
Mi??dzyklubowe Regaty na Witoblu. Pozna??, 16.VII.33. 
Pi??kny tor jeziora Witobelskiego, ze wzgl??du na swe roz- 
miary, najlepszy w Polsce, ci??gle jeszcze nie ma nale??ytej 
Oprawy. Szatnie, trybuny, hangary i odpowiedni dojazd 
do toru - to s?? rzeczy, o kt??rych m??wi??o si?? kilka lat te- 
mu. Teraz - czasy kryzysowe, trzeba przeczeka??. Jednak 
mY??l zorganizowania regat mi??dzynarodowych w Poznaniu 
.. 
owinna przy??wieca?? dzia??aczom miejscowym, a gdy pro- 
Jekty w czyn si?? obr??c??, w??wczas wszelkie potrzeby toru 
zaspokojone b??d?? i Witobel dor??wna Bryduj??ciu. 
Organizatorem regat na Witoblu by?? Pozna??ski Ko- 
mitet Mi??dzyklubowy. Major Fleszar (Wojskowy K. W.) 
Wiceprezes M. Garstecki (K. W. 04), L. Chudzi??ski (Try- 
ton) znaj?? w Poznaniu swe obowi??zki i wype??nili je wzo- 
rowo. 
W regatach pozna??skich bra??o udzia?? dwana??cie klu- 
bo w miejscowych. Z bieg??w g????wnych, wi??kszo???? zwyci??- 
skich osad, w trzy tygodnie p????niej w Bydgoszczy otrzy- 
ma??a wie??ce mistrz??w Polski. 
Tabela zwi??zkowa p. "Sport Wodny" Nr. 12. Punkty 
za starty: W. T. W.-16; K. W. 04-15; Kaliskie T. W.- 
7; "Tryton"-6; B. T. W. i Wojskowy z Poznania po 5; 
A. Z. S. z Poznania i Polonja po 4; A. Z. S. z Warszawy- 
3 i K. W. 30 z Poznania l punkt. 
I Mi??dzyklubowe Regaty w Kaliszu. 23.VII.33. Po 
d??ugim szeregu lat bezczynno??ci sportowej Kaliskie Towa- 

zYstwo Wio??larskie wzmacnia swe dawne pi??kne tradycje 
l 
eraz mo??e by?? brane za przyk??ad celowej pracy przez 
wiele towarzystw prowincjonalnych. K. T. W. dwukrotnie 
organizuje regaty mi??dzykh.bowe i cz??sto 
sy??a swe osa- 


w O D N Y 


393 


dy na inne regaty. Swym przyk??adem K. T. W. powo??a??o 
do ??ycia cztery inne zwi??zkowe kluby wio??larskie. To, co 
pisa??em wy??ej o Krakowie, dotyczy i Kalisza. Trzeba i tu- 
taj wyzby?? si?? ambicyj klubowych i powo??a?? do ??ycia 
li??- 
dzyklubowy Komitet Regatowy. 
K. T. W. nie powinno si?? zra??a?? tegorocznemi niepo- 
wodzeniami sportowemi. Po zesz??orocznych sukcesach zb)-t 
wielu wio??larzy zaliczonych zosta??o do najtrudniejszej kla- 
sy senjor??w, w kt??rej dopiero w przysz??o??ci b??d?? mieli co?? 
do powiedzenia. 
W tabeli punktacyjnej, og??oszonej w Kr. 12 "Sportu 
Wodnego", zachodzi ma??a zmiana. 
Bieg, wed??ug protoku??u czw??rek p????wy??cigowych bez 
ogranicze?? nie mo??e podlega?? punktacji. Punkty za start: 
Kaliskie T. W. -16; K. W. 04 -7; A. Z. S. z W-wy- 4; 
"Prosna"-3; Policyjny z Kalisza i K. W. 30 po 2; W.T.W. 
i W??oc??awek po l punkcie. 
Regaty Mi??dzynarodowe w Rydze. 30.VII.33. Xiedo- 
godny termin regat w Rydze, tydzie?? przed mistrzostwami 
Polski nie zezwoli?? na wys??anie tam pierwszorz??dnych osad 
polskich. Osady wile??skie mog?? by?? przyk??adem dla ??oty- 
sz??w, jednak w spotkaniach z niemieckiemi klubami Wilno 
jeszcze nie mo??e mie?? nic do powiedzenia. Je??eli w roku 
przysz??ym termin regat w Rydze b??dzie dla das dogodny, 
np. w ko??cu sierpnia, to po mistrzostwach Europy (Lucer- 
na, 12 sierpie??), do Rygi b??d?? mog??y pojecha?? dobre pol- 
skie osady. 
Na tegorocznych regatach w Rydze czw??rka "??mig??y" 
mia??a bardzo s??abe wyniki. Witkowski z Policyjnego klubu 


'" 
" 
i l ... \
 
{ ,oof 
"- " 
, 
I ,t 
1 
. 
I \ 
?? t 
.... 
l " 
.. 
/' , 
J 
... 


In??ynier niemiecki zbudowa?? w??z ??aglowy, na kt??rym prz) 
pomy??lnym wietrze osi??ga, na r??wnej drodze, 60-100 km. 
na godzin??. 




!94 


SPORT 


z Wilna walczy?? na ca??ym torze i przegra?? dopiero na me- 
cie. Zwyci??stwem pocieszenia mo??na nazwa?? zwyci??stwo 
A. Z. S. z Wilna w biegu czw??rek akademickich. 
Regaty zwi??zkowe o Mistrzostwo Polski. Bydgoszcz, 
5 i 6.VIII.33. Regaty zwi??zkowe rozros??y si?? kolosalnie 
i bezsprzecznie s?? najwi??ksz?? demonstracj?? sportu w Pol- 
sce. Dwa dni regat, 25 bieg??w, 27 bior??cych udzia?? towa- 
rzystw zwi??zkowych i 402 startuj??cych - oto dane staty- 
styczne z XIV regat zwi??zkowych. 
Regaty zwi??zkowe da??y nam w tym roku pe??n?? repre- 
zentacj?? do wszystkich siedmiu bieg??w o mistrzostwo Eu- 
ropy w Budapeszcie i wykaza??y, jakie mamy rezerwy na- 
szej ekstraklasy. Rezerwy obecnie to rzecz wa??na, gdy?? 
za dwa lata b??d?? one wchodzi?? w rachub?? w przygotowa- 
niach do Olimpjady w Berlinie. 
Do wyczerpuj??cego ca??y przedmiot sprawozdania z Re- 
gat Zwi??zkowych prezesa Boja??czyka nic prawie dorzuci?? 
nie mo??na. Uzupe??ni?? je pragn?? tylko wzmiank?? o nagro- 
dzie banku Stadthagana z Bydgoszczy, kt??ra ju?? przesta??a 
w??drowa??. 
R????ne s?? losy nagr??d przechodnich, ofiarowanych na 
nasze biegi wio??larskie. 
iekt??re z nich maj?? kr??tki ??ywot 
i ju?? po trzech latach grz??zn?? w zbiorach jakiego?? klubu 
i w niepami??ci. Inne nagrody ??yj?? d??ugo, a do takich 
w pierwszym rz??dzie zaliczy?? trzeba pi??kny srebrny puhar 
banku Stadthagena. 
Ofiarowany w 1922 r. na bieg czw??rek p????wy??cigo- 
wych dla wio??larzy, kt??rzy do d. 31 grudnia roku poprze- 
dzaj??cego regaty nie wygrali ??adnego biegu na regatach 
klasyfikacyjnych, w ci??gu dwunastu lat by?? cenn?? zdoby- 
cz??, o kt??r?? walczy??y najsilniejsze kluby polskie. W??r??d 
zwyci??zc??w tego biegu, wielu wio??larzy wyr????ni??o si?? 
w swej dalszej karjerze sportowej. Nie mog??c z braku 
miejsca podawa?? nazwisk tych wio??larzy, podam chocia?? 
nazwy klub??w, kt??re chwilowo posiada??y t?? cenn?? nagrod??. 
Zwyci??zc?? w 1922 i 1923 r. by?? P. T. "Tryton" 
z Poznania. 
" K. W. "Wis??a". 
z Warszawy. 
1931 r. B. T. W. 
1927 r. " W. T. W. 
1932 r. T. W. W??oc??awek. 
i 1930 r. " "Syrena" z Warsz. 
r. po raz trzeci i ostatni wygrywa 
t?? nagrod?? W. T. W. 
W punktacji za regaty zwi??zkowe znajd?? drobne zmia- 
ny, gdy?? biegi drugiej klasy nie mog?? by?? liczone tak, jak 
biegi starszych, bez ogranicze??. 
Punkty za start na regatach zwi??zkowych przypadaj?? 
w nast??puj??cy spos??b: W. T. W.-21; ""Wis??a" z Warsza- 
wy-18; K. W. 04-11; B. T. W., A. Z. S. z Warszawy, 
W??oc??awek i Tryton po 8; Kolejowy z Bydgoszczy - 7; 
W. K. W. z Grodna i "Pr??d" po 6; W. K. W. z Poznania- 
4 ; "??mig??y", A. Z. S. z Krakowa i "Wis??a" z Grudzi??dza 
po 3; T. W. z Kalisza-2; wreszcie Toru??, P??ock, Gryf, 
Polic)'jny z Wilna i Barcin maj?? po 1 punkcie. 
Regaty F. I. S. A. o Mistrzostwo Europy. 25 - sier- 
pie?? 1933 r. Do Budapesztu pojecha??a reprezentacja Pol- 
ski, sk??adaj??ca si?? z przedstawicieli sze??ciu najsilniejszych 
klub??w, kt??re w tegorocznej tabeli zajmuj?? sze???? pierw- 
szych miejsc. Nie wszystkie osady pojecha??y w tym roku 
po zwyci??stwa, chocia?? by??y i takie. Z wi??kszo??ci?? jednak 
naszych osad robione by??y pr??by, wszak innych takich mo??- 
no??ci wobec bardzo rzedkich wyjazd??w za granic??, wio??la- 
rze polscy nie maj??. 
Nie b??d?? pisa?? ani o osobowym sk??adzie reprezen- 
tacyj, ani o wynikach. Rzeczy te s?? znane z oficjalnych 
sprawozda??, musz?? jednak nadmieni??, i?? zdaniem spe
??w 


" 


" 1924 


" 


" 1925 
" 1926 
" 1928 
1929 
" 1933 


" 


wreszcie 


WODNY 


Rok 9 


wio??larskich i nietylko polskich byli??my w tym roku bliz- 
cy zdobycia nagrody Glandaz, gdyby.... 
Do r????nych opinji jakie wyg??oszono o naszej repre- 
zentacji w Budapeszcie dorzuci?? warto zdanie oficjalnego 
sprawozdawcy "Wassersport'u" p. 1\1. H. Ehlerta: "Re- 
prezentacje wio??larskie w Budapeszcie podzieli?? mo??na 
by??o na trzy grupy. Do pierwszej dobrej klasy zaliczy?? 
trzeba: W??gry, Italj?? i Polsk??. Do klasy ??redniej: Szwaj- 
carj??, Francj??, Danj??, Holandj?? i Jugos??awj??, oraz do kla" 
sy s??abej: Czechos??owacj??, Belgj??, Hiszpanj?? i Rumunj??". 
W przytoczonej tabelce p. Ehlert, wed??ug swoich oblicze??, 
umieszcza nas na trzeciem miejscu. 
Zwyci??stwo Verey'a, tytu?? mistrza Europy dla Polski 
to du??y triumf, kt??rym cieszy?? si?? in??. Bujwid, ca??a eks- 
pedycja, wszyscy polscy wio??larze i ca??y sport polski. 
Wio??larzy z K. W. 04 z trudem trzeba by??o nak??ania?? 
do udzia??u w biegu pocieszenia czw??rek bez sternika. Zdo- 
byli oni pierwsze miejsce, 30 punkt??w do tabeli i pi??kn?? 
jednorazow?? nagrod?? honorow??. 
:Mistrzostwa Europy zamykaj?? nasz g????wny sezon. 
Najwi??ksze wysi??ki zwi??zku i towarzystw zwi??zkowych tu 
si?? ju?? ko??cz??, ale jednocze??nie w ca??ej Polsce odbywaj?? 
si?? regaty propagandowe - praca dla przysz??o??ci naszego 
sportu. 
Regaty propagandowe w Kruszwicy 13.VIII.33. Do 
zorganizowania nowych: regat propagandowych w Gru- 
dzi??dzu, regat wiosennych w Krakowie i do wznowienia re- 
gat w ??om??y zwi??zek musia?? nak??ania?? organizator??w. Na- 
tomiast regaty na jeziorze Gople powsta??y z inicjatywy 
i s?? wy????czn?? zas??ug?? K. W. "Gop??o" w Kruszwicy. Oby 
takich klub??w w ma??ych polskich miasteczkach by??o jaknaj- 
wi??cej. 
Pierwsze regaty na Gople zgromadzi??y na starcie sie- 
dem towarzystw zwi??zkowych, co im wr????y jaknajlepsz?? 
przysz??o????. 
Tabela zwi??zkowa p. Nr. 13 "Sportu Wodnego". Pun- 
kty za start: B. T. W.-18??2; Kolejowy z Bydgoszczy-17; 
"Gryf" - 14; "Gop??o" - 4; W??oc??awek i Barcin po 1 p. 
Regaty propagandowe w Grodnie 13.VIII.33. Znowu?? 
trzeba pisa?? list pochwalny pod adresem Wojskowego Klu- 
bu Wio??larskiego z Grodna. Dobrze zorganizowane regaty 
oraz cz??ste wyjazdy na inne regaty - to tegoroczna dzia- 
??alno???? tego klubu. 
Tabela punktacyjna regat w Grodnie og??oszon?? by??a 
w Nr. 14 "Sportu Wodnego". Punkty za start: W. K. W. 
Grodno - 9; "??mig??y" - 2 p. oraz Policyjny z Wilna - 
1 punkt. 
Regaty propagandowe w W??oc??awku 20.VIII.33. Re- 
gatami w W??oc??awku zbyt ma??o klub??w si?? interesuje, 
a szkoda, bo tam mniejsze kluby prowincjonalne mog??ybY 
wiele skorzysta?? i wiele si?? nauczy??. Wspania??a przysta??, 
go??cinni gospodarze i urok nazwiska prezesa zwi??zku za- 
s??uguj?? na zjazd wi??kszej ilo??ci klub??w. 
Regaty wykaza??y du???? ilo???? m??odzie??y wio??larskiej 
w miejscowem towarzystwie, a w??r??d niej ciekaw?? rezer- 
wow?? dw??jk?? ze sternikiem. 
Punktami za start podzieli??y si?? kluby w nast??puj??cy 
spos??b: W??oc??awek - 1 G; P??ock - 2; Toru?? i Gop??o po 
1 punkcie. 
Dlaczego nie startowa??o Kujawskie Towarzystwo Wio- 
??larskie z W??oc??awka'! 
Regaty propagandowe w Toruniu 27.VIII.33. Te re- 
gaty maj?? ju?? ustalon?? dobr?? opinj??, ??adny program bie- 
g??w i dosy?? liczny zjazd klub??w. 
W og??oszonej w Nr. 14 "Sportu Wodnego" tabeli za- 
krad??a si?? pomy??ka. T. W. W??oc??awek powinno mie?? 10 p. 
Tabela startowa: K. W. Toru?? i "Wis??a" z Grudzi??dza po 
6 p.; Kolejowy z B}'dg-oszczy i W??oc??awek po 2; "Gop??o" 1. 



Rok \:I 


s p O R T 


Regaty propagandowe w ??om??y 27.VIII.33. Nareszcie 
po ca??ym szeregu lat bezczynno??ci sportowej T. W. w ??om- 
??y przypomnia??o sobie o swych obowi??zkach. Jest to za- 

??ug?? nowego zarz??du. Brawo! Obudzenie si?? ??om??y prze- 
Jawi??o si?? w tym roku w organizacji regat wewn??trznych 
w dniu ??wi??ta Morza oraz regat propagandowych w sierp- 
niu. Jednak program tych ostatnich by?? bardzo skromny, 
za du??o w nim by??o bieg??w wewn??trznych, a udzia?? osad 
przyjezdnych - zbyt ma??y. Dlaczego w ??om??y nie by??o 
wio??larzy z Pu??tuska, Modlina i Augustowa ? Wszak udzia?? 
tYch klub??w winny w pierwszej linji mie?? na celu ??om??y??- 
skie regaty. Dlaczego bieg o mistrzostwo Narwi zorganizo- 
,:ano na czw??rkach p????wy??cigowych? Wszak ??om??a po- 
siada czw??rki wy??cigowe. 
W tabeli, og??oszonej w "Sporcie Wodnym", przeoczo- 
no bieg jedynek _ 6 p. dla T. W. ??om??a. Natomiast nie- 


trzebnie obliczono punkty za dwa biegi czw??rek Jl????wy- 
sCIgowych, og??oszone jako biegi wewn??trzne. 
Punkty za start: ??om??a-lO; "Pr??d" z Warszawy-3; 
A. Z. S. z Warszawy-l p. 
Regaty propagandowe w Gda??sku 3.IX.33. Jest du???? 
zas??ug?? Klubu Wio??larskiego w Gda??sku organizowanie 
Polskich regat na obcym dla nas terenie. Dlaczego jednak 
tak ma??o jest tam sportowo czynnych wio??larzy?Wszak 
Polska ludno???? w Gda??sku jest dosy?? liczn??. Dlaczego licz- 
na Polska m??odzie?? z miejscowej Politechniki sportem wod- 
nYm nie interesuje si?? zupe??nie? 
Regaty w Gda??sku mog?? si?? sta?? pi??kn?? demonstracj?? 
sPortu polskiego. Szanowni koledzy z K. W. Gda??sk, kt??- 
rych mia??em zaszczyt pozna?? w Gdyni podczas powrotu 
e
spedYcji olimpijskiej, musz?? si?? zdoby?? na wi??ksz?? ini- 
cJatyw?? i troch?? wi??ksz?? prac?? sportow??. 
Na najbli??szym sejmiku z??o??ony b??dzie wniosek, by 

 zWyci??stwa na polskich regatach w Gda??sku liczy?? pun- 
_ ty podw??jnie. Mo??e to zach??ci kluby do liczniejszego wy- 
Jazdy na te regaty. 
k Tabela zwi??zkowa p. Xr. 15 "Sportu Wodnego". Pun- 
d t
 za start: Kolejowy z Bydgoszczy-6; "Wis??a" z Gru- 
Zl??dza_4; Kolejowe Przysposobienie z Tczewa-2 i K.W. 
gda??ski_1 p. 
II Regaty Mi??dzyklubowe w Kaliszu. 3.IX.33. 
Punkty za start: Kaliskie T. W.-12; "Tryton" z Po- 
zn a nia_7; K. W. 30-6; O. W. S. K.-5; "Prosna" i miej- 
scowy Policyjny po 3 p. 
Regaty Mi??dzyklubowe w Wilnie 3.IX.33. 
!} . PUnkty za start: "??mig??y"-17; Policyjny z Wilna- 
. , A. Z. S. z Wilna-8 i W. K. W. Grodno--7 pukt??w. 
t II Regaty Mi??dzyklubowe w Warszawie 17.IX.33. Fa- 
t lne Warunki atmosferyczne: zimno, wiatr i deszcz, a du??a 
ala na Wi??le uniemo??liwia??a przeprowadzenie bieg??w na- 
Wet na ??odziach p????wy??cigowych. Komitet organizacyjny 
zmUSzony by?? zrezygnowa?? z toru zwyk??ego i przenie???? 
r
gaty do portu Czemiakowskiego (tor 1.200 m.), gdzie 
Wiatr i fala znacznie mniej dokucza??y. 
. Niezadowoleni z wyniku regat twierdzili, i?? 17 wrze- 

Ie?? jest terminem zbyt sp????nionym na regaty wio??larskie. 
t ednak w nast??pn?? niedziel?? na tym samym warszawskim 
borze nie mog??y si?? odby?? regaty ??eglarskie z powodu... 
raku wiatru przy pi??knej s??onecznej pogodzie. 
Regaty warszawskie dowiod??y, i?? osady reprezentacyj- 
ne, .po mistrzostwach Europy, nie powinny ju?? startowa?? 
w Imprezach drugorz??dnych, za jakie uwa??a?? nale??y 
wszYstkie regaty jesienne. 
Punktacja - w Xr. 15 "Sportu Wodnego". Punkty 
;; start: "Wis??a" _ 19; W. T. W. - 11; B. T. W. - 5; 
Z . W. 30-4; A. Z. S., "Syrena", Y. :\1. C. A., "Pr??d", 
. U K W .". A Z co W ' l 2 . - . t " 1 
. o,,, Ir l . .i:'. Z ; na po ,wreszcie "SWI . 


WODNY 


39;; 


II Kegaty Mi??dzyklubowe w Krakowie 24.IX.33. To 
JUz ostatnie w sezonie regaty klasyfikacyjne. Fatalna po- 
goda z po??owy wrze??nia, unielPo??liwiaj??ca nawet zwyk??e 
treningi, zniech??ci??a pozamiejscowe kluby do wyjazdu do 
Krakowa. Tymczasem regaty krakowskie odby??y si?? przy 
pi??knej pogodzie. 
Co?? tam na tych regatach by??o jednak nie w porz??d- 
ku, skoro z udzia??u w biegach wycofa?? si?? miEjscowy A.Z.S. 
W tabeli "Sportu Wodnego" - ma??a poprawka. Bieg 
jedynek "old-boy" nie mo??e by?? punktowan)'. Takiego bie- 
gu regulamin nie przewiduje, jednak w nowym regulami- 
nie mo??na b??dzie t?? zmian?? wprowadzi??. 
Punkty za start: u. W. S. K.-29; W.)jskowy K. W. 
z Krakowa-4 i Policyjny z Krakowa-2. 
W niedziel?? d. 8 pa??dziernika w wi??kszo??ci o??rodk??w 
wio??larskich odby??y si?? na zamkni??cie sezonu nieklas}Ofika- 
cyjne regaty d??ugodystansowe. 
Ca??y materja?? regatowy zosta?? ju?? wyczerpany. }!o??na 
wi??c zestawi?? tabelk?? zwyk???? za zwyci??stwa, oraz punkta- 
cj?? z uwzgl??dnieniem punkt??w za start (uchwa??a ostatnie- 
go sejmiku). 


Zwi??zkowa tabela punktacyjna za 1933 r. 


1. Warszawskie Tow. Wio??larskie 
2. Klub Wio??larski z 1904 r. Pozna?? 
3. Bydgoskie Towarzystwo Wio??larskie 
4. Akademicki Zwi??zek Sport. Krak??w 
5. Klub Wio??l. "Wis??a" w Warszawie 
6. Towarzystwo Wio??l. w W??oc??awku 
7. Oddzia?? Wio??l. "Soko??a" Krak??w 
8. Pozna??skie Tow. Wio??l. "Tryton" 
9. Wojskowy Klub Wio??l. Grodno 
10. Kolejowy Klub Wio??larski. Bydgoszcz 
11. Adakemicki Zwi??zek Sport. Wilno 
12. Wojsk. Klub Sport. "??mig??y" Wilno 
13. Akad. Zwi??zek Sport. Warszawa 
14. Klub Wio??l. "Wis??a". Grudzi??dz 
15. Policyjny Klub Sportowy. Wilno 
16. Towarzystwo Wio??larskie w Kaliszu 
17. Klub Wio??larski "Gryf" Bydgoszcz 
18. Klub Wio??larski w Toruniu 
19. Towarzystwo Wio??larskie w P??ocku 
20. Robotn. Klub Sport. "Pr??d". Warsz. 
21. Tow. Wio??l. "Polonja". Pozna?? 
22. Y. M. C. A. Warszawa 
23. Policyjny Klub Sportowy. Kalisz 
24. Towarzystwo Wio??larskie w ??om??y 
25. Klub Wio??larski "Syrena". Warsz. 
26. Klub Wio??larski z 1930 r. Kalisz 
27. Klub Wio??l. "Gop??o" w Kruszwicy 
28. Klub Sportowy Z.U.K. w Warszawie 
29. Ofic. Yacht Klub R.P. w Wa-rszawie 
30. Wojsk. Klub Wio??l. Pozna?? 
31. Wojsk. Klub. Wio??l. Krak??w 
32. Wojsk. K. W. "Prosna" w Kaliszu 
3.;. Akad. Klub Wio??l. Pozna?? 
34. Klub Wio??larski w Barcinie 
35. Polic. Klub Sport. w Krakowie 
36. Tow. Gimn. "Sok????" w Warszawie 
37. Kolejowe Przysp. Wojsk. Tczew 
38. Robot. Klub Wio??l. "Wir" w Warsz. 
39. Pocztowy Klub Wio??l. Warszawa 
40. Klub Wio??larski w Gda??sku 
41. Wile??skie Towarzystwo Wio??larskie 
42. Robot. Klub Sport. "??wit". Warsz. 


\ 


Tab"la 
z...-yk??a 
oficjalna 
483
 
247 
204 
182 
162 1 "10 
110
 
87 
82
 
82 
67 
63 
5H2 
47 
44 
431r.! 
281r.! 
28 
27 
25 
24 
20 
17 
14 
13 1 '2 
l 1112 
10 1 2 
10 
31
 
2 


Plns 
pnnkt) 
..a start. 
5671
 
293 
257 
192 
241 1 2 
145 1 2 
127 
103 1 2 
110 
98 
80 
86 1 "2 
74 
65 
63% 
491r.! 
33 
40 
37 
39 
34 
20 
19 
23
 
15
 
141.. 
16 
6% 
3 
9 
8 
6 
4 
4 
3 
2 
2 
2 
1 
1 
l 
l 



396 


s p O R T 


Klasyfikacyjne biegi pa?? podlegaj?? specjalnej tabeli 
zwi??zkowej, prowadzonej przez Komisj?? Wio??larstwa Ko- 
biecego przy P. Z. T. W. Tabela ta wkr??tce r??wnie?? b??dzie 
og??oszon??. 
Og??lnie zaznaczy?? trzeba spr????yst?? bardzo dzia??alno???? 
naszych wio??larek. Na pierwszy plan wysuwaj?? si?? tu spe- 
cjalne regaty kobiece, zorganizowane w Bydgoszczy po raz 
pierwszy. W??r??d czterech specjalnych klub??w kobiecych 
na pierwszem miejscu jest Warszawa, za ni?? w miar?? 
swych si?? pod????a Bydgoszcz, a Pozna?? i Kalisz pozostaj?? 
ju?? znacznie w tyle. 
Niezale??nie od specjalnych klub??w kobiecych, coraz 
wi??cej klub??w, g????wnie na prowincji otwiera sekcje ko- 
biece. W tej kategorji klub??w odznaczy?? si?? W. K. S. "??mi- 
g??y", zdobywaj??c mistrzostwo Polski w biegu jedynek pa?? 
(Plewakowa), oraz Pocztowy Klub Sportowy w Warszawie. 
Czw??rka p????wy??cigowa pa?? tego klubu, tak zwane 
"poczt??wki" odznaczy??y si?? w Bydgoszczy i w Warszawie. 
Skoro ju?? zacz????em pisa?? o klubach kategorji specjal- 
nej, to musz?? kilka s????w po??wi??ci?? i innym kategorjom. 
Akademickie Zwi??zki Sportowe Z Warszawy, Krako- 
wa, Poznania, Wilna walcz?? z wielkiemi trudno??ciami. Brak 
taboru, brak trener??w, brak ??rodk??w na wyjazdy regato- 
we. Jest tu zato bardzo wiele m??odzie??y ch??tnej do upra- 
wiania sportu wio??larskiego. A. Z. S-y. jak dawniej, tak 
i teraz, chlubnie si?? zapisuj?? w dzia??alno??ci sportowej, 
o czem ??wiadcz?? najlepiej tegoroczne mistrzostwa Europy. 
Kluby Wojskowe. W tej kategorji klub??w na pierw- 
szych miejscach jest tu Wilno i Grodno. Zaznaczy?? trzeba 
tegoroczn?? fuzj?? trzech wojskowych klub??w wile??skich: 
"Pogo??", ,,3 p. a. c." i ,,3 b. s." stworzy??y siln?? jednostk?? 
W. K. S. "??mig??y". 
Po??ytecznie czynne s?? r??wnie?? "Pros na" w Kaliszu, 
kluby w Poznaniu i Krakowie i Sekcja Wojskowa przy 
B. T. W. 
Specjalne biegi klub??w wojskowych, jako niedost??pne 
dla wszystkich cz??onk??w P. Z. T. W., nie s?? punktowane 
i dlatego nie ciesz?? si?? wielkiem powodzeniem. 
Zaznaczy?? tu jeszcze trzeba zmian?? w dzia??alno??ci 
dawniej "Wojskowego Klubu Sport??w Wodnych", a obec- 
nie "Oficerskiego Jacht-Klubu R. P. w Warszawie". Wy- 
budowanie najwspanialszej w Polsce przystani i zmiana 
w nazwie klubu przekre??li??y dawn?? dzia??alno???? regatow??. 
Po tej plac??wce mo??na si?? spodziewa?? krzewienia zami??o- 
wania do wio??larstwa w??r??d licznych wychowa??c??w szk???? 
wojskowych w Warszawie. Jednocze??nie nale??a??oby pomy- 
??le?? w Warszawie o klubie dla ni??szych szar?? wojskowych 
oraz dla licznych drobnych urz??dnik??w instytucyj woj- 
skowych. 
Kluby Policyjne tworz?? ju?? ostatni?? grup?? specjaln??. 
Tu r??wnie?? na pierwszem miejscu jest Wilno, a inne klu- 
by: Kalisz, Krak??w, Ko??o i Bydgoszcz rozpoczynaj?? zale- 
dwie sw?? dzia??alno???? sportow??. Jedyny bieg "policyjny" 
rozgrywany jest na regatach w Kaliszu. Natomiast zupe??na 
cisza panuje w Policyjnym klubie Warszawy, kt??rego ca???? 
dzia??alno??ci?? by??o wys??anie jednej osady na defilad?? mi??- 
dzyklubow??, a szkoda, bo w tego rodzaju klubach zagrani- 
c?? prawdziwy sport stoi na wysokim poziomie. 
Na zako??czenie sprawozdania pragn?? jeszcze kilka 
s????w po??wi??ci?? wychowawcom sportowym naszej m??.odzie- 
??y - trenerom. 


WODNY 


Rok 9 


W??r??d licznego zast??pu trener??w-amator??w chlubn?? 
dzia??alno??ci?? odznaczy?? si?? in??. Bujwid, wychowawca 
i opiekun mistrza Europy, oraz ca??ego szeregu jego kole- 
g??w klubowych. Wymieni?? jeszcze trzeba nazwiska 
pp. Wa??kowicza (A. Z. S. Warszawa), Szrettera z "Wis??y" 
i Zar??by z "Pr??du". 
W??r??d trener??w zawodowych najlepsze wyniki mia?? 
F. Haspel, trener W. T. W. Olimpijczycy tego klubu zdo- 
byli: mistrzostwo Wilna, mistrzostwo Poznania, dwa mi- 
strzostwa Polski i jedno wicemistrzostwo Europy. Czw??rka 
m??odszych tego klubu ustanowi??a rekord ilo??ci nagr??d, zdo- 
bytych w jednym roku. Osada ta startowa??a sze???? razy 
w czw??rkach i sze???? razy w ??semkach swej kategorji i zdo- 
by??a dwana??cie pierwszych nagr??d. Trener Haspel mia?? 
r??wnie?? dobrych, coprawda niewielu, nowicjusz??w i okaza?? 
si?? dobrym trenerem na wios??a kr??tkie. 
Z krajowych trener??w Fr. Brzezi??ski (B. T. W.) przy- 
gotowa?? ??semk?? dostatecznie siln?? dla zdobycia mistrzo- 
stwa Polski. Wyniki tej ??semki w Budapeszcie by??y dosy?? 
blade. Zwyci??stwo nad Czechos??owacj??, Belgj?? i Hiszpa- 
nj?? to troch?? za ma??o. W ka??dym razie z tej ??semki przy- 
najmniej po??owa wio??larzy mo??e my??le?? o dalszej pi??knej 
karjerze sportowej. Trener B. T. W. nie pokaza?? w tym 
roku nowicjusz??w, co dawniej robi?? wspaniale. 
Trener N. Budzi??ski (K. W. 04) demonstrowa?? pr??by 
odm??odzenia dawnych mistrzowskich .osad, oraz przygoto- 
wa?? najlepsz?? w Polsce ??semk?? nowicjusz??w. Mistrzowska 
czw??rka bez sternika nie jest jeszcze ostatnie m s??owem, 
nowe pr??by w zestawianiu osad potrzebne b??d?? i w roku 
przysz??ym. Z po??r??d dawnych mistrz??w niekt??rzy ju?? bez- 
powrotnie odpadli, inni m.og?? jeszcze z powodzeniem star- 
towa??. 
Trener Sto S??oniewski (W. K. W.) przygotowa?? mi- 
strzowsk?? czw??rk?? pa?? i wraz z F. Antonowiczem trenuje 
du???? ilo???? osad tego klubu. 
Po??r??d pozosta??ych trener??w wymieni?? trzeba M. Tu- 
liszk?? (Pol.), Skopka (K.W. 30) i Wagnera (O.Y.K.R.P.). 
W roku bie????cym W??. D??ugoszewski uruchomi?? w Kra- 
kowie pierwszy kurs instruktorski, a je??eli jakie?? specjalne 
trudno??ci nie stan?? na przeszkodzie, to na wiosn?? roku 
przysz??ego zorganizowany zostanie w Warszawie pierwszy 
kurs trenerski. E. Lenartowicz. 


" \ i
 ,.",\ \ J 
 
f , 
?? 
, \ 
?? 
\ ,. 
-. 

 
- 
...... ..- ... 
Ob??z kajakowc??w na wycieczce. 
Fot. prof. J. Rylski. 


H
-

H 

"'JI .Je) 


HERBATA z"KOPERNIKIEM" I?? 
WYBOROWE MIESZANKI N!N! 190'23'1 JUBILEUSZOWA oL o 
NAJWYtSZE GATUNKI KAWY, W??ASNA PALARNIA 
WARSZAWSKIE TOW,HANDLU HERBAT
'A'D??.UGOK??CKI'W'WRZE??NIEWSKI'SP.AK(; H 
 ??
 H 
SKVJJ GL6w;'IY: WJl.RSZJl.WJI.. BRJl.CK,o. Z3. SKLEPY DET}'.JJCZNE: MONJU
ZKJ 3. BRJl.CKA Z3 'I\t
 IW'O
<> 



Rok {I 


SPORT 


WODNY 


397 


Praktyczne wskaz??wki dla zaprawiaj??cego za??og?? do regat 
'Do??oriczenie. 


Wyjazd !>a wod??. 
Wyjazd na wod?? trzeba rozpoczyna?? jaknajwcze??niej 
jak tylko mo??na po sko??czonej zimowej zaprawie i gim- 
nastyce. Dobry trener powinien zwr??ci?? baczn?? uwag?? 
i dobrze nauczy?? za??og?? jak powinno si?? dokony..va?? wy- 
jazdu. Zgodna praca za??ogi przy wynoszeniu ??odzi i od- 
je??dzie, spok??j wszystkich cz??onk??w za??ogi, fachowe 
i zr??czne chwyty ??odzi i wiose?? charakteryzuj?? dobrze wy- 
??wiczon?? i dyscyplinowan?? za??og??, naodwr??t niemrawe 
i niezr??czne obchodzenie si?? ze sprz??tem, rozlaz??o???? i, co 
nie daj Bo??e, sprzeczki na pomo??cie, przed odjazdem, do- 
wodz??, ??e w za??odze brak jest silnej r??ki i fachowego 
przygotowania. Cz??sto z samego odjazdu mo??na s??dzi?? 
o warto??ci za??ogi i napewno za??oga nie umiej??ca sprawnie 
odjecha?? od pomostu, biegu nie wygra. Przy odje??dzie na 
wod??, a szczeg??lnie na regatach zwi??zkowych lub mi??dzy- 
narodowych, gdzie startuje du??a ilo???? zawodnik??w, pami??- 
ta?? nale??y przedewszystkiem, ??e ani hangar, ani pomost 
nie zosta?? przeznaczony wy????cznie dla jednej za??ogi, a wi??c 
i wzgl??dy kole??e??sko??ci i wymagania sprawno??ci ????daj?? 
aby wyjazd dokonany zosta?? w mo??liwie najkr??tszym cza- 
sie. St??d te?? oczywist?? rzecz?? jest, ??e wszelkie poprawki 
i przygotowania musz?? by?? dokonane zawczasu i tyl1:l:o go- 
towy do wyjazdu sprz??t mo??e by?? wynoszony na pomost. 
Przedewszystkiem wi??c wynosimy wios??a, ka??dy swoje i ko. 
lejno??ci?? numer??w uk??adamy porz??dnie na pomo??cie. Po- 
tem za??oga udaje si?? do hangaru i ka??dy z wio??lar7.Y "taje 
obok ??odzi tak, aby naj pr??dzej i najwygodniej zaj???? swoje 
miejsce. Na komend?? sternika ????d?? zdejmujemy z podp??- 
rek, poczem ka??dy z wio??larzy ujmuje j?? obok swojej (ld- 
Sadni. Ze wzgl??du na cz??sto niskie drzwi w hangarze ????d?? 
nale??y wynosi??, trzymaj??c j?? nisko i dopiero po wyn:esie- 
niu, zn??w na komend?? wio??larze podnosz?? ????d?? w g??r?? nad 
g??ow??, ka??dy na swojem miejscu. Po zniesieniu ??odzi na 
Pomost, przyczem .sternik idzie przodem i ostrzega osoby 
POstronne i ustawieniu si?? w kierunku odjazdu, wio??larze 
na .komend?? przewracaj?? ????d?? dnem na d????, w kierunku 

a wod?? i stoj??c wszyscy z jednej strony ??odzi, lekko i d
- 

lkatnie k??ad?? j?? na wod??, przyczem sternik pozostaje 
I trzyma ????d?? za najbli??sz?? od steru odsadni??. Po spuszcze- 

iu ??odzi na wod??, wio??larze bior?? ka??dy swoje wios??o 
I WSUwaj?? je do swoich dulek. Wsiadanie do ??odzi musi 
by?? wykonane ostro??nie. Na komend?? sternika ka??dy 

 wio??larzy najpierw opiera jedn?? stop?? na pacierzu ??odzi 
I stoj??c drug?? nog?? na pomo??cie, nachyla si??, opieraj??c 
obYdwoma r??kami o burty. 
a nast??pn?? komend?? wszyscy 
,:io??larze odpychaj?? si?? nogami od pomostu i siadaj??c na 
Siode??kach, chwytaj?? jednocze??nie za dor??czne wiose??. Ster- 
nik siada jednocze??nie z za??og??. :\Iniej wi??cej to samo robi 
si?? przy przyje??dzie. Po dobiciu do pomostu wyskakuje 
najpierw sternik i przytrzymuje ????d?? za najbli??sz?? odsad- 
ni??, poczem na komend?? i razem wychodz?? z ??odzi wio??la- 
rZe i wyjmuj?? wios??a, k??ad??c je r??wno na pomo??cie. Po 
wYj??ciu wiose??, wracaj?? na swoje miejsca i chwytaj?? za 
Poprzeczki w ??odzi ka??dy obok swego miejsca. Na komen- 
d?? sternika ????d?? zostaje szybko wyj??ta z wody i uniesiona 
nad g??owy wio??larzy, poczem ju?? mo??na j?? zanie???? na 
przeznaczone miejsce do 'wymycia i wytarcia. Zaraz po 
WYniesieniu ??odzi trzeba wr??ci?? na pomost i zabra?? wios??a. 


C:wiczenia dla utrzymania r??wnowagi. 


. Przy pierwszym wyje??dzie na wod?? dobrze ju?? umie- 
J??cej wios??owa?? za??ogi zawsze si?? zdarzy, ??e ????d?? b??dzie 


, 


si?? porz??dnie chwia??a, to te?? pierwszem zadaniem trenera 
jest gruntowne nauczenie za??ogi utrzymania zupe??nej r??w- 
nowagi ??od
i. W tym celu rozpoczniemy od ??wiczenia na- 
st??puj??cego. Na komend?? "pi??ra w g??r??" wszyscy wio??la- 
rze, siedz??c w pozycji zasadniczej, naciskaj?? razem dor??cz- 
ne wiose?? tak, aby pi??ra posz??y mo??liwie wysoko w g??r??. 
Oczywi??cie przy pierwszem tego rodzaju ??wiczeniu jedna 
ze stron nie zd????y podnie???? wiose?? do g??ry i ????d?? silnie si?? 
pochyli. Trzeba wi??c zaraz zakomenderowa?? "pi??ra w d????" 
i wr??ci?? do poprzedniej pozycji. ??wiczenie to trzeba po- 
wtarza?? tak d??ugo, komenderuj??c to "pi??ra w g??r??, to "pi??- 
ra w d????", a?? za??oga nauczy si?? utrzymywa?? zapomoc?? tu- 
??owi zupe??n?? r??wnowag?? i wszystkie pi??ra r??wnocze??nie 
b??d?? mog??y by?? podnoszone i opuszczane bez chwiania si?? 
??odzi. Jako nast??pne ??wiczenie zaleca si?? nast??puj??ce: na 
komend?? "zanurzy??", wio??larze wychylaj?? si?? wprz??d, pro- 
wadz??c wios??a prawid??owo na p??ask nad wod?? i po przekr??- 
ceniu wiose??, szybko je zanurzaj?? tak, jakby rozpocz???? 
mieli poci??gni??cie. W??wczas komenderujemy znowu "pi??ra 
w g??r??" i "pi??ra w d????", ucz??c wio??larzy szybkiego i jedno- 
czesnego zanurzania i wyci??gania wiose?? z wody. Po kil- 
kakrotnem powt??rzeniu tego ??wiczenia ka??emy wio??larzom 
powoli razem i r??wno wykona?? poci??gni??cie a?? do ko??ca 
i w ko??cowej pozycji zn??w powt??rzymy komend?? "pi??ra 
w g??r??' i "pi??ra w d????", ucz??c wio??larzy czystego i r??w- 
noczesnego wyjmowania wiose?? z wody. Jako dalsze ??v.-i- 
czenie wykonamy nast??puj??ce: Po zaj??ciu przez wio??larzy 
pozycji zasadniczej, na komend?? "raz" ka??emy jednej 
stronie podnie???? pi??ra w g??r?? zapomoc?? naci??ni??cia do- 
r??cznych w d????, podczas gdy druga strona odpowiednio 
podniesie dor??czne do g??ry, na komend?? "dwa" zn??w od- 
wrotnie strona podnosz??ca d-or??czne opu??ci je w d????, stro- 
na opuszczaj??ca podniesie je w g??r??. Na komend?? "trzy" 
obydwie strony wracaj?? do pozycji 'Zasadniczej, przywra- 
caj??c r??wnowag?? ??odzi. Po kilkakrotnem powt??rzeniu te- 
go ??wiczenia ka??emy za??odze przyj???? pozycj?? zasadnicz??, 
a sternikowi za pomoc?? ruch??w tu??owia przech)'la?? ????d?? 
to w prawo to w lewo, przyczem zadaniem za??ogi b??dzie 
zapomoc?? ruch??w tu??owi i trzymania sztywno wiose??, prze- 
ciwdzia??a?? naruszeniu r??wnowagi. To samo ??wiczenie ka- 
??emy wykona?? poszczeg??lnie ka??demu z cz??onk??w za??ogi, 
przyczem pozostali musz?? pilnowa?? r??wnowagi. Wszystkie 
powy??sze ??wiczenia maj?? na celu nauczenie za??ogi jak za- 
pomoc?? trzymania i prowadzenia wiose??, maj?? utrzyma?? 
????d?? w sta??ej r??wnowadze i przeciwdzia??a?? chwianiu si?? 
??odzi podczas wios??owania. Chc??c jeszcze lepiej wdro??y?? 
za??odze umiej??tno???? utrzymania r??wnowagi zapomoc?? ru- 
ch??w tu??owia, ka??emy wszystkim wios??owa?? wstecz i zn??w 
pilnowa?? sta??ej r??wnowagi ??odzi. Jest rzecz?? nieulegaj??c?? 
w??tpliwo??ci, ??e tak nauczona za??oga pozna lepiej sztuk?? 
r??wnowa??enia ??odzi, ni?? gdyby kaza?? jej wios??owa?? ca??e 
setki kilometr??w. Po powy??szych ??wiczeniach zastosuje- 
my metod?? nast??puj??c??: Ka??emy jednemu z wio??larzy 
wykona?? kilkana??cie prawid??owych poci??gni????, a reszcie 
siedzie?? spokojnie w pozycji zasadniczej i stara?? si?? za- 
pomoc?? ruch??w tu??owia utrzyma?? r??wnowag?? ??odzi i nie- 
przeszkadza?? wios??uj??cemu. To samo ka??emy powt??rzy?? 
ka??demu z cz??onk??w za??ogi. W dalszym ci??gu ka??emy 
dw??m wio??larzom, siedzi??cym na pierwszem i ostatniem 
wio??le, wychyli?? si?? wprz??d, wykona?? ??agodnie poci??gni??cie 
i po wyj??ciu wios??a z wody i wypr????eniu ramion, pozosta?? 
kilka sekund w tej pozycji, pozostali za./; wio??larze musz?? 
podnie???? pi??ra w g??r?? i stara?? si?? ca??y czas utrzyma?? r??w- 
nowag?? ??odzi. Po kilkakrotne m powt??rzeniu tego ??wiczenia 


{ 



:}98 


s p o R T 


ka??emy je wykona?? innym dw??m wio??larzom, potem jed- 
nej po??owie za??ogi, potem drugiej po??owie za??ogi, a?? wresz- 
cie ca??a za??oga wykona ??agodne poci??gni??cie i w pochy- 
lonej do ty??u postawie za ka??dym razem przez kilka sekund 
pozwoli ??odzi posuwa?? si?? w??asnym biegiem naprz??d, utrzy- 
muj??c r??wnowag?? bez dotykania wody pi??rkami wiose??. 
W dalszym ci??gu nale??y nauczy?? za??og?? hamowania biegu 
??odzi przez lekki nacisk pi??ra na wod?? przy pozycji tu??owia 
lekko pochylonej w ty??, i natychmiastowego przechodzenia 
do wios??owania wstecz przez przekr??cenie wios??a w dulce 
i odwrotnym ruchu wios??a. Dalej nale??y nauczy?? za??og?? 
wios??owania p???? si????. Wios??owanie p???? si???? wcale nie ozna- 
cza wios??owania przy p??ytkiem zanurzeniu wios??a, naod- 
wr??t przy wios??owaniu p???? si???? wios??o musi by?? zupe??nie 
tak samo zanurzone jak przy wios??owaniu ca???? si????, jedy- 
nie poci??gni??cie ma by?? wykonane s??abiej, a wi??c i wol- 
nie}. Po nauczeniu za??ogi tych ??wicze??, nale??y przy wy- 
jazdach cz??sto stosowa?? szybkie i kolejne zmiany komen- 
dy, a wi??c "p???? si????", ca???? si????", "p???? si????", "hamuj", 
"wstecz", "naprz??d" i t. d., a to w celu nauczenia za??ogi 
reakcji na ka??d?? komend?? i umiej??tno??ci utrzymania ??o- 
dzi w r??wnowadze w ka??dej okoliczno??ci. Dla dalszej nau- 
ki o.panowania ??odzi mo??na od czasu do czasu i na kr??tkich 
przestrzeniach kaza?? za??odze wios??owa?? tylko z wyprosto- 
wanemi ramionami, bez kurczenia ich, lub naodwr??t, tylko 
ze skurczonemi ramionami, bez odrzucania ich od tu??owia. 
Mo??na r??wnie?? kawa??kami ??wiczy?? za??og?? w je??dzie jedn?? 
r??k??, w ten spos??b, ??e przy pocli??gni??ciu pracuj?? obydwie 
r??ce, przy wychylaniu si?? wprz??d r??k?? zewn??trzn?? wio- 
??larz podnosi do g??ry. Te ostatnie ??wiczenia lepiej jest 
prowadzi?? nie ca???? za??og??, a przy trenowaniu oddzielnych 
par na dw??jce spacerowej lub w skrzyni wio??larslciej. 


Zaprawa wio??larska. 


Kiedy ju?? za??oga w zupe??no??ci opanowa??a sw??j sprz??t, 
t. j. ????d?? i wios??o i kiedy pod wzgl??dem formy, t. j. lekkie- 
go, wdzi??cznego i niewymuszonego wios??owania nie po- 
zostawia nic do ??yczenia, mo??emy przyst??pi?? do w??a??ciwej 
zaprawy (treningu), czyli do przygotowania organizm??w 
wio??larzy do tego ci????kiego i pe??nego po??wi??cenia wysi??ku, 
jaki ich czeka podczas biegu. Ten okres zaprawy trudno 
jest uj???? w jakie?? szablonowe ramy, i tutaj indywidualno???? 
trenera, ??cis??a obserwacja za??ogi, powinny wskaza?? naj- 
lepsz?? drog??. Zacznijmy wi??c od tego, czego bezwarun- 
kowo robi?? nie nale??y. Metoda naszych amator??w trene- 
r??w polega na tem, ??e w ostatnich tygodniach przed rega- 
tami ka???? za??odze wyje??d??a?? codzie??, lub dwa razy dzien- 
nie na dystans 2000 do 2500 mtr., przyczem w jedn?? stro- 
n?? za??oga wios??uje wzgl??dnie swobodnie, a trener, czy to 
z motor??wki, czy te?? sam bior??c ster do r??ki, po kolei stro- 
fuje ka??dego z wio??larzy, wytykaj??c mu b????dy. Po prze- 
jechaniu tego dystansu, daje za??odze kilkuminutowy odpo- 
czynek i po tym odpoczynku p??dzi za??og?? w tempie rega- 
towem z powrotem do przystani, staraj??c si?? wydoby?? 
z wio??larzy maksimum tego, co wyda?? z siebie mog??. Sy- 
stem ten jest zupe??nie wadliwy. Po pierwsze dlatego, ??e 
;:;trofowanie pojedy??czych wio??larzy przy je??dzie zespo??o- 
wej jest zupe??nie nie na miejscu, a powt??re mordowanie 
wio??larzy codziennym !wysi??kiem szybko ich zniech??ca i do- 
prowadza cz??sto do tego, ??e pojedy??czy wio??larze ucz?? si?? 
"p??dzlowania", t. j. udawania wysi??ku, w .rzeczywisto??ci 
unikaj??c go zupe??nie. Daleko lepiej jest stosowa?? system 
dalekich wyjazd??w, podczas kt??rych najlepiej w milczeniu 
obserwowa?? za??og?? i stosowa?? ??rodki potrzebne do popra- 
wienia poszczeg??lnych wio??larzy prze.z wyjazdy na dw??jce, 
lub te?? stosowa?? odpowiednie ??wiczenia w rodzaju poda- 
nych wy??ej, lub takich, jakie do??wiadczenia lub w??asna 


WODNY 


Rok 9 


inteligencja trenerowi podpowie. Jako dalsz?? wycieczk?? 
rozumie?? nale??y dystans oko??o pi??ciu kilometr??w, przy- 
czem przy je??dzie w piel"WlSz?? stron?? wymaga?? nale??y tyl- 
ko lekkiej pracy i da?? na po??owie drogi wio??larzom pi??cio- 
minutowy odpoczynek. Po p????godzinnym odpoczynku na 
l??dzie, podczas kt??rego mo??na za??odze da?? wypi?? herbat?? 
lub mleko. Jazd?? z powrotem powinno si?? wykona?? bez 
odpoczynku, przy solidnej pracy w tempie 26 do 28 udze- 
rze?? na minut??, kt??re od czasu do czasu nale??y podnosi?? 
do 30-32 uderze??. Trener nie powinien przytem oszuki- 
wa?? za??ogi i je??eli zapowiedzia?? przedtem, ??e przeja??d??ka 
odb??dzie si?? do tego punktu, to nie powinien dodatkowo 
powi??ksza?? dystansu, aby za??og?? jeszcze do pewnego wy- 
si??ku zmusi??. Trzeba zawsze szczerze i po kole??e??sku po- 
st??powa??, aby zyska?? zupe??ne zaufanie za??ogi. Je??eli do 
zaprawy posiadamy, jak to zreszt?? zwykle bywa, p????tora 
do dw??ch miesi??cy czasu, to dobrze jest ten czas podzieli?? 
na dwa okresy: lekkiej i ci????kiej zaprawy. W pierwszym 
okresie, opr??cz pracy na wio??le, trzeba stosowa?? odpowie- 
dnie metody kszta??cenia jeszcze p??uc i serca wio??larzy 
przez uzupe??niaj??ce ??wiczenia, z kt??rych za najlepsze uwa- 
??a si?? biegi i marsze. Codzienny bieg w rannych godzi- 
nach przed rozpocz??ciem przez wio??larzy pracy zarobkowej 
jest bardzo wskazany. A wi??c o 7-ej rano ca??a za??oga na 
boli;ko, lub na inny odpowiedni teren i ??wiczy?? lekki, p????- 
godzinny bieg, poczem stumetr??wka w tempie maksymal- 
nym i z zatrzymywanym na chwil?? oddechem. W okresie 
lekkiej zaprawy r??wnie?? nale??y wyjazdy z pe??n?? za??og?? 
przeplata?? wyjazdami parami na dw??jkach ??wiczebnych, 
a ci z cz??onk??w za??ogi, kt??rzy maj?? 'Wi??cej czasu, powinni 
opr??cz zwyk??ych wyjazd??w, dodatkowo jeszcze mo??liwie 
daleko wyje??d??a?? na jedynkach wy??cigowych. Chc??c przy- 
zwyczai?? za??og?? do marsz??w, praktycznie jest wyznacza?? 


?? ?? . 
.. 
- , 
.. -' .,. 
... 
( -- 
..,.A, 
..;:; - 
. 
. 
.. 
'. 
. 
........ .. 
 
..... 
.,- 



 


Nauk?? p??ywania w szko??ach dla dziewcz??t w Los - Angeles, 
Kalifornia, pobiera??o 3000 uczennic. 



:Rok 9 


s p O R T 


miejsce zbi??rki do zaprawy nie na prz}-stani, a w miejscu 
'O jakie?? 3 kilometry odleg??e od przystani, sk??d ca??a za??oga 
Umiarkowanym marszem powinna si?? uda?? na przysta?? 
i po odbytej przeja??d??ce zn??w odby?? marsz trzykilome- 
trowy ??redniem tempem, poczem dopiero uda?? si?? do domu. 
W czasie ci????kiej zaprawy nie nale??y ju?? m??czy?? za??ogi 
??adnemi dodatkowemi ??wiczeniami, najwy??ej kr??ciutka gra 
w siatk??wk?? lub koszyk??wk?? mo??e uzupe??nia?? codzienne 
??wiczenia. W okresie ci????kiej zaprawy nale??y zwraca?? 
baczn?? uwag?? na djet?? i tryb ??ycia za??ogi, bez zbytniej 
jednak w tym kierunku przesady. Oczywi??cie palenie 
i u??ywanie alkoholu nawet w najmniejszej mierze musi 
by?? zakazane. Picie lekkiego piwa, na jakie niekt??rzy 
trenerzy pozwalaj??, te?? nie jest wskazane, a wog??le, czy 
w okresie lekkiej zaprawy, czy ci????kiej, nie nale??y odbie- 
ga?? od normalnego trybu ??ycia, jakie prowadz?? u siebie 
w domu wio??larze, oczywi??cie je??eli ten tryb ??ycia jest 
rzeczywi??cie normalny, t. j. nie polega na d??ugiem wysia- 
dywaniu po nocach, przejadaniu si?? i innych niehygjenicz- 
nych przyzwyczajeniach. Zwyk??y hygjeniczny tryb ??ycia 
jest wystarczaj??c?? norm?? ??ycia i podczas zaprawy. Naog???? 
nasi wio??larze rekrutuj?? si?? z mniej zamo??nych sfer spo- 
??ecze??stwa i dlatego b????dem jest, jak to si?? dzieje szczeg??l- 
nie przy wyjazdach na zawody mi??dzynarodowe, Mistrzo- 
stwa Europy lub Olimpjady, zbytne rozpieszczenie za??ogi 
przez lokowanie wio??larzy w luksusowych hotelach, sto??o- 
Wanie w pierwszorz??dnych restauracjach i przekarmianie. 
ZWYk??e domowe ??niadanie o ??smej rano, z??o??one z kawy 

bo??owej i pieczywa pszennego z mas??em w wystarczaj??cej 
Ilo??ci do najedzenia si??, bez ??adnych dodatk??w, czy to pod 
Postaci?? jajek, czy w??dliny, najwy??ej z dodatkiem mar. 
melady owocowej, obiad o l-ej, z??o??ony z zupy jarzynowej, 
. bez ??adnych korzennych dopraw, kawa??ka mi??sa, najlepiej 
Wo??owego lub baraniego, ze spor?? ilo??ci?? jarzyn i leguminy, 

odwieczorek o 5-ej, z??o??ony z lekkiej herbaty, owoc??w 
I suchark??w z marmelad?? i kolacja, z??o??ona z kawa??ka mi??- 
Sa z jarzynami lub ryby i szklanki herbaty, oto najw??a- 
-??ciwsze menu, takie zreszt??, jakie \\;??kszo???? oz nas przez 
. ca??e swoje ??ycie spo??ywa. W czasie upa????w nale??y po- 
Wstrzym}"Wa?? za??og?? od zbytniego u??ywania p??yn??w, a za 
to zaleca si?? wi??ksz?? konsumcj?? owoc??w, mleka zimnego, 
'OVomaltiny lub innych tym podobnych p??ynnych od??ywek. 


Sporty uzupe??niaj??ce. 


Opr??cz wspomnianych ju?? wy??ej bieg??w i marsz??w, 
wio??larze powinni przez ca??y rok po??wi??ca?? si?? r????nym 
SPortom, aby stale utrzyma?? organizm w potrzebnej spraw- 

o??ci. Jako najlepsze uzupe??niaj??ce sporty wymieni?? mo- . 
zna: pokojow?? gimnastyk??, uprawian?? zespo??owo przynaj- 
m
iej dwa razy w tygodniu po godzinie, narciarstwo, ??y??- 
Wiarstwo i saneczkowanie zim??, fechtunek, boks, p??ywanie, 
koszYk??wka lub t,iatk??wka. Inne sporty, jak kolarstwo, 
t
nnis, pi??ka no??na, hockey, rzuty, skoki i podnoszenie 
CI????ar??w s?? mniej, a nawet niewskazane. Po????dane jest, 
a nawet powiedzia??bym konieczne, aby ka??dy \\;o??larz po-